logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Uwaga na akumulatory AA Li-Ion

Szyszkownik Kilkujadek 20 Wrz 2018 11:10 4794 26
  • #1 17450358
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    Posty: 5012
    Pomógł: 211
    Ocena: 1010
    Zobaczcie jak chińczyk sam siebie wkopał, że podaje nie prawdę:
    Cytat:
    Parameters:
    Product Name: AA lithium batteries Micro USB charging
    Shell Material: High-quality fire-proof ABS plastic shell + copper electrode
    Battery cell Type: Premium A + grade lithium polymer battery cell
    Battery service life: 1,000
    micro usb charging cable length: about 25CM/9.84in
    micro usb current: 2a
    Nominal voltage: 1.5V
    Rated capacity: 1250mAh
    Standard charging method: Micro USB input / 5V
    Maximum charge current: 300mA
    The maximum charge voltage: 5.5V
    Fully charged time: about 2 hours
    Maximum discharge current: 2A
    Discharge cut-off voltage: 1.1V
    Product Size: Diameter * Height: about 14 * 50mm/0.55 * 1.97in

    Najpierw podaje pojemność z kosmosu. Ale nie przemyślał, że podając max prąd ładowania i max czas ładowania trochę sam siebie wkopie :-D
  • #5 17450601
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    Posty: 5012
    Pomógł: 211
    Ocena: 1010
    Ma przetwornicę obniżającą napięcie. Z ogniwa na przetwornicę i dopiero na zaciski.
    Ma też osobne gniazdo mikroUSB do ładowania.
    Tak to wygląda:
    Uwaga na akumulatory AA Li-Ion
  • #6 17450630
    teskot
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 2969
    Pomógł: 420
    Ocena: 951
    Coś to wszystko pogmatwane. Jeśli wewnątrz jest istotnie akumulator litowy 3,7V i kontroler ładowania + przetwornica step-down to nasuwają się kolejno pytania:
    -podana pojemność użytkowa 1250mAh to pojemność samego ogniwa? Czy ilość energii zgromadzona dla użytkowego napięcia 1,5V? Na logikę powinno być to drugie bo w przeciwnym razie taki parametr nic nie daje użytkownikowi, który nie będzie przeliczał mAh na mWh tym bardziej nie znając sprawności przetwornicy
    -po drugie jeśli jest przetwornica, a końcowe napięcie rozładowania akumulatora litowego to 3-2,5V to dlaczego podane jest napięcie odcięcia 1,1V? Przetwornica powinna do końca trzymać znamionowe 1,5V dla jak najbardziej efektywnego działania zasilanego urządzenia.
  • #7 17450647
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    Posty: 5012
    Pomógł: 211
    Ocena: 1010
    teskot napisał:
    -podana pojemność użytkowa 1250mAh to pojemność samego ogniwa? Czy ilość energii zgromadzona dla użytkowego napięcia 1,5V? Na logikę powinno być to drugie bo w przeciwnym razie taki parametr nic nie daje użytkownikowi, który nie będzie przeliczał mAh na mWh tym bardziej nie znając sprawności przetwornicy

    Właśnie o to mi chodzi. Gdyby podawano pojemność w Wh to sprawa byłaby klarowna.
    teskot napisał:
    po drugie jeśli jest przetwornica, a końcowe napięcie rozładowania akumulatora litowego to 3-2,5V to dlaczego podane jest napięcie odcięcia 1,1V? Przetwornica powinna do końca trzymać znamionowe 1,5V dla jak najbardziej efektywnego działania zasilanego urządzenia.

    Pod koniec celowo zjeżdża do 1,1, aby urządzenia zasilane mogły podać informacje o słabej baterii.
  • #8 17450769
    Jawi_P
    Poziom 36  
    Posty: 3210
    Pomógł: 259
    Ocena: 701
    Ja nie rozumiem skąd to parcie na te chińskie wynalazki.
    Pomyślmy logicznie. Ilość zgromadzonej energii na jednostkę masy to średnio pewnie x3 dla Li-ion w porównaniu z NI-Mh. Czy ogniwem alkalicznym. Tu mamy obudowę AA, połowę jego objętości zajmuje pewnie przetwornica. Czyli już mamy do dyspozycji niewiele więcej energii niż ze standardowego ogniwa. Sprawność przetwornicy do tego i mamy - kupę panowie.
    Te kombinowane ogniwa są strasznie drogie do tego w porównaniu z akumulatorkiem dobrej firmy.
    Co jest zaletą prezentowanego akumulatora? Widzę same wady. Ktoś powie, bo ma 1,5V, bo można ładować z USB.
    Jakie współczesne urządzenie źle pracuje przy akumulatorku 1,2V zamiast bateryjce 1,5V? Trzeba się nieźle naszukać, do tego powiedziałbym, że to wada urządzenia, a nie jego charakterystyczny parametr.
    Ładowarki dzisiaj w formie wtyczkowej są, zresztą z USB zapewne też bywają.
    Nigdy bym chyba nie kupił takiego zamiennika, niezależnie co deklaruje producent.
  • #9 17451042
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1304
    Pomógł: 11
    Ocena: 207
    Fakt, jakiś paranoiczny pomysł. Dorzucę - konieczność zrobienia specjalnego kabla rozdzielającego zasilanie na kilka wtyczek, lub używania wielu ładowarek (zwykle urządzenia są na kilka paluszków) i zapewne szybkie samorozładowywanie się - przetwornica pracuje cały czas, co prawda na biegu jałowym wiele nie pobiera, ale zawsze coś. Nie sądzę by naładowane, po 3 miesiącach w szufladzie działały. Nie podrabiane enelopy bez problemu.
  • #12 17452986
    zycietogra
    Poziom 2  
    Posty: 2
    żadnych zamiennikow!
  • #13 17453408
    pawelr98
    Poziom 39  
    Posty: 6462
    Pomógł: 413
    Ocena: 1153
    Jawi_P napisał:
    połowę jego objętości zajmuje pewnie przetwornica


    Otóż nie zajmuje połowy.
    https://www.banggood.com/ZNTER-1_5V-1250mAh-U...Battery-p-1069778.html?rmmds=search&ID=514325

    Na jednym zdjęciu widać proporcje ogniwa do przetwornicy.

    Ogniwa Li-ion są lepsze od Ni-Cd/Ni-MH z kilku względów.
    Trzymają stałe 1.5V (istotne dla np. samochodzików zdalnie sterowanych), nie mają efektu pamięciowego no i oczywiście dają się ładować za pomocą tej samej ładowarki co telefon komórkowy.
  • #14 17453432
    Rafikusa
    Poziom 18  
    Posty: 179
    Pomógł: 27
    Ocena: 66
    Cytat:
    Jakie współczesne urządzenie źle pracuje przy akumulatorku 1,2V zamiast bateryjce 1,5V? Trzeba się nieźle naszukać, do tego powiedziałbym, że to wada urządzenia, a nie jego charakterystyczny parametr.

    Może tak tylko jako anegdotka, bez oceniania, czy te takie ogniwa są przydatne czy nie:
    Cyfrowy aparat fotograficzny Sony DSC-H2 (przyznaję, już trochę stary) nie ma specjalnego akumulatorka, a miejsce na dwa ogniwa R6. Razem z aparatem pakowane były dwa ogniwa NiMH i ładowarka. Po kilku latach użytkowania aparat bardzo szybko wyświetlał informacje o pustych ogniwach i wyłączał się. Działo się to z każdymi akumulatorkami, nawet nowymi, które zostały świeżo naładowane.
    Problem z tym aparatem jest opisany w internecie, w kilku miejscach. Ja podłączyłem jedno ogniwo Li-Ion na wyprowadzonych przewodach i aparat pracuje.
    Widać, wada urządzenia, ale dla kogoś, kto chciałby ten aparat nadal używać "normalnie", to taki bajer był by może przydatny.
  • #15 17453442
    Jawi_P
    Poziom 36  
    Posty: 3210
    Pomógł: 259
    Ocena: 701
    pawelr98 napisał:
    Otóż nie zajmuje połowy.

    I co to zmienia, skoro ich pojemność deklarowana to połowa pojemności akumulatora Ni-Mh czy baterii alkalicznej? Należy zaznaczyć - deklarowanej pojemności, a jaka rzeczywista?

    pawelr98 napisał:
    Ogniwa Li-ion są lepsze od Ni-Cd/Ni-MH z kilku względów.
    Trzymają stałe 1.5V (istotne dla np. samochodzików zdalnie sterowanych), nie mają efektu pamięciowego

    Ni-MH też nie mają, ponadto, ten efekt pamięciowy jest bardzo, ale to bardzo nadużywanym określeniem. Najczęściej tym pojęciem określano zwyczajnie padnięte ogniwa. Co mi po trzymaniu napięcia przy tej pojemności, skoro zwykły akumulator działać i tak będzie często dłużej, oraz będzie miał znacznie większą wydajność prądową w impulsie.
    Przy wszelkiej maści urządzeń z silnikami ważniejsze to niż trzymanie napięcia 1,5V, które nota bene współcześnie nie ma znaczenia. Chyba, że dziadowsko zaprojektowane urządzenie.
    pawelr98 napisał:
    no i oczywiście dają się ładować za pomocą tej samej ładowarki co telefon komórkowy.

    W ilości kilku sztuk, jak podany przez Ciebie przykład zastosowania to akurat żadna zaleta. ;)
    Ładowanie tego wynalazku to 300mA max.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Rafikusa napisał:
    Widać, wada urządzenia, ale dla kogoś, kto chciałby ten aparat nadal używać "normalnie", to taki bajer był by może przydatny.

    Dlaczego wada? Pamiętajmy, że to aparat sprzed 12 lat.
    Ten "bajer" nie nadaje się do lamp błyskowych, aparatów etc. Producent deklaruje max obciążenie 2A. To mało. Nawet moduł GSM potrafi wziąć więcej, w krótkim impulsie, ale jednak.
    A co się będzie działo z tą przetwornicą w środku jak zostanie przeciążona? No nie wiemy. Może jednak warto po testować :) Ale za taką kasę?
  • #16 17453463
    WędkarzStoLica
    Poziom 31  
    Posty: 1511
    Pomógł: 146
    Ocena: 300
    Jawi_P napisał:
    Jakie współczesne urządzenie źle pracuje przy akumulatorku 1,2V zamiast bateryjce 1,5V?
    A choćby moja myszka bezprzewodowa :p
    A pewnie znalazłoby się więcej takich urządzeń.
    25% piechotą nie chodzi. Jakby nie patrzeć, to 1/4 napięcia.
  • #17 17453620
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12482
    Pomógł: 622
    Ocena: 1165
    WędkarzStoLica napisał:

    25% piechotą nie chodzi. Jakby nie patrzeć, to 1/4 napięcia.


    Jak by to powiedzieć... Naładowany akumulator może mieć nawet 1,6V
    Tyle samo co bateria.

    Różnica wynika ze sposobu oznaczania baterii i akumulatorów.
    W przypadku baterii podaje się gwarantowane napięcie maksymalne - przy sprzedaży, bateria ma mieć minimum tyle "V", ile na niej jest napisane.

    W przypadku akumulatorów podaje się napięcie nominalne.
    Naładowany akumulator ma wyższe napięcie, które nieco spada, do poziomu ok. 1,3V i przed dłuuuugi czas - jakieś 80% pojemności, utrzymuje się na prawie stałym poziomie, spadając bardzo wolno. Gdy akumulator przekroczy napięcie nominalne, zaczyna się bardzo szybko rozładowywać.

    Bateria zaś rozładowuje się bardziej równomiernie. Zatem gdzieś przy 80% pojemności zrówna się z akumulatorem, a potem będzie tylko gorsza, coraz bardziej obniżając napięcie do jakiś 0,8V gdzie zostanie jej jakieś 20% pojemności i wtedy rozładuje się już bardzo szybko.

    Akumulatory zapewniają po prostu bardziej stabilne i dłuższe zasilanie optymalne.
  • #18 17453953
    Jawi_P
    Poziom 36  
    Posty: 3210
    Pomógł: 259
    Ocena: 701
    Madrik napisał:
    Jak by to powiedzieć... Naładowany akumulator może mieć nawet 1,6V

    Dokładnie.
    u mnie ładowarka firmowa Sanyo do eneloopów ładowała akumulatory do napięcia 1.48V - 1,50V. Teraz używam Litokali LI-500, która ładuje akumulatory do 1,51- - 1.52V.

    Zwykłe ogniwo od akumulatora Ni-MH różni się głownie charakterystyką wydołowania. W ogniwie "zwykłym' spada liniowo od ok 1,55V do czasu wyładowania przy którym urządzenie już nie chce pracować. W akumulatorze jest inaczej, napięcie od około 1,5V spada bardzo szybko do około 1,35 - 1,28V i ten stan jest długo utrzymywany i w zasadzie jak dojdzie do 1,2V dopiero następuje gwałtowny spadek napięcia.

    WędkarzStoLica napisał:
    A choćby moja myszka bezprzewodowa :p
    A pewnie znalazłoby się więcej takich urządzeń.
    25% piechotą nie chodzi. Jakby nie patrzeć, to 1/4 napięcia.

    Nie twierdze, że takich urządzeń brak, ale dzisiaj to już rzadkość by kupić nową myszkę, która nie chce pracować na akumulatorze.
    Takie urządzenie jest to raczej badziew, bo okazuje się, że zasilając je ogniwem 1,5V nie wykorzystuje ono całej pojemności ogniwa. Varta podaje np. dla ogniw swoich alkalicznych pojemność około 3Ah, ale w charakterystyce wyładowania podaje napięcie końcowe 0,9 - 1.05V, zależnie od obciążenia.
    Ten chiński zamiennik, samowyładowanie będzie miał większe poprzez zastosowanie przetwornicy niż wiele urządzeń zapotrzebowanie na energię. A wtedy czy warto dać 20 x cena ogniwa alkalicznego?
    Ten zamiennik miałby zastosowanie dla urządzeń pobierających prąd na stałym poziomie i to na tyle dużym, że baterie krótko by wytrzymywały. Do tego urządzenie musiałoby być wrażliwe na napięcie zasilania. Przy czym ten akumulator ma mniej niż połowę pojemności ogniwa alkalicznego.
    Niszowa sprawa w moim przekonaniu, aczkolwiek gdzieś tam jego zastosowanie może być uzasadnione.
  • #19 17453976
    elektryku5
    Poziom 39  
    Posty: 6294
    Pomógł: 459
    Ocena: 1050
    O ile sam jestem zwolennikiem technologii litowej, to muszę przyznać, że porządne ogniwa NiMH też są niczego sobie, a za większą pojemność zapłacimy mniej niż za ten kombinowany wynalazek.
    Sam do sporadycznego użytku w lampie błyskowej mam eneloopy i jakieś Kodaki, leży to po kilka miesięcy i jest ok, a dłuższe serie też wytrzymują, gdzie prąd rozładowania raczej szybko by wykończył to coś z Chin.

    Dodam, że kiedyś do NiMH się zraziłem, ale wtedy tania ładowarka grzejąca ogniwa swoje musiała zrobić (no i same ogniwa przed każdym włożeniem do aparatu z reguły trzeba było ładować).
  • #20 17453985
    Jawi_P
    Poziom 36  
    Posty: 3210
    Pomógł: 259
    Ocena: 701
    elektryku5 napisał:
    Sam do sporadycznego użytku w lampie błyskowej mam eneloopy i jakieś Kodaki, leży to po kilka miesięcy i jest ok

    To coś z Chin nie nadaje się do lamp, aparatów etc. Max prąd 2A, a taki sprzęt impulsowo może bać dużo więcej.
    Ja jestem ciekaw jak zachowuje się ten zamiennik przy obciążeniu go większym prądem.
    Jestem też ciekaw, kiedy nastąpi wymarcie akumulatorów Ni-MH/Ni-Cd.
    10 lat? 20?
  • #21 17454116
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #22 17454287
    elektryku5
    Poziom 39  
    Posty: 6294
    Pomógł: 459
    Ocena: 1050
    Jawi_P napisał:
    Jestem też ciekaw, kiedy nastąpi wymarcie akumulatorów Ni-MH/Ni-Cd.
    10 lat? 20?


    W elektronarzędziach (wkrętarki) Li-ion są od kilku lat już dosyć popularne w sprzęcie droższym i coraz częściej w budżetowym, aparaty już w większości mają dedykowany akumulator Li-po, NiMH jedynie mają szansę jeszcze długo pozostać w urządzeniach, które jednocześnie mogą być zasilane ze zwykłych baterii.
  • #23 17454327
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23479
    Pomógł: 1904
    Ocena: 6628
    Ładujesz, zostawiasz na półce naładowane a przetwornica zjada energię. Więc w tym wypadku jakoś tego nie widzę.
    Tym bardziej że rzadko spotyka się urządzenie zasilane jednym ogniwem. Więc można połączyć dwa w pakiet. Co prawda napięcie będzie i tak większe. Ale myślę że urządzenia dadzą sobie z tym radę.
  • #24 17455215
    pawelr98
    Poziom 39  
    Posty: 6462
    Pomógł: 413
    Ocena: 1153
    Problem prądu impulsowego można rozwiązać dając równolegle kondensator elektrolityczny.
    Taki patent stosuje się od dawna w różnych wariacjach.

    Wspomaganie rozruchu na superkondensatorach (powoli ładuje je słaby akumulator a one mają dużo niższą rezystancję wewnętrzną i są w stanie dostarczyć prąd na czas rozruchu), lampy błyskowe to też często kondensator ładowany powoli przez przetwornicę.

    Mam jeszcze gdzieś myszkę Microsoftu, która przy 1.2V pokazuje słaby akumulator.
    Teraz na szczęście nie korzystam już aż tyle z urządzeń bateryjnych.

    Ja w zastępstwie 6F22 wstawiam po prostu 2x18650 bo napięcie względnie się zgadza.
    Zamiast 2xLR6 stosuję czasami 18650 + dioda w szeregu(obniżenie napięcia bliżej oryginalnego).

    Tam gdzie jest to możliwe.
    Jeśli nie jest możliwe to można użyć ogniwa 14500.
    Takie same wymiary jak ogniwo LR6. Jeśli urządzenie używa dwóch LR6 to wystarczy zrobić zamiast drugiego ogniwa mostek lub wstawić diodę.
    Moim zdaniem jest to najlepsza alternatywa dla NiCd/NiMH bo oferuje większą gęstość energii.
    Jedynie trzeba rozwiązać problem dopasowania napięcia, diody są najprostszym rozwiązaniem, chociaż mało sprawnym.
  • #25 17455509
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #26 17455717
    Jawi_P
    Poziom 36  
    Posty: 3210
    Pomógł: 259
    Ocena: 701
    pawelr98 napisał:
    Problem prądu impulsowego można rozwiązać dając równolegle kondensator elektrolityczny.
    Taki patent stosuje się od dawna w różnych wariacjach.

    Trzymaj się tematu Paweł. Nie piszemy o konstruowaniu/projektowaniu urządzeń, tylko o zastosowaniu tego zamiennika w miejsce ogniwa 1,5V lub akumulatora Ni-Mh. Oczywiście, że pojemności są po to stosowane, przecież to ich główne przeznaczenie w obwodach zasilania, ale konstruktor w takim przypadku po prostu ma możliwość wyboru innego źródła zasilającego. Nie musi rzeźbić.

    pawelr98 napisał:
    Wspomaganie rozruchu na superkondensatorach (powoli ładuje je słaby akumulator a one mają dużo niższą rezystancję wewnętrzną i są w stanie dostarczyć prąd na czas rozruchu), lampy błyskowe to też często kondensator ładowany powoli przez przetwornicę.

    Tak i co 10-20s będę mógł sobie pstryknąć fotkę. To już dla mnie wyklucza zastosowanie takiego ogniwa.

    pawelr98 napisał:
    Jeśli nie jest możliwe to można użyć ogniwa 14500.
    Takie same wymiary jak ogniwo LR6. Jeśli urządzenie używa dwóch LR6 to wystarczy zrobić zamiast drugiego ogniwa mostek lub wstawić diodę.
    Moim zdaniem jest to najlepsza alternatywa dla NiCd/NiMH bo oferuje większą gęstość energii.
    Jedynie trzeba rozwiązać problem dopasowania napięcia, diody są najprostszym rozwiązaniem, chociaż mało sprawnym.


    No to policzmy na szybko ile z tej energii masz do wykorzystania.
    Li-Ion o ramiarze 14500 ma pojemność 0,9Ah, największy jaki znalazłem to 1,2Ah i myślę, że to wymysł sprzedawcy. Czyli taki akumulator ma gdzieś do 4Wh i to max.
    Akumulatorek 1,2V ma od 2,5 do 3Ah. A alkaliczna bateria ma około 3Ah przy napięciu 1,5V.
    Akumulator Ni-MH więc zgromadzi do 3Wh. Dwa takie akumulatorki dadzą do 6Wh.
    A wg Twojej teorii zastąpienie akumulatorków 2x Ni-mh jednym 14500, dołożenie diody czy przetwornicy niesie za sobą same korzyści?
    Chciałbym je poznać.
    Byłby sens zastąpienia, ale łącząc 14500 równolegle. O ile urządzenie może pracować przy nieco wyższym napięciu.
    Takie zastępstwo ogniw ma sens tylko w przypadku trudno dostępności oryginalnych ogniw, braku akumulatorów w danym rozmiarze itd. Ale kiedy w sklepach na pólkach leża akumulatorki w odpowiednim rozmiarze i to niezłej jakości, przy cenie dwóch piw, to wybacz, ale ja nie widzę sensu utrudniać sobie życia, przeróbkami, kosztami i dokładaniem sobie trudności z ładowaniem.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy akumulatorów AA Li-Ion, które są często reklamowane jako alternatywa dla tradycyjnych ogniw NiMH i alkalicznych. Uczestnicy podnoszą wątpliwości dotyczące podawanej pojemności 1250mAh, która może być myląca, ponieważ nie uwzględnia sprawności przetwornicy oraz rzeczywistej pojemności przy obciążeniu. Wskazują na problemy z prądem impulsowym, który może być zbyt wysoki dla tych akumulatorów, co ogranicza ich zastosowanie w urządzeniach wymagających dużej mocy. Krytyka dotyczy również konieczności stosowania przetwornic, które mogą prowadzić do szybkiego samorozładowania. Uczestnicy dyskusji podkreślają, że tradycyjne akumulatory NiMH, takie jak Eneloop, oferują lepszą wydajność i są bardziej niezawodne w dłuższym okresie użytkowania.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA