Witam!
Układzik ten jest rozwiązaniem mojego odwiecznego problemu - zimnej herbaty. Sprawa wygląda tak: zaczynam robić herbatę, wsadzam worka, siadam do komputera. O herbacie przypominam sobie w najlepszym przypadku po 10 min - jest wtedy o wiele za mocna, ale za to ciepła. Częściej jest już zimna i nie do picia. Problem może wydawać się śmieszny, ale picie zimnej herbaty, a co gorsza, robienie kolejnej, nie sprawia mi radości.
Po uruchomieniu układu, mierzona zostaje temperatura. Gdy jest wyższa od zadanej, dioda mruga na czerwono (110ms włączona, 1,5s wyłączona), w przeciwnym wypadku na zielono. Gdy pożądana temperatura osiągnięta zostanie, buzzer wydaje przenikliwy pisk.
Ustawianie temperatury alarmu odbywa się przez przytrzymanie przycisku na 6 sekund - aktualna temperatura zostaje zapisana, pomiar temperatury zatrzymany.
Gdy układ zostanie włączony przy jednocześnie wciśniętym przycisku, uruchamiany jest timer 100s, pisk informuje, że należy wyjąć worek.
Układ jest prosty jak drut - Tiny13 odczytuje DS18B20, wysterowuje diody zieloną lub czerwoną i buzzer. Temperatura mierzona jest co 20s, na niecałe 100ms (tyle trwa pomiar), uC pracuje z częstotliwością 1MHz(minimalna możliwa do ustawienia częstotliwość, przy której obsługa 1-wire jest bezproblemowa), przez pozostały czas uC taktowany jest zegarem 18,75kHz. Temperatura alarmu zapisywana jest w EEPROMie mikrokontrolera. Po 30min układ przechodzi w stan uśpienia. Zasilanie stanowią 3 baterie pastylkowe. Docelowo układ miał być zamontowany na aluminiowej łyżeczce, ale ktoś mi ją podwędził.
Oczywiście można się zastanawiać, czy jest sens stosować DSa do tak zgrubnego pomiaru. Niekoniecznie, ale akurat był na stanie. Całość zamknęła się w 15zł i zwróci się po wypiciu ok 100 ciepłych herbat.
Mikrokontoler programowany był przy użyciu przejściówki, przez co nie trzeba było używać złącza ISP bezpośrednio na czujniku.
edit
Dołączam schemat i płytke w Eagle-u
Fajne? Ranking DIY