Jakiś czas temu na naszym forum pojawiło się kilka artykułów o podstawowych zagadnieniach, min. : "Jak sprawdzić bezpiecznik?" i choć kilka osób uważało iż temat tam poruszany jest zbyt oczywisty to ja jednak uparcie będę twierdził że... może nie do końca. Uważam, że osoby nawet pracujące w branży często "wykładają" się właśnie na tego typu pomiarach... Mój dzisiejszy artykuł skupi się konkretnie na przekaźniku, jak nie dać się samemu sobie oszukać przy jego sprawdzaniu. Sytuacja była wyśmienita ponieważ właśnie taki felerny element mi się trafił. Nic tu nie było symulowane. Pomyślałem więc że przedstawię i opiszę sytuację.
Oczywiście chodzi mi tutaj o przekaźniki elektromagnetyczne, szeroko stosowane w różnorodnych sprzętach elektrycznych, elektronicznych czy motoryzacji. Pamiętać jednak trzeba że występują także inne konstrukcje, ale nie o tym teraz.
Co do podstaw, zasady działania, oznaczeń, symboli - odsyłam do literatury, internetu czy choćby naszego forum:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3102772.html
Tutaj skupiamy się tylko na tym jak taki element sprawdzić.
No i jest nasz uszkodzony bohater odcinka. Niewielki przekaźnik w czarnej obudowie. Zamontowany na PCB, jest to moduł z samochodu. Naciśnięcie chwilowego tact switcha widocznego z prawej powoduje załączenie styku roboczego przekaźnika, co powoduje podanie 12V na wyjście z modułu. Kolejne przyciśnięcie - wyłączenie. Celowo nie przedstawiam całego układu, wysterowania go itd gdyż chodzi mi o pokazanie na tym konkretnym przykładzie działanie, zachowanie samego, przypominam uszkodzonego przekaźnika. Zielony LED nie ma tutaj żądnego znaczenia, proszę się nim nie sugerować
Rozpoczynamy test, moduł wysterowany, multimetr podłączony na wyjściu, jak odbiornik. Po załączeniu pojawia się pełne napięcie, tak jakby wszystko miało być sprawne. Napięcie trochę poniżej 12V ponieważ cały układ zasilony był właśnie z takiego napięcia.
No to może droższy multimetr wykryje jakieś nieprawidłowości? Zobaczcie na filmie jak wygląda to z Sanwą.
Cały czas wszystko wygląda jak należy...
A może stary multimetr analogowy?
Żaden z przyrządów nie wykazał jakichkolwiek nieprawidłowości...
Dioda LED z rezystorem? Na filmie poniżej zielony LED po lewej połączony szeregowo z rezystorem, wpięty do wyjścia, jako odbiornik.
Nic z dotychczasowych metod nie wywołało usterki przekaźnika. A przypomnę że jest on uszkodzony!
.
A zwykła żarówka 12V małej mocy?
W tym przypadku wreszcie coś zaczyna się dziać, Napięcie na wyjściu spada, nie osiąga 12V, żarówka nie rozświetla się całkowicie, przygasa.
Dopiero ostatni test wykazał uszkodzenie. Za taki objaw mogą być odpowiedzialne styki robocze przekaźnika co kwalifikuje go w całości do wymiany. Ten artykuł miał na celu pokazać, iż niejednokrotnie samo sprawdzanie multimetrem, czy sugerowanie się sygnalizacją LED nie zawsze jest prawidłowe. W takim przypadku jak tutaj test musi być wykonany pod obciążeniem. Idealnie do tego celu nadają się tradycyjne żarówki o napięciu i mocy dostosowanej do badanego elementu.Czasem od razu będzie można zaobserwować migotanie, przygasanie nieprawidłową pracę odbiornika. Zastosowanie zbyt dużego obciążenia może tu tylko zaszkodzić, zbyt małe nie zawsze ukaże usterkę. Przypomnę jeszcze na koniec że tutaj działaliśmy przy napięciu ok 12V więc można sobie pozwolić na takie eksperymenty, w przypadku sprawdzania elementów na np. 230V takich testów z uwagi na bezpieczeństwo nie róbmy!
Oczywiście chodzi mi tutaj o przekaźniki elektromagnetyczne, szeroko stosowane w różnorodnych sprzętach elektrycznych, elektronicznych czy motoryzacji. Pamiętać jednak trzeba że występują także inne konstrukcje, ale nie o tym teraz.
Co do podstaw, zasady działania, oznaczeń, symboli - odsyłam do literatury, internetu czy choćby naszego forum:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3102772.html
Tutaj skupiamy się tylko na tym jak taki element sprawdzić.
No i jest nasz uszkodzony bohater odcinka. Niewielki przekaźnik w czarnej obudowie. Zamontowany na PCB, jest to moduł z samochodu. Naciśnięcie chwilowego tact switcha widocznego z prawej powoduje załączenie styku roboczego przekaźnika, co powoduje podanie 12V na wyjście z modułu. Kolejne przyciśnięcie - wyłączenie. Celowo nie przedstawiam całego układu, wysterowania go itd gdyż chodzi mi o pokazanie na tym konkretnym przykładzie działanie, zachowanie samego, przypominam uszkodzonego przekaźnika. Zielony LED nie ma tutaj żądnego znaczenia, proszę się nim nie sugerować
Rozpoczynamy test, moduł wysterowany, multimetr podłączony na wyjściu, jak odbiornik. Po załączeniu pojawia się pełne napięcie, tak jakby wszystko miało być sprawne. Napięcie trochę poniżej 12V ponieważ cały układ zasilony był właśnie z takiego napięcia.
No to może droższy multimetr wykryje jakieś nieprawidłowości? Zobaczcie na filmie jak wygląda to z Sanwą.
Cały czas wszystko wygląda jak należy...
A może stary multimetr analogowy?
Żaden z przyrządów nie wykazał jakichkolwiek nieprawidłowości...
Dioda LED z rezystorem? Na filmie poniżej zielony LED po lewej połączony szeregowo z rezystorem, wpięty do wyjścia, jako odbiornik.
Nic z dotychczasowych metod nie wywołało usterki przekaźnika. A przypomnę że jest on uszkodzony!
A zwykła żarówka 12V małej mocy?
W tym przypadku wreszcie coś zaczyna się dziać, Napięcie na wyjściu spada, nie osiąga 12V, żarówka nie rozświetla się całkowicie, przygasa.
Dopiero ostatni test wykazał uszkodzenie. Za taki objaw mogą być odpowiedzialne styki robocze przekaźnika co kwalifikuje go w całości do wymiany. Ten artykuł miał na celu pokazać, iż niejednokrotnie samo sprawdzanie multimetrem, czy sugerowanie się sygnalizacją LED nie zawsze jest prawidłowe. W takim przypadku jak tutaj test musi być wykonany pod obciążeniem. Idealnie do tego celu nadają się tradycyjne żarówki o napięciu i mocy dostosowanej do badanego elementu.Czasem od razu będzie można zaobserwować migotanie, przygasanie nieprawidłową pracę odbiornika. Zastosowanie zbyt dużego obciążenia może tu tylko zaszkodzić, zbyt małe nie zawsze ukaże usterkę. Przypomnę jeszcze na koniec że tutaj działaliśmy przy napięciu ok 12V więc można sobie pozwolić na takie eksperymenty, w przypadku sprawdzania elementów na np. 230V takich testów z uwagi na bezpieczeństwo nie róbmy!
Fajne? Ranking DIY