Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy warto wymienić kocioł żeliwny z otwartą komorą na kondensacyjny? Wyliczenia.

wolfi18 10 Paź 2018 22:13 927 41
  • #1 10 Paź 2018 22:13
    wolfi18
    Poziom 15  

    Witajcie. Stoję przed wymianą kotła gazowego z otwartą komorą spalania model Ariston Unoblock 31 żeliwny blok na kocioł kondensacyjny. Mój aktualny piec jest produkcji 2007 r. ale został zakupiony dopiero w 2010 roku i od tamtej pory pracuje w chłodniejsze dni i jest regularnie serwisowany co 2 lata, zero problemów i napraw.

    Myślę o zastąpieniu go piecem kondensacyjnym wolnostojącym z wbudowanym zbiornikiem CWU ze stali nierdzewnej firmy ACV, nie pamiętam jakiej mocy, ale coś około 24. Sprawa jest o tyle trudna, że taki piec podobno kosztuje prawie 20 tyś. zł, lecz otrzymałem dofinansowanie z urzędu miasta i musiałbym do pieca dołożyć tylko 7 tyś już z wliczonymi ew. przeróbkami instalacji oraz dodatkowym wkładem kominowym.

    Zależy mi na bezawaryjnej pracy kotła, w miarę niskim zużyciem gazu oraz tanim serwisowaniu kotła w przypadku ew. awarii. Wiem, że kocioł kondensacyjny zużywa ok. 20% mniej gazu, niż "zwykły" ale czy warto dokładać 7 tyś i zmieniać teoretycznie dobry i sprawny piec ?

    Mieszka w domu typu "bliźniak", piec znajduje się w piwnicy, a do ogrzewania jest parter i piętro. Poddasze jest ale na razie nie używane i służy jako graciarnia :) Budynek o powierzchni ok. 120m2 jest "po niemiecki" starego typu z pełnej cegły i grubym tynkiem + ocieplenie stropodachu oraz murów szarym styropianem 15 cm, nowe okna. Aktualnie na bezprzewodowym sterowniku jest ustawiona temp. nocna 19 stopni i dzienna 20 stopni. Kocioł jest ustawiony na temp. grzania 65-70 stopni. W całym domu we wszystkich pokojach są grzejniki żeliwne po ok. 10-25 żeberek w zależności od pokoju. Rachunki za gaz w okresie październik 2017 - maj 2018 to 2200 zł.

    Proszę doradźcie czy warto zmieniać kocioł na kondensacyjny i czy warto dopłacać aż 7 tyś. do nowego pieca. Kiedy powinna zwrócić się inwestycja? Z moich obliczeń wynika, że po 16 latach zwraca się 7 tyś., które zapłaciłem za piec (2200zł za okres grzewczy x 0,20 tyle zużywa mniej gazu nowy piec = 440 zł mniej w sezonie grzewczym za ogólny rachunek za gaz. 7000 zł / 440 zł = 15,9 lat). Dobrze policzyłem?

    Czy taki kocioł kondensacyjny będzie równie trwały jak żeliwny? Jakie są ceny części w przypadku awarii kotła? Teoretycznie jest 8 lat gwarancji, ale wiadomo, że później mogą zdarzyć się awarie.

    Wiem, że można kupić taniej piec kondensacyjny, nawet za 5-6 tys. ale interesuje mnie ten konkretny model i trzymajmy się tej kwoty, którą muszą dopłacić czyli 7 tyś. zł :)


    Proszę o Waszą pomoc i rady, gdyż nie znam się w tym temacie :)

    0 29
  • #2 10 Paź 2018 23:19
    ewoo
    Poziom 14  

    wolfi18 napisał:
    Zależy mi na bezawaryjnej pracy kotła, w miarę niskim zużyciem gazu oraz tanim serwisowaniu kotła w przypadku ew. awarii.

    W tych czasach praca bezawaryjna nie idzie w parze z żywotnością urządzenia. Zużycie gazu niewiele zależy tego czy urządzenie jest tego czy innego producenta. Technologia ta sama, wiele podzespołów w różnych markach pochodzi od tego samego podwykonawcy. A serwisowanie tak jak w samochodach. Ma się co psuć a części drogie.
    wolfi18 napisał:
    Czy taki kocioł kondensacyjny będzie równie trwały jak żeliwny?

    Zapomnij. Wystarczy popatrzeć co dzieje się ze sprzętem AGD. Trwałość dziś już nie jest w modzie. Dawniej producenci konkurowali ze sobą poprzez jakość. Dziś łączą się i kombinują jak zrobić badziew dobrze go zareklamować i sprzedać z zyskiem.
    wolfi18 napisał:
    Jakie są ceny części w przypadku awarii kotła?

    Tego dowiesz się tylko od serwisanta danego kotła. Części zamiennych nie kupisz poza serwisem.
    wolfi18 napisał:
    Teoretycznie jest 8 lat gwarancji, ale wiadomo, że później mogą zdarzyć się awarie.

    Pod warunkiem corocznego przeglądu a ceny zaczynają się od 250zł Jednocześnie namawiam do dokonywania corocznego serwisu ze względu na lepszą pracę kotła oraz na bezpieczeństwo użytkowania.
    wolfi18 napisał:
    Wiem, że można kupić taniej piec kondensacyjny, nawet za 5-6 tys. ale interesuje mnie ten konkretny model i trzymajmy się tej kwoty, którą muszą dopłacić czyli 7 tyś. zł :)

    Tego kotła nie znam ale 2200 zł za sezon przy 120 metrach to darmocha. Dobrze gdyby ktoś tu napisał jakie są koszty ogrzewania mieszkania w bloku np jakieś 40 m2

    0
  • #3 10 Paź 2018 23:36
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Czy ten ACV jest narzucony w ramach "dotacji'?
    Po co pchasz się w drogie kotły, jak możesz kupic sobie normalny przyzwoity kocioł z zasobnikiem za 4,5 tys bez żadnych dotacji??? A co w razie awarii w kotle zintegrowanym z zasobnikiem? Płacz i płać w cenach euro. Do "zwykłego kotła możesz zamontować dowolny zasobnik, jaki Ci pasuje, stojacy, wiszący , leżący... :D

    wolfi18 napisał:
    Mój aktualny piec jest produkcji 2007 r. ale został zakupiony dopiero w 2010 roku i od tamtej pory pracuje w chłodniejsze dni i jest regularnie serwisowany co 2 lata, zero problemów i napraw.

    To po co chcesz go wymieniać? Szukasz kłopotów i kosztów , czy uległeś wszechobecnej ekologicznej propagandzie . Masz gaz więc jest wygodnie, ekologicznie jak na nasze realia i niedrogo.
    Chcesz wydac 7 tys. ( a tak naprawde znacznie więcej ) by zaoszczedzić 5-10 % na rocznym rachunku na paliwoe? Bo na serwisie tego nowego pewnie dołożysz .

    1
  • #4 11 Paź 2018 08:11
    wolfi18
    Poziom 15  

    Piec ACV nie jest narzucony z góry, tylko gość w sklepie taki za proponował. Myślałem tez o takiej opcji, aby zakupić sam piec kondensacyjny, a w późniejszym czasie dokupić zasobnik na wodę, tylko podobno te kondensatu nie są tak wytrzymałe jak „zwykle” piece. Przy zakupie samego kondensatu musiałbym zapłacić tylko 2000 zł. Jako wkład własny, który jest wymagany przez urząd miasta. Przy takiej cenie, piec kondensacyjny zwróciłby się po 4-5 latach jeśli dobrze myśle.

    Dalej warto zmieniać piec? Zawsze mogę „zwykły” postawić w piwnicy i będzie stał, aż kondensat się zepsuje i znowu zmienić (po małej przeróbce instalacji).

    Chciałbym skorzystać z dofinansowania, bo jakby nie patrzeć, to urząd miasta daje aż 7800 zł na wymianę pieca i myśle, ze byłoby szkoda, jakbym z tego zrezygnował.

    0
  • #5 11 Paź 2018 08:27
    BUCKS
    Poziom 31  

    wolfi18 napisał:
    Chciałbym skorzystać z dofinansowania, bo jakby nie patrzeć, to urząd miasta daje aż 7800 zł na wymianę pieca i myśle, ze byłoby szkoda, jakbym z tego zrezygnował.

    Wygląda, że włączył Ci się "tryb Żyda" i szukasz okazji gdzie tu "zaoszczędzić", "zarobić" trochę grosza.
    Po pierwsze z tego co wiem to wszelkie dofinansowania dotyczą zwykle wymiany pieców, czy kotłów na paliwa stałe.
    Jeśli masz kocioł gazowy to wymiana na nowy gazowy nie dotyczy tych programów z dofinansowaniem, bo już masz "czyste" ogrzewanie wg ekologów.
    Po drugie jak już było wcześniej, skoro masz sprawny kocioł to po co chcesz go wymieniać. Masz jakiś problem z ogrzewaniem, masz niezadowalający komfort cieplny itp?
    Z Twojego opisu wynika, że nie ale skoro ktoś daje 7 tys. "za darmo" to żal nie skorzystać i w tym jest problem.
    Nie cwaniakuj tylko ciesz się swoim kotłem skoro działa bez zarzutu.
    Jak Ci stary padnie to wtedy wymienisz na nowy ale wiem, wtedy może nie będzie już dofinansowania i będziesz miał żal, że nie skorzystałeś z okazji.
    Jak Ciebie ta "okazja" tak kusi i spać przez to nie możesz to korzystaj z niej i bądź szczęśliwy, że "zaoszczędzisz" 7 tys. zł na nowym zakupie, choć moim zdaniem jest on Ci potrzebny jak dziura w koszuli ale jak widać na Twoim przykładzie niektórzy sami stwarzają sobie problemy choć ich nie mają.

    2
  • #6 11 Paź 2018 09:10
    gaz4
    Poziom 28  

    wolfi18 napisał:
    Aktualnie na bezprzewodowym sterowniku jest ustawiona temp. nocna 19 stopni i dzienna 20 stopni. Kocioł jest ustawiony na temp. grzania 65-70 stopni. W całym domu we wszystkich pokojach są grzejniki żeliwne po ok. 10-25 żeberek w zależności od pokoju. Rachunki za gaz w okresie październik 2017 - maj 2018 to 2200 zł.


    Przy takich temperaturach zysk z kondensacji będzie niewielki. Bez wymiany instalacji CO zapomnij o kotłach kondensacyjnych, 20% zysku w najlepszym wypadku przy podłogówce.

    0
  • #7 11 Paź 2018 11:08
    wolfi18
    Poziom 15  

    Dofinansowanie do wymiany kotła grzewczego dotyczy również pieców gazowych. Jest to ostatni rok możliwości wymiany starego pieca na nowy, gdyż od nowego roku dofinansowanie będzie tylko dla posiadaczy pieców na węgiel.

    Wypraszam sobie nazywanie mnie „Żydem” lub tym podobnym. Nikomu dofinansowania nie zabrałem, tylko normalnie jak każdy inny człowiek złożyłem wniosek do urzędu miasta i czekałem 5 lat w kolejce.

    Czy do instalacji grzewczej z grzejnikami żeliwnymi kocioł kondensacyjny to zły pomysł? Jeśli tak, to dlaczego?

    0
  • #8 11 Paź 2018 13:41
    TomekO1976
    Poziom 8  

    Kocioł kondensacyjny powinien pracować w niskiej temperaturze. Przy 65-70 stopni nie będzie kondensacji i nie będzie oszczędności. Rachunki będą porównywalne do obecnych.

    0
  • #9 11 Paź 2018 15:07
    BUCKS
    Poziom 31  

    wolfi18 napisał:
    Dofinansowanie do wymiany kotła grzewczego dotyczy również pieców gazowych

    To masz dziwny program, bo u mnie było dofinansowanie tylko pod kątem "ekologii" i przejścia z "brudnego" ogrzewania na paliwa stałe na "czyste" ogrzewanie gazowe, elektryczne.
    W teorii ma to zmniejszyć emisję pyłów i zanieczyszczeń. Nikt u mnie nie dawał dofinansowania jako prezentu na wymianę gazówki na gazówkę, która to wymiana w zasadzie niczemu nie służy, poza marnowaniem publicznych pieniędzy.

    wolfi18 napisał:
    normalnie jak każdy inny człowiek złożyłem wniosek do urzędu miasta i czekałem 5 lat w kolejce.

    Jak miasto rozdaje kasę to korzystaj, skoro najważniejsza jest dla Ciebie wyłącznie okazja, a nie faktyczna potrzeba.
    Przypomina mi to sytuację, gdy rozdają gratisy to wiele osób choć faktycznie nie potrzebuje tych gratisów i zwykle i tak lądują one w koszu to je biorą, bo są "za darmo".
    Nic nie mam przeciwko dofinansowaniom o ile są one sensowne i logiczne. Jak zalatuje to zwyczajnym marnowaniem publicznych pieniędzy to nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań.

    wolfi18 napisał:
    Czy do instalacji grzewczej z grzejnikami żeliwnymi kocioł kondensacyjny to zły pomysł? Jeśli tak, to dlaczego?

    Rodzaj grzejników nie ma znaczenia chodzi o moc grzewczą jaką grzejniki są w stanie przekazać do otoczenia, a to określa temperaturę wody grzewczej w układzie.
    Raczej nie podałeś całej prawdy, bo wątpię, aby u Ciebie przez cały sezon woda miała 65-70 stopni, bo inaczej miałbyś w domu saunę albo przy mrozach nie miałbyś szansy dogrzać lokalu i rachunki nie zamknęłyby się w kwocie 2200zł za rok.

    Nie znalazłem w danych technicznych informacji o mocy minimalnej, więc nie wiem, czy Twój kocioł pracuje tylko z jedną stałą mocą 31kW.
    Zwykle kotły gazowe mają pewien zakres modulacji, czyli pracują z mocą od X do Y., gdzie X to moc minimalna, a Y moc maksymalna.
    Dla Twoich 120m2 przyjmując 100W/m2, co i tak jest zawyżoną wartością dla Twojego lokalu to wychodzi moc 12kW dla mrozów -20 na cele c.o.
    Z racji, że masz ocieplony budynek i sam pisałeś o kosztach 2200zł to masz mniejsze zapotrzebowanie na ciepło niż w/w 100W/m2
    Jeśli przyjmiemy np. 70W/m2 to daje to nam 8,4kW dla mrozów -20, a Ty masz kocioł 31kW.
    Jeśli dla mrozów -20 potrzebujesz 8,4kW to dla 0 stopni będzie to połowa, czyli ok. 4,2kW, a im cieplej na zewnątrz tym zapotrzebowanie na moc będzie jeszcze mniejsze.

    Z racji znacznie przewymiarowanego kotła (31kW) to zapewne musisz grzać wodę do 65-70 stopni ale na chwilę potem kocioł wyłącza się i woda stygnie, czyli inaczej mówiąc kocioł musi taktować, aby zapewnić ciepło przez całą dobę.
    W tym kontekście wymiana na nowy kocioł ma sens, bo jeśli kupisz sobie kocioł o mocy maksymalnej 20/24kW to można kupić modele, których moc minimalna to 3,3kW.




    Wtedy dzięki tak niskiej mocy to przy temperaturze na poziomie 0 stopni to kocioł będzie w stanie grzać niemal całą dobę ale zamiast grzać wodę chwilowo do 65-70 to będziesz mógł utrzymywać stałe np. 45 stopni.
    Grzejniki, które grzeją całą dobę niską temperaturą zapewniają większy komfort cieplny, a kocioł kondensacyjny jako niskotemperaturowy najbardziej lubi niskie temperatury i wtedy masz większe korzyści z kondensacji.

    Jeśli zużywasz duże ilości wody c.w.u. to zamiast kotła 2-funkcyjnego możesz założyć kocioł 1-funkcyjny + zasobnik o odpowiedniej pojemności.
    Moim zdaniem z pewnością będzie to lepsze rozwiązanie niż obecny kocioł 31kW o nieznanej mocy minimalnej.
    Wiele osób robi błąd i dobiera kocioł pod kątem c.w.u. zapominając o c.o.

    Ja u siebie mam kocioł 24kW 2-funkcyjny, który finalnie i tak skręciłem do maksymalnie ok. 17kW i te 17kW spokojnie zapewnia mi ciepłą wodę pod prysznic i bez problemu można napełnić sobie wannę. Fakt, że w kotle zrobiłem parę modernizacji usprawniających jego grzanie c.w.u. ale na moje potrzeby spokojnie starczyłby kocioł 20kW ale jak go kupowałem to sporo głosów było, że jak mam wannę to lepiej brać 24kW zamiast 20.
    Specjaliści chcieli dobrze ale wyszło tak sobie.
    Teraz jestem na etapie, że przy wymianie kotła na nowy to będzie to 1-funkcyjny 14kW + wiszący zasobnik 100l, aby podnieść komfort c.w.u. maksymalnie jak się da i podnieść komfort c.o. dzięki mocy minimalnej na poziomie 2,3kW. Najwyższy komfort c.w.u. oferuje cyrkulacja ale jeśli ktoś jej nie ma to potencjalny montaż dodatkowej rurki oznacza kucie ścian, więc u mnie odpada.

    Jak dla mnie wymiana kotła ma u Ciebie sens pod kątem poprawy komfortu cieplnego c.o. i lepszego dopasowania mocy kotła do Twoich realnych potrzeb. Choć o tym nie pisałeś ani słowa to jestem w stanie sobie wyobrazić jak działa Twój kocioł, ale nawet bez tego można stwierdzić, że Twoje obecne 31kW to niemal 4x więcej niż potrzebujesz w mrozy -20.
    Jeśli ten kocioł ma modulację to moc minimalna pewnie będzie na poziomie nie niższym niż 6kW, więc i tak więcej niż potrzebujesz w przeciętny dzień zimy. Jeśli to jest kocioł, który nie ma modulacji to tym bardziej należy go wymienić na coś "normalnego" na metraż 120m2.

    0
  • #11 11 Paź 2018 18:19
    wolfi18
    Poziom 15  

    BUCKS napisał:
    wolfi18 napisał:
    Dofinansowanie do wymiany kotła grzewczego dotyczy również pieców gazowych

    To masz dziwny program, bo u mnie było dofinansowanie tylko pod kątem "ekologii" i przejścia z "brudnego" ogrzewania na paliwa stałe na "czyste" ogrzewanie gazowe, elektryczne.
    W teorii ma to zmniejszyć emisję pyłów i zanieczyszczeń. Nikt u mnie nie dawał dofinansowania jako prezentu na wymianę gazówki na gazówkę, która to wymiana w zasadzie niczemu nie służy, poza marnowaniem publicznych pieniędzy.

    wolfi18 napisał:
    normalnie jak każdy inny człowiek złożyłem wniosek do urzędu miasta i czekałem 5 lat w kolejce.

    Jak miasto rozdaje kasę to korzystaj, skoro najważniejsza jest dla Ciebie wyłącznie okazja, a nie faktyczna potrzeba.
    Przypomina mi to sytuację, gdy rozdają gratisy to wiele osób choć faktycznie nie potrzebuje tych gratisów i zwykle i tak lądują one w koszu to je biorą, bo są "za darmo".
    Nic nie mam przeciwko dofinansowaniom o ile są one sensowne i logiczne. Jak zalatuje to zwyczajnym marnowaniem publicznych pieniędzy to nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań.

    wolfi18 napisał:
    Czy do instalacji grzewczej z grzejnikami żeliwnymi kocioł kondensacyjny to zły pomysł? Jeśli tak, to dlaczego?

    Rodzaj grzejników nie ma znaczenia chodzi o moc grzewczą jaką grzejniki są w stanie przekazać do otoczenia, a to określa temperaturę wody grzewczej w układzie.
    Raczej nie podałeś całej prawdy, bo wątpię, aby u Ciebie przez cały sezon woda miała 65-70 stopni, bo inaczej miałbyś w domu saunę albo przy mrozach nie miałbyś szansy dogrzać lokalu i rachunki nie zamknęłyby się w kwocie 2200zł za rok.

    Nie znalazłem w danych technicznych informacji o mocy minimalnej, więc nie wiem, czy Twój kocioł pracuje tylko z jedną stałą mocą 31kW.
    Zwykle kotły gazowe mają pewien zakres modulacji, czyli pracują z mocą od X do Y., gdzie X to moc minimalna, a Y moc maksymalna.
    Dla Twoich 120m2 przyjmując 100W/m2, co i tak jest zawyżoną wartością dla Twojego lokalu to wychodzi moc 12kW dla mrozów -20 na cele c.o.
    Z racji, że masz ocieplony budynek i sam pisałeś o kosztach 2200zł to masz mniejsze zapotrzebowanie na ciepło niż w/w 100W/m2
    Jeśli przyjmiemy np. 70W/m2 to daje to nam 8,4kW dla mrozów -20, a Ty masz kocioł 31kW.
    Jeśli dla mrozów -20 potrzebujesz 8,4kW to dla 0 stopni będzie to połowa, czyli ok. 4,2kW, a im cieplej na zewnątrz tym zapotrzebowanie na moc będzie jeszcze mniejsze.

    Z racji znacznie przewymiarowanego kotła (31kW) to zapewne musisz grzać wodę do 65-70 stopni ale na chwilę potem kocioł wyłącza się i woda stygnie, czyli inaczej mówiąc kocioł musi taktować, aby zapewnić ciepło przez całą dobę.
    W tym kontekście wymiana na nowy kocioł ma sens, bo jeśli kupisz sobie kocioł o mocy maksymalnej 20/24kW to można kupić modele, których moc minimalna to 3,3kW.
    Wtedy dzięki tak niskiej mocy to przy temperaturze na poziomie 0 stopni to kocioł będzie w stanie grzać niemal całą dobę ale zamiast grzać wodę chwilowo do 65-70 to będziesz mógł utrzymywać stałe np. 45 stopni.
    Grzejniki, które grzeją całą dobę niską temperaturą zapewniają większy komfort cieplny, a kocioł kondensacyjny jako niskotemperaturowy najbardziej lubi niskie temperatury i wtedy masz większe korzyści z kondensacji.

    Jeśli zużywasz duże ilości wody c.w.u. to zamiast kotła 2-funkcyjnego możesz założyć kocioł 1-funkcyjny + zasobnik o odpowiedniej pojemności.
    Moim zdaniem z pewnością będzie to lepsze rozwiązanie niż obecny kocioł 31kW o nieznanej mocy minimalnej.
    Wiele osób robi błąd i dobiera kocioł pod kątem c.w.u. zapominając o c.o.

    Ja u siebie mam kocioł 24kW 2-funkcyjny, który finalnie i tak skręciłem do maksymalnie ok. 17kW i te 17kW spokojnie zapewnia mi ciepłą wodę pod prysznic i bez problemu można napełnić sobie wannę. Fakt, że w kotle zrobiłem parę modernizacji usprawniających jego grzanie c.w.u. ale na moje potrzeby spokojnie starczyłby kocioł 20kW ale jak go kupowałem to sporo głosów było, że jak mam wannę to lepiej brać 24kW zamiast 20.
    Specjaliści chcieli dobrze ale wyszło tak sobie.
    Teraz jestem na etapie, że przy wymianie kotła na nowy to będzie to 1-funkcyjny 14kW + wiszący zasobnik 100l, aby podnieść komfort c.w.u. maksymalnie jak się da i podnieść komfort c.o. dzięki mocy minimalnej na poziomie 2,3kW. Najwyższy komfort c.w.u. oferuje cyrkulacja ale jeśli ktoś jej nie ma to potencjalny montaż dodatkowej rurki oznacza kucie ścian, więc u mnie odpada.

    Jak dla mnie wymiana kotła ma u Ciebie sens pod kątem poprawy komfortu cieplnego c.o. i lepszego dopasowania mocy kotła do Twoich realnych potrzeb. Choć o tym nie pisałeś ani słowa to jestem w stanie sobie wyobrazić jak działa Twój kocioł, ale nawet bez tego można stwierdzić, że Twoje obecne 31kW to niemal 4x więcej niż potrzebujesz w mrozy -20.
    Jeśli ten kocioł ma modulację to moc minimalna pewnie będzie na poziomie nie niższym niż 6kW, więc i tak więcej niż potrzebujesz w przeciętny dzień zimy. Jeśli to jest kocioł, który nie ma modulacji to tym bardziej należy go wymienić na coś "normalnego" na metraż 120m2.


    bardzo dziękuję za wylewną odpowiedź :) Jeśli chodzi o mój piec to wiem, że jego moc jest za duża na mój metraż, ale gdy go kupowałem 8 lat temu, sprzedawca zamówił go dla innego klienta, ale ten zrezygnować, więc sprzedawca chcąc mieć jakiś zarobek i "pozbyć" się towaru, sprzedał mi go za dużo mniej, niż normalnie dlatego kupiłem go w sumie ze względu na niską cenę.

    Aktualny kocioł ariston unobloc ma regulację mocy urządzenia tzn. ustawiam sobie jaka temperatura ma być na piecu. Ustawiona jest na 60-70 stopni przez serwisanta, ponieważ mówił, że poniżej podobno coś tam się skrapla i dla żeliwa jest to nie zdrowe. Kocioł nie pracuje non stop, tylko posiadam termostat pokojowy bezprzewodowy i on reguluje, kiedy piec ma się włączyć. Przykładowo mam ustawione 20 stopni w dzień i piec włączy się dopiero, gdy temperatura na termostacie spadnie do 19,5 stopnia. Wtedy włącza się pompa, piec i grzeje się do tych 70 stopni, później wyłącza się i włącza aż spadnie do 55 stopni i tak w kółko dopóki nie osiągnie min. 20 stopni w pokoju. Fakt, że grzejniki długo utrzymują ciepło, dlatego też po wyłączeniu pieca one nadal grzeją i finalnie jest ok. 21 stopni.

    Jeśli chodzi o piec kondensacyjny to jednak wybiorę 1 funkcyjny + dokupię w przyszłości zbiornik CWU. W przypadku jakiejkolwiek awarii unieruchomione zostanie tylko 1 urządzenie i łatwiejsze usunięcie usterki. Z pieca, który zasugerowałem na początku raczej zrezygnuję i poszukam inny piec kondensacyjny wolnostojący z trwałego materiału.

    Czy przy piecu kondensacyjny mogę również mieć termostat pokojowy bezprzewodowy, czy powinien pracować non stop?

    Czy aktualny piec po demontażu ma sens zostawić w piwnicy i w przypadku awarii podmienić piec za X lat czy nie warto?

    0
  • #12 11 Paź 2018 19:49
    TomekO1976
    Poziom 8  

    Kocioł gazowy powinien działać non stop. Wtedy masz ciepłe grzejniki i lepszy komfort cieplny. Tyle, że taki np. IMMERGAS VIcTRIX 12 X TT 2 ERP, jak dobrze rozumiem, ma wydajność cieplna użyteczna 109,1% przy parametrach 40/30. Dla Ciebie oznacza to 4 razy więcej grzejników ;) Przy 80/60 98,1% czyli nie ma tragedii ;)

    Zastanawiam się czy ciągła praca kotła jest ekonomiczna ? Z jednej strony ciepłe grzejniki, dają lepszy komfort cieplny przy 21 stopniach niż zimne grzejniki przy 22 stopniach. Oszczędzamy na niższej temperaturze z 5% ale pompka kotła działająca non stop w sezonie grzewczym zje 10% kosztów.

    1
  • #13 11 Paź 2018 21:10
    wolfi18
    Poziom 15  

    Moim zdaniem mniejsze rachunki powinny być przy termostacie pokojowym, niż ciągłej pracy kotła, gdyż piec załączy się 3-4 razy w ciągu dnia, a tak pracuje non stop. O rachunek za prąd się nie martwię przy pracującej pompce kotła, gdyż posiadam instalację fotowoltaiczną o mocy 3 kW i za prąd płacę tyle, co za przesył :)

    0
  • #14 11 Paź 2018 22:05
    dobroslaw
    Poziom 20  

    Jak masz dobre dofinansowanie to korzystaj
    plusy
    -nowy kocioł
    -modulacja mocy a nie stała moc jak masz obecnie 31 kw stała
    -stare grzejniki o ile nie zamulona instalacja (najlepiej oczyść i zalać inhibitor )to dobry odbiór ciepła dla kondensata więc wymiana nie jest bezwzględnie wymagana
    -kociołek kondensacyjny kondensuje zawsze nawet gdy na zasilaniu masz 70 stopni bo liczy się temperatura powrotu, zresztą łatwo porównać w zwykłym atmosferyku jak u ciebie temperatura spalin to 160-180 stopni a w kondensacie 30-70 więc nie idzie w komin oczywiście jeśli na zasilaniu temp też niska będzie kondensował bardziej
    -jesli dasz dobry termostat modulujący plus czujka zewnętrzna będzie sobie śmigał i ładnie kondensował przy małej mocy
    minusy
    -nowy kocioł :) po raz kolejny,żaden z obecnych producentów nie przewiduje na więcej niż 10 lat użytkowania unikaj kotłów z dużą ilościa plastiku :P np plastikowych czy kompozytowych hydroblokow
    -wymagany coroczny przegląd (2 lata to za długo) dla kondensatów zwarta budowa i małe wymiary wymiennika powodują szybkie zanieczyszczenie ,a przeglądy niektórych modeli ze względu na stopień skomplikowania są droższe
    -delikatna elektronika zwłaszcza na przepięcia i droższe części

    Bierz zwykły 1f z dobrym zasobnikiem jak cię stać to z kwasówki jak nie to takie gdzie długo wytrzymuje anoda polecam biawary, wybierz kociołek do którego masz serwis fabryczny w okolicy to podstawa inaczej nie bierz pod uwagę

    0
  • #16 12 Paź 2018 01:14
    BUCKS
    Poziom 31  

    wolfi18 napisał:
    Aktualny kocioł ariston unobloc ma regulację mocy urządzenia tzn. ustawiam sobie jaka temperatura ma być na piecu.

    Ustawienie temperatury wody grzewczej nie zawsze jest równoznaczne z ustawieniem mocy kotła. Z danych technicznych Twojego kotła można odnieść wrażenie, że jest to kocioł ze stałą mocą.

    wolfi18 napisał:
    Ustawiona jest na 60-70 stopni przez serwisanta, ponieważ mówił, że poniżej podobno coś tam się skrapla i dla żeliwa jest to nie zdrowe.

    Tworzy się kondensat, dzięki któremu kocioł kondensacyjny zyskuje w katalogu ponad 100% sprawność. Dla każdego kotła atmosferycznego jest to sprawa niekorzystna, bo przyśpiesza efekty korozji, a dla kondensata pożądana, bo im więcej kondensatu tym lepiej.

    wolfi18 napisał:
    Przykładowo mam ustawione 20 stopni w dzień i piec włączy się dopiero, gdy temperatura na termostacie spadnie do 19,5 stopnia. Wtedy włącza się pompa, piec i grzeje się do tych 70 stopni, później wyłącza się i włącza aż spadnie do 55 stopni i tak w kółko dopóki nie osiągnie min. 20 stopni w pokoju

    Gdybyś miał niską moc minimalną to podniesienie temperatury w pokoju o 1 stopień nastąpiłoby za jednym włączeniem palnika, a tak to wynika, że u Ciebie kocioł włącza i wyłącza się kilkukrotnie zanim uzyska pożądaną temperaturę.

    wolfi18 napisał:
    Fakt, że grzejniki długo utrzymują ciepło, dlatego też po wyłączeniu pieca one nadal grzeją i finalnie jest ok. 21 stopni.

    Długhie utrzymywanie ciepła przez grzejniki żeliwne jak zostaną rozgrzane to ich zaleta, dlatego jeśli nie przeszkadzają Ci walory estetyczne i grzejniki są w pełni sprawne to się ich nie pozbywaj.
    Moje grzejniki stalowe, płytowe po ok. 30 minutach po wygaszeniu palnika mają już temperaturę pokojową i nie czuć, że grzeją ale jeszcze nie ma poczucia zimnych grzejników.

    wolfi18 napisał:
    W przypadku jakiejkolwiek awarii unieruchomione zostanie tylko 1 urządzenie i łatwiejsze usunięcie usterki.

    To jak tak chcesz to wybierz zasobnik z grzałką elektryczną. Jeśli kiedyś kocioł odmówi posłuszeństwa to w teorii zasobnik będzie działał jak zwykły bojler elektryczny.

    wolfi18 napisał:
    Czy przy piecu kondensacyjny mogę również mieć termostat pokojowy bezprzewodowy, czy powinien pracować non stop?

    Jak najbardziej możesz korzystać z regulatora pokojowego ale jeśli będziesz miał kocioł pozwalający na ciągłą pracę palnika to warto zainstalować regulator pogodowy, który automatycznie będzie zwiększał lub obniżał temperaturę wody grzewczej w zależności od temperatury zewnętrznej po uprzednim dopasowaniu tzw. krzywej grzewczej do specyfiki termicznej Twojego lokalu.

    wolfi18 napisał:
    Czy aktualny piec po demontażu ma sens zostawić w piwnicy i w przypadku awarii podmienić piec za X lat czy nie warto?

    Moim zdaniem kocioł powinien pracować na bieżąco. Jeśli będzie to wieloletni leżak, nieużywany to przy próbie uruchomienia pewnie coś padnie, zatnie się itp., więc nie liczyłbym na taki kocioł.
    Z drugiej strony to nie urządzenie co podłączasz 1:1, bo potrzebny jest przewód spalinowy, odpowiednie podejścia ze złączami doprowadzającymi wodę, więc dla mnie jest to więcej problemów i zachodu niż to warte.

    TomekO1976 napisał:
    jak dobrze rozumiem, ma wydajność cieplna użyteczna 109,1% przy parametrach 40/30. Dla Ciebie oznacza to 4 razy więcej grzejników ;)

    A dlaczego 4c więcej grzejników.
    Jeśli dobierzemy grzejniki dla wody 70/50, czyli dla mrozu -20 stopni to w przeciętny dzień zimy zakładając 0 stopni to wystarczająca będzie woda o temperaturze ciut poniżej 50/40, czyli niewiele większa o Twoich 40/30.
    W rzeczywistości nie ma sensu przewymiarowywać znacznie grzejników, bo ani za mało, ani za dużo nie jest dobrym rozwiązaniem, a dobieranie ich dla -20 dla temperatur 40/30 to przegięcie.

    TomekO1976 napisał:
    Zastanawiam się czy ciągła praca kotła jest ekonomiczna ?

    Komfort powinien być chyba priorytetem, a nie dywagacje, czy oszczędności na gazie zjedzą koszty za energię elektryczną. Jak dla mnie są to pozycje raczej pomijalne, w dobie energooszczędnych pomp, to nie stary UPS Grundfosa, który może pobierać 100W.
    Ale z drugiej strony taki UPS był niezniszczalny, bo nie miało co się tam zepsuć. Nowoczesne pompy elektroniczne po padzie elektroniki sterującej są bezużyteczne, bo serwisy ponoć jej nie wymieniają po gwarancji, a kupno nowej pompy to już spory wydatek.

    dobroslaw napisał:
    -kociołek kondensacyjny kondensuje zawsze nawet gdy na zasilaniu masz 70 stopni bo liczy się temperatura powrotu

    Nie zawsze.
    Podobno kondensacja zachodzi do ok. 55 stopni, a przy delcie t=10 mamy 70/60, czyli wtedy trudno mówić o kondensacji.
    Producenci kotłów podają maksymalną sprawność dla powrotu rzędu 30 stopni, więc można wywnioskować, że kondensacja będzie lepsza przy 30 niż przy 55 na powrocie.
    Chwilowo takie 55 stopni na powrocie nie robi dużej różnicy, bo liczy się średnia w dłuższej perspektywie czasu, a mrozy -20 to rzadkość i jeśli już wystąpi to przez kilka, kilkanaście dni w roku, a maksymalnie to parę tygodni. Dopóki nie nastąpi ochłodzenie klimatu i zimy nie będą przypominały tych sprzed kilkudziesięciu lat to nie ma czym się przejmować.

    0
  • #17 12 Paź 2018 08:37
    bodziot
    Poziom 17  

    Czy twoje wyliczenia dotyczące oszczędności zawierają też ewentualny podatek od dotacji

    0
  • #18 12 Paź 2018 08:50
    TomekO1976
    Poziom 8  

    BUCKS napisał:

    TomekO1976 napisał:
    jak dobrze rozumiem, ma wydajność cieplna użyteczna 109,1% przy parametrach 40/30. Dla Ciebie oznacza to 4 razy więcej grzejników

    A dlaczego 4c więcej grzejników.
    Jeśli dobierzemy grzejniki dla wody 70/50, czyli dla mrozu -20 stopni to w przeciętny dzień zimy zakładając 0 stopni to wystarczająca będzie woda o temperaturze ciut poniżej 50/40, czyli niewiele większa o Twoich 40/30.
    W rzeczywistości nie ma sensu przewymiarowywać znacznie grzejników, bo ani za mało, ani za dużo nie jest dobrym rozwiązaniem, a dobieranie ich dla -20 dla temperatur 40/30 to przegięcie.


    Wydajność cieplna grzejników żeliwnych przy 70/60 jest 4 razy większa niż przy 40/30.

    BUCKS napisał:

    TomekO1976 napisał:
    Zastanawiam się czy ciągła praca kotła jest ekonomiczna ?

    Komfort powinien być chyba priorytetem, a nie dywagacje, czy oszczędności na gazie zjedzą koszty za energię elektryczną. Jak dla mnie są to pozycje raczej pomijalne, w dobie energooszczędnych pomp, to nie stary UPS Grundfosa, który może pobierać 100W.


    Oszczędniej może wyjść podniesienie temperatury powietrza nić ciągła praca. W moim kotle pompka ma moc 125 W a kocioł z 2014 roku. Ciągła praca w sezonie grzewczym to okolice 400 zł.

    0
  • #19 12 Paź 2018 09:23
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    gaz4 napisał:
    Bez wymiany instalacji CO zapomnij o kotłach kondensacyjnych, 20% zysku w najlepszym wypadku przy podłogówce.


    Niby co ma dać wymiana instalacji?

    0
  • #20 12 Paź 2018 09:42
    BUCKS
    Poziom 31  

    TomekO1976 napisał:
    Wydajność cieplna grzejników żeliwnych przy 70/60 jest 4 razy większa niż przy 40/30.

    Przy grzejnikach stalowych, płytowych jest podobnie ale co to zmienia, bo ja nie widzę związku z Twoją sugestią, że autor musi mieć 4x więcej grzejników?
    Dobierając grzejniki płytowe do temperatury wody 70/50 dla mrozów -20, które niech będzie naszym obliczeniowym 100% mocy to przy temperaturze wody 50/40 uzyskujemy ok. 55% z mocy maksymalnej, czyli spadek o 45%.
    Przy temperaturze wody 40/30 uzyskujemy ok. 30% z w/w mocy maksymalnej, czyli spadek o 70% i jest to normalne zjawisko.
    Zwykle zimą mamy temperatury średnio na poziomie + paru stopni, więc zamiast 100% mocy potrzebujemy moc odpowiednio mniejszą, czyli średnio woda w układzie będzie miała zwykle na zasilaniu 40-50 stopni w zależności od doboru grzejników do realnego zapotrzebowania na ciepło oraz pod warunkiem, że kocioł będzie miał moc dopasowaną do potrzeb c.o., zamiast mocno przewymiarowany jak u autora.
    Z tego powodu zwiększanie ilości/wielkości grzejników o 4x nie ma żadnego sensu.
    Zwiększanie o którym mówisz jest logiczne tylko wtedy jeśli chciałbyś zyskać moc odpowiednią dla mrozów -20 przy temperaturze wody kotłowej 40/30 tylko jaka miałaby być temperatura wody przy np. +2 stopnie i stosunkowo lekkich zimach jakie mamy w Polsce.

    Moim zdaniem autor nie ma za małych grzejników, które musi zwiększyć, aby zyskać na efekcie kondensacji jak to niektórzy piszący w tym wątku zapewne uważają.
    Ja sądzę, że autor grzeje do wysokich temperatur tylko z powodu przewymiarowanego kotła, bo takie grzanie pozwala nieco zminimalizować skutki przewymiarowanej mocy kotła oraz z faktu, że dla kotła atmosferycznego zbyt niska temperatura przyśpiesza efekty korozji.
    Gdy będzie miał kocioł kondensacyjny dopasowany pod kątem mocy minimalnej to w przeciętny zimowy dzień będzie grzał wodę kotłową tylko do ok. 40-50 stopni i spełni wymogi dla kondensacji.
    Nawet jeśli przyjdą mrozy -20 i będzie grzał to 70 stopni i straci kondensację to będzie to krótkotrwały stan nie mający istotnego znaczenia w skali całego sezonu grzewczego.

    TomekO1976 napisał:
    W moim kotle pompka ma moc 125 W a kocioł z 2014 roku

    Ja mam kocioł 24kW mniej więcej z roku katalogowego 2003-2004 i pompa ma maksymalnie jak pamiętam 95W. Od dobrych kilku lat UE wymusiła stosowanie energooszczednych pomp elektronicznych, więc kupując nowy kocioł obligatoryjnie będzie on wyposażony w taką pompę. Szacuję, że w praktyce, w przeciętnej instalacji grzejnikowej nie będzie ona pobierała więcej niż 40W ale przy kondensacie dochodzi jeszcze wentylator, więc finalny pobór energii może być trochę większy. Mimo to w skali całego gospodarstwa domowego uważam, że koszty energii elektrycznej na potrzeby ogrzewania gazowego nie będą miały istotnego znaczenia.

    0
  • #21 12 Paź 2018 10:45
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    wolfi18 napisał:

    Czy do instalacji grzewczej z grzejnikami żeliwnymi kocioł kondensacyjny to zły pomysł? Jeśli tak, to dlaczego?


    Nie jest zły, tylko trzeba wiedzieć co wybrać i jak to podłączyć.

    Grzejniki żeliwne kiedyś dobierano do wysokich temperatur grzewczych, które zasilane były kotłami węglowymi bez układów mieszaczy. W przypadku potrzeby zasilania tych grzejników tak ciepłą wodą 60-70'C po prostu nie będzie zysku z kondensacji, albo będzie on niewielki. W przypadku kotłów kondensacyjnych im niższa temperatura grzewcza tym większy zysk z kondensacji.
    Ale wystarczy, że dom był docieplony i jest obniżone zapotrzebowanie na moc grzewczą, wtedy grzejniki te mogą pracować na niższej temperaturze zapewniając ciepło w domu, a kocioł kondensacyjny będzie przynosił zyski z kondensacji.

    Jeżeli masz grzejniki żeliwne to zapewne jest też stara instalacja stalowa z grubych rur, która zapewne pracowała wcześniej w układzie otwartym, a przez to jest mocno zanieczyszczona produktami korozji, kamieniem kotłowym, brudem i szlamem.
    Sprzedawca, który jak zwykle nie ma pojęcia o instalatorstwie zaproponował Ci stojący kocioł ACV z serii HeatMaster. Kotły te te są naprawdę bardzo dobre i trwałe, a przy tym posiadające najwyższe sprawności, ale kompletnie nie nadają się do bezpośredniego podłączenia do Twojej instalacji, z resztą jak większość kotłów innych firm posiadającymi wymienniki ze stali nierdzewnej-kwasoodpornej. Oczywiście nie chodzi tu o wymiennik nierdzewny CWU, ale o wymiennik w którym grzana jest woda kotłowa spalinami. Tego typu kotły nadają się tylko i wyłącznie do nowych instalacji wykonanych z tworzyw sztucznych lub miedzi lub też rur stalowych, ale pracującej od samego początku w układzie zamkniętym, gdzie nie ma tlenu i korozji.
    Można tez taki kocioł podłączyć do Twojej instalacji poprzez wymiennik ciepła (płytowy lub JAD), ale wtedy stracisz trochę na sprawności co w połączeniu z grzejnikami żeliwnymi sprawi, że zwrot kosztów rozciągnie się do kilkudziesięciu lat czyli przekroczy czas żywotności takiego kotła.
    Dlaczego tego typu kotły nie nadają się bezpośrednio do takich instalacji?
    Ano dlatego, że kawałki rdzy pływające w instalacji uszkadzają powłokę ochronną stali nierdzewnej wymiennika tzw. powłokę pasywacyjną powodując, że stal nierdzewna przestaje być stalą nierdzewną i zaczyna korodować. Ponadto oblepia ścianki wymiennika powodując miejscowe przegrzewanie wymiennika, a na skutek tego do powstawania dużych naprężeń często doprowadzających do pęknięć.
    Jeżeli już się upierasz na taki kocioł do takiej, starej instalacji to tylko z podłączeniem poprzez wymiennik - woda kotłowa w takim kotle musi być idealnie czysta.

    Niestety kotłów gazowych, które możesz bezpośrednio podłączyć do takiej, starej instalacji jest bardzo mało na rynku. Ale tu z pomocą przychodzi właśnie firma ACV, która ma w swojej ofercie kotły serii Kompakt. Są to moje najbardziej ulubione kotły, które cenię za ich prostotę, niezniszczalną konstrukcję i za funkcjonalność. Sam użytkuję taki kocioł, który jest podłączony bezpośrednio do starej, otwartej instalacji z dużą ilością wody w obiegu i grzejnikami żeliwnymi. Przyniósł mi ponad 1000zł w poprzednim roku oraz ok. 2000zł w obecnym roku oszczędności w porównaniu do ogrzewania ekogroszkiem, które miałem poprzednio. Przy takich oszczędnościach to cała inwestycja w ten kocioł (bez korzystania z dotacji) zwróci mi się w przeciągu 4-5 lat. Poprzednio miałem kocioł na ekogroszek oraz niekondensacyjny kocioł gazowy z otwartą komorą spalania. W porównaniu do poprzedniego kotła gazowego z otwartą komorą, obecny kocioł kondensacyjny ACV Kompakt Kombi daje mi ok. 35% oszczędności na gazie.

    Wielokrotnie już opisywałem te kotły na Elektrodzie:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=3310324&highlight=
    Co prawda w porównaniu do kotłów z nierdzewnymi wymiennikami mają nieco niższą o ok. 2-3% sprawność, ale pod względem konstrukcyjnym są po prostu rewelacyjne. Możesz je wpiąć do swojej instalacji bezpośrednio. Warto tylko zamontować w tej instalacji filtro-odmulnik aby wyłapywał z instalacji syf.
    Kotły te występują jako jednofunkcyjne i dwufunkcyjne. Przy czym kotły dwufunkcyjne, które grzeją CWU przepływowo można w każdej chwili, niedrogo przerobić na grzanie zasobnika CWU. Kotły dwufunkcyjne kosztują raptem 500-600zł drożej od jednofunkcyjnych.

    1
  • #22 12 Paź 2018 13:09
    TomekO1976
    Poziom 8  

    BUCKS na razie to wróżenie z fusów. Trzeba znać zapotrzebowanie na ciepło i ilość żeberek.

    0
  • #23 12 Paź 2018 13:21
    BUCKS
    Poziom 31  

    Plumpi napisał:
    Ano dlatego, że kawałki rdzy pływające w instalacji uszkadzają powłokę ochronną stali nierdzewnej wymiennika tzw. powłokę pasywacyjną powodując, że stal nierdzewna przestaje być stalą nierdzewną i zaczyna korodować.

    Z twojego postu wynika jakoby wyczyszczenie instalacji na grzejnikach żeliwnych było niewykonalne.

    Dla mnie amatora sprawa wydaje się dość prosta, przed montażem nowego kotła robimy czyszczenie i płukanie instalacji z osadów.
    Do tego filtroodmulacz na powrocie c.o. + inhibitor korozji wlany do instalacji i będzie OK.

    Nie mam praktyki z grzejnikami żeliwnymi ale nie sądzę, aby nie było możliwości wyczyszczenia starej instalacji z osadów.
    Fakt, czyszczenie profesjonalne generuje dodatkowe koszty, a amatorskie we własnym zakresie stwarza ryzyko, że finalne efekty nie będą na wysokim poziomie ale zawsze będzie to zmiana na lepsze.
    Zwłaszcza, że obecnie instalacja pracuje z kotłem gazowym to można domniemywać, że poziom zanieczyszczeń nie odbiega specjalnie od innych instalacji c.o. zasilanych kotłem gazowym.
    Różnica może wynikać ze skali efektów korozji i osadzania się osadów jakie mogą występować przy żeliwie i przy np. stali z jakiej zbudowane są grzejniki płytowe.

    Dodano po 7 [minuty]:

    TomekO1976 napisał:
    BUCKS na razie to wróżenie z fusów.

    Niekoniecznie mamy informację, że 120m2 zostało ogrzane za 2200zł.
    Ja mam mniejszy metraż i na gaz w zeszłym sezonie wydałem ok. 1000zł więcej.
    Wiem jakiej mocy mam grzejniki u siebie, więc daje mi to wstępny obraz i wyobrażenie jak to może działać u wolfi18 po wymianie kotła na nowy.
    Zdecydowanie bardziej realne uważam swoje "wróżenie z fusów" jak to nazwałeś niż pisanie o 4x większych grzejnikach, co wg mnie jest ostrym pójściem po bandzie i znaczną przesadą.

    0
  • #24 12 Paź 2018 13:43
    TomekO1976
    Poziom 8  

    Racja ;) 2200 zł licząc 20 gr za kWh gazu i sprawność 80% wyjdzie całkowite zapotrzebowanie na ogrzewanie 8800 kWh. Każdy kocioł kondensacyjny będzie za duży przy przeciętnej mocy grzewczej 2 KW.

    0
  • #25 12 Paź 2018 14:11
    ewoo
    Poziom 14  

    [quote="Plumpi"]

    wolfi18 napisał:


    Ano dlatego, że kawałki rdzy pływające w instalacji uszkadzają powłokę ochronną stali nierdzewnej wymiennika tzw. powłokę pasywacyjną powodując, że stal nierdzewna przestaje być stalą nierdzewną i zaczyna korodować.


    Uświadomcie mnie proszę, bo to co przeczytałem burzy mi pewne poglądy. Do tej pory myślałem że stal nierdzewna jest nierdzewna , niezależnie czy to zewnętrzna warstwa czy wewnętrzna czy środek. Powłoki to raczej nakładane są na coś osobno. Przed oczami stanął mi obraz poręczy nierdzewnych które mimo że wyślizgane od rąk nie korodują od deszczu.

    Dodano po 19 [minuty]:

    wolfi18 napisał:

    Mieszka w domu typu "bliźniak", piec znajduje się w piwnicy, a do ogrzewania jest parter i piętro. Poddasze jest ale na razie nie używane i służy jako graciarnia :) Budynek o powierzchni ok. 120m2 jest "po niemiecki" starego typu z pełnej cegły i grubym tynkiem + ocieplenie stropodachu oraz murów szarym styropianem 15 cm, nowe okna.


    CZy 120 m2 to powierzchnia zabudowy czyli dom np 10mx12m , czy to powierzchnia użytkowa ogrzewana czyli powierzchnia parteru i piętra?

    0
  • #26 12 Paź 2018 14:14
    BUCKS
    Poziom 31  

    TomekO1976 napisał:
    Każdy kocioł kondensacyjny będzie za duży przy przeciętnej mocy grzewczej 2 KW.

    Tak zgadza się, przy ocieplonych budynkach można powiedzieć, że każdy kocioł będzie miał zbyt dużą moc ale wtedy działa efekt skali.
    Jeśli potrzebujesz przeciętnie 2kW, a Twój kocioł 1-funkcyjny kocioł oferuje minimalnie 2,3kW to te 0,3kW można pominąć. Mając kocioł 2-funkcyjny o mocy minimalnej 3,3kW to nadwyżka wynosi 1,3kW ale z drugiej strony mamy grzejniki żeliwne, które pomagają niwelować efekty przewymiarowania, dodatkowo budynek jest ocieplony więc potencjalne wady przewymiarowania będą raczej stosunkowo mało widoczne i mało odczuwalne jako teoretyczny spadek komfortu cieplnego, bo efekt zimnych ścian powinien być mniejszy niż w nieocieplonym budynku.
    W porównaniu do obecnego kotła 31kW to moim zdaniem nowy kocioł z mocą minimalną 2,3-3,3kW to będzie przeskok jak dzień do nocy.

    ewoo napisał:
    Do tej pory myślałem że stal nierdzewna jest nierdzewna , niezależnie czy to zewnętrzna warstwa czy wewnętrzna czy środek

    Ja jako amator podchodzę do tematu w ten sposób: każda stal prędzej czy później zostanie pożarta przez rdzę, a stal nierdzewna ma dodatkowe zabezpieczenia, które tylko opóźniają te procesy i zmniejszają ryzyko pojawienia się rdzy.
    Sam mam czopuch ze stali nierdzewnej, który przez rdzę połączył się trwale z fragmentem kotła, jakby został zespawany. Z drugiej strony element ma kilkanaście lat, więc jak na taki okres to moim zdaniem jest OK i nie mam zastrzeżeń.

    0
  • #27 12 Paź 2018 18:20
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    BUCKS napisał:

    Dla mnie amatora sprawa wydaje się dość prosta, przed montażem nowego kotła robimy czyszczenie i płukanie instalacji z osadów.
    Do tego filtroodmulacz na powrocie c.o. + inhibitor korozji wlany do instalacji i będzie OK.

    Nie mam praktyki z grzejnikami żeliwnymi ale nie sądzę, aby nie było możliwości wyczyszczenia starej instalacji z osadów.
    Fakt, czyszczenie profesjonalne generuje dodatkowe koszty, a amatorskie we własnym zakresie stwarza ryzyko, że finalne efekty nie będą na wysokim poziomie ale zawsze będzie to zmiana na lepsze.
    Zwłaszcza, że obecnie instalacja pracuje z kotłem gazowym to można domniemywać, że poziom zanieczyszczeń nie odbiega specjalnie od innych instalacji c.o. zasilanych kotłem gazowym.
    Różnica może wynikać ze skali efektów korozji i osadzania się osadów jakie mogą występować przy żeliwie i przy np. stali z jakiej zbudowane są grzejniki płytowe.


    Czyszczenie instalacji powiadasz?
    A kto niby miałby to zrobić i za jaką kasę?
    Aby rozpuścić ten syf i spowodować, aby się oderwał od ścianek grzejników i instalacji trzeba użyć bardzo wydajnej stacji pompowej, której koszt to ok. 8-kilkunastu tys. zł. Stacji tych używa się do odpowietrzania podłogówek oraz solarów, czyli instalacji bez szlamu i bez korozji. Żaden instalator sobie nie pozwoli na zajechanie takiej stacji, a jeżeli już to nie zrobi tej usługi za tysiąc złotych tym bardziej, że same środki rozpuszczające ten osad + inhibitory korozji do tak dużej instalacji to wydatek co najmniej 1000zł.
    Ponadto grzejniki żeliwne zbudowane są z członów, pomiędzy którymi znajdują się uszczelki. Jak rozpuścisz osady to może się okazać, że grzejniki trzeba będzie zdjąć, rozmontować, czyścić i skręcać na nowo o ile dadzą się w ogóle rozkręcić.
    Kto to zrobi i za jakie pieniądze? Obawiam się, że taniej będzie wymienić je na nowe. Nierzadko połączenia gwintowane instalacji oraz drobne dziurki uszczelnione są korozją i szlamem.
    Takich starych instalacji się nie czyści. Spuszcza się tylko syf, przepłukuje świeżą wodą, montuje się filtroodmulacz i na tym się kończą prace przy takiej instalacji, kiedy grzejniki maja pozostać te, które są.
    Czyszczenie instalacji ze szlamu i korozji to tylko teoria. W praktyce nikt tego nie robi, bo taniej będzie wykonać nową instalację.

    Dodano po 44 [minuty]:

    ewoo napisał:


    Uświadomcie mnie proszę, bo to co przeczytałem burzy mi pewne poglądy. Do tej pory myślałem że stal nierdzewna jest nierdzewna , niezależnie czy to zewnętrzna warstwa czy wewnętrzna czy środek. Powłoki to raczej nakładane są na coś osobno. Przed oczami stanął mi obraz poręczy nierdzewnych które mimo że wyślizgane od rąk nie korodują od deszczu.


    Stal nierdzewna także rdzewieje, ale trudniej. Wszystko przez to, że na powierzchni tej stali wytwarza się cienka warstwa ochronna tzw. warstwa pasywacyjna, która chroni przed korozją. Ta warstwa tworzy się samoczynnie na skutek działania tlenu z powietrza, ale może to trwać kilka dni. Poręcze są systematycznie wycierane, ale też systematycznie odtwarza się na nich warstwa pasywacyjna. Proces ten można przyspieszyć stosując specjalny żel skaładający się z mieszaniny kwasów, które trawią powierzchnię, usuwają zanieczyszczenia korozyjne (np. opiłki stali węglowej) oraz odtwarzają warstwę ochronną tlenków.

    Spróbuj taką poręcz z nierdzewki przeszlifować kawałkiem papieru ściernego, którym wcześniej szlifowałeś zwykłą stal węglową i poręcz w kontakcie z wilgocią natychmiast pokryje się korozją, która będzie coraz głębiej wnikać w nierdzewkę. Wszystko przez to, że została uszkodzona warstwa ochronna, a opiłki stali węglowej wbiły się w powierzchnię stali nierdzewnej zapoczątkowując jej korozję. Z tego powodu nie wolno jest używać tych samych narzędzi do obróbki stali nierdzewnej, które wcześniej były użyte do obróbki stali węglowej.

    0
  • #28 12 Paź 2018 20:00
    wolfi18
    Poziom 15  

    Dom to taki prawie kwadrat i ma właśnie 10x12m. Piwnica nie ogrzewana+parter ogrzewany+piętro. Sprzedawca zaproponował mi właśnie piec 1 funkcyjny firmy thermagen lub acv. Do obu musiałbym dołożyć ok. 3000 zł na gotowo czyli przeróbki i drugi wkład kominowy. Nie wiem jak ten acv, bo nie było go na sklepie, ale thermagen był chwalony przez niego, bo ma duży wymiennik ciepła ze stali nierdzewnej.

    Napewno przed montażem zapytam o czyszczenie instalacji grzewczej i filtr, żeby żadna rdza nie dostała się do pieca. Czy to sitko można w jakiś normalny sposób samemu wyczyścić?

    Jak ktoś wcześniej wspomniał mam stare grzejniki żeliwne na starych i dosyć grubych rurach metalowych, także czyszczenie instalacji napewno mile widziane.

    Zasobnik na cwu dokupie na wiosnę bo muszę do wszystkich kranów ciągnąć trzecią rurkę do cyrkulacji cieplej wody, a mam teraz trochę innych kosztów, dlatego zostawię to na później.

    0
  • #29 12 Paź 2018 20:50
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    Jeżeli jest mowa o kotle Thermagen to z całą pewnością nie ma on wymiennika ze stali nierdzewnej, ale wymiennik kompozytowy ze stopu aluminium, magnezu i krzemu. Kotły Thermagen to są dokładnie te same kotły co ACV serii Kompakt.
    (poczytaj co napisałem wcześniej https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=3310324&highlight= )
    Przypuszczam, że sprzedawca Ci zaproponował kocioł Thermagen Solo lub ACV Kompakt Solo + do tego nierdzewny zasobnik do ciepłej wody użytkowej (CWU).
    W przypadku kotła jednofunkcyjnego (wersja Solo) musi być dodatkowy zasobnik CWU, aby mieć ciepłą wodę. Ale możesz kupić kocioł 2-funkcyjny Thermagen Duo lub ACV Kombi Kompakt. Na razie używać ciepłej wody grzanej przepływowo, a później dokupić zasobnik CWU i używać kotła z zasobnikiem.
    Te kotły zarówno Thermagen jak i ACV możesz podłączyć do swojej instalacji i nie musisz jej czyścić chemicznie. Wystarczy spuścić syf, przepłukać wodą, zamontować filtroodmulnik.
    Jeżeli chcesz dobrze odmulić tą instalację to trzeba by zamontować sprzęgło hydrauliczne oraz wydajną pompę CO, a przed nią filtroodmulnik.
    Przed kotłem dodatkowo filtr skośny, a między zasilaniem, a powrotem przy kotle należy zamontować zawór nadmiarowy. Niestety wielu instalatorów o nim zapomina, a jest on bardzo ważny jako zabezpieczenie kotła.

    Który zasobnik Ci polecił sprzedawca?
    Thermagen Splash czy ACV (Comfort, HR, Smart)?

    P.S.
    Zarówno filtr skośny (sitko) jak i filtroodmulnik możesz samemu czyścić.
    W przypadku filtra skośnego zamykasz zawory przed i za filtrem, odkręcasz sitko, myjesz, zakręcasz i odkręcasz zawory, odpowietrzasz kocioł.
    W przypadku filtroodmulnika wystarczy tylko co jakiś czas otworzyć znajdujący się u dołu zaworek, spuszczając trochę wody z instalacji wraz z syfem, a następnie dobić wody do instalacji.

    0
  • #30 12 Paź 2018 22:06
    wolfi18
    Poziom 15  

    Nie pamiętam dokładnie jaki model mi przedstawiał, tylko nazwę firmy zapamiętałem. Jak już pisałem, na początek zakupię tylko piec, a na wiosnę dokupię zasobnik CWU i zrobię dodatkową trzecią rurkę do odbiorników wody. Piszesz, że należy filtr otworzyć i spuścić wodę razem z syfem, który się znajduje w instalacji. Jeśli się tak zrobi, to wtedy stracimy inhibilator, który zostanie zaaplikowany na początku. Dodam, że nie mam możliwości wlania jakichkolwiek specyfików do instalacji, gdyż mam po porostu zawór wody, który otwieram - leci woda do instalacji - zamykam i nie leci. Nie ma żadnego innego otworu czy zaworu.

    Dziękuję za rady dotyczące filtroodmulnika, filtra skośnego oraz sprzęgła hydraulicznego. Napewno dokupię te elementy to mojej instalacji, co podniesie nieco koszty, ale warto takie rzeczy zrobić tym bardziej, że nie zamierzam wymieniać grzejników i w przyszłości napewno pomoże nieco oczyścić grzejniki z syfu.

    0