logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Skąd mit o posrebrzanych i złoconych przewodach audio, czy to ma sens?

andreyatakum 21 Maj 2026 03:25 2028 40

TL;DR

  • Mit o posrebrzanych i złoconych przewodach audio twierdzi, że lepsze od beztlenowej miedzi są srebro albo złoto w kablach sygnałowych.
  • Źródłem przekonania jest technika łączności radiowej i wojskowej z ery lamp, gdzie srebrzone druty stosowano w obwodach wysokiej częstotliwości i cewkach rezonansowych.
  • Miedź ma rezystywność 1,72×10⁻⁸ Ω·m, srebro 1,59×10⁻⁸ Ω·m, a różnica wynosi tylko około 6%; warstwa naskórkowa srebra to około 65 µm przy 1 MHz.
  • W obwodach akustycznych srebrzenie nie poprawia brzmienia, bo efekt naskórkowy jest znikomy, a złoto ma rezystywność o około 30% większą niż miedź.
Wygenerowane przez model językowy.
📢 Słuchaj (AI):
  • #31 21910664
    elukam
    Poziom 18  
    Posty: 404
    Pomógł: 8
    Ocena: 179
    No cóż, gdybym sam nie zobaczył, to bym nie uwierzył.
    I co, komuś jeszcze żal Unitry? :)
    Audiofile raczej takiego plastiko-paździerza jak Amator Stereo nie używają.
    Może wcześniej nikt nie zauważył, bo nikt nie próbował z tego nagrywać? :) A jeśli nagrywał na lampowego szpulowca z wejściem o impeddancji jak oscyloskop, to przy 0,5m przewodzie miał te 10k teoretycznego pasma. Ani radio ani magnetofon i tak tyle nie przenosiło, więc mogło być ok.
  • #32 21910673
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4984
    Pomógł: 409
    Ocena: 1826
    Macosmail napisał:
    220k to duże przegięcie. Spojrzałem na ten schemat pobieżnie i rzeczywiście są tam takie rezystory, ale to bardziej jest chyba wejście niż wyjście.

    Popatrz dokładnie i nie odkrywaj ameryki :)

    Przy krótkim przewodzie połączeniowym było wszystko normalnie.
    Rezystor 220kΩ jest tam dlatego, że sygnał wzięty jest ze wzmacniacza kompensacyjnego dla biernej barwy tonu, więc sygnał jest tu wyższy o ok 10dB (ok 3x), więc po prostu jest rezystor o tak dobranej wartości.

    Do łączenia sprzętów produkowano "króciaki" na 40 lub 50cm, szczególnie do łączenia elementów w wieży audio, wówczas niewielka pojemność (szczególnie tanich kabli z ośmioma drucikami w ekranie) nie wpływała na pasmo.
    Przewód o którym pisałem miał ich w tkanym oplocie (tak, były takie) co najmniej "pindzisiont", szkoda, że nie policzyłem :)
  • #33 21910680
    elukam
    Poziom 18  
    Posty: 404
    Pomógł: 8
    Ocena: 179
    pikarel napisał:
    więc po prostu jest rezystor o tak dobranej wartości

    Nie powiem, żebym rozumiał ten wywód i płynącą z niego (jak sądzę, w zalożeniach) logikę :)
    Możesz rozwinąć, na czym polega ten dobór wartości?
  • #35 21910735
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4984
    Pomógł: 409
    Ocena: 1826
    elukam napisał:
    pikarel napisał:
    więc po prostu jest rezystor o tak dobranej wartości

    Nie powiem, żebym rozumiał ten wywód i płynącą z niego (jak sądzę, w zalożeniach) logikę :)
    Możesz rozwinąć, na czym polega ten dobór wartości?

    Jeśli nie rozumiesz tematu, to po co piszesz?
    Nie mam obowiązku uczyć cię, ale napiszę w skrócie: to dopasowanie wejścia z wyjściem.
    Napięcie wyjściowe dla zapisu na magnetofon (z tunera czy CD) przyjmuje się 1mV/kΩ. Jeśli rezystancja wejściowa magnetofonu ma 47kΩ - 100kΩ , to rezystor o wartości 220kΩ z rezystancją wejściową tworzy dzielnik od 1/5 do 1/3. Z tego wniosek, że napięcie z przedwzmacniacza w Amatorze przed tym rezystorem 220kΩ ma wartość powyżej 250mV, a to mogło powodować przesterowanie stopnia wejściowego niektórych magnetofonów.
    Polecam lekturę książek p.Feszczuka, p.Witorta lub podręczników szkolnych dla techników elektronicznych.
  • #37 21910941
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6461
    Pomógł: 215
    Ocena: 857
    rosomak19 napisał:
    kjoxa napisał:
    https://www.youtube.com/watch?v=2kjQs3d51i0

    Heh nic dodać, nic ująć .

    Ale takie bezprzewodowe kable ułatwić mogą wiele :)
  • #38 21911267
    elukam
    Poziom 18  
    Posty: 404
    Pomógł: 8
    Ocena: 179
    pikarel napisał:
    Jeśli nie rozumiesz tematu, to po co piszesz?

    Chyba to logiczne, że pytam o coś co jest dla mnie niezrozumiałe.
    Faktycznie! Teraz sobie przypominam, że było w czasach pocztówek muzycznych coś takiego jak wejście mV/k. Zdaje się, związane z użyciem pojedynczego wejścia zarówno do mikrofonu jak i innych źródeł. Rozwiązanie tak archaiczne, że zupełnie wyleciało mi z pamięci. Nawet kiedy przed wielu laty bawiłem się w elektronikę do magnetofonów, było to już niestosowane. A przynajmniej nieużywane.
    Wymieniając opornik na mniejszy też zniszczyłeś ten koncept.
  • #39 21911355
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6461
    Pomógł: 215
    Ocena: 857
    Golarka do CD to rozumiem, ale demagnetyrzator to chylę czoła przed pomysłodawcami pomysłu.
    Znam przypadek, gdzie serwis twierdził, że wieża SONY (cos około 2000 roku, bardzo popularny model mini) uszkodziła się od płyt przegrywanych. Tak, że można wszystko uzasadnić.
  • #40 21911516
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4984
    Pomógł: 409
    Ocena: 1826
    elukam napisał:
    Wymieniając opornik na mniejszy też zniszczyłeś ten koncept.

    Faktycznie, o tym nie pomyślałem; zniszczyłem koncept, za co powinienem odsiadywać dożywocie :)
    Jednak dzięki temu, że znałem ten koncept mogłem go zniszczyć; po analizie schematu znaleźć powód problemu i go w prosty sposób usunąć.
    Dodam, że M531S ma duży margines przesterowania. Jedynym kłopotem w tym magnetofonie są/były krótkie (40 mm) potencjometry w regulacji wszystkich parametrów, więc także i zapisu.

    W opisywanym przeze mnie przypadku wystąpił wpływu długiego kabla połączeniowego, więc powinienem albo polecić użycie kabla 0,5m albo użyć odpowiednich DI-Boxów (poczytaj, co to jest), jednak w "tamtych czasach" stosowaliśmy je tylko w nagłośnieniu (kupowane za dewizy)
    Sprzęty domowego użytku po prostu "modernizowano" na potęgę we własnym zakresie, dla naprzykładu: wymiana głowic uniwersalnych na głowice ALPS, wkładek gramofonowych na Shure, wzmacniaczy w Radmorze przez wymianę płytki wzmacniacza mocy na pozbawione TIM-ów (firma z Gdańska lub Gdyni sprzedawała te wzmacniacze, ale głównie transkodery Secam-Pal).
    To nie było ałdiowódó, to było wymienianie tego, czego producent nie mógł zastosować, bo np. "wkład dewizowy" przekraczał dopuszczalne limity.

    W temacie złocenia;
    złocenie nóżek w polskich BCAP (stosowane np. w modułach automatyki przemysłowej, telefonii) wciąż było stosowane, choć z zachodu już szła technologia plastiku i pobielane nóżek wszystkiego. To potaniło "tysiąckrotnie" ich produkcję, a więc i cenę sprzętu. Ciągła miniaturyzacja pociągnęła wielka skalę integracji układów scalonych, a więc cyfryzację wszystkiego, co było modne, więc można było wpuścić na rynek całkiem nowe gadżety, nie do pomyślenia kilkanaście lat wcześniej.

    Złoto jest nadal tam, gdzie nie można się go pozbyć; na stykach procesorów, kart rozszerzeń, modułów.
    Aha, i na stykach bezpieczników w ałdiowódó.
  • #41 21911724
    elukam
    Poziom 18  
    Posty: 404
    Pomógł: 8
    Ocena: 179
    >>21911516 Może nie dożywocie, ale dumny ze sposobu rozwiązania problemu też nie powinieneś zanadto być. Duży opór był tam niewpływający na działanie układu. Zmniejszając go do 10k zasadniczo potencjalnie wprowadziłeś zwrotne zakłócenia do toru wzmacniającego. Mogło skończyć się odbiorem stacji KF a w gorszym przypadku jakimiś sprzężeniami. Prawidłowo, zgodnie ze sztuką, należałoby tam dodać po tranzystorku w postaci separacyjnego wtórnika.

    Pamiętam wymiany głowic na Alps-y z utwardzanym rdzeniem. Było to niestety robione przez ludzi o wiedzy technika, czyli żadnej. Głowica w magnetofonie jest elementem istotnie wpływającym na parametry odczytu i bardzo istotnie na parametry zapisu. Wymiana głowicy na elektrycznie podobną ale jednak inną to w następnym kroku korekcja charakterystyki plus ponowne strojenie lub nawet konieczność przerobienia układu zadawania prądu podkładu. Chyba że komuś po tym zabiegu wystarczała "żyleta" w postaci przeregulowania tonów wysokich :)
📢 Słuchaj (AI):

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy mitu o posrebrzanych i pozłacanych przewodach audio oraz ich rzekomym wpływie na brzmienie. Uczestnicy wskazują, że różnica rezystywności srebra i miedzi jest niewielka, a samo srebrzenie przewodów daje znikomy efekt; większy sens ma zwiększenie przekroju żyły miedzianej niż stosowanie srebra. Podkreślono, że w paśmie audio efekt naskórkowy jest mało istotny, natomiast znaczenie mają ekranowanie, symetryzacja, pojemność kabla, rezystancja wyjściowa źródła i impedancja wejściowa urządzeń. Zwrócono uwagę, że złocenie ma głównie sens antykorozyjny i kontaktowy w stykach oraz w układach wysokiej częstotliwości, a w sprzęcie RTV/audio często pełni funkcję estetyczną lub marketingową. Pojawiły się też przykłady, że w źle zaprojektowanych torach audio długi lub pojemnościowy przewód może realnie ograniczać pasmo, szczególnie przy magnetofonach i połączeniach DIN-DIN, ale w typowych połączeniach między komponentami różnice kabli są zwykle niesłyszalne.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA