Jest temat pt. "Co najtańszym kosztem naprawiliście (dla siebie)?" więc wypadało by był także wątek analogiczny więc zapytam jak w tytule - zepsuliście coś ostatnio? Były łzy czy nerw? Zacznę od siebie. Nowiuteńki tablecik poszedł w kosz. Chciałem odczepić taśmę LCD na płycie i obsunął mi się mały śrubokręcik i zrobił trochę dymu A u Was?
Chwalcie się...
Kupiłem używaną wkrętarkę, chciałem ją rozkręcić i przeczyścić.
Zaczęło się ok tylko jak doszłem do takiego plastykowego pudełka z mechaniką,
gdy je otworzyłem to wszystkie części mechaniczne rozsypały mi się na podłogę
i nie wiem jak je złożyć.
Rzucałem telefonem prestigio psp 5457 . Delikatnie polozyłem go na półce w aucie po czym delikatnie pękać zaczał ekran . Z dnia na dzien coraz bardziej byl popekany . Wiec wkurzylem sie rzucilem go o asfalt wcale nie tak mocno po czym odlecial wyswietlacz i wyleciala cala plyta glowna przez ekran a mocno go nie rzucilem . łez nie było i problemu z tym telefonem tez juz nie .
Próbowałem uruchomić młynek do kawy, który zdemontowałem z ekspresu... Wyszło tak:
1) Spaliłem silnik DC przez podłączenie do gniazdka,
2) Podłączyłem spalony silnik do mostka prostowniczego - mostek wybuchł,
3) A na koniec, próbując zmienić silnik, uszkodziłem mechanizm mielenia(żarna się nie obracają).
No ja akurat popsułem jak dotąd dobre relacje z teściową
Tak mi się skojarzyło
Co do psucia, to podczas wymiany wbudowanego akumulatorka w MP3 zawieruszył mi się przycisk od włącznika więc póki się nie znajdzie zostaje mi włączanie zapałką.
Odkurzanie dywanu w pokoju wstrzymane do odwołania
Uszkodziłem zasilacz ATX PENTAGRAM 430W przy wymianie kondensatorów. Zrobiłem prawdopodobnie zwarcie na płycie i po włączeniu zasilacza poszedł dym.
Obeszło się bez łez, jedynie troche łaciny podwórkowej.
Ludzik z klocków LEGO xD
Taki stary że już mu ręce odpadały a robiłem sobie coś na kształt skoczni narciarskiej w aucie z Technica i po prostu... rozwalił się, tors poleciał na drobne kawałeczki.
Bez łez, j/w łacina podwórkowa.
Tzw. czujnik krawędzi materiału, ustawiak CNC itd. itp. kto w temacie ten wie. Przyrząd do ustawiania detalu na obrabiarce tylko w osiach X i Y nie przełączyłem z osi Z i przywaliłem w detal. Czujnik pogięty i ok 150zł poszło się "walić". Także ostatnio w złości przywaliłem w laptopa, sęk w tym że jestem praworęczny i tak uderzyłem w klawiaturę że akurat w tym miejscu pod nią był dysk. Suma sumarum 250zł poszło na nowy dysk pogięta klawiatura to ok. 60zł do tego modelu.
Dawno temu zestaw noży (48szt.) do frezarki. Dwie tarcze do nacinania zębów w trybach mechanizmów różnicowych. Każda tarcza ma 24 noże na obwodzie. Naprawialiśmy sterowanie (padł posuw) i przy testach, niby naprawiony za którymś razem wózek z tarczami dojechał za szybko do materiału i trrrrrrrrrrrrrrrrrrach. Poszły wszystkie noże...
A i kiedyś syn kolegi przełączył zasilacz w PC na "TURBO" znaczy na 110V bo myślał, że komp będzie szybszy... Płyta, pamięć procek, wszystkie karty.... Ostały się tylko napędy. "Ech, i tak trzabyło już nowy kupić..."
A ja dzisiaj uwędziłem instalację w samochodzie. Nie powiedzieli mi że ktoś w powypadkowcu odwrócił kolorystykę przewodów. Tak, tak! Czerwony szedł do masy (karoseria) a czarny w instalację. Szok! Czarny był plusem a czerwony minusem, he he. Przyszedłem do pracki o 8:00 i wyszedłem bezrobotny o 8:40 bo przecież powinienem był przewidzieć że taka sytuacja w życiu może się zdarzyć. Wszystko mogłem przewidzieć ale nie to. Niestety. Meganka martwa, szef załamany, reszta ekipy Ukraińskiej nie wie o co chodzi a wystarczyło tylko w piątek - nakleić na akku kartkę - UWAGA! ODWRÓCONE KABLE! Człowiek się rozpędził w ciemności z rana i po ptakach. Wyć mi się chce.
Polacy z umową w Polsce? Nieeee... To nie ta bajka. Umowy mają Ukraińce bo muszą mieć poparcie na wizy. Polak? Polak ma Anglię więc i ja zaczynam się pakować. Mam już dość. Śmieć i pomiotło i to we własnym kraju i pomiatany przez swoich a Ukraina ścianę podpiera i się cieszy jak Polak Polaka po garbie leje. Basta.
Wracając do tematu, właśnie uszkodziłem starego laptopa. Wgrałem mu nowy Bios ze strony producenta, bios wgrał się, weryfikacja 100% ok i już nie wstał! Czarny ekran po starcie!
Nie pomaga wyjmowanie baterii itp. Nie wiem co mogło się stać!
Polacy z umową w Polsce? Nieeee... To nie ta bajka. Umowy mają Ukraińce bo muszą mieć poparcie na wizy. Polak? Polak ma Anglię więc i ja zaczynam się pakować. Mam już dość. Śmieć i pomiotło i to we własnym kraju i pomiatany przez swoich a Ukraina ścianę podpiera i się cieszy jak Polak Polaka po garbie leje. Basta.
O to polska właśnie, swój swego zarżnąć by chciał, a cudzego po rękach będzie całował. Co do laptopa to weś no sprawdź wsad czy to rzeczywiście był do twojego modelu, jak nie to SPI flasha na programator reprogram zrobić.
Stary Compaq Evo N610c znaleziony na strychu Chciałem zrobić z niego czytajkę do pdfów i coś mnie pokusiło o zmianę biosu ściągając sterowniki. Miałem F14, wgrałem F15 i cisza. Laptop za stary by coś z tym robić. A co do pracy to nie to że wyleciałem było najgorsze! Najgorsze było to jak Ukraińce nabijali się pod nosem - polak, mechanik - wyleciaaaałłł! łał. Takiej przykrości dawno nie miałem. Czy żałuję? Nieee. Wcale! Mam dość warsztatu w którym nie wiedzą co to cynowanie karoserii i nakładają po 2kg betonu na auta! Zmęczony jestem już wieczną rzeźbą z przymusu.
Aparat cyfrowy. Ośmielił się upaść na podłogę i nastała ciemność. Ani włączyć ani naprawić (naprawa wyjdzie drożej niż kupno nowego). Co najgorzej upadł mi, jak podawałem teściowej, żeby zdjęcia z wesela zobaczyła, a to pech
Dziś popsułem wyświetlacz w Nokii N80. Wymontowałem ten uszkodzony, położyłem obok nowego, zagadałem się, wziąłem do "łapy" i łamiąc w pół wrzuciłem do kartonu z odpadami. Biorę się za zakładanie nowego i szlak mnie trafił. Czemu? Nowy to był ten co w kartonie wylądował.
Elektroniki nie psuję - wręcz przeciwnie, naprawiam.
Psuję za to narzędzia, jakiś czas temu zepsułem siekierę oraz młotek (oba przedmioty pękły na pół), ostatnio odkręcając wkręt złamałem śrubokręt, zaś odcinając przewód 3x2.5mm w drucie pękły mi boczne...
Nie ostatnio, ale opiszę.
Wiele lat temu uszkodziłem matrycę w laptopie myjąc ją delikatnie wodą na brzegach, podczas gdy laptop był włączony. Wyskoczyły paski. Przez jakiś czas pomagało wyginanie jej. Zrobiłem sobie do tego przyrząd z klocków Lego Technic Potem obraz przeszedł w negatyw więc oglądałem obraz pod bardzo dużym kątem (żeby matryca znowu odwracała kolory).
Aż w końcu całkiem padła. Używałem wtedy przez jakiś czas monitora z C64 (z wyjścia S-Video). 640x480, na zielono. Niezły hardcore.
Spoiler:
Po latach doszedłem do było nie tak z matrycą. Wyjątkowo w tym miejscu gdzie myłem matrycę, ścieżki przechodziły po szkle niczym nie zabezpieczone. Woda doprowadziła do elektrolizy i elektrochemicznego przetrawienia ścieżek.
Niefart na maxa.
W końcu kupiłem nową matrycę za 300zł.
Ale długo się nie nacieszyłem.
Robiłem jakieś pomiary przy napięciu sieci, i na USB podałem napięcie fazowe.
Od razu ciemność.
Cudem okazało się że laptop się daje uruchamiać, i w zasadzie wszystko działa (LCD, procek, dysk, RAM, WiFi, Ethernet).
Spaleniu uległ tylko Host USB.
W zasadzie wszystko było by dobrze, gdyby nie fakt że z tego powodu nie szło używać laptopa (nie podłączy myszki, pendriva, programatora USBAsp).
Zauważyłem że działa jeszcze kamera, która miała swojego dedykowanego niezależnego Hosta USB na 3.3V. Pomyślałem że zrobię mały tuning, i do tego Hosta podłączę HUBa USB i tym samym rozwiążę problem.
Ale podczas rozbierania laptopa pomyślałem że wylutuję spalonego (tego głównego) Hosta USB. Przystąpiłem do działania, i tym sposobem uszkodziłem płytę na amen.
Niefart #2 na maxa.
Asus T100TA. Po zabawie w modowanie biosu nie wstał. Zmieniona kość biosu na inną, w innej obudowie. Wszystko cacy. Tyle że nowa kość jest wyższa, z nóżkami, więc po zamknięciu obudowy coś prężyło i nie wstawał. Przy kolejnym otwarciu wyrwałem gniazdo MicroUSB jakimś cudem.
Aktualnie TRUP, nie wstaje, nie ładuje... :/
Karta SIM z T-Mobile.
Kupiłem starter a że oni tam jakiś bezsensowny system dają do tych kart, to wyciągając microsima pękła na cztery części.
Pięć złotych do tyłu. ;(
✨ W dyskusji użytkownicy dzielą się doświadczeniami związanymi z uszkodzeniem różnych urządzeń elektronicznych i narzędzi. Wiele osób opisuje sytuacje, w których doszło do awarii sprzętu, takich jak spalenie dysku twardego WD, uszkodzenie telefonu Prestigio PSP 5457, czy zniszczenie amplitunera Grundig. Inni wspominają o problemach z narzędziami, jak wkrętarka, wiertarka Toya, oraz o nieudanych próbach naprawy, które prowadziły do dalszych uszkodzeń. Użytkownicy często podchodzą do tych sytuacji z humorem, mimo frustracji związanej z uszkodzeniami. Wygenerowane przez model językowy.