Cześć,
naprawiam samochodowy przyrząd diagnostyczny SUS-9 produkcji FOUS (Fabryki Obsługowych Urządzeń Samochodowych) - jest to generalnie tradycyjna lampa stroboskopowa "na sterydach", umożliwiająca dodatkowo pomiar takich wartości, jak np. kąt wyprzedzenia zapłonu, obroty silnika, rezystancja styków przerywacza itd. Zmierzone wartości, są prezentowane przez precyzyjny ustrój magnetoelektryczny (galwanometr) na kilku różnych skalach, i to właśnie o niego się wszystko rozbija.
Przyrząd trafił do mnie z odklejoną szybką, która na szczęście była w całości, ale swobodnie poruszała się we wnętrzu obudowy, dociskając ustrój i pozwalając na dostawanie się zanieczyszczeń do środka. O ile brud i opiłki metalu udało się usunąć i miernik przestał się zacinać, o tyle nie jestem w stanie uzyskać czułości zgodnej z tą na naklejce znamionowej - 100uA dla całego zakresu. Po ustawieniu zera mechanicznego i podaniu prądu o wartości 50uA (5V z zasilacza laboratoryjnego, przez rezystor 100k), uzyskuję wychylenie jak na zdjęciach - mniej więcej środek skali, co by się zgadzało. Po zmianie orientacji miernika z pionowej na poziomą, wskazanie nie zmienia się, więc zakładam, że część ruchoma jest prawidłowo wyważona. Niestety, powyżej 70uA ustrój zachowuje się już zupełnie nieliniowo, a po podaniu prądu o wartości 100uA, uzyskuję wychylenie jak na zdjęciu poniżej.
Próbowałem regulować liniowość miernika, delikatnie przekręcając przednie i tylne zawieszenia nici utrzymującej ramkę (tak jak w tym temacie), ale niestety nie przyniosło to żadnych rezultatów. Pomiędzy nabiegunnikami magnesu, znajdowała się też śruba robaczkowa "domykająca" obwód magnetyczny, ale nawet jej całkowite wykręcenie, nie wpłynęło znacząco na czułość. Dodam, że rezystor bocznikowy 1,62k 2%, trzyma parametry. Są jeszcze szanse na poprawienie liniowości w całym zakresie, czy raczej szukać nowego ustroju pomiarowego i starać się wpasować oryginalną skalę?
Pozdrawiam,
xdiax
naprawiam samochodowy przyrząd diagnostyczny SUS-9 produkcji FOUS (Fabryki Obsługowych Urządzeń Samochodowych) - jest to generalnie tradycyjna lampa stroboskopowa "na sterydach", umożliwiająca dodatkowo pomiar takich wartości, jak np. kąt wyprzedzenia zapłonu, obroty silnika, rezystancja styków przerywacza itd. Zmierzone wartości, są prezentowane przez precyzyjny ustrój magnetoelektryczny (galwanometr) na kilku różnych skalach, i to właśnie o niego się wszystko rozbija.
Przyrząd trafił do mnie z odklejoną szybką, która na szczęście była w całości, ale swobodnie poruszała się we wnętrzu obudowy, dociskając ustrój i pozwalając na dostawanie się zanieczyszczeń do środka. O ile brud i opiłki metalu udało się usunąć i miernik przestał się zacinać, o tyle nie jestem w stanie uzyskać czułości zgodnej z tą na naklejce znamionowej - 100uA dla całego zakresu. Po ustawieniu zera mechanicznego i podaniu prądu o wartości 50uA (5V z zasilacza laboratoryjnego, przez rezystor 100k), uzyskuję wychylenie jak na zdjęciach - mniej więcej środek skali, co by się zgadzało. Po zmianie orientacji miernika z pionowej na poziomą, wskazanie nie zmienia się, więc zakładam, że część ruchoma jest prawidłowo wyważona. Niestety, powyżej 70uA ustrój zachowuje się już zupełnie nieliniowo, a po podaniu prądu o wartości 100uA, uzyskuję wychylenie jak na zdjęciu poniżej.
Próbowałem regulować liniowość miernika, delikatnie przekręcając przednie i tylne zawieszenia nici utrzymującej ramkę (tak jak w tym temacie), ale niestety nie przyniosło to żadnych rezultatów. Pomiędzy nabiegunnikami magnesu, znajdowała się też śruba robaczkowa "domykająca" obwód magnetyczny, ale nawet jej całkowite wykręcenie, nie wpłynęło znacząco na czułość. Dodam, że rezystor bocznikowy 1,62k 2%, trzyma parametry. Są jeszcze szanse na poprawienie liniowości w całym zakresie, czy raczej szukać nowego ustroju pomiarowego i starać się wpasować oryginalną skalę?
Pozdrawiam,
xdiax