logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Spacer po Odrach - komputerach zaprojektowanych i zbudowanych w Polsce

TechEkspert 24 Cze 2026 20:44 3717 82

TL;DR

  • Seria komputerów Odra z wrocławskiego Elwro pokazuje rozwój polskich maszyn obliczeniowych od prototypów lampowo-tranzystorowych po komputery na układach scalonych TTL.
  • Omawiane są konstrukcje Odra 1002, 1003, 1013, 1103, 1204, 1304, 1305 i 1325 oraz ich pamięci bębnowe, ferrytowe i moduły tranzystorowe.
  • Odra 1002 z 1962 r. pracowała na słowach 36-bitowych i wykonywała 800 dodawań na sekundę, a pamięć bębnowa mieściła 4096 słów.
  • Odra 1305 osiągała 370 000 dodawań na sekundę, Odra 1325 280 000, a łącznie wyprodukowano ponad 1000 komputerów Odra.
  • Brakuje pełnych schematów serii, a część opisów pozostaje otwarta, więc tekst miesza historię, zdjęcia i techniczne domysły.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
📢 Słuchaj (AI):
  • #31 21928597
    PRL
    Poziom 41  
    Posty: 6915
    Pomógł: 953
    Ocena: 899
    gregor124 napisał:
    W takim razie dlaczego swoje komputery sprzedawał tak drogo, dużo drożej od innych amerykańskich producentów?


    Że się wtrącę. Nie kupuj składaka, kup Optimusa, który kosztował 2x tyle, co składak. :)
    Takie to porównanie.

    P.S. Optimusy nie były składane, były odlewane w całości. ;)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #32 21928606
    Zbych034
    Poziom 39  
    Posty: 4682
    Pomógł: 549
    Ocena: 1414
    A ja myślałem iż był drukowany w całości.
  • #33 21928654
    wryszard
    Poziom 12  
    Posty: 29
    Pomógł: 1
    Ocena: 3
    Produkowano również takie konstrukcja jak PRS4a
    W początkowej produkcji z pamięcią ferrytową.
    Producenta nie pamiętam ale chyba to był EMAG.
    Pracowały one najczęściej w kopalniach. Poprzez rożnego rodzaju oprogramowanie oraz oczujnikowanie monitorowały stany środowiska w kopalach.
    Metanometria, sejsmologia, sejsmoakustyka, system HADES.
  • #34 21928661
    CHOPIN66
    Poziom 15  
    Posty: 653
    Pomógł: 3
    Ocena: 249
    gregor124 napisał:


    Na tym później skorzystały i Atari, i Commodore, ale wkrótce i one musiały zbankrutować, nie mogąc konkurować z coraz tańszymi klonami PC z Azji.



    Akurat Commodore zbankrutowało przez anachroniczny model zarządzania .
    Mieli np. zamówienie na 10 tys. Commodore PC i menadżer odrzucił je stwierdzając , że PC'et nigdy się nie przyjmie a wszystkie transakcje po wyżej jakiegoś progu musiał osobiście podpisywać sam Tramiel. Poza tym PC'ety w latach 90 rozpoczęły szaleńczy rajd za megahercami bo intel co 2 lata wypuszczał procesor mający coraz więcej za megaherców a dzięki licencjom procesory klasy 386 i 486 produkowały czołowe firmy jak Texas Instruments , AMD , Ciryx podczas gdy Commodore i Atari kurczowo trzymały się mocno przestarzałych w 1992 procesorów Motoroli z serii 68k. I właśnie gdyby Commodore przeszło na procesory Intela i wdrożyło w Amigach chipset AAA ( potocznie nazywany Super AGA lu SAGA) z rozdzielczością 1280x1024 przy odświeżaniu 72Hz i Hombre z rozdzielczością 1280x1024 co w 1993 robiło by wrażenie i to na jednym chipie graficznym - PC wymagały dwóch kart graficznych obsługujących ich łączenie .
    https://en.wikipedia.org/wiki/Advanced_Amiga_Architecture_chipset
    https://en.wikipedia.org/wiki/Amiga_Hombre_chipset
    To by nie zbankrutowali a Amigi nadal były by sprzedawane z szyldem Commodore.
  • #35 21928826
    gregor124
    Poziom 29  
    Posty: 1604
    Pomógł: 99
    Ocena: 851
    >>21928597
    Taki Optimus płacił podatki i dawał zatrudnienie oraz gwarancję, że jak klient przyjdzie z reklamacją po kilku miesiącach, to nie mógł mu, jak domowi składacze, powiedzieć: eee tam panie, ja teraz sprzedaję warzywa, bo jest sezon, ale jak pan będziesz potrzebował nowego kompa na Boże Narodzenie, to pan zadzwonisz, dasz zaliczkę i coś się złoży 2x taniej niż u Adax-a, tylko żadnych faktur ;)
    >>21928661
    Nie chcę się tu rozwodzić, bo to można by napisać książkę, a to przecież temat o Odrze ;)
    W każdym razie ja osobiście nie widzę w działaniach Commodore jakichś wielkich błędów marketingowych.
    Problem Commodore polegał na tym, że nie rozumieli potrzeb klientów potrzebujących komputerów profesjonalnych.
    Co prawda już w 77 chcieli taki komputer zbudować, ale wyszła im z tego katastrofa, więc zajęli się produkcją zabawek, zresztą podobnie jak Atari.
    I nawet dobrze im to szło, do czasu.

    Więc w 1981, gdy IBM zrozumiał, że przy AppleII, który stał się podstawą rewolucji komputerowej, trafiając oprócz zwykłych zjadaczy chleba także do Armii USA, CIA, FBI, NASA, a nawet na wyposażenie promu kosmicznego, a zaraz potem pojawiła się LISA (największym odbiorcą była NASA). Dodatkowo AppplI było chyba najczęściej nielegalnie klonowanym systemem w historii komputerów. LISA była zagrożeniem na rynku komputerów mainframe, gdzie niepodzielny monopol należał do Intela/IBM/Motorola.
    Dla IBM to był straszny cios wizerunkowy, zwłaszcza że nawet nowy prezydent Reagan wolał się fotografować z dwoma "hipisami" niż z kimś od nielubianego przez Amerykanów IBM ;)
    IBM postanowił ratować to, co jeszcze zostało, i zniszczyć Apple rękami Azjatów.
    W tej sytuacji Commodore i Atari, i wielu innych producentów, nie miało czego szukać na rynku komputerów profesjonalnych i musieli szukać sobie niszy między zabawkami na rynku gier.


    A co do późniejszych decyzji to nie wiem, czy dodanie do Amigi procesora Intel w połowie lat 90. coś by zmieniło.
    Amiga była zabawką i 99,99 proc. jej użytkowników miało w nosie, czy to będzie Amiga czy Sony PlayStation, ważne, żeby mogli zagrać w Quake, a inne "możliwości" Amigi interesowały ich tyle co zeszłoroczny śnieg ;)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #36 21928830
    PRL
    Poziom 41  
    Posty: 6915
    Pomógł: 953
    Ocena: 899
    gregor124 napisał:
    Taki Optimus płacił podatki


    Moja wiedza jest taka, że Optimus omijał płacenie podatków.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #37 21928876
    NegativeFeedback
    Poziom 15  
    Posty: 321
    Pomógł: 3
    Ocena: 109
    gregor124 napisał:
    Tak IBM był firmą charytatywną i jedyne, czego pragnął, było dać ludziom tani komputer
    W takim razie dlaczego swoje komputery sprzedawał tak drogo, dużo drożej od innych amerykańskich producentów?


    a. Były lepsze dla biznesu, biznes nie kupuje , bo jest tańsze ... PC z OS/2 miał pełnić konkretną rolę w ekosystemie IBM, to że Micorsoft zrobił, co zrobił IBM to już inna historia. W tamtych czasach IBM to IBM, standard jak woda w kranie czy prąd w gniazdku dla korporacji.
    b. W IBM zabrakło wg mnie wizjonera na miarę Dolby, który sprzedawałby licencję, np. za 1 USD od sztuki.
    c. IBM nie zastrzegł nie tylko PC, ale nie zastrzegał do pewnego momentu mainframe ani systemów operacyjnych. Obcenie to już zupełnie inna bajka.

    Dodano po 9 [minuty]:

    gregor124 napisał:
    A co się stało z IBM? W 1982 powstał pierwszy legalny klon, jeszcze w 1985 IBM zatrudniał 450 tys. pracowników i systematycznie zaliczał straty, w roku 1992 w IBM zatrudnienie skurczyło się do ok. 100 tys. pracowników i nie pomogły ogromne reformy, restrukturyzacje, aż wreszcie w 2004 sprzedał resztki swojego biznesu PC Chińczykom.


    Z biegiem czasu sprzedawał więcej, dużo więcej, ten proces dalej trwa. Ktoś powie to oznaka słabości, ktoś inny - przejaw adaptacji i transformacji . Wg mnie do pewnego momentu siłą IBM było , że zabijali, dosłownie zabijali swoje znakomite produkty zupełnie nowymi produktami , które nie było prostymi usprawnieniami tylko zupełnie innymi rozwiązaniami. Dziś wielu przed podjęciem decyzji zastanawia się dlaczego za to samo ma płacić więcej. Ale , IBM nie jest wyjątkiem , popatrz na inne potęgi tamtych czasów - HP, Sun, Oracle, ....
  • #38 21928881
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7223
    Pomógł: 16
    Ocena: 5590
    Właśnie zostałem zaczepiony w temacie Odry w związku z tym materiałem, a konkretnie w sprawie arytmometrów starszych modeli Odry i ogólnie komputerów z tego okresu. Okazuje się, że aby zaoszczędzić potrzebną liczbę tranzystorów stosowane były arytmometry szeregowe. Tam następowały jednobitowe operacje w połączeniu z przesuwaniem zawartości rejestrów. Takie działania były wolniejsze ale sprzęt był mniej skomplikowany. Także np. K-202 wykonywał wprawdzie milion operacji na sekundę ale do zakończenia obliczeń arytmometru potrzebne było wiele cykli.

    Zobaczmy co elektrodabot wie o swoich przodkach ;)

    @ElektrodaBot jak działały arytmometry szeregowe w komputerach serii Odra np. w Odrze 1305, ile cykli pracy arytmometru było potrzebne do realizacji dodawania i mnożenia w wersji stało i zmiennoprzecinkowej? Czy występowały specjalne wersje arytmometrów o zwiększonej precyzji? Jeżeli komputer KAR-65 wykonywał 100 000 operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę to jaki musiał być zegar wewnętrzny arytmometru?
  • #39 21928882
    ElektrodaBot
    AI od OpenAI ChatGPT4
    Posty: 8849
    Pomógł: 361
    Ocena: 949
    TechEkspert napisał:
    Właśnie zostałem zaczepiony w temacie Odry w związku z tym materiałem, a konkretnie w sprawie arytmometru Odry i ogólnie komputerów z tego okresu. Okazuje się, że aby zaoszczędzić potrzebną liczbę tra...
    Bezpośrednia odpowiedź

    Trzeba tu rozdzielić dwie rzeczy:

    1. Arytmometry szeregowe rzeczywiście były naturalnym rozwiązaniem w starszych maszynach, zwłaszcza z pamięcią bębnową i rejestrami przesuwnymi, np. w klasie Odry 1003/1013.
    2. Odra 1305 nie była już typową maszyną z arytmometrem szeregowym. Dokumentacja katalogowa Odry 1305 podaje tryb pracy jako równoległy, asynchroniczny, słowo 24 bity + bit kontrolny, technikę TTL oraz czasy operacji: dodawanie stałoprzecinkowe 2,1 µs, mnożenie stałoprzecinkowe 10 µs, dodawanie zmiennoprzecinkowe 18 µs, mnożenie zmiennoprzecinkowe 29 µs. W OCR skanu znak „µ” bywa błędnie widoczny jako „p”, ale z kontekstu są to mikrosekundy. (historiainformatyki.pl)

    Czyli: jeżeli pytamy o czyste arytmometry szeregowe, to raczej wcześniejsze Odry; jeżeli pytamy o Odrę 1305, należy mówić o czasie wykonania rozkazu/mikroprogramu, a nie o prostym przeliczeniu: 1 bit = 1 cykl.

    Jak działał arytmometr szeregowy

    Arytmometr szeregowy robił to, co dziś każdy uczeń robi „pod kreską”, tylko w systemie dwójkowym:

    - argumenty znajdowały się w rejestrach przesuwnych,
    - w jednym takcie do sumatora trafiał jeden bit z pierwszego argumentu i jeden bit z drugiego argumentu,
    - sumator jednobitowy wyliczał bit wyniku oraz przeniesienie,
    - przeniesienie było zapamiętywane w przerzutniku i używane w następnym bicie,
    - po każdym kroku rejestry przesuwały zawartość.

    Schematycznie:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Dla słowa
    N
    -bitowego:

    - dodawanie stałoprzecinkowe wymaga co najmniej
    N
    kroków bitowych,
    - mnożenie metodą „przesuń i dodaj” wymaga rzędu
    N × N
    kroków bitowych,
    - zmienny przecinek dodaje jeszcze wyrównywanie mantys, operacje na wykładnikach, normalizację i zaokrąglenie.

    W Odrze 1003 artykuł Kamburelisa opisuje organizację z arytmometrem zawierającym rejestry A, B1...B7 oraz zespół S, w którym wykonywane były operacje arytmetyczne i logiczne; pamięć była bębnowa, miała 8192 komórki, a słowo maszyny miało 39 pozycji bitowych. (pldml.icm.edu.pl)

    Ile cykli w arytmometrze szeregowym

    Dla klasycznej maszyny szeregowej o długości słowa
    N
    :

    OperacjaMinimalna liczba kroków bitowychDla słowa 39-bitowego, jak Odra 1003
    Dodawanie stałoprzecinkowe
    N
    około 39
    Odejmowanie stałoprzecinkowe
    N
    około 39
    Mnożenie stałoprzecinkowe metodą przesunięć i dodawań
    około 1521
    Dzielenie stałoprzecinkowe metodą przesunięć i odejmowań
    około 1500–1600
    Dodawanie zmiennoprzecinkowezależne od danych; kilka przejść przez mantysęzwykle kilkadziesiąt do kilkuset kroków
    Mnożenie zmiennoprzecinkowemnożenie mantys + operacje na wykładnikach + normalizacjarząd 1500–2000+ kroków


    To są liczby dla czystego arytmometru szeregowego, bez doliczania pobrania rozkazu, dostępu do pamięci, zapisu wyniku, testów wyjątków, itp.

    A co z Odrą 1305?

    Odra 1305 była już inną klasą konstrukcji. Dokumentacja mówi wprost o pracy równoległej, asynchronicznej, słowie 24 bity + 1 bit kontrolny, pamięci ferrytowej o cyklu 1,2 µs i czasie dostępu 0,4 µs. Podaje też, że jednostka miała sprzętowe akumulatory ogólne i zmiennoprzecinkowe. (historiainformatyki.pl)

    Dla Odry 1305 lepiej podawać czasy instrukcji:

    Operacja Odry 1305Czas wykonania
    Pobranie liczby2,1 µs
    Dodawanie stałoprzecinkowe2,1 µs
    Porównanie logiczne1,6 µs
    Mnożenie stałoprzecinkowe10,0 µs
    Dzielenie stałoprzecinkowe23,0 µs
    Dodawanie zmiennoprzecinkowe18,0 µs
    Mnożenie zmiennoprzecinkowe29,0 µs
    Skok2,5 µs


    (historiainformatyki.pl)

    Jeżeli ktoś koniecznie chce to przeliczyć na „cykle pamięci” po 1,2 µs, to wychodzi orientacyjnie:

    OperacjaCzasRównoważnik cykli pamięci 1,2 µs
    Dodawanie stałoprzecinkowe2,1 µsok. 1,75 cyklu pamięci
    Mnożenie stałoprzecinkowe10,0 µsok. 8,3 cyklu pamięci
    Dodawanie zmiennoprzecinkowe18,0 µsok. 15 cykli pamięci
    Mnożenie zmiennoprzecinkowe29,0 µsok. 24 cykle pamięci


    Ale to jest tylko przeliczenie pomocnicze. W maszynie asynchronicznej nie ma jednego prostego „zegara arytmometru” w dzisiejszym rozumieniu.

    Arytmetyka stało- i zmiennoprzecinkowa

    W maszynach z arytmometrem szeregowym różnica między stałym a zmiennym przecinkiem była ogromna.

    Stały przecinek

    Dodawanie:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    W szeregowym arytmometrze:

    1. zerowanie przeniesienia,
    2. przesuwanie bitów od najmłodszego do najstarszego,
    3. suma bitów + przeniesienie,
    4. zapis wyniku,
    5. test przepełnienia.

    Dla 39 bitów: około 39 kroków bitowych.

    Mnożenie:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Najczęściej:

    1. sprawdzenie bitu mnożnika,
    2. warunkowe dodanie mnożnej do akumulatora częściowego,
    3. przesunięcie,
    4. powtórzenie dla kolejnego bitu.

    Dla 39 bitów: około 39 × 39 = 1521 kroków bitowych, plus narzut sterowania.

    Zmienny przecinek

    Dodawanie zmiennoprzecinkowe to nie jest samo dodanie mantys. Typowa sekwencja:

    1. porównanie wykładników,
    2. przesunięcie mantysy liczby o mniejszym wykładniku,
    3. dodanie albo odjęcie mantys,
    4. normalizacja wyniku,
    5. korekta wykładnika,
    6. zaokrąglenie,
    7. test przepełnienia/niedomiaru.

    Dlatego dodawanie zmiennoprzecinkowe może być wielokrotnie dłuższe od stałoprzecinkowego.

    Mnożenie zmiennoprzecinkowe:

    1. określenie znaku,
    2. dodanie wykładników,
    3. mnożenie mantys,
    4. normalizacja,
    5. zaokrąglenie.

    Dominującym kosztem jest mnożenie mantys, czyli dla arytmometru szeregowego znowu rząd
    .

    Czy były wersje o zwiększonej precyzji?

    Tak, ale zwykle nie w sensie „drugi, specjalny arytmometr”, tylko w sensie dłuższych rejestrów, par słów albo trybów podwójnej długości.

    W Odrze 1003 opisano m.in.:

    - rejestr akumulatora A: 39 bitów,
    - rejestr mnożnika M/B7: 39 bitów,
    - rejestr długi AM, złożony z 39 bitów rejestru A i 38 bitów rejestru M.

    To daje tor do operacji długich, szczególnie potrzebnych przy mnożeniu, dzieleniu i przesunięciach podwójnej długości. (pldml.icm.edu.pl)

    W architekturze zgodnej z ICL 1900, na której bazowała seria Odra 1300, również występowały operacje na liczbach podwójnej długości oraz akumulator zmiennoprzecinkowy. Karta instrukcji ICL pokazuje m.in. instrukcje zmiennoprzecinkowe FLOAT, FIX, FAD, FSB, FMPY oraz oznaczenie
    x:, n:
    dla liczb podwójnej długości. (manualzz.com)

    KAR-65 i pytanie o zegar arytmometru

    Tu odpowiedź jest trochę przewrotna: KAR-65 nie musiał mieć zegara arytmometru, bo był maszyną asynchroniczną.

    Źródła dotyczące fizyki wysokich energii podają, że KAR-65 pracował z szybkością około 100 000 operacji na sekundę i operował słowami 26-bitowymi. (fuw.edu.pl) Inne opisy konstrukcji Karpińskiego wskazują wprost, że był to komputer asynchroniczny, bez klasycznego zegara. (eksperymentmyslowy.pl)

    Jeżeli jednak potraktujemy to czysto hipotetycznie:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Dla 26-bitowego arytmometru szeregowego absolutne minimum dla jednego przejścia przez słowo wynosiłoby:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Ale to dotyczy tylko jednej prostej operacji typu „przejście przez mantysę”. Dla zmiennego przecinka:

    - dodawanie wymaga kilku takich przejść,
    - mnożenie szeregowe mantys wymagałoby około
    26 × 26 = 676
    kroków bitowych.

    Gdyby pełne mnożenie zmiennoprzecinkowe miało być wykonane w 10 µs przez czysto szeregowy arytmometr, potrzebny takt bitowy byłby rzędu:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    To jest niewiarygodne dla maszyny zbudowanej z ówczesnych tranzystorów germanowych i diod. Wniosek: KAR-65 nie mógł osiągać deklarowanych 100 000 operacji/s jako prosty, bitowo-szeregowy arytmometr wykonujący pełne mnożenie zmiennoprzecinkowe metodą szkolną w każdym rozkazie. Musiał korzystać z innej organizacji: asynchronicznej, zoptymalizowanej, częściowo równoległej lub wyspecjalizowanej pod rzeczywisty profil obliczeń.

    Podsumowanie

    Najważniejsze punkty:

    - Arytmometr szeregowy oszczędzał elementy: jeden sumator jednobitowy zamiast pełnego sumatora równoległego.
    - Cena za prostotę: dodawanie
    N
    kroków, mnożenie około
    kroków.
    - Wczesne Odry, np. Odra 1003, z pamięcią bębnową i 39-bitowym słowem, dobrze pasują do tej filozofii.
    - Odra 1305 nie powinna być wrzucana do tej samej szufladki: dokumentacja podaje pracę równoległą i asynchroniczną oraz gotowe czasy operacji.
    - Zwiększona precyzja była realizowana przez rejestry długie, pary słów i tryby podwójnej długości, a niekoniecznie przez osobny „arytmometr wysokiej precyzji”.
    - KAR-65 nie miał klasycznego zegara, więc pytanie o jego częstotliwość trzeba traktować jako hipotetyczne przeliczenie. Z wydajności 100 000 operacji/s wynika 10 µs na operację, ale nie da się z tego uczciwie wyprowadzić jednej częstotliwości zegara arytmometru.
    Możesz mnie wywołać w każdym temacie pisząc @ElektrodaBot. Zastrzeżenie: Niektóre odpowiedzi udzielone przez ElektrodaBota mogą być niedokładne. Elektroda nie ponosi odpowiedzialności za dokładność, rzetelność ani kompletność prezentowanych informacji. Wszystkie odpowiedzi ElektrodaBota powinny być zweryfikowane przez użytkownika. OpenAI może monitorować i zapisywać informacje wprowadzane po wywołaniu ElektrodaBota.
  • #40 21928888
    CHOPIN66
    Poziom 15  
    Posty: 653
    Pomógł: 3
    Ocena: 249
    Mało wspominanym wyczynem Odry 1305 w wersji militarnej RONAD 25 jest zestrzelenie amerykańskiego F-117 w technologi Stealth nad Serbią w latach 90- radar lampowy ( podobno jeszcze z okresu II WŚ ) odebrał słabe echo a Odra w 7 sekund wyliczyła wszystkie nastawy balistyczne potrzebne do zestrzelenia . Kiedyś mi się obiło o uszy , że Odry 1305 były projektowane na 300 lat ciągłej i bez awaryjnej pracy.
  • #41 21928904
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6996
    Pomógł: 533
    Ocena: 1906
    Tak czytając historię komputerów Odra oraz biorąc pod uwagę jakby nie patrzeć dużą złożoność układową tych urządzeń, zastanawiam się jak duży był wkład projektowy polskich konstruktorów a ile było skopiowanych, już wcześniej wymyślonych, gotowych rozwiązań. Czy poszczególne bloki komputera to całkowicie nowatorska konstrukcja czy jednak wzorowano się na konstrukcjach zachodnich, w tym amerykańskich.
    Jeśli to były nasze autorskie rozwiązania to naprawdę mam duży szacunek dla ówczesnych, polskich projektantów. Mam wrażenie że z perspektywy czasu raczej cofnęliśmy się w rozwoju, mimo że mamy dużo lepsze komputery i narzędzia na wyciągnięcię ręki. Obecnie wiele rzeczy konstruuje się i programuje na zasadzie "kopiuj-wklej", mało jest naprawdę nowatorskich rozwiązań.

    Już kiedyś w innym wątku poruszałem też kwestię polskiego sprzętu pomiarowego. Był jaki był, ale było tego całkiem sporo, zarówno oscyloskopów, multimetrów cyfrowych, liczników i wiele, wiele innych. Naprawdę dużo modeli produkowano jak na tamte czasy. A może właśnie takie czasy wymagały samowystarczalności i z tym związanej sporej inwencji projektowej.

    Pewnie z komputerami Odra i Mera było podobnie, trzeba było sobie jakoś samemu radzić. A jak już taka konieczność i motywacja się skończyła to polski przemysł elektroniczny i informatyczny padł. Nie było też ambicji żeby robić coś swojego na eksport. A nawet jeśli była to zachodnia konkurencja czynnie się przyczyniła żeby to ubić.
  • #42 21928910
    CHOPIN66
    Poziom 15  
    Posty: 653
    Pomógł: 3
    Ocena: 249
    >>21928904

    Akurat w przypadku Odry 1305 nie było żadnego autorskiego rozwiązania po prostu przywieźli z Anglii w częściach ICL'a i poskładali niczym kit z AVT . Chociaż początkowo planowano pozyskać komputer od IBM ale nasza delegacja została z budynku IBM przysłowiowo wywalona na kopach przez ochronę bo IBM stwierdziło , że nie będzie handlować z komunistami - bojąc się sankcji z Waszyngtonu , więc nasi poszli do ICL a tam wódka , kawa , herbata i Anglicy sprzedali naszym komputer ICL wraz z systemem operacyjnym będąc pewnymi , że Polacy go nie poskładają i nie uruchomią - jakież musiało być ich zdziwienie jak dowiedzieli się , że uruchomiliśmy . Nasi matematycy potrzebowali by 10 lat na napisanie od zera nowego systemu operacyjnego od zera więc wolano pozyskać za dewizy komputer z systemem na zachodzie i przywieźć go w częściach.
  • #43 21928919
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7223
    Pomógł: 16
    Ocena: 5590
    Mobilną wersją militarną Odry był Rodan. Patrząc jak zwiększały się możliwości kolejnych generacji Odry, zmieniała się długość słowa, dochodziły nowe elementy (pamięć operacyjna), zmieniała się technologia (lampy, tranzystory, układy TTL) trudno odnieść inne wrażenie niż widoczną pracę nad rozwojem tej serii komputerów. Tabela 1 zawiera syntetyczne parametry kolejnych modeli komputerów Odra: https://aresluna.org/attached/computerhistory/articles/odra

    Z tego co zrozumiałem z ICLami, to Odra 1304 została zaprojektowana tak aby być zgodna z rozkazami ICLi, w efekcie zaprojektowany komputer był nie tylko zgodny z listą rozkazów, ale realizował je szybciej niż ICL1904. Natomiast to co zostało pozyskane to oprogramowanie, które było dostępne na ICL1904 i Odra mogła to oprogramowanie wykonywać.
  • #44 21928944
    gregor124
    Poziom 29  
    Posty: 1604
    Pomógł: 99
    Ocena: 851
    PRL napisał:
    Moja wiedza jest taka, że Optimus omijał płacenie podatków.


    Nie chcę Cię urazić, ale niestety muszę to napisać, aby wyjaśnić osobom, które niekoniecznie znają tę sprawę i błędnie mogłyby uznać, że, kolego, piszesz prawdę.
    Według mojej wiedzy niestety posiadasz małą wiedzę na temat sprawy firmy Optimus i, co gorsza, wprowadzasz w błąd innych, oczerniając tę firmę i jej właściciela:
    "W 2006 Ministerstwo Finansów opublikowało „Białą księgę JTT Computer i Optimus SA” wyjaśniającą - z pozycji administracji publicznej - sprawy obu przedsiębiorstw[23]. Według autorów „Księgi” głównym źródłem problemów były sprzeczności w przepisach zwalniających z podatku VAT import pomocy naukowych, uchwalonych przez Sejm w 1993 i nieuchylanych później pomimo ustania powodów, dla których je wprowadzono (odpowiedzialnością za jakość ustaw podatkowych nie można obarczać wyłącznie Ministerstwa Finansów). Według Ministerstwa Finansów działania organów skarbowych były zgodne z procedurami, zaś interpretacja działań oskarżonych i stosowanie kontrowersyjnej prawnie tzw. klauzuli obejścia prawa podatkowego, zgodna z interesem Skarbu Państwa, nawet jeśli nie podzielił jej później NSA. Autorzy „Księgi” przyznali jednak, że stanowisko przyjęte przez organy kontroli skarbowej w obu powyższych sprawach było błędne i dostrzegli niepokojące informacje, sugerujące polityczno-korupcyjne tło sprawy Romana Kluski. Wskazali także na szereg problemów po stronie administracji publicznej, które doprowadziły do tak drastycznego rozwoju obu spraw:

    nieprzejrzyste działania aparatu skarbowego - nadmierne stosowanie tajemnicy służbowej do blokowania dostępu opinii publicznej do ustaleń kontroli skarbowej;
    długotrwałe tolerowanie patologicznego mechanizmu prawnego;
    niezdolność ustawodawcy do odpowiednio wczesnego zlikwidowania zbędnego mechanizmu prawnego, zanim przerodził się w patologię;
    nieskoordynowane i niespójne podejście organów administracji publicznej do niejednoznacznych przepisów prawa;
    niekonsekwencja Ministerstwa Finansów, które z jednej strony uznawało błędność tego przepisu, ale równocześnie karało przedsiębiorców za jego naruszenie;
    niepokojąca zbieżność działań administracji terenowej (Starostwo, Urząd Wojewódzki, wojskowa komenda uzupełnień) w stosunku do oskarżonych"

    Źródło:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Kluska.

    >>21928881
    Tak naprawdę to każdy układ dodawania działa niejako szeregowo ;)
    Dodawanie zawsze jest od najmłodszego bitu, a wynik kolejnego bitu musi być skorygowany przez przeniesienie, czyli w rzeczywistości każde dodawanie jest opóźnione przez ilość bitów x opóźnienie bramki.
    Taki układ szeregowy ma jeszcze taką zaletę oprócz oczywistej mniejszej liczby elementów, czyli taniej, że w zasadzie można łatwo dodawać do siebie liczby o ilości bitów niezależnie od szerokości magistrali danych.
    Podobne rozwiązanie, czyli arytmometr szeregowy, był w terminalu Datapoint 2200, którego jednostka zbudowana na układach TTL posłużyła za wzór projektantom procesora i8008 i w konsekwencji wszystkich procesorów INTEL-a z rodziny 8080 i x86 itd.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #45 21929040
    tzok
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 38779
    Pomógł: 3174
    Ocena: 6520
    Możliwe jest dodawanie z przeniesieniem równoległym (CLA)... to dużo szybsze rozwiązanie, ale wymaga użycia większej liczby tranzystorów/bramek.
  • #46 21929120
    gregor124
    Poziom 29  
    Posty: 1604
    Pomógł: 99
    Ocena: 851
    Spacer po Odrach - komputerach zaprojektowanych i zbudowanych w Polsce

    Tak, tyle że wówczas lawinowo rośnie zapotrzebowanie na bramki i połączenia, co zaczyna być problemem przy układach małej skali integracji, a i wzrost prędkości jest taki sobie.
    Choćby dlatego, że cykle rozkazowe trwają znacznie dłużej w stosunku do czasów propagacji pojedynczej bramki.
    No i dodatkowo układ jeszcze komplikuje odejście od arytmetyki BCD, a taka dominowała we wczesnych komputerach.

    Dlatego też większość wczesnych procesorów stosowała mikrokod.
    Jako ciekawostkę taki 16-bitowy 68000 potrzebował na wykonanie mnożenia 2 liczb 16-bitowych dość długiego czasu, który był zależny od liczby jedynek w danej według wzoru
    38+2n dla rozkazu MULU, a jeśli uwzględniano wynik poprzedniego mnożenia, to zależało to od ilości kombinacji 10 dla danych wejściowych przy rozkazie MULS.
    Najgorszy przypadek był dla danej 0x5555.
    Jeszcze gorzej było przy dzieleniu, gdzie średni czas wykonania instrukcji wynosił 158 cykli.
    Tak więc w sumie procesor 8-bitowy 6502 nieposiadający rozkazów mnożenia przy tej samej częstotliwości wymagał porównywalnej liczby cykli na wykonanie mnożenia za pomocą podprogramu.

    A to są takty zegara zewnętrznego, a procesor 68k faktycznie pracował przy zegarze zewnętrznym x2.

    Jest jeszcze coś takiego jak "Manchester carry adder chain". Ale nie da się go zrealizować w każdej technologii.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #47 21929275
    Donpedro_z_Otwocka
    Poziom 18  
    Posty: 362
    Pomógł: 17
    Ocena: 211
    gulson napisał:
    Można sobie zadać otwarte pytanie, co się z nami stało? Dlaczego wtedy produkowaliśmy komputery, a teraz nie?


    Przyczyna zawsze ta sama - najlepsi nasi absolwenci wyjeżdżają zaraz po studiach do pracy za granicę i tam zostają.

    Niech przykładem będzie OpenAI i ChatGPT. Przecież ChatGPT to niemal polski produkt.
  • #48 21929332
    tzok
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 38779
    Pomógł: 3174
    Ocena: 6520
    To nie wina studentów ani nawet rządzących. To USA jest centrum technologii informatycznych, bo to oni zaczęli tę rewolucję. Nikt tego nie zmieni; takie jest prawo pierwszeństwa. Najzdolniejsi, nie tylko z Polski, wyjeżdżają tam, gdzie są największe możliwości. Nie rozumiem, skąd to ciągłe marudzenie. Mam znajomych, którzy zarabiają po 10-15 tys. zł netto miesięcznie i narzekają na niskie zarobki. U nas poziom życia jest bardzo wysoki. Na pewno żyje się łatwiej niż w USA. Mamy dobrobyt, jaki się naszym dziedkom nawet nie śnił, ale zawsze znajdą się marudy, które będą narzekały, jak to u nas źle, i one nie wiedzą, jak zrobić, by było lepiej.

    Odra w zestrzeleniu F-117 odegrała rolę komputera balistycznego. Cały system radarowy był bardzo złożony. Z pewnością nie był to jeden radar. To technologia, o której teraz dopiero zaczyna się publicznie mówić, bazująca na analizie odbić i zaburzeń "naturalnych" źródeł fal radiowych. Trudno to nawet nazwać radarem; to raczej system stacji nasłuchowych, analizujący zaburzenia "naturalnego" (ówcześnie głównie pochodzącego z nadajników radiowych i telewizyjnych) poziomu promieniowania radiowego.
  • #49 21930481
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7223
    Pomógł: 16
    Ocena: 5590
    Inne spojrzenie na polskie komputery, konkretnie o komputerze XYZ (później ZAM2)
    oraz o grupie osób, która tworzyła komputer ale zastanawiała się do czego to można wykorzystać.



  • #50 21930670
    tzok
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 38779
    Pomógł: 3174
    Ocena: 6520
    Swoją drogą, to była prawdziwa nauka. Dzisiaj oczekuje się od naukowców, by zajmowali się "czymś praktycznym". Ja uważam, że to bez sensu. Od zajmowania się rzeczami praktycznymi są inżynierowie, nie naukowcy. Nie na tym polega "robienie nauki". Wielkie teorie naukowe zwykle nie znajdowały praktycznego zastosowania za życia naukowców, którzy je opracowali.
  • #51 21932066
    gregor124
    Poziom 29  
    Posty: 1604
    Pomógł: 99
    Ocena: 851
    Tym, co najbardziej pomogło wówczas w zestrzeleniu tego F-117 (ale był jeszcze jeden uszkodzony F-117 kilka tygodni później, który doleciał do lotniska i chyba został wycofany ze służby, o którym rzadziej się wspomina) było ignorowanie przez Amerykanów przeciwnika.
    Tak naprawdę Amerykanie zrobili wszystko, co mogli, aby pomóc w zestrzeleniu tego F-117. ;)
    Po pierwsze, ich lotnisko we Włoszech było pod stałą obserwacją szpiegów. Po drugie, ten F-117 po raz 4. tego dnia leciał dokładnie tą samą trasą, jaką latały inne F-117, a już największą głupotą było to, że miał wyłączone urządzenia zakłócające, bo Amerykanie "rozumowali" tak, że skoro Jugosłowianie mają stare rakiety, to nie będą w stanie ich dosięgnąć na dużej wysokości.
    Przy bardzo małej szybkości F-117 bez ochrony elektronicznej można było do nich strzelać jak do kaczek, okazuje się, że wiedzieli o tym wszyscy z wyjątkiem dowódców armii USA ;).
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #52 21932136
    waltersalata
    Poziom 25  
    Posty: 719
    Pomógł: 65
    Ocena: 287
    gregor124 napisał:

    Przy bardzo małej szybkości F-117 bez ochrony elektronicznej można było do nich strzelać jak do kaczek, okazuje się, że wiedzieli o tym wszyscy z wyjątkiem dowódców armii USA ;).


    Oficjalne stanowisko jest takie, ze operator uruchomil radar w momencie otwierania luku bombowego, co spowodowalo wygenerowanie echa.
  • #53 21932148
    gregor124
    Poziom 29  
    Posty: 1604
    Pomógł: 99
    Ocena: 851
    Ale jedno nie zaprzecza drugiemu. Technologia stealth nie dawała samolotowi niewidzialności dla radaru, a jedynie znacznie ograniczała odległość, z jakiej radar mógł go wykryć.
    Jak misie latały ciągle tę samą trasę, to Jugosłowianie nie musieli ich szukać na dużym obszarze, tylko skoncentrować się na korytarzu, który wciąż używali.
    Dodatkowo, jak mieli za każdym razem informacje o starcie z lotniska, to mogli nawet "oszczędzać energię" i uruchamiać radary tylko wówczas, gdy wiedzieli, że samolot będzie przelatywał danym korytarzem.
    Mając takie informacje, nie było problemów, aby namierzyć i strącić stosunkowo powolny obiekt, jakim był F-117.

    Śmieszy mnie tylko to, że Amerykanie nigdy nie wpadli na pomysł, aby opracować i przestrzegać odpowiednich procedur.
    No ale w końcu nawet lekcja z Pearl Harbor niczego ich nie nauczyła i nie zmieniło ich "cow-boy"-skiej fantazji :).

    A już szczytem inteligencji było nie zniszczenie wraku tak, że praktycznie nieuszkodzony trafił w ręce Rosjan i Chińczyków, co zaowocowało rozwojem technologii stealth w tych krajach.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #54 21933233
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7223
    Pomógł: 16
    Ocena: 5590
    Podczas rozmowy zostałem dzisiaj zmotywowany aby wspomnieć o pamięciach taśmowych z jakich korzystały Odry. Pominąłem to całkowicie w tekście materiału, pora to naprawić. Fakt, że o tym temacie wiem najmniej, jednak nie widziałem aby opis pamięci taśmowych pojawił się już na elektroda.pl Na wikipedii można znaleźć opis polskiej pamięci taśmowej PT-3. Jest tam zdjęcie PT-3 u góry widoczne są dwie charakterystyczne szpule z taśmą oraz dwie pionowe prostokątne kolumny poniżej.

    Spacer po Odrach - komputerach zaprojektowanych i zbudowanych w Polsce

    Źródło Wikipedia, polska pamięć taśmowa PT-3 autor Merlin CC3.0

    Gdy zgłębimy szczegóły opisu na Wikipedii, okazuje się, że zapis i odczyt był 9-cio ścieżkowy. Wygląda to na podobne podejście jak w taśmach perforowanych, w tym przypadku 8 bitów danych i jeden na kontrolę parzystości. Wewnątrz znajdowały się pompy wytwarzające podciśnienie... Dzięki czemu prostokątne kolumny stawały się buforem dla taśmy i szybkie rozpędzanie lub zatrzymywanie taśmy nie zrywało nośnika. 750m taśmy na szpuli stanowiło konkretną bezwładność przy prędkości przesuwu 3m/s lub przy przewijaniu 6m/s. Zapis na taśmie realizowany był jako NRZI co ułatwiało przenoszenie sygnału przez tor sygnałowy. Taśmy miały znaczniki początku i końca, między blokami występowały przerwy 15,2 mm. To wszystko aby do Odry wysłać strumień danych 24 000 bajtów/s lub 96 000 bajtów/s. Zasilanie PT-3: 220/380 V, 50 Hz, pobór mocy 1.6kW.

    Spójrzmy na głowice w starszym modelu PT-2:

    Spacer po Odrach - komputerach zaprojektowanych i zbudowanych w Polsce

    Źródło Wikipedia głowice polskiej pamięci taśmowej PT-2 autor Topory CC4.0

    Widok głowic z ekranowanymi przewodami robi wrażenie, wygląd w klimacie sprzętu Nagra :)
    Każda z głowic posiada swoje oznaczenie O (odczyt), Z (zapis), K (kasowanie).

    Nie znalazłem nagrania prezentującego pracujące PT-3 natomiast podejrzewam, że projektanci mocno wzorowali się na wyrobach IBM :)
    lub tak jak w przypadku koła zostało ono wynalezione w wielu miejscach i okresach niezależnie.





    Więcej szczegółów o konstrukcji takich pamięci taśmowych można zobaczyć na tym nagraniu: https://www.youtube.com/watch?v=7Lh4CMz_Z6M

    Wyjaśnienie sposobu zapisu danych na 9 ścieżkach w pamięciach taśmowych IBM.

    Dziwne to były czasy :)

    Natomiast co do pamięci rdzeniowych/ferrytowych:
    Zbliżenie na moduł pamięci rdzeniowej: dwa prostokątne pola z gęstą siatką przewodów i wyprowadzeniami


    widzę, że w tym zakresie toczyły się wątki na elektroda.pl
    Galeria pamięci koralikowych
    Rozwój i miniaturyzacja elektroniki
  • #55 21933245
    _ACeK_
    Poziom 15  
    Posty: 172
    Pomógł: 6
    Ocena: 197
    TechEkspert napisał:
    Inne spojrzenie na polskie komputery...


    :smile: Tu inne spojrzenie na to, co się działo na świecie w 1978 :arrow: Horizon:

    🤔 W filmie bardzo często jest wymieniany William Shockley but mało kto wie jakie miał kontrowersyjne poglądy ⬇️



    pavyan napisał:
    ...Pamiętam, że gdy ODRY wychodziły z użycia i szły na złom w latach 80-tych, to przez długie lata na ostatniej stronie miesięcznika "Radioelektronik" można było znaleźć nawet kilka ogłoszeń o podobnej treści, czyli: "Kupię złącza LDB-1, 2, 3, dowolną ilość, płacę od 3 do 7$ za sztukę". A wtedy - pamiętam - zarabiałem w 1979 roku, świeżo po szkole ok. 16$ po czarnorynkowym kursie :-)


    Spacer po Odrach - komputerach zaprojektowanych i zbudowanych w Polsce
  • #56 21933318
    gregor124
    Poziom 29  
    Posty: 1604
    Pomógł: 99
    Ocena: 851
    TechEkspert napisał:
    Gdy zgłębimy szczegóły opisu na Wikipedii, okazuje się, że zapis i odczyt był 9-cio ścieżkowy. Wygląda to na podobne podejście jak w taśmach perforowanych, w tym przypadku 8 bitów danych i jeden na kontrolę parzystości.


    A jesteś pewien, że 9. ścieżka (a właściwie fizycznie znajdowała się blisko środka taśmy) to była parzystość, a nie dostarczająca sygnał synchronizujący, taktowy dla każdego wiersza danych?
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #57 21933328
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7223
    Pomógł: 16
    Ocena: 5590
    Nie mam prwności co do PT-3 rzeczywiście dodatkowa ścieżka mogłaby być zegarem dla osczytu danych. Trochę bardziej pasuje mi 8b na ścieżkach i 9 bit parzystości podobnie jak na taśmach perforowanych. Ogólnie widzę sporo wyzwań z konstrukcją pamięci taśmowej, to taki fizyczny generator UART z bitami startu stopu do tego jeszcze kodowanie NZRI. Do tego dochodzą odstępy na bloki i bodajrze znaczniki początku zbioru. Dodali komplikację w postaci 9 ścieżek. Ustawianie głowic i prowadzenie taśmy to musiałobyć wyzwanie trudniejsze niż ustawianie głowicy w magnetofonie Comodore 64. Do tego automatyka fizycznych buforów FIFO w postaci próżniowych kolumn z zapasem taśmy. Sterowanie napędem taśmy i i utrzymywanie podciśnienia, to trudne tematy.

    @ElektrodaBot dlaczego w polskich pamięciach taśmowych PT-3 i PT-2 stosowano 9 ścieżek zapisu? Czy jest dostępna dokumentacja lub źródła, które opisują powód stosowania 9 ścieżek? PT-3 wygląda podobnie jak IBM 729 może to ułatwi wyjaśnienie dlaczego stosowano 9 ścieżek?
  • #58 21933333
    ElektrodaBot
    AI od OpenAI ChatGPT4
    Posty: 8849
    Pomógł: 361
    Ocena: 949
    TechEkspert napisał:
    Nie mam prwności co do PT-3 rzeczywiście dodatkowa ścieżka mogłaby być zegarem dla osczytu danych. Trochę bardziej pasuje mi 8b na ścieżkach i 9 bit parzystości podobnie jak na taśmach perforowanych. ...
    Bezpośrednia odpowiedź

    W PT-2 i PT-3 9 ścieżek nie oznaczało 8 ścieżek danych plus oddzielnej ścieżki zegarowej. Najbardziej prawdopodobne i najlepiej udokumentowane wyjaśnienie jest klasyczne dla taśm 1/2 cala z tego okresu:

    - 8 ścieżek informacyjnych, czyli jeden znak/bajt w jednym poprzecznym rządku taśmy,
    - 1 ścieżka parzystości, czyli kontrola poprzeczna/VRC,
    - dodatkowo kontrola wzdłużna/LRC oraz w PT-3 przy większej gęstości także kontrola cykliczna/CRC.

    W polskim opisie PT-3 jest wprost mowa o zapisie 9-ścieżkowym, metodzie NRZI, gęstości 8 lub 32 rządki/mm, transmisji 24 tys. lub 96 tys. znaków 8-bitowych/s, a dalej o kontroli nieparzystości jedynek w rządkach informacji, kontroli parzystości jedynek w ścieżce bloku i kontroli cyklicznej dla gęstości 32 rz/mm. To bardzo silnie wskazuje na typowy standard 9-track: rządek = znak 8-bitowy + bit parzystości. (historiainformatyki.pl)

    Istotna korekta: IBM 729 nie był napędem 9-ścieżkowym, tylko 7-ścieżkowym. Mechanicznie PT-3 rzeczywiście wygląda podobnie do klasycznych napędów IBM z kolumnami próżniowymi, ale jeśli chodzi o format 9-ścieżkowy, bliższym odpowiednikiem jest raczej rodzina IBM 2400/2401 wprowadzona z IBM System/360, a nie IBM 729. Format 9-track IBM/S/360 miał 8 ścieżek danych i jedną ścieżkę parzystości. (en.wikipedia.org)

    Szczegółowa analiza problemu

    1. Co oznaczało „9 ścieżek” w praktyce

    Taśma magnetyczna 1/2 cala była zapisywana poprzecznymi „rządkami”. Jeden rządek obejmował wszystkie ścieżki jednocześnie.

    Dla zapisu 9-ścieżkowego można to przedstawić uproszczonym schematem:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Czyli pojedynczy „znak” na taśmie nie był wysyłany szeregowo jak w UART, lecz zapisywany równolegle na szerokości taśmy. Szeregowość pojawiała się wzdłuż taśmy: kolejne rządki następowały po sobie w czasie podczas ruchu taśmy.

    W dokumentacji PT-3 występuje sformułowanie o transmisji znaków 8-bitowych oraz o kontroli nieparzystości jedynek w rządkach. To oznacza, że każdy rządek musiał mieć odpowiednią parzystość, a dziewiąty tor był potrzebny właśnie do tego celu. (historiainformatyki.pl)

    2. Czy dziewiąta ścieżka była zegarem?

    Nie w sensie wydzielonej ścieżki zegarowej.

    Przy zapisie NRZI informacja jest kodowana zmianami namagnesowania. W klasycznym ujęciu:

    - logiczna 1 powoduje zmianę kierunku namagnesowania,
    - logiczne 0 nie powoduje zmiany.

    Problem jest oczywisty: jeżeli w danych pojawi się dużo zer, przez dłuższy czas nie ma przejść strumienia magnetycznego, więc układ odczytu ma mniej punktów odniesienia.

    Tu pojawia się rola parzystości nieparzystej w rządku. Jeżeli każdy rządek ma mieć nieparzystą liczbę jedynek, to nawet rządek danych
    00000000
    dostanie bit parzystości równy
    1
    . W efekcie w każdym rządku pojawia się co najmniej jedna „jedynka”, a więc co najmniej jedno przejście magnetyczne. To ułatwia odtworzenie rytmu rządków przy odczycie.

    Ale to nadal nie znaczy, że jedna ścieżka była zegarem. Poprawniej:

    > Ścieżka parzystości nie była osobnym zegarem, ale dzięki parzystości nieparzystej zapis NRZI stawał się w praktyce łatwiejszy do synchronizacji, bo każdy rządek zawierał przynajmniej jedno przejście.

    Standard ISO dla 9-ścieżkowej taśmy NRZI opisuje metodę „change-on-ones”, czyli zmianę kierunku namagnesowania dla jedynki, oraz wskazuje bit P jako bit parzystości; starsza wersja ISO 1863:1976 mówi wprost, że bit „P” jest bitem parzystości i że parzystość rządka jest nieparzysta. (standards.iteh.ai)

    3. Dlaczego parzystość była „w środku”, a nie na skraju?

    To mogło wprowadzać w błąd. W 9-track nie należy myśleć „dziewiąta ścieżka = dziewiąta od brzegu”. W standardowym układzie fizycznym tor parzystości mógł być umieszczony blisko środka taśmy. W podglądzie ISO 1863:1976 przypisanie ścieżek pokazuje tor oznaczony P jako jeden z torów wewnętrznych, nie skrajnych. (standards.iteh.ai)

    To miało sens praktyczny:

    - zmniejszało wpływ uszkodzeń krawędzi taśmy na bit kontrolny,
    - poprawiało statystycznie jakość odczytu parzystości,
    - odpowiadało ustalonemu standardowi wymiany, więc głowice i formaty nie były projektowane dowolnie.

    Dlatego zdanie „dziewiąta ścieżka była blisko środka” może być prawdziwe fizycznie, ale funkcyjnie była to ścieżka parzystości, nie zegarowa.

    4. Co mówi polska dokumentacja PT-3

    Bardzo dobrym źródłem jest „Informator dla użytkowników komputerów Odra” dostępny w serwisie Historia Informatyki. W opisie PT-3 podano m.in.:

    - jednostka sterująca mogła obsługiwać do 6 jednostek PT-3,
    - PT-3 spełniała wymagania standardów wymiany informacji na taśmie magnetycznej,
    - zastosowano głowice 9-ścieżkowe,
    - metoda zapisu: NRZI,
    - zapis 9-ścieżkowy,
    - gęstość: 8 lub 32 rządki/mm,
    - transmisja: 24 000 lub 96 000 znaków 8-bitowych/s,
    - nominalna przerwa międzyblokowa: 15 mm,
    - kontrola nieparzystości jedynek w rządkach informacji,
    - kontrola parzystości jedynek w ścieżce bloku,
    - kontrola cykliczna zapisanego bloku dla gęstości 32 rz/mm. (historiainformatyki.pl)

    To właściwie rozstrzyga sprawę od strony funkcjonalnej. Dokument nie musi pisać zdania „dziewiąta ścieżka służyła do parzystości”, bo opis kontroli rządkowej i wzdłużnej mówi to technicznie.

    5. VRC, LRC i CRC — trzy różne kontrole

    W tych napędach nie było jednej prostej kontroli błędu. Były co najmniej trzy poziomy:

    Rodzaj kontroliKierunekCo sprawdzałaZnaczenie
    VRC / parzystość rządkapoprzecznie przez 9 ścieżekczy każdy rządek ma poprawną liczbę jedynekwykrycie błędu w pojedynczym znaku
    LRC / parzystość wzdłużnawzdłuż każdej ścieżki w obrębie blokuczy liczba jedynek w danej ścieżce bloku się zgadzawykrycie błędu ciągnącego się po ścieżce
    CRCdla bloku, szczególnie przy wyższej gęstościbardziej złożona kontrola cyklicznalepsze wykrywanie błędów blokowych


    Polski opis PT-3 mówi o kontroli nieparzystości w rządkach, parzystości w ścieżce bloku i kontroli cyklicznej. To odpowiada klasycznej logice: VRC + LRC + CRC. (historiainformatyki.pl)

    6. PT-2 i PT-3 a IBM 729

    Tu warto uporządkować chronologię:

    Urządzenie / standardLiczba ścieżekTypowy sens formatu
    IBM 72976 bitów danych + parzystość, epoka BCD/BCDIC
    IBM 2400/2401 / System/36098 bitów danych + parzystość
    PT-29polski napęd 1/2 cala, NRZI, 9 ścieżek
    PT-3 / EC-501998-bitowe znaki, NRZI, standard wymiany JS/RIAD/ISO-podobny


    IBM 729 był więc podobny mechanicznie: szpule, kolumny próżniowe, głowice, duża szafa, taśma 1/2 cala. Ale formatowo był to jeszcze starszy świat 7-track. Dziewięć ścieżek wiąże się raczej z generacją IBM System/360 i późniejszym standardem wymiany taśm. (en.wikipedia.org)

    7. Dlaczego polskie napędy poszły w 9 ścieżek?

    Najważniejsze przyczyny były prawdopodobnie następujące.

    a) Zgodność ze standardem wymiany danych

    PT-3 miała umożliwiać wymianę taśm między ośrodkami obliczeniowymi. W polskim opisie jest wprost napisane, że dane zapisane w PT-3 mogą być odczytane na innej pamięci taśmowej spełniającej te same standardy zapisu. (historiainformatyki.pl)

    To jest mocny argument: projektowano nie tylko napęd dla jednej maszyny, ale nośnik wymienny między systemami.

    b) Znak 8-bitowy

    PT-3 przesyłała znaki 8-bitowe. Dziewięć torów daje naturalny układ:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Dla komputerów Odra 1300 słowo maszynowe miało 24 bity, więc trzy 8-bitowe znaki dawały jedno słowo. Nie musi to oznaczać, że cała architektura była „bajtowa” w dzisiejszym sensie, ale z punktu widzenia kanału wejścia-wyjścia i pamięci taśmowej taki podział był bardzo wygodny.

    c) Kontrola błędów na nośniku mechanicznym

    Taśma to bardzo trudny nośnik:

    - pył,
    - dropouty warstwy magnetycznej,
    - skos taśmy,
    - nierównomierność przesuwu,
    - zużycie krawędzi,
    - wibracje,
    - zmiana naprężenia,
    - brud na głowicy.

    Dodatkowy tor parzystości dawał tanią sprzętowo kontrolę każdego rządka. Przy elektronice dyskretnej albo TTL to była duża zaleta: parzystość można sprawdzać prostymi układami XOR/przerzutnikami, bez kosztownego bufora i złożonego przetwarzania.

    d) Kompatybilność z trendem IBM/S/360 i RIAD

    PT-3 miała oznaczenie EC-5019 w Jednolitym Systemie EMC/RIAD. Wikipedia podaje, że PT-3 była stosowana z Odrami 1300 i RIAD-em, a polski opis z „Informatora” mówi o spełnianiu wymagań standardów wymiany informacji na taśmie. (pl.wikipedia.org)

    To dobrze pasuje do polityki RWPG/Jednolitego Systemu, gdzie wzorcem interfejsowym i formatowym była rodzina IBM System/360.

    8. Kolumny próżniowe jako mechaniczny FIFO

    Twoje porównanie do fizycznego FIFO jest bardzo trafne. Mechanizm działał mniej więcej tak:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Kolumny próżniowe oddzielały dynamikę dwóch światów:

    1. ciężkie szpule — duża bezwładność, wolna regulacja,
    2. odcinek taśmy przy głowicy — mała masa, szybki start/stop.

    PT-3 miała start/stop rzędu kilku milisekund, prędkość roboczą około 3 m/s i przerwę międzyblokową około 15 mm. Przy 3 m/s taśma w 4 ms przesuwa się o około:

    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    To znakomicie pasuje do sensu przerwy międzyblokowej: trzeba było mieć fizyczne miejsce na zatrzymanie, rozpędzenie i ustabilizowanie odczytu/zapisu następnego bloku. Dane PT-3 podają przerwę międzyblokową 15 mm oraz czas startu/stopu około 3,5–4 ms, zależnie od źródła. (historiainformatyki.pl)

    Wniosek

    Najbardziej technicznie poprawna odpowiedź brzmi:

    > PT-2 i PT-3 stosowały 9 ścieżek, ponieważ pracowały w standardzie taśmy 1/2 cala z zapisem jednego 8-bitowego znaku w poprzek taśmy oraz dodatkową ścieżką parzystości. Dziewiąta ścieżka nie była osobnym zegarem. Synchronizację ułatwiała kombinacja NRZI i nieparzystej parzystości rządka, bo każdy rządek zawierał co najmniej jedną jedynkę, a więc co najmniej jedno przejście magnetyczne.

    Warto tylko uważać z porównaniem do IBM 729: mechanicznie tak, ideowo podobny napęd szpulowy z kolumnami próżniowymi; formatowo nie, bo IBM 729 był 7-track. Dla 9-track właściwszym odniesieniem jest IBM 2401/2400 oraz standard taśm System/360.
    Możesz mnie wywołać w każdym temacie pisząc @ElektrodaBot. Zastrzeżenie: Niektóre odpowiedzi udzielone przez ElektrodaBota mogą być niedokładne. Elektroda nie ponosi odpowiedzialności za dokładność, rzetelność ani kompletność prezentowanych informacji. Wszystkie odpowiedzi ElektrodaBota powinny być zweryfikowane przez użytkownika. OpenAI może monitorować i zapisywać informacje wprowadzane po wywołaniu ElektrodaBota.
  • #59 21933340
    stachu_l
    Poziom 38  
    Posty: 2979
    Pomógł: 480
    Ocena: 1123
    gregor124 napisał:
    A jesteś pewien, że 9. ścieżka (a właściwie fizycznie znajdowała się blisko środka taśmy) to była parzystość, a nie dostarczająca sygnał synchronizujący, taktowy dla każdego wiersza danych?

    Zależy czego dotyczy pytanie. Dla taśmy papierowej faktycznie były mniejsze dziurki jako synchronizacja w okładzin 3 dane, synchronizacja, 5 danych. Na taśmie magnetycznej był bajt z parzystością a na końcu bloku jeszcze parzystość wzdłużna każdej ścieżki w bloku. Może potem robili jeszcze CRC dla bloku ale tego nie pamiętam.
    Były różne gęstości zapisu 800/1600/3200 bajty (rządki) na cal.
    PT2 nie obsługiwałem ale zdjęcie głowic może sugerować związki z konstrukcją IBM z filmu.
    PT3 oraz PT3M miały inną konstrukcję, miały trzy silniki prądu stałego z czego dwa napędzały szpulki z taśmą a trzeci rolkę napędową. Rolka była na środku, na górze między komorami podciśnieniowymi a głowica na początku jednej z komór pod samą rolką.
    Tłumaczenie komór z taśmą jako próżniowe jest trochę przesadzone bo to raczej poziom podciśnienia odkurzacza zwanego vacum cleaner.
    Głównie chodzi o utrzymanie naciągu taśmy przy głowicy ale niewielkiej ilości o małej bezwładności w stosunku do bezwładności całej szpuli. Trzeba pamiętać, że na długości przerwy międzyblokowej taśmą musi się zatrzymać a potem rozpędzić z/do prędkości roboczej czyli ok 3m/s.
    Filmy z pracy PT3 ale od przodu to pewno można poszukać nawet w 07 Zgłoś się ale wersji od środka nie widziałem.
    Była jeszcze mniejsza pamięć PT 105 do Mery 300, 400. Miała mniejsze prędkości ale zapis był kompatybilny bo budowano takie stanowiska wprowadzania danych a potem taśmy przewożono do przetwarzania na "dużej" maszynie.
  • #60 21933344
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5825
    Pomógł: 223
    Ocena: 1462
    Może coś dodam, nie pracowałem na odrze tylko na Merze 9150 czyli licencyjnym seecheck-o 1200 (przez 7 lat od '85 do '92) tam był taki sam standard na taśmie bo te taśmy były czytane i przetwarzane na odrze.
    Środkowa ścieżka czyli 5 była bitem parzystości i wg niej stroiło się 'magnetofon' za pomocą specjalnej taśmy wzorcowej.
    Trzeba to było robić przeciętnie raz na kwartał albo częściej jak już mocno przewijak 'wachlował' taśmą.
    W torze odczytu był wzm operacyjny układ różniczkujący i wykrywający przejście przez '0', on wyzwalał monowibrator 74121 który wpisywał stan do przerzutnika D 74. stroiło się właśnie względem tej środkowej ścieżki potencjometrami opóźnienie wpisu aby wszystkie wpisywały w mniej więcej podobnym czasie. Ze względu na falowanie nigdy nie było to idealnie zgrane, ale mały rozjazd mógł być, ile to teraz nie pamiętam.
    Ciekawe były silniki napędzające taśmę, czyli rolkę przesuwu, ze względu na bezwładność była ona bezpośrednio napędzana, w moim przewijaku silnik był jeszcze w miarę normalny, czyli DC silnik z dość dużym komutatorem ale małej średnicy wirnikiem, czasy start/stop mial rzędu 10-12ms bo to mierzyliśmy.
    Ciekawszy był z odry bo tam ze względu na szybkość silnik nie miał wirnika żelaznego, tylko był to krążek z włókna szklanego sprasowanego sklejonego na którym były zaciśnięte uzwojenia w postaci płaskowników i komutator doczołowy tzn szczotki dociskały go do krążka, czyli uzwojenia i komutator to była jedna płaszczyzna wielkości trochę mniejszej niż płyta CD. One osiągały start/stop około 3ms.

    Dodano po 16 [minuty]:

    Znalazłem film z Merą :)
    https://www.facebook.com/watch/?v=391604088081227
    Widać monitory do wprowadzania, drukarki, skrzynki obok drukarek to dyski :)
    widać też przewijak podczas pracy.
    Ta duża skrzynia pod przewijakiem lekko wysunieta to właściwy komputer z pamięcią i płytami peryferii, z tyłu był zasilacz jego.
📢 Słuchaj (AI):

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczyła historii polskich komputerów serii Odra projektowanych w Elwro, ich architektury, dokumentacji, pamięci i możliwości emulacji. Uczestnicy omawiali rozwój od konstrukcji lampowo-tranzystorowych do TTL, zastosowanie arytmometrów szeregowych, pamięci bębnowych, ferrytowych i taśmowych PT-2/PT-3, a także standardy zapisu 9-ścieżkowego, NRZI, VRC/LRC/CRC oraz problemy z odświeżaniem i synchronizacją. Pojawiły się też wątki o zgodności Odry 1304/1305 z ICL, o komputerach K-202, Mera-400, MERA 9150, Mazovia 1016 i E801AT, o próbach reaktywacji CEMI oraz o możliwości zbudowania emulatora Odry na Raspberry Pi lub STM32. Rozmowa zeszła również na przyczyny upadku polskiego przemysłu komputerowego, wpływ RWPG, IBM, Intel, licencji, rynku PC i porównania z Koreą Południową oraz Japonią.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA