Zasilanie i ładowanie różnych mobilnych urządzeń poprzez port USB oprócz przesyłania danych już od dawna jest swego rodzaju typowym wykorzystaniem tego portu. Zdecydowana większość nowych pojazdów ma niejako "w standardzie" pokładowy port USB zapewniający oprócz zasilania również dostęp do samochodowego systemu multimedialnego. Co jednak w przypadku gdy nasze auto takiego portu nie posiada? Można oczywiście użyć dedykowanej "ładowarki" podłączanej do gniazda zapalniczki samochodowej lub po prostu zamontować w ukrytym miejscu jakąś niewielką przetwornicę i wyprowadzić sam port. Jednym z ciekawszych "gadżetów" jest taka "ładowarka" połączona ze wskaźnikiem (tak tak, wskaźnikiem gdyż nie jest to miernik) informującym o napięciu panującym w pokładowej instalacji pojazdu. Schludna panelowa obudowa pozwoli zamontować takie urządzenie w estetyczny sposób. Prezentowany gadżet jest wielkości popularnego wskaźnika prądu i napięcia VC-288, poniżej porównanie obu;
Od strony zewnętrznej widać że jeden z wyświetlaczy został zastąpiony bargrafem (linijką LED) a same wyświetlacze zostały przesunięte w lewo aby uzyskać miejsce dla podwójnego gniazda USB. Po przeciwnej stronie, podobnie jak w VC-288 znajdziemy stosunkowo ubogą PCB;
Wyraźnie rzuca się w oczy dławik 150 µH będący głównym elementem przetwornicy 5V dla ładowarki USB. Sterownikiem przetwornicy jest układ PL2733A firmy Pulan Technology;
Jest to scalony sterownik przetwornicy synchronicznej który do pracy wymaga jedynie kilku elementów zewnętrznych;
Oraz przykładowa aplikacja dla ładowarki Quick Charge 2.0;
Według producenta, PL2733A może dostarczyć około 3,1A ciągłego prądu wyjściowego więc deklarowany prąd ładowania 2,1A będzie prawdą jeśli nie obciążymy równocześnie obu wyjść. Mikrokontroler zajmujący się pomiarem i wyświetlaniem wyników jest niestety bez oznaczeń i trudno zgadywać jego typ.
Wskaźnik zaczyna pracę już od około 5,2V, bargraf miga wtedy skrajną czerwoną diodą a ładowarka praktycznie nie dysponuje żadną mocą na wyjściu. Pobór prądu z zasilania to około 6-7mA;
Od około 10,5V wskazania bargrafu zaczynają rosnąć a sam układ ładowarki zaczyna pracować przy około 8,5V, pobór prądu wzrasta do około 15mA;
Od około 13V bargraf pokazuje "Full" a pobierany prąd wzrasta do około 33-35mA. Są również drobne różnice pomiędzy wskaźnikiem napięcia a faktycznym zasilaniem, nie ma to jednak w praktyce znaczenia. Stosunkowo wysoki prąd spoczynkowy raczej eliminuje podłączenie modułu do stałego zasilania gdyż przy dłuższym postoju pojazdu możemy spotkać się z przykrą niespodzianką jaką będzie rozładowany akumulator. Nie dysponuję żadnym większym obciążeniem które mógłbym do USB podłączyć więc w tej roli posłużył rezystor 4,7Ω 10W, dało to prąd nieco ponad 1A. Po kilku godzinach (symulowane ładowanie) przetwornica była lekko ciepła co dobrze wróży. W chwili zakupu moduł kosztował ~19zł na naszym krajowym portalu sprzedażowym. Czy jest wart swej ceny? Być może, ze względu chociażby na łatwość montażu.
Od strony zewnętrznej widać że jeden z wyświetlaczy został zastąpiony bargrafem (linijką LED) a same wyświetlacze zostały przesunięte w lewo aby uzyskać miejsce dla podwójnego gniazda USB. Po przeciwnej stronie, podobnie jak w VC-288 znajdziemy stosunkowo ubogą PCB;
Wyraźnie rzuca się w oczy dławik 150 µH będący głównym elementem przetwornicy 5V dla ładowarki USB. Sterownikiem przetwornicy jest układ PL2733A firmy Pulan Technology;
Jest to scalony sterownik przetwornicy synchronicznej który do pracy wymaga jedynie kilku elementów zewnętrznych;
Oraz przykładowa aplikacja dla ładowarki Quick Charge 2.0;
Schemat blokowy PL2733A
Według producenta, PL2733A może dostarczyć około 3,1A ciągłego prądu wyjściowego więc deklarowany prąd ładowania 2,1A będzie prawdą jeśli nie obciążymy równocześnie obu wyjść. Mikrokontroler zajmujący się pomiarem i wyświetlaniem wyników jest niestety bez oznaczeń i trudno zgadywać jego typ.
Wskaźnik zaczyna pracę już od około 5,2V, bargraf miga wtedy skrajną czerwoną diodą a ładowarka praktycznie nie dysponuje żadną mocą na wyjściu. Pobór prądu z zasilania to około 6-7mA;
Od około 10,5V wskazania bargrafu zaczynają rosnąć a sam układ ładowarki zaczyna pracować przy około 8,5V, pobór prądu wzrasta do około 15mA;
Od około 13V bargraf pokazuje "Full" a pobierany prąd wzrasta do około 33-35mA. Są również drobne różnice pomiędzy wskaźnikiem napięcia a faktycznym zasilaniem, nie ma to jednak w praktyce znaczenia. Stosunkowo wysoki prąd spoczynkowy raczej eliminuje podłączenie modułu do stałego zasilania gdyż przy dłuższym postoju pojazdu możemy spotkać się z przykrą niespodzianką jaką będzie rozładowany akumulator. Nie dysponuję żadnym większym obciążeniem które mógłbym do USB podłączyć więc w tej roli posłużył rezystor 4,7Ω 10W, dało to prąd nieco ponad 1A. Po kilku godzinach (symulowane ładowanie) przetwornica była lekko ciepła co dobrze wróży. W chwili zakupu moduł kosztował ~19zł na naszym krajowym portalu sprzedażowym. Czy jest wart swej ceny? Być może, ze względu chociażby na łatwość montażu.
Fajne? Ranking DIY
