Dziadek- jak to dziadek, zobaczył że wszędzie montuje się solary, to wymyślił sobie że też będzie miał swojego własnego solara... takiego kieszonkowego i na przykład jak pójdzie z wnuczkiem na spacerek lub na rybki, to wyłoży swojego solara na kocyk, podłączy smartfona i powie do wnuczka... widzisz- to tak działa, że słonko nam świeci a te malutkie elektrony tak sobie uciekają z dziury do dziury i jak myszy w nocy i wtedy dziadek jest Wielki 👏.
Przechodząc od części marzeniowej do części praktycznej... to już ten wspomniany solarek jest zkonstruowany jak widać na foto numer 1.
Wiem,, wiem... w Lidlu też można kupić takie różne mniejsze solary. Ale tam nie dołączają przy kasie satysfakcji za wykonanie czegoś własnymi rękoma.
Moje paneliki solarowe są już połączone w wersji próbnej, później oklei się je taśmą "Amerykana" foto nr8, w taką składaną harmonijkę, na razie jest okropny galimatias z tymi kabelkami, ale ja wszystko mam rozpisane na papierze i wiem co do czego łączyłem więc wielkiego BUM, nie będzie.
Materiały na paneleki są z oświetlaczy ogrodowych, foto nr. 11, nie z tych takich badziewnych, z jedną diodą -tylko trochę lepsze i średnio dają od 3.30 do 5woltów... do kupu około 8. foto nr.3 i 4
Te ułożone razem są połączone równolegle... dla wzmocnienia amperażu, a ten trochę oddalony, jest połączony z nimi szeregowo, żeby uzyskać powyżej 5 V.
Już przy pierwszej próbie DTR-u wszystko zadziałało tak jak powinno i na foto nr. 13 i 14, ładuje się teraz paluszek bateryjki litowo-jonowej.
Więc jak wszystko działa... to gdzie jest problem?
A no jest... bo jak działają solary to na takim forum jak elektroda nie trzeba tłumaczyć- napięcie z solarów się waha i to dość znacznie, dlatego w zestawach solarowych najdroższym elementem jest chyba -regulator- więc na wyjściu z mojego zestawu mini solarowego, chcę dać ( już dałem) jakiś opornik, foto nr. 2, ale z tym wyliczaniem mam zawsze problem i dobieram go w sposób organoleptyczny, np: duży- to znaczy będzie miał sporo watów... Jak jest jakiś mikry- to raczej dobry do miliwoltów itp. za 10 lub 15 razem trafiam w ten co trzeba 😲😁
Po kilku próbach, aktualnie dołączony jest taki potencjometr przesuwny od odkurzacza samochodowego, foto nr. 9, bo żaden z oporników którymi dysponowałem nie chciał zbić tyle woltów ile ja chciałbym. Teraz jest OK,
obniżam suwaczkiem volty... foto nr. 7 i 6, obserwując woltomierz, żeby na wyjściu osiągnąć około 5 V, bo tyle potrzebuje gniazdo ładowania w smartfonie, ale co się dzieje gdy słoneczko się chowa!!.. wtedy jest akcja SOS i trzeba szybko podkręcać (raczej przesuwać) potencjometr w stronę na MAX, gdzie było 8 V z groszami, żeby nie przerywać ładowania bo przy spadku napięcia, w smartfonie zaświeca się ekran i pokazuje brak ładowania !!... i właśnie ten problem należałoby jakoś rozwiązać, więc dlatego powstał ten temat i moja prośba do chcących pomóc.
(w tym momencie nadmieniam że ja tam zawsze wciskam tą ramkę z "pomocny post" oczywiście nic nie sugeruje tylko tak głośno myślę) 😁🍀👌,,, bo w zasadzie to sam tego nie zrobię, gdyż nie byłem kształcony w dziedzinie elektroniki ani nawet elektryki 😱...
Ale tak myśląc teoretycznie względem rozwiązania tego problemu, to pewnie będą potrzebne takie elementy jak: jakiś mały kondensator elektrolityczny foto nr.10, dla podtrzymania woltów gdy słonko zajdzie👎 taka mała cewka pierścieniowa i pewnie jeszcze parę innych elementów...
być może da się wykorzystać te różne części elektroniczne których mam pod dostatkiem-
lub w jakimś gadżecie domowo-elektronicznym, który przeważnie leży gdzieś w kącie, użyty raz czy dwa, znajduje się taki mały stabilizatorek, którego można byłoby w całości wykorzystać i dolutować do tego "mojego układu słonecznego"
👍😁😂.
Fajne? Ranking DIY