Witam - w skrócie. Akumulator jak w temacie, roczny. Samochód został na parkingu na 3 dni z włączonym odbiornikiem, Akumulator wyładował się niemal do zera. Po załadowaniu i dwumiesięcznym jeżdżeniu, napięcie akumulatora stabilizuje się na poziomie 11.5-11.7V. Wystarczy do odpalenia diesla 2.0, ale zdaje sobie sprawę że jest to sporo za mało. Da się coś z tym zrobić? Czy nastawiać się na kupno nowego? Akumulator był podładowywany, zrobiłem ze 3000 km, woltomierz mam w radiu, alternator ładuje prawidłowo....