Lubię świat latarek oraz jako, że gotowe konstrukcje przestały mnie interesować postanowiłem zrobić połączenie klasyki z technologią LED.
Założenia:
1) Dioda mocy LED
2) Akumulator LI-ION
3) Wysoka sprawność
4) Zamknąć koszta w 20zł
Jako klasyka padło na lampki sygnalizacyjne. Nową, z dwoma żarówkami można mieć za 9zł. Przeliczając koszt gotowego drivera na PT4115 czy nawet koszt samego układu i dławika doszedłem do wniosku, że poświęcę jedną z moich latarek kupioną z sieci dyskontów za około 5zł zasilana z 4xAA (swoją drogą, koszt samych baterii jest większy, niż cały reflektor). Akumulator pochodzi z jakieś komórki - li-ion 2000mAh. Całość polutowana z wykorzystaniem oryginalnego przełącznika. Dioda z soczewką umieszczona została na aluminiowym radiatorze. Układ ładowania z zabezpieczeniem ogniwa przed nadmiernym rozładowaniam i złączem mikroUSB - kupiony kiedyś w chinach.
Dwa tryby świecenia (+ stroboskop) o takim prądzie diody:
1)1.36A 3.12V
2) 670mAh 2.73V
Więc jest siła
Całość wyszła prawie darmo. Jedynym minusem całego urządzenia jest to, że dla czerwonego szkiełka strumień swiatła jest zbyt mocny przez co świeci na różowo.