logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Najmniejsza ładowarka do telefonu - przykład czego należy się wystrzegać.

398216 Usunięty 06 Sie 2025 15:07 3378 57

TL;DR LABEL_AI_GENERATED

  • Rozebrana miniaturowa ładowarka USB 230V~ 5V/1A okazała się skrajnie tandetnym zasilaczem w obudowie wielkości standardowej wtyczki.
  • W środku widać bardzo małe odstępy między stroną pierwotną i wtórną oraz obudowę, która rozpada się po mocniejszym wciśnięciu wtyku USB.
  • W testach prąd startował od 1A, po czym spadł do około 0,65A przy 4,6V, a obudowa zaczęła się nagrzewać.
  • Urządzenie działa jako awaryjna rezerwa, ale autor uznaje je za niebezpieczne z powodu ryzyka przegrzania, wilgoci i porażenia prądem.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
Słuchaj:
  • Czarna wtyczka zasilająca z wbudowaną ładowarką USB na pomarańczowym tle
    Jakiś czas temu znajomy obdarował mnie ciekawym “cudem techniki” – urządzeniem widocznym na zdjęciu powyżej. Zasada działania? Jak większość tanich ładowarek/zasilaczy tego typu. Moje zainteresowanie wzbudziło jednak coś innego – jak udało się zmieścić pełnoprawny zasilacz w obudowie wielkości standardowej wtyczki 230V~?




    Zajrzyjmy do środka:

    Zbliżenie na wtyczkę ładowarki USB model YC-004 z oznaczeniami technicznymi

    Zbliżenie na czarną ładowarkę USB z wtyczką do gniazda 230V i oznaczeniami technicznymi.


    Urządzenie deklaruje 5V i aż 1A – całkiem sporo jak na coś tak kompaktowego. Faktycznie, wszystko wskazuje na to, że jest to ładowarka:

    Zbliżenie na port USB w czarnej obudowie z pomarańczowym wnętrzem


    Późniejsze testy potwierdziły, że producent nie rozminął się zupełnie z prawdą… Tym bardziej byłem ciekawy, co kryje wnętrze.

    Rozebranie urządzenia okazało się banalnie proste – wystarczyło mocniej wcisnąć wtyczkę USB, by obudowa się rozpadła. I to już pierwsze ostrzeżenie – jakość wykonania i bezpieczeństwo tej ładowarki pozostawiają wiele do życzenia.

    Rozłożona ładowarka USB z widoczną wewnętrzną elektroniką na pomarańczowym tle

    Rozebrana mała ładowarka USB z widoczną płytką PCB i gniazdem elektrycznym


    W środku znajdziemy podstawowe elementy elektroniki, ale czy naprawdę można tym bezpiecznie ładować telefon? Projekt płytki sugeruje, że autor konstrukcji nie do końca zdawał sobie sprawę, że urządzenie będzie zasilane bezpośrednio z sieci 230V.

    Płytka PCB ładowarki z widocznymi elementami elektronicznymi i lutami.

    Zbliżenie wnętrza taniej ładowarki USB z elementami elektronicznymi


    Wystarczy minimalna wiedza techniczna, by dostrzec potencjalne zagrożenia. Temat był już wielokrotnie poruszany na forum – nie chcę się powtarzać. W skrócie: urządzenie może działać, ale krótko – do czasu, aż do wnętrza dostanie się kurz lub wilgoć. Dodatkowo zalecam szczególną ostrożność – najpierw podłączamy kabel USB do telefonu, a dopiero później wtykamy ładowarkę do gniazdka. I najlepiej nie dotykać wtedy telefonu…

    Wystarczy rzucić okiem na odstępy między ścieżkami po stronie pierwotnej (sieciowej) a wtórną (po stronie telefonu) – dramatycznie małe.

    Testy i obserwacje:

    Tak, przeprowadziłem testy – choć uproszczone i niepełne. Nie ładowałem telefonu do pełna, bo trwałoby to zbyt długo, a deklarowane 1A to wartość raczej teoretyczna. Początkowo prąd rzeczywiście sięgał 1A, ale bardzo szybko zaczął spadać. Po chwili obudowa ładowarki zaczęła się nagrzewać, a prąd ustabilizował się na poziomie około 0,65A przy napięciu 4,6V – co i tak uznaję za niezły wynik jak na taką konstrukcję.

    Zanim podłączyłem ładowarkę do gniazdka, skleiłem ponownie obudowę – użyłem popularnej “kropelki”. Niestety, przy kolejnym użyciu klej puścił – dwie połówki obudowy trzymały się na wąskiej, niepewnej powierzchni styku.

    Wygląda to wszystko jak efekt zakładu: „Czy da się zmieścić elektronikę ładowarki w obudowie wtyczki?”. Udało się – ale praktycznie wszystko, co można było zrobić źle, zostało zrobione. Rozpadająca się obudowa, nieodpowiedni projekt PCB, ryzyko porażenia prądem – wystarczy dotknąć telefonu podczas ładowania, by zadrżeć z niepokoju…

    Zalety? Jakieś są:

    Nie będę ukrywał – udało się częściowo podładować telefon. Gdyby nie ryzyko przegrzania, może udałoby się go nawet naładować w pełni. Urządzenie jest niewielkie, więc można je traktować jako awaryjną rezerwę. Wymaga jednak dodatkowego kabla USB – ale taki zwykle znajdzie się pod ręką.

    I to właściwie koniec zalet. Niestety, wady – zwłaszcza te dotyczące bezpieczeństwa – zdecydowanie przeważają. Tytuł tego mini-artykułu nie jest przesadzony – to sprzęt z gatunku “nigdy więcej”.

    Producent nie tylko nie ostrzega przed zagrożeniami, ale wręcz całkowicie zignorował zasady bezpiecznej konstrukcji. To, że ten produkt w ogóle trafił do sprzedaży, budzi poważne wątpliwości.

    Kilka słów na koniec:

    Zdjęć z samego procesu ładowania nie zrobiłem – z premedytacją. Już po rozłożeniu ładowarki wiedziałem, że mam do czynienia z potencjalnie niebezpiecznym produktem. Ryzykowałem tylko tyle, ile trzeba było do przeprowadzenia testu.

    Powiem wprost – miałem w rękach wiele różnych ładowarek, ale czegoś tak tandetnego jeszcze nie widziałem. Jak się u mnie znalazła? Znajomy dorzucił ją do większego zamówienia z AliExpress – brakowało mu kilku złotych do darmowej wysyłki. Przyszła jako “bonus” i trafiła do mnie jako ciekawostka.

    Teraz leży na biurku jako ostateczna rezerwa – na wypadek, gdyby wszystkie inne zasilacze jednocześnie odmówiły posłuszeństwa. Na szczęście mam stary telefon zapasowy – więc nie ryzykuję tego, z którego korzystam na co dzień.

    Mała czarna ładowarka w obudowie wtyczki sieciowej 230V, widok z boku


    Pozdrawiam i przestrzegam – naprawdę warto zachować ostrożność przy takich “okazjach”.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • #2 21627688
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4343
    Pomógł: 272
    Ocena: 1113
    Wyjaśnieniem zasadniczych kwestii może tu być przeznaczenie na rynek inny niż polski czy europejski.
    Są rejony świata i kraje, gdzie nie ma wcale wymagań lub też są znacznie niższe wymagania co do urządzeń zasilanych prądem elektrycznym.
    Chodzi tu, generalnie, o zapisy w prawie.
    Jednocześnie mamy tu dobitny przykład sytuacji, z którą możemy się spotkać w przypadku tzw. indywidualnego importu.

    Czy faktycznie nie ma tam żadnego bezpiecznika od strony sieciowej?
  • #3 21627733
    Urgon
    Poziom 38  
    Posty: 7297
    Pomógł: 197
    Ocena: 2637
    AVE...

    Głównym problemem tej ładowarki jest tylko i wyłącznie zagęszczenie komponentów i brak zachowania minimalnych odstępów. W teorii fizyczne odstępy są wystarczające, w końcu potrzeba 1kV na 1mm wyładowania elektrycznego w powietrzu, więc 0,3mm na 300V. W praktyce jednak sytuacja zmienia się na powierzchni płytki, gdzie drobinki brudu czy niedomyty topnik mogą stworzyć ścieżkę przepływu prądu o wystarczająco niskiej impedancji, by narazić stronę wtórną na wysokie napięcie. Co by rozwiązało problem? Powłoka konformalna na początek, po wcześniejszym umyciu płytki. Lepsza opcja to masa zalewowa. Ale czy to ma sens? W końcu to tylko kwestia dodania odstępów i szczelin izolacyjnych, i ładowarek tak zbudowanych nie brakuje na rynku...
  • #4 21627741
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7354
    Pomógł: 17
    Ocena: 5720
    To jeden z obszarów gdzie rozsądne regulacje miałyby sens, szczególnie w zakresie:
    -bezpieczeństwa
    -sprawności przetwarzania energii
    -generowanych zakłóceń
    -zgodności cech produktu z opisem

    Tzw. szybkie ładowarki nieco podwyższają poprzeczkę, gdyż potrzebny jest układ negocjacji napięcia oraz odpowiednia wydajność prądowa. Niestety w tańszych konstrukcjach szybkich ładowarek problemem może być przegrzewanie.
  • #5 21627764
    Urgon
    Poziom 38  
    Posty: 7297
    Pomógł: 197
    Ocena: 2637
    AVE...

    Tylko że te normy i regulacje już obowiązują. Duży producent, jak na przykład Xiaomi, będzie się trzymał tych norm, bo inaczej dostanie bana na handel z UE. Ale nikomu na zachodzie nieznany Hu Tang Tang Tse będzie klepał tandetne ładowarki robione po kosztach i sprzedawane pod tuzinem różnych nazw w Europie, bo jak go na tym przyłapią, to zmieni nazwę na Tang Hu Tang Tse i będzie robił swoje. Producenci markowych podróbek robią to od dekad, do tego stopnia, że 20 lat temu miałem dres marki Abibas. Przypuszczam, że mógłbym też Lubej kupić torebkę Luis Viffon, gdyby nie to, że ona nie lubi torebek...
  • #6 21627774
    Zwierzak_PAH
    Poziom 29  
    Posty: 1161
    Pomógł: 127
    Ocena: 270
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Wyjaśnieniem zasadniczych kwestii może tu być przeznaczenie na rynek inny niż polski czy europejski.

    Mateusz_konstruktor napisał:
    Jednocześnie mamy tu dobitny przykład sytuacji, z którą możemy się spotkać w przypadku tzw. indywidualnego importu.


    Polecam rozebrać ładowarkę dodawaną do MyPhone dla seniorów (około 130zł).
    Konstrukcja wręcz identyczna, a nawet gorsza, bo tutaj do płytki są kabelki, a w tamtych na żywca wciskane dwa pola płytki w blaszki, bez lutowania.
    Ładowarka ciut większa niż ta, ale płytka w środku praktycznie tych samych rozmiarów.
    Dostałem popsute, miało być dawcą organu ale naprawiłem a dawcą była płytka z żarówki led (mostek + rezystor).
    Też miało ambitne 1A + dogrzewanie mieszkania w bonusie.

    A naprawiłem bo widok śrubki do rozkręcenia poprawił mi humor :)
  • #7 21627787
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21895
    Pomógł: 2033
    Ocena: 5168
    Eeeee, jeszcze nie tak źle. Jak będzie ładowarka z kondensatorem szeregowym i dioda Zenera, beztransformatorowa, to kto pierwszy ją pokaże ?Może zrobimy zawody ?
  • #8 21627802
    Urgon
    Poziom 38  
    Posty: 7297
    Pomógł: 197
    Ocena: 2637
    AVE...

    Najlepszy na świecie podgrzewacz do butelek i słoików Philips Avent miał zasilacz beztransformatorowy. Problem w tym, iż płytka z elektroniką była tuż obok bloku grzewczego, a jedyną izolacją termiczną było pół centymetra powietrza. Plus, całość zrobiona tak, że nie da się tego rozebrać bez niszczenia. Szkoda, bo to był najlepszy podgrzewacz automatyczny - lało się wodę, ustawiało objętość butelki czy słoika, oraz wstępną temperaturę (pokojowa, z lodówki czy z zamrażarki), i całość z automatu podgrzewało do idealnej wartości. Ale już 10-12 lat temu przestali produkować ten model na rzecz jakiegoś badziewia wymagającego pilnowania...
  • #9 21627822
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 12257
    Pomógł: 1356
    Ocena: 3934
    Świąt udzie do przodu coraz szybciej. Sądzę więc, że coraz bardziej zaawansowane i wymagające telefony wkrótce rozwiążą problem tego typu ładowarek. Po prostu spadek prądu czy napięcia będzie oznaczał koniec ładowania... I zwrot ładowarki, która "nie działa". Jeśli takich zwrotów będzie więcej, a zainteresowanie gadżetami coraz niższe, to i import spadnie do zera. A swoją drogą tyle się gada o ekologii czy polityce podnoszenia jakości, a takie buble wciąż są wpuszczane na ponoć silnie regulowany i skrupulatnie kontrolowany wspólny rynek. A więc mamy kolejny, chyba w pełni legalny elektrośmieć, i to z certyfikatem "Conformité Européenne", który miał gwarantować... Właśnie zgodność z politykami dotyczącymi zdrowia, bezpieczeństwa i ochrony środowiska ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #10 21627865
    MikeC
    Poziom 32  
    Posty: 1391
    Pomógł: 201
    Ocena: 972
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Czy faktycznie nie ma tam żadnego bezpiecznika od strony sieciowej

    Patrząc po połączeniu to mostek graetza robi za bezpiecznik :) .
  • #11 21627885
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34330
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9454
    Zwierzak_PAH napisał:
    Konstrukcja wręcz identyczna, a nawet gorsza, bo tutaj do płytki są kabelki, a w tamtych na żywca wciskane dwa pola płytki w blaszki, bez lutowania.

    Gorsza? W wypadku ładowarki z tematu podczas włączania do jej gniazda USB wyleciały bebechy...
    Gdyby nie to, że miałem już co do niej uprzedzenie (co chyba normalne - dla tak małej ładowarki) byłoby realne niebezpieczeństwo że złapię za płytkę przy próbie wyłączenia. Nie powiem - z racji na wykonywany zawód takie pieszczoty miałem sposobność odczuć nie raz. Nie mniej jednak w ogromnym procencie byłem na nie w jakimś stopniu przygotowany - w wypadku gdy taka sytuacja występuje zupełnie niespodziewanie, a delikwent/właściciel ładowarki nie ma wypracowanych odruchów może się to skończyć tragicznie.
  • #12 21627958
    saly
    Poziom 32  
    Posty: 3279
    Pomógł: 89
    Ocena: 1004
    MikeC napisał:
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Czy faktycznie nie ma tam żadnego bezpiecznika od strony sieciowej

    Patrząc po połączeniu to mostek graetza robi za bezpiecznik :) .


    Choć mogli się wysilić zachować bezpiecznik z pocienionej ścieżki.



    Czasem widząc płyty zmywarek pralek czy innych sprzętów, dziwie się dlaczego niektórzy producenci dają pocienione ścieżki do warystorów, a niektórzy konkretne zapewniające porządną pętle zwarcia dla wewnętrznego bezpiecznika. Prąd warystora rośnie w trakcie przepięcia, jeśli te jest zbyt duże to ma wywalić bezpiecznik wejściowy i ocalić urządzenie. Jeśli ścieżki warystora są cienkie te się upalają, bezpiecznik przeżywa ale przepięcie robi spustoszenie w urządzeniu.

    Dodano po 6 [minuty]:

    398216 Usunięty napisał:


    Pozdrawiam i przestrzegam – naprawdę warto zachować ostrożność przy takich “okazjach”.


    Przestroga też dla tych który sprzedają to na polskim rynku importując z Chin, wtedy biorą to na klatę jeśli komuś się coś stanie.
    Jeśli sami kupimy w Azji i wkładamy do gniazda to nasza sprawa i my jesteśmy za to odpowiedzialni.
  • #13 21627973
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 12257
    Pomógł: 1356
    Ocena: 3934
    saly napisał:
    ...biorą to na klatę jeśli komuś się coś stanie.
    Wątpię, żeby udało się wyegzekwować cokolwiek od sprzedawcy - będzie odpowiadał wyłącznie do poziomu wartości towaru. Jeśli produkt jest legalny i dopuszczony do obrotu, posiada wymagane certyfikaty, to na jakiej podstawie dochodzić czegokolwiek za wyrządzone szkody? W takiej sytuacji odpowiedzialność spoczywa głównie na producencie. A sprzedawca czy też importer mogą ponieść odpowiedzialność tylko wtedy, jeśli produkt jest anonimowy lub też producent nie zostanie przez nich wskazany.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #14 21627975
    Zwierzak_PAH
    Poziom 29  
    Posty: 1161
    Pomógł: 127
    Ocena: 270
    saly napisał:
    Przestroga też dla tych który sprzedają to na polskim rynku importując z Chin, wtedy biorą to na klatę jeśli komuś się coś stanie.

    A ile znasz przypadków pociągnięcia do odpowiedzialności ?
    Bo ja za ostatnie 20 lat znam jeden gdzie ładowarka pykła parząc dotkliwie kobietę. I to po wielkich bataliach zasadzono jej odszkodowanie.
  • #15 21627995
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4343
    Pomógł: 272
    Ocena: 1113
    Mobali napisał:
    Sądzę więc, że coraz bardziej zaawansowane i wymagające telefony wkrótce rozwiążą problem tego typu ładowarek. Po prostu spadek prądu czy napięcia będzie oznaczał koniec ładowania... I zwrot ładowarki, która "nie działa". Jeśli takich zwrotów będzie więcej, a zainteresowanie gadżetami coraz niższe, to i import spadnie do zera

    Większość urządzeń zasilanych takimi "ładowarkami" ma wbudowaną detekcję możliwego prądu do pobrania. W efekcie końcowym tenże prąd może być naprawdę niewielki, ale samo ładowanie będzie dokonywane. Osobną kwestią jest fakt wydłużonego czasu potrzebnego do naładowania akumulatora, a co w wielu przypadkach nie jest zauważane.

    Mobali napisał:
    A swoją drogą tyle się gada o ekologii czy polityce podnoszenia jakości, a takie buble wciąż są wpuszczane na ponoć silnie regulowany i skrupulatnie kontrolowany wspólny rynek.

    Rynek takich wyrobów jest kontrolowany w zakresie wystawiania tzw. deklaracji zgodności przez podmiot wprowadzający dany wyrób do obrotu na terenie Wspólnoty Europejskiej, to są dwie różne kwestie.

    Dorzucam, dla porównania, zdjęcia minimalistycznej ładowarki jednego z brandów telefonów typu "dla seniorów" oferowanych na rynku polskim. Deklarowana wydajność to 1A, dostępne napięcie to 5V ("tradycyjne" USB).
    Prosta ładowarka USB 5V 1A i kabel z końcówką wtyczki Euro na tle tektury Ładowarka USB mierząca 70,05 mm zmierzona suwmiarką cyfrową Kaloszowa ładowarka USB mierzona suwmiarką elektroniczną, wynik 22,92 mm
  • #16 21628086
    Urgon
    Poziom 38  
    Posty: 7297
    Pomógł: 197
    Ocena: 2637
    AVE...

    Polecam filmy o ładowarkach:

















    Jest tych filmów więcej, i dają ciekawy wgląd w świat chińskich technik projektowania i produkcji...
  • #17 21628192
    p.kaczmarek2
    Moderator Smart Home
    Posty: 14823
    Pomógł: 659
    Ocena: 12994
    Ten angielskojęzyczny kanał też ma dużo materiałów o takich ładowarkach: https://www.youtube.com/c/DiodeGoneWild
    Przykład:



    Strona autora: https://danyk.cz/index_en.html
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #18 21628213
    cranky
    Poziom 30  
    Posty: 2210
    Pomógł: 70
    Ocena: 418
    >>21627958 miałem taką w łazience. Bateria od telefonu naładowała się do pełna w 0,2s, a po 1,2s zmieniła objętość, żeby więcej w sobie pomieścić.
    (ŻART)
  • #19 21628525
    dktr
    Poziom 26  
    Posty: 940
    Pomógł: 45
    Ocena: 737
    Niby forum techniczne a wszyscy nazywają to "ładowarka". Układ ładowania jest w ładowanym urządzeniu to jest zwykły zasilacz. Polecam jeszcze rozbebeszyć transformatorek, pewnie się okaże że uzwojenia jedno na drugim a jedyna izolacja to lakier na drutach.
  • #20 21628660
    Karol2003
    Poziom 11  
    Posty: 6
    Pomógł: 2
    Ocena: 2
    >>21627995 Fakt, urządzenia (głownie telefony) maja detekcje możliwego prądu do pobrania. Ale tego typu najtańsze ładowarki nie dają informacji jakie realnie natężenie prądu mogą przekazać (albo nic podłączonego do pinów D+ i D-, albo po prostu zwarte ze sobą co daje maks. prąd w okolicy 2A), w dodatku sporo nowych telefonów (np. Samsungi) albo nie będą się ładować, albo będą się "ładować" natężeniem maks. 500mA jeśli nie są podłączone do ładowarki która może zwiększyć napięcie powyżej 5V.
  • #21 21628681
    p.kaczmarek2
    Moderator Smart Home
    Posty: 14823
    Pomógł: 659
    Ocena: 12994
    Wspomnianą detekcję (zwieranie D+ i D-, vs brak jakiejkolwiek detekcji vs dedykowany układ scalony) testowałem w jednym z tematów:
    Dwuportowa ładowarka USB która przyśpieszyła ładowanie mojego iPhone

    Nawet miałem potem zrobić prezentację dla początkujących pod tytułem "jak naładować telefon z zasilacza ATX" i pokazać do czego przydaje się układ typu IP2112 na liniach D+ i D- ale paczka z IP2112 zaginęła w akcji

    Karol2003 napisał:
    zwarte ze sobą co daje maks. prąd w okolicy 2A)

    Wg. zalinkowanych testów było wtedy do 1A, do 2A to dopiero z układem, ale wiadomo, telefony są różne.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #22 21628858
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 9019
    Pomógł: 530
    Ocena: 2532
    Typowy przykład myślenia życzeniowego, że jak jakiś adapter sieciowy ma USB 5 V to jest to przeznaczone do ładowania telefonu. Poniekąd jest to następstwo wymuszonej standaryzacji złącz, jest bowiem ogrom sprzętu wymagają małej mocy np. lampki, latarki rowerowe pobierające prądy 50-100 mA w czasie ładowania. Dzisiejsze telefony się "brzydzą" niskim napięcia 5 V gdzie coraz więcej modeli ma już PD.
  • #23 21628951
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4343
    Pomógł: 272
    Ocena: 1113
    @E8600
    Przedstawiona tu "ładowarka" ma opis "1A", więc upada Kolegi teoria o wykluczeniu jako służącej do jakichś specjalnych celów z wyłączeniem użytkowania celem naładowania akumulatora telefonu.
  • #24 21629100
    cranky
    Poziom 30  
    Posty: 2210
    Pomógł: 70
    Ocena: 418
    E8600 napisał:
    Typowy przykład myślenia życzeniowego, że jak jakiś adapter sieciowy ma USB 5 V to jest to przeznaczone do ładowania telefonu. Poniekąd jest to następstwo wymuszonej standaryzacji złącz,

    Myślenie życzeniowe to pomysł UE z upchnięciem 100W mocy na 20mm2 wtyczki. Ile będzie z tego pożarów - to ich nie martwi (choć dla zmniejszenia ilości pożarów wprowadziła UE specjalny papier do papierosów i zakaz używania niecertyfikowanych rękawic kuchennych).
  • #26 21631320
    zigipl
    Poziom 15  
    Posty: 130
    Pomógł: 2
    Ocena: 32
    >>21629100
    @ElektrodaBot przeanalizuj wypowiedź z tego postu i daj odpowiedź jak to ma się do stanu rzeczywistego.
  • #27 21631332
    ElektrodaBot
    AI od OpenAI ChatGPT4
    Posty: 8904
    Pomógł: 368
    Ocena: 960
    LABEL_AI_GENERATED
    zigipl napisał:
    @ElektrodaBot przeanalizuj wypowiedź z tego postu i daj odpowiedź jak to ma się do stanu rzeczywistego.
    Bezpośrednia odpowiedź
    1. Stwierdzenie z posta, że „UE chce wcisnąć 100 W w wtyczkę o powierzchni 20 mm², co skończy się pożarami”, jest mocno uproszczone i w obecnym stanie techniki częściowo nieprawdziwe.
    2. Standard USB-C/USB Power Delivery (PD) przewiduje do 100 W (a w wersji EPR nawet 240 W), jednak:
    • moc jest negocjowana elektronicznie,
    • prąd 5 A jest dopuszczalny tylko przy kablach z żyłami ≥ 0,52 mm² (20 AWG) i z układem e-marker,
    • urządzenia niespełniające tych warunków pracują w trybie 5 V / 0,5–3 A.
    3. Rozporządzenie UE 2022/2380 wymusza złącze USB-C, ale nie nakazuje obsługi 100 W – minimalny wspólny mianownik to 5 V / 3 A (15 W).
    4. Statystyki pożarów wywołanych złączem USB-C nie wykazują wzrostu; problemy wynikają niemal wyłącznie z podróbek i ładowarek poza normą.

    ---

    Szczegółowa analiza problemu

    1. Parametry elektryczne USB-C i PD
    1.1 Linie zasilania VBUS w złączu C mają cztery równoległe piny (po 2 na stronę), co daje efektywny przekrój ≈ 4 × 0,13 mm² ≈ 0,52 mm² – tyle samo, co wymagany przekrój pojedynczej żyły 20 AWG w kablu PD-5 A.
    1.2 Maksymalna gęstość prądowa ~9,6 A/mm² (5 A / 0,52 mm²) mieści się w normach IEC dla złączy wtykowych przy pracy ciągłej do 60 °C, przy założeniu < 30 mΩ oporności styków.
    1.3 Temperaturę styków monitorują algorytmy PD (USB PD 3.1 „Cable Temperature Event”), a w rozwiązaniach Thunderbolt 4 – dodatkowo czujniki w kablu.

    2. Mechanizmy bezpieczeństwa
    2.1 Negocjacja PD: zanim zasilacz podniesie napięcie > 5 V, urządzenie i kabel muszą wymienić profile PDO. Brak e-markera = blokada > 3 A.
    2.2 Ograniczenie prądu przy wzroście rezystancji styków (USB-IF rekomenduje odcięcie przy ΔV > 250 mV).
    2.3 Normy: IEC 62680-1-2 (USB-C), IEC 62368-1 (bezpieczeństwo AV/ICT), EN 55032/35 (EMC). Spełniające je ładowarki przechodzą test „abuse” 25 cykli 5 A.

    3. Rzeczywiste źródła zagrożeń
    3.1 Podróbkowe ładowarki i kable – brak e-markera, zbyt cienkie żyły, brak izolacji na płytce (prześwit pierwotna↔wtórna < 4 mm).
    3.2 „Ładowarki 5 V / 1 A” z minimalną elektroniką – deklaracja mija się z rzeczywistością, brak obwodów BC 1.2 / PD → telefon ładuje się 0,5 A lub wcale.
    3.3 Najtańsze adaptery USB-C bez transformatora (kondensator szeregowy + zenera) pojawiają się w latarkach-gadżetach – absolutnie nie wolno używać do telefonów.

    4. Kontekst regulacyjny UE
    • Rozporządzenie 2022/2380 (common charger) określa wyłącznie złącze i minimalną kompatybilność 15 W BC 1.2; wyższe moce są opcjonalne.
    • Dyrektywa LVD 2014/35/UE + RED 2014/53/UE + RoHS – producent/ importer musi wystawić deklarację CE i mieć raport badań (TCF).
    • Jeżeli produkt jest „no-name” lub brak możliwości wskazania producenta, odpowiedzialność cywilną i karną ponosi importer (Dz.U. UE L 304/64 art. 20).

    5. Czy 100 W wtyczka „spali dom”? – dane 2022-2025
    • CENELEC TC108X: w bazie RAPEX 2024 r. zgłoszono 17 wyrobów PD > 60 W, z czego 15 dotyczyło braku izolacji sieć–USB, nie przegrzania styków.
    • UL-Solutions raport 2023: awarie cieplne przewodów USB-C stanowiły < 0,02 % zgłoszeń RMA przy > 200 mln sprzedanych kabli.
    • Podsumowanie: ryzyko statystyczne jest niższe niż dla klasycznych wtyczek DC-jack 19 V/3,42 A z laptopów sprzed 2015 r.

    6. Mit „telefon brzydzi się 5 V”
    • Każdy smartfon USB-C musi akceptować 5 V; brak negocjacji = limit 500 mA (USB2) lub 900 mA (USB3).
    • Szybkie ładowanie polega na podniesieniu napięcia (9–20 V) przy umiarkowanym prądzie, aby zmniejszyć straty I²·R w kablu. Stąd wrażenie „nie ładuje”.

    7. Dobre praktyki dla użytkownika
    1. Kupuj ładowarki/kable z logo USB-IF Certified lub z pełnym numerem raportu CB/ENEC.
    2. Unikaj kabli USB-C bez e-markera do laptopów lub powerbanków > 60 W.
    3. Sprawdzaj w telefonie komunikat typu „Ładowanie szybkie/PD”; brak – problem zwykle w kablu.
    4. Do małych gadżetów (lampka, słuchawki) wystarczy zasilacz 5 V / 1 A – nie odwrotnie.

    ---

    Podsumowanie
    • EU nie „upakowuje na siłę” 100 W w każdy port – wymusza jedynie *jednolite złącze*.
    • Specyfikacja USB-C/PD zawiera wielowarstwowe zabezpieczenia przed przegrzaniem i nadprądem, więc certyfikowany sprzęt jest bezpieczny.
    • Ryzyko pożarów wynika w praktyce z niecertyfikowanych, zaniżonych jakościowo wyrobów, a nie z samego standardu 100 W PD.
    • Telefony ograniczają prąd przy 5 V zgodnie z normą – to nie „pogarda”, lecz ochrona właściciela przed przegrzaniem słabego zasilacza.

    ---

    Co dalej?
    1. Jeśli dysponujesz konkretną ładowarką „1 A” z posta – zmierz spadek napięcia przy obciążeniu 0,5 A; < 4,75 V oznacza, że nie spełnia normy.
    2. Rozważ test rezystancyjny styków USB-C (4-przewodowa metoda Kelvin) – > 40 mΩ kwalifikuje kabel wyłącznie do 3 A.
    3. Jeżeli temat Cię interesuje, polecam:
    • USB-IF white-paper „USB-C Cable and Connector Specification Rev. 2.2” (2023),
    • EN 62368-1:2020 – zasady oceny ryzyka energii,
    • Blog „DiodeGoneWild” – rozbiórki tanich ładowarek (praktyczne przykłady odstępstw od norm).
    Możesz mnie wywołać w każdym temacie pisząc @ElektrodaBot. Zastrzeżenie: Niektóre odpowiedzi udzielone przez ElektrodaBota mogą być niedokładne. Elektroda nie ponosi odpowiedzialności za dokładność, rzetelność ani kompletność prezentowanych informacji. Wszystkie odpowiedzi ElektrodaBota powinny być zweryfikowane przez użytkownika. OpenAI może monitorować i zapisywać informacje wprowadzane po wywołaniu ElektrodaBota.
  • #28 21631349
    Urgon
    Poziom 38  
    Posty: 7297
    Pomógł: 197
    Ocena: 2637
    AVE...

    UE nie określa nigdzie, jaką wielkość ma mieć zasilacz. UE określa stosowanie standardowych gniazd. A współczesny smartfon równie dobrze będzie się ładować z nowego zasilacza z PD, jak i z zasilacza 5V/500mA sprzed 25 lat. Tylko w tym drugim przypadku potrwa to dłużej...
  • #29 21631651
    cranky
    Poziom 30  
    Posty: 2210
    Pomógł: 70
    Ocena: 418
    WOW. AI z mojego posta wydumał nawet mit, że "telefon brzydzi się 5V". Jazda po cybergrzybkach?
    Ale rozjaśnił mi, że gęstość mocy w usb to nie jak myślałem 1,2 W/mm2, tylko nawet 12 W/mm2. Klasyczna wtyczka 230 V ma 1,2 W/mm2. Więc może niech Unia nie nakaże, ale pozwoli na pobór mocy 36kW mocy na zwykłej wtyczce schuko.
    Nie przekonało mnie AI i nie rozważam przegrzewania kabli i zasilaczy, ale gniazd i złącz. I skoro odcięcie przy wzroście rezystancji styków to rekomendacja, nie obowiązek, to jest to nic nie warte.
    A co do raportów na temat przyczyn pożarów - przychodzi mi na myśla tka analogia.
    Wg polskiej policji naczęstsza przyczyna wypadków to nie dostosowanie prędkości do warunków na drodze. A według raportu NIK niewłaściwe zaprojektowanie/ oznakowanie skrzyżowań i zły stan nawierzchni.
    I już widzę policjanta, który jako przyczynę wypadku wpisuje złe zaprojektowanie skrzyżowania. Komu wtedy wstawi mandat?
  • #30 21631673
    Urgon
    Poziom 38  
    Posty: 7297
    Pomógł: 197
    Ocena: 2637
    AVE...

    Standardowa wtyczka europejska ma dopuszczalny prąd maksymalny 2,5A. Czyli 575W. Licząc ze średnicy bolca mi wyszło ~45,6W/mm². Tak że ten. Dla przewodu 17 AWG, czyli 1,04mm² dopuszczalny prąd to około 11A, czyli przy 230V około 2,4kW/mm²...
Słuchaj:

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Dyskusja dotyczy bardzo małej, taniej ładowarki USB o deklarowanych parametrach 5 V i 1 A, zamkniętej w obudowie wielkości standardowej wtyczki 230 V. Analiza wnętrza wykazała zagęszczenie komponentów i minimalne odstępy izolacyjne, co stwarza ryzyko przebicia elektrycznego, zwłaszcza przy obecności zanieczyszczeń lub pozostałości topnika na płytce. Brak bezpiecznika sieciowego i niskiej jakości wykonanie to typowe cechy tanich, często importowanych z Chin ładowarek, które mimo posiadania certyfikatów CE mogą nie spełniać norm bezpieczeństwa i efektywności energetycznej. Wskazano, że normy UE dotyczą głównie standardów złączy (USB-C) i minimalnych parametrów (5 V/3 A), ale nie wymuszają wielkości czy konstrukcji zasilaczy. Problemy z ładowarkami obejmują m.in. brak odpowiedniej detekcji prądu na liniach D+ i D-, co skutkuje wolnym lub nieprawidłowym ładowaniem nowoczesnych smartfonów, które często wymagają protokołów szybkiego ładowania i wyższych napięć. W dyskusji poruszono także kwestie bezpieczeństwa instalacji elektrycznych, wpływu jakości styków i przewodów na nagrzewanie oraz ryzyko pożarowe, podkreślając, że większość problemów wynika z użytkowania tanich, nieoryginalnych akcesoriów oraz zaniedbań użytkowników. Przykłady porównawcze obejmują ładowarki do telefonów dla seniorów oraz zasilacze beztransformatorowe, a także omówiono wpływ marketingu i konsumpcjonizmu na wybór sprzętu. Wskazano, że markowe produkty, takie jak Xiaomi, przestrzegają norm, podczas gdy anonimowi producenci często je omijają. Wskazano też na popularne modele mierników marki Aneng (AN870, AN626) jako przykład sprzętu elektronicznego o różnej jakości.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA