Piotr2608 napisał: Nie wszystkie modele C-330 i C-360 miały "+" na obudowie "masie".
Dopiero ostatnia seria (produkowana po 1987) ursusa c-330 "M" miała już (obecnie standardowy) układ z minusem na masie.
Piotr2608 napisał: U Nas w Polsce robiono zasilanie z potencjałem "+" na obudowie pojazdu najczęściej za dewizy. Ten ciągnik który znam właśnie był tak kupiony - za dolary.
Płacąc dolarami lub innymi profitami, nabywałeś taki traktor czy samochód bez tzw. przydziału i przy okazji fabryka robiła Ci takie niezniszczalne cudo.
Tak ja napisałem wyżej - rozmijasz się z prawdą. Wszystkie ciągniki Ursusa rodzimej produkcji miały fabrycznie plus na masie - nie ważne czy były kupowane za dewizy czy nie. Dopiero pod koniec produkcji w ramach modernizacji zmieniono układ instalacji na "minusowy".
michal284 napisał: słuchajcie, ale tutaj nie ma odpowiedzi na moje pytanie,
Jest - już dostałeś. Chodziło o dodatkowe zabezpieczenie antykorozyjne auta. To było swego rodzaju zabezpieczenie aktywne antykorozyjne.
michal284 napisał: chce tylko wiedzieć jaki był tego powód
Przecież Ci już powiedziano jaki był powód.
michal284 napisał: bo wersja z mniejsza korozją się nie potwierdza
A dlaczego twoim zdaniem się nie potwierdza?
michal284 napisał: o teraz się tego nie robi?
A po co robić? Teraz pojazdy mają dość dobre zabezpieczenie antykorozyjne a dodatkowa poprawa tego stanu nie jest pożądana. Czyżbyś nie wiedział, że obecnie auta produkuje się tylko na okres gwarancji? Więc po co sobie utrudniać życie dodatkową ochroną antykorozyjną? Przecież auto, które zaczyna gnić po 10 latach zamiast po 5 to tylko kłopot dla producenta.