logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa

tomybb 04 Kwi 2024 22:00 1914 5
  • Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa
    Widoczny na zdjęciu pad od konsoli Xbox został zalany. Prawdopodobnie jakimś sokiem owocowym. Działa, jednak klawisze reagują "opornie", trudno więc mówić aby można go było użytkować w takim stanie. Wiadomo, w grach liczy się precyzja, szybkość "kliknięcia" a teraz o czymś takim nie może być mowy. No cóż, trzeba go rozebrać i zobaczyć czy uda się coś z tym zrobić... Niestety, w tym przypadku aby dostać się do klawiszy, a w zasadzie ich popychaczy czeka nas demontaż dokładnie wszystkiego.

    Jak zawsze, każdorazową rozbiórkę sprzętu rozpoczynamy od odłączenia zasilania. W naszym przypadku jest to akumulator. Z wyjęciem nie ma żadnego problemu, jest na zewnątrz obudowy.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Następnie musimy zdemontować te niebieskie boki.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Trzymają się na zatrzaskach. Ja wykorzystałem tutaj plastikowy otwierak. Trzeba przyznać że dosyć trudno je wyjąć, musiałem trochę się namęczyć jednak plastik z jakiego są wykonane jest dosyć odporny na pęknięcia więc obyło się na szczęście bez uszkodzeń.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Z drugiej strony postępujemy w podobny sposób.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Próbowałem raz z góry, raz z dołu je podważyć ale szczerze mówiąc nie wiem jak byłoby łatwiej, wykorzystywałem tutaj różne sposoby.

    Po demontażu ukażą nam się dwa wkręty które musimy odkręcić.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Kolejny znajduje się pod naklejką gdzie był akumulator.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    W sumie mamy tutaj 5 torxów.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Zdejmujemy ostrożnie górną obudowę.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Wyciągamy "grzybki analogów".

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Widzimy pierwsze ślady substancji obcej. Ale to dopiero początek.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Widok z drugiej strony po ściągnięciu tylnej części.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    W sumie mamy tutaj 4 silniki od wibracji. Dwa większe i dwa małe w przedniej części.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Odłączamy dwa przewody od komunikacji.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Przy okazji spójrzmy cóż to za scalak sygnowany logiem Microsoft.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Musimy także wyciągnąć małą część obudowy przy złączu. Dwa zatrzaski.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Aby uwolnić płytę należy także odlutować po 4 przewody z dwóch stron. Zasilają one silniki wibratorów.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Alternatywą tej czynności, zamiast wylutu jest wyciąganie silników jednak przewody tego mniejszego, z przodu, są dosyć mocno poupychane w całej obudowie. Dużo pracy, dodatkowo istnieje ryzyko przypadkowego ich urwania, najgorzej jeśli się to stanie z częścią laminatu lub zaraz przy obudowie silnika. Oczywiście trzeba zapamiętać, zapisać który gdzie był. Jeden z czarnych przewodów mniejszego wibratora posiada mało widoczny biały pasek.

    Ja zastosowałem tutaj metodę "łączoną" :) tzn. czarne przewody odlutowałem, natomiast większe silniki wyciągnąłem.

    Aby to zrobić trzeba podważyć zaczep.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Odkręcamy wkręty, wyciągamy PCB. Na środku jest złączę, połączenie z kolejną płytką drukowaną...

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    ...którą wygląda tak.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Jedno ze złącz nie jest lutowane, posiada tylko styki które dociska laminat. Najlepiej od razu go wyciągnąć żeby się nie zgubiło.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Odkręcamy kolejną płytkę. Tutaj także widoczne ślady zalania...

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Demontujemy "gumy", wszystko czyścimy łącznie z laminatem, postępujemy podobnie jak przy czyszczeniu pilotów od sprzętu RTV, tutaj mamy ten sam patent jeśli chodzi o przyciski.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Sok, czy też jakaś inna substancja obca dostała się jednak w największej ilości na same popychacze.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Każdy z osobna demontujemy i czyścimy. Łącznie z gniazdem w którym był umieszczony.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    W takim stanie działało to jak ze smarem spowalniającym więc o poprawnej funkcjonalności nie mogło być mowy.

    W celu sprawdzenia czy jeszcze gdzieś nie ma zacieków zdemontowałem także kolejną maskownicę. Tą z przodu. Tu również zatrzaski.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Na szczęście "analogi" są w porządku, nic do nich się nie dostało. Pewnie dzięki konstrukcji "grzybków". Spójrzmy jednak na producenta tych podzespołów do tego pada.

    Pad od Xboxa po zalaniu, naprawa


    Naprawa zakończona powodzeniem jednak jak widać trzeba trochę czasu poświęcić aby usunąć tak błahą, mogłoby się wydawać usterkę. Wszystko przez to że producent tak skonstruował ten właśnie sprzęt. Wymagany jest kompletny demontaż. Przy zalaniu trzeba sprawdzić wszystkie miejsca czy gdzieś nie ma śladów substancji obcej. Ja do czyszczenia używałem izopropanolu i w tej sytuacji spisał się bardzo dobrze zarówno do wyczyszczenia laminatu jak i plastików. Czyściłem nim także styki na gumach jednak zawsze warto sprawdzić czy nie będzie on zbyt agresywny w danym przypadku. Kiedyś ktoś wspominał o tym na forum więc zawsze zalecam ostrożność i pierwsze przetestowania czy dany preparat nie jest zbyt "silny" do konkretnego celu.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    tomybb
    Poziom 26  
    Offline 
    W moich artykułach znajdziecie przede wszystkim: testy, prezentacje gadżetów elektronicznych, modułów, sprzętu pomiarowego, narzędzi, wyposażenia pracowni oraz wszystkiego innego co może przydać się elektronikowi i nie tylko. Nie zabraknie także artykułów o tematyce nieco odbiegającej od elektroniki.
    Specjalizuje się w: naprawa rtv agd, Artykuły Elektroda.pl
    tomybb napisał 1687 postów o ocenie 1642, pomógł 3 razy. Jest z nami od 2006 roku.
  • #2 21038041
    gebe14
    Poziom 13  
    Dzięki, kolego.
  • #3 21038567
    Suszoczarny16
    Poziom 10  
    Dodaj proszę w opisie/tytule od jakiego Xboxa jest ten kontroler i może samą nazwę kontrolera, może ktoś z 'google' będzie potrzebował to szybciej znajdzie :)
  • #4 21040203
    Dydelmax
    Poziom 39  
    Kontroler opisany w artykule to Microsoft Xbox Series Kontroler - Shock Blue (piorunujący błękit). Działa z konsolami Xbox Series oraz ich poprzednikami tj. Xbox One.
    Ile ja się nawymieniałem w tych kontrolerach przełączników tzw. "analogów"... Zresztą nie tylko w tych padach, konsole Sony również borykają się z usterkami dotyczącymi analogów. Pół biedy jeśli nikt wcześniej nie grzebał przy padzie, ale czasami trafiały się kontrolery po nieudanych naprawach z użyciem chyba lutownicy do rynien albo pogrzebacza rozgrzanego w palenisku. Wtedy dochodzi łatanie ścieżek i ich zabezpieczenie, czasem też trzeba uzupełnić brakujące elementy lub wymienić te uszkodzone przez poprzednich "fachowców". Późniejsze centrowanie i kalibracja to już bułka z masłem.
  • #5 21054947
    MichalMwp
    Poziom 11  
    Nie wiem skąd wzięło się żeby do mycia zalewek, niezależnie od rodzaju zalania, stosować izopropanol. W tym przypadku był sok (prawdopodobnie, jak autor zaznaczył) a przecież cukier bardzo słabo rozpuszcza się w alkoholu. Zdecydowaniem lepszym rozpuszczalnikiem jest woda.
  • #6 21055079
    Dydelmax
    Poziom 39  
    MichalMwp napisał:
    Zdecydowaniem lepszym rozpuszczalnikiem jest woda.

    Warto wodę podgrzać do chociaż 40 stopni Celsjusza. Można też dodać odrobinę płynu do mycia naczyń, a po zabiegu zmyć to wodą destylowaną i starannie wysuszyć.
    Dobrym zwyczajem jest też mycie tylko tych miejsc, w których faktycznie widać skutki zalania, oczywiście po wcześniejszym sporządzeniu dokumentacji fotograficznej - w razie odpadnięcia jakiejś części podczas czyszczenia porównanie zdjęć ujawni to natychmiast. Niektórzy gdy tylko słyszą że sprzęt był zalany bezrefleksyjnie wrzucają całą elektronikę do wanny z IPA lub myjki ultradźwiękowej, zamiast najpierw dokonać inspekcji pod mikroskopem...
REKLAMA