Panowie ja wiem, że już to wszystko było wałkowane dziesiątki razy, ale za każdym razem jak się robi coś samemu, to jest jakaś zagwozdka inna niż u innych.
Wątek o solarze za 1500zł znam i czytuję. Wiem, że solar z grzejników panelowych jest lepszy, ale i droższy, i bardziej pracochłonny niż mój, który opisuję poniżej prosząc Was jednocześnie o konstruktywne wskazówki.
Poniżej domu (mieszkam w górach), na stoku nachylonym 45stopni na południe, na czarnej macie rozkładam meander z rury PE20 koloru czarnego (do systemów nawadniania). Rury kupuję 50m, z czego 20m będzie wystawione na ekspozycję słoneczną, a reszta w izolacji idzie rurą PCV 110 w ziemi do piwnicy (cały czas ze stałym wzniosem). Meander kształtuję tak, żeby woda mogła płynąć grawitacyjnie w górę do piwnicy. Bojler jest w najwyższym punkcie instalacji solara.
W piwnicy mam poziomy bojler dwupłaszczowy Biawar WE 24 140l z niewykorzystanym podpięciem do cyrkulacji (schemat załączam poniżej). Dolot ciepłej wody OD solara podpinam poprzez zawór kulowy do tej rurki od cyrkulacji (wchodzi pionowo od dołu bojlera, koniec jest wewnątrz na wysokości osi zbiornika). Wylot zimnej wody DO solara wpinam się trójnikiem w dolot zimnej wody do bojlera.
Układu CO z kotłem węglowym 5kW, podłogówką, płaszczem bojlera nie ruszam. Rura PE wpuszczałaby tlen do instalacji CO i powodowała korozję, ponadto kwestia ucieczki ciepła, zaworów różnicowych itp, itd. Solar będzie działał tylko od wiosny do wczesnej jesieni. Później spuszczam wodę z rury i ją chowam na zimę. Jak rura sparcieje, to za 4 lata wymienię na nową. Koszt nikły. Mógłbym zrobić tak, żeby zimna woda od hydroforu płynęła przez "solar" przy każdym odkręceniu kranu, ale chyba nie ma to większego sensu?
Większość układów z rurą PE działa na zasadzie ogrzewacza pojemnościowego, nagrzana woda z rury jest do wykorzystania. W moim układzie chodzi o to by solar na stosunkowo cienkiej rurze PE 20mm ładował grawitacyjnie wodę użytkową znajdującą się w bojlerze, bez pośrednictwa wymiennika. Bezpieczeństwo zapewni zawór bezpieczeństwa przed bojlerem. Rurę będę łączył na trójniki wciskane PP i opaski zaciskowe. Zawory kulowe na wejściu i wyjściu z bojlera (bez problemu odcinam solar nie ryzykując wybuchu czegokolwiek poza rurką solara lub opaski zaciskowej na złączce. Budżet całości to mniej niż 80zł.
Jeśli to zacznie działać, to docelowo meander z odcinka roboczego solara umieszczę w skrzyni z dnem odbijającym promienie i szklanym wiekiem.
Czy odcinek roboczy 20m nie jest zbyt krótki by naładować w upalny dzień 140l wody do 45 stopni? Lepsza rura cieńsza 16, czy może grubsza 25mm? Wszystko pędzone grawitacją. Odpowietrzanie przy każdym odkręceniu kranu. Pilnie proszę o uwagi i sugestie, bo jutro mam okazję kupić rury i kształtki w hurtowni w dobrych cenach. Następna okazja dopiero za miesiąc.
W drugim domu (w trakcie budowy) z blaszanym dachem 45stopni na południe na 100% zrobię solar z PEX'a umieszczonego pod blachodachówką. Dwa równolegle puszczone meandry po 50m z fi16, ale to oddzielny temat.
Dziękuję