Witam.
Nigdy nic nie opublikowałem tu jeszcze, więc z góry proszę o łagodny wymiar kary w komentarzach. Projekt panelu diodowego jest sprzed kilku lat, płytki znalazłem zupełnie przez przypadek i postanowiłem się podzielić swoimi przemyśleniami. Temat miał być pilotażem przed większymi panelami w zastosowaniach przemysłowych. Chodziło o prezentowanie parametrów procesów przemysłowych w wersji low-cost. Niestety realizacja, razem z kilkoma innymi, zbiegła się w czasie z kryzysem i nic z niczego nie wyszło. Jeśli ktoś wykorzysta choć fragment schematu w swojej realizacji, to będzie znaczyło, że moja praca nie poszła na marne.
Niestety od jakiegoś czasu elektroniką zajmuję się prawie wyłącznie hobbystycznie, nad czym ubolewam, dlatego tym chętniej wstępuję na elektrodę.
Założenia były takie, aby straty mocy były minimalne, a zakres temperatur pracy maksymalny.
Panel składa się z 7 linii po 48 LED-ów.
Montaż pojedynczych LED-ów miał być podstawą low-costu – przekuł się w 100% straty czasu.
Każda linia świeci się na driverach MBI2056 w maksymalnie dużych obudowach.
Zasilanie 3.3V jest regulowane, aby ustawić napięcie nieco ponad wartość nasycenia driverów, prąd linii jest bliski 3A.
Multiplex linii jest realizowany na tranzystorach IRLL2705 oraz TC4426.
Zasilania +5 oraz +10 są na układach LM2594M-5.0, bo miałem ich dużo.
Interfejs RS485 miał służyć to zbierania informacji, co ma być na panelu wyświetlane.
Polecam lekturę schematu, ale proszę mieć na uwadze, że to prototyp, który został zrealizowany w jednym egzemplarzu.
Osobiście sporo bym tu zoptymalizował.
Pozdrawiam.
Fajne? Ranking DIY