Witam,
-rok jest trochę przełomowy. Na skutek braku węgla i jego drastycznych podwyżek nastąpił niesłychany popyt na pompy ciepła i kotły gazowe. Na mojej ulicy dom za domem wywalano kotły węglowe zamieniając je na ww. źródła ciepła. Od kilku dni mamy prawie normalną zimę z całodobowymi temp. poniżej zera. Dwie ostatnie noce w mojej okolicy to temperatura ok. -10C. Sąsiad nie może pompą osiągnąć w chałupie temp. powyżej 20C, co będzie przy -18 na zewnątrz? Niech może ktoś napisze, że z pompą można żyć, to na przyszły rok sobie sprezentuję.
Aha, nie wiem jak z gazem, ale woda na kuchence jakby dłużej mi się zagotowuje.
-rok jest trochę przełomowy. Na skutek braku węgla i jego drastycznych podwyżek nastąpił niesłychany popyt na pompy ciepła i kotły gazowe. Na mojej ulicy dom za domem wywalano kotły węglowe zamieniając je na ww. źródła ciepła. Od kilku dni mamy prawie normalną zimę z całodobowymi temp. poniżej zera. Dwie ostatnie noce w mojej okolicy to temperatura ok. -10C. Sąsiad nie może pompą osiągnąć w chałupie temp. powyżej 20C, co będzie przy -18 na zewnątrz? Niech może ktoś napisze, że z pompą można żyć, to na przyszły rok sobie sprezentuję.
Aha, nie wiem jak z gazem, ale woda na kuchence jakby dłużej mi się zagotowuje.