Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mercedes W212 2.2 CDI - Zatarty silnik chwile po wymianie na nowy regenerowany

Kubik213 23 Mar 2019 19:23 29361 357
  • #271
    marszałekkom
    Poziom 14  
    No dobra, ale babracie się w kwestiach finansowo-społecznych, próbując orzec czy zawinił zakład czy mechanik, a to jest forum techniczne, i ja jestem bardzo ciekawy co jest przyczyną zacierania silnika, szczególnie drugiego pod rząd. Być może ustrzeże to kogoś z nas przed taką sytuacją.

    Nie bardzo wierzę że nie ma tam nic co reguluje i mierzy ciśnienie oleju, szczególnie że sam autor pisał:
    Cytat:
    zalecają sprawdzic zawór ciśnienia oleju na krótko czy się otwiera i zamyka. Czujnik nie wyjęty z auta bo ciężkie dojście, ale na krótko podłączony cyka. Elektromagnes działa.


    czyli jednak jest jakiś układ do którego można wpiąć np. oscyloskop czy miernik wypełnienia sygnału. A skoro jest to steruje nim sterownik, a ten z kolei musi mieć informację o ciśnieniu oleju. Ostatnio wymieniałem olej w audi z silnikiem ALT i tam też nie ma kontrolki oleju, ale w parametrach bieżących konsoli wskaźników jest sygnał z czujnika oleju.
    Poza tym, najważniejsze, jak poprawnie w tym OM651 nabić ciśnienia w magistrali. Kręcenie rozrusznikiem aż wydoi akumulator to trochę patologia, a tak w ogóle czy ta pompa tak ma, że tak ciężko zasysa olej? Czy to przypadkiem nie jest już symptom jakiejś awarii?
    Druga sprawa, teraz już silnik spręża olej, więc prawdopodobnie zacierają się tłoki, a to już z całą pewnością żadna wina mechanika. Także nie wiem czemu ta firma rage odstawia jakieś fochy, mechanik ma prawo się wkurzyć bo zrobił 2 razy robotę moim zdaniem poprawnie, ale oni już powinni się temu przyjrzeć, przecież tu i o ich reputację chodzi.
  • Relpol przekaźniki
  • #272
    E8600
    Poziom 38  
    Strumien swiadomosc... napisał:
    A skąd swap w MB to na prawdę poważne koszta i nic pewnego.

    Miałem na myśli wrzucenie 1,9 TDI z wieśwagena. :D

    Jeśli jest tam pompa wody z plastikowym wirnikiem to być może ona jest winna.
  • Relpol przekaźniki
  • #273
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    E8600 napisał:
    Miałem na myśli wrzucenie 1,9 TDI z wieśwagena.


    Acha myślisz że pożenienie tego z budą MB wyszło by mniej jak 10kPLN żeby pojeździło? NIe ma mowy.
  • #274
    Megawe
    Poziom 31  
    Jeżeli jest możliwość zdemontowania miski olejowej to byśmy widzieli wał korbowy, który jest pomiędzy dwiema częściami bloku.
    Podając olej pod ciśnieniem zobaczymy jak wypływa olej z panewek głównych i korbowodowych i na tej podstawie może by wyszło co jest z panewkami, których opiłki znalazły się w filtrze oleju.
    Sterownik powinien analizować obroty silnika i sterowanie zaworem ciśnienia oleju aby uzyskać założone ciśnienie. W razie anomalii powinien być zapisany jakiś błąd.
    Panewki nie powinny być przed montażem smarowane olejami 0w30, 5W30 tylko dużo gęstszymi.
  • #275
    Bieda z nędzą
    Poziom 32  
    Jak bym chciał znać stan wkładek panewek to bym po prostu odkręcił półpanewki dolne; oczywiście zaznaczając je sobie. I paznokciem tak od niechcenia przejechał po czopach wału.
  • #276
    E8600
    Poziom 38  
    Bieda z nędzą napisał:
    Jak bym chciał znać stan wkładek panewek to bym po prostu odkręcił półpanewki dolne

    W tym silniku to nie jest takie hop-siup (posiada wałki wyrównoważające). Swoją drogą jest to rozwiązanie zapożyczony z motocykli jednocylindrowych z dużą pojemnością. :D

    Mercedes W212 2.2 CDI - Zatarty silnik chwile po wymianie na nowy regenerowany
  • #277
    Bieda z nędzą
    Poziom 32  
    I nie da się tego rozebrać? Kolego, jedyne silniki tłokowe jakie znam, gdzie żeby ocenić stan wału i panewek to trzeba się orobić to boxery. Jakieś Subaru, jakaś stara Alfa 145, Garbus albo T2 (ogórek); ale kto go pamięta?
  • #278
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Tak w ogóle od dupy strony wszystko. Rzeczoznawca pzmot praktycznie w kazdym miescie jest. Ciąg decyzji raczej zły. I końca nie widać. Szkoda
  • #279
    oktawian89
    Poziom 23  
    Żeby ktoś zarobił, ktoś musi stracić ... tak ten świat jest zbudowany.
  • #280
    Megawe
    Poziom 31  
    Należy jeszcze rozważyć czy w sterowniku silnika jest jeszcze oryginalne oprogramowanie.
  • #281
    E8600
    Poziom 38  
    Megawe napisał:
    Należy jeszcze rozważyć czy w sterowniku silnika jest jeszcze oryginalne oprogramowanie.

    Słusznie bo silniki diesla stały się tak popularne ze względu na łatwy tuning. Ciekawe czy turbina nie jest "podkręcona".
    Przypomniał mi się znajomy co dawno temu kupił A4 z podkręcono turbiną (był przekonany, że kupił igłę bo szła jak głupia - do czasu remont silnika). :D
  • #283
    adam7009
    Poziom 38  
    E8600 napisał:
    Megawe napisał:
    Należy jeszcze rozważyć czy w sterowniku silnika jest jeszcze oryginalne oprogramowanie.

    Słusznie bo silniki diesla stały się tak popularne ze względu na łatwy tuning. Ciekawe czy turbina nie jest "podkręcona".
    Przypomniał mi się znajomy co dawno temu kupił A4 z podkręcono turbiną (był przekonany, że kupił igłę bo szła jak głupia - do czasu remont silnika). :D

    I co to ma za znaczenie??co oleju nie zassa?po tuningu czy jak?,albo spuchnie w pół godziny po odapleniu. Macie fantazje.
  • #284
    E8600
    Poziom 38  
    adam7009 napisał:
    I co to ma za znaczenie??co oleju nie zassa?po tuningu czy jak?,albo spuchnie w pół godziny po odapleniu. Macie fantazje.

    Kolego silniki wysilone (czytaj po tuningu) bardziej się grzeją a silnik po remoncie nie lubi wysokiej temperatury bo zwyczajnie się zatrze nawet przy dobrym smarowaniu. Na czas docierania powinno wgrać się seryjną mapę do sterownika.
    adam7009 napisał:
    albo spuchnie w pół godziny po odapleniu

    Dokładnie taki scenariusz jest jak najbardziej realny.
  • #285
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    E8600 napisał:
    Dokładnie taki scenariusz jest jak najbardziej realny.

    A niby kto dawał w palnik po uruchominiu.
    Silniki tak się grzeją ile mocy produkują.
  • #286
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Taa jasne bauer kupuje merca w salonie i po autobanie buja 100. :)
  • #287
    E8600
    Poziom 38  
    Strumien swiadomosc... napisał:
    A niby kto dawał w palnik po uruchominiu.
    Silniki tak się grzeją ile mocy produkują.

    Dotarty tak natomiast silnik po remoncie grzeje się bardziej (większe opory tarcia zanim się ułożą elementy); dłubany soft wpływa dodatkowo na wyższa temperatura spalania nawet przy spokojnej jeździe a większy moc/moment do przeniesienia to większa temperatura na nowych panewkach.
  • #288
    Don de Leon
    Poziom 24  
    Nie wiem jak u was Panowie, ale każdy silnik nowej generacji "regenerowany" o jakim ja wiem, nigdy nie chodził i basta. Ori nie dłubany z rozbitka/kradzieży/Bóg wie skąd - chodzą. Ostatnio w sąsiednim mieście wkładali 3.0d do X5 '15 rok po regeneracji, dwa zatarte po rząd, 30k wydane, auto 6 miesięcy stoi, a winnego brak...
  • #289
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Ja tam jak jeszcze bawiłem sie w tuning swoje wszystkie silniki po odpaleniu i sprawdzeniu szczelności płynów w pi... i na gaz , na ostro docierałem. Do końca i hamowanie silnikiem.Lepsza moc i kultura pracy była. 100km zmiana oleju i po 5tkm kolejna. Nic nie puchło. Ale stare konstrukcje.
  • #290
    Dziarski Hank
    Poziom 28  
    Prawda jest taka, że żeby było dobrze, to po szlifierni trzeba samemu dokonać wszystkich pomiarów i poprawek przy pomocy stosownych narzędzi (plastigauge, średnicówki, suwmiarki, czujniki zegarowe). To wymaga piekielnie dużo czasu, skręcania, rozkręcania, dostosowywania. Już widzę, jak to jest robione w tych firmach regenerujących - blok przyjechał ze szlifierni, ładuje się go na stojak, wypakowuje graty i jazda ze składaniem.
  • #291
    E8600
    Poziom 38  
    Don de Leon napisał:
    Nie wiem jak u was Panowie, ale każdy silnik nowej generacji "regenerowany" o jakim ja wiem, nigdy nie chodził i basta. Ori nie dłubany z rozbitka/kradzieży/Bóg wie skąd - chodzą. Ostatnio w sąsiednim mieście wkładali 3.0d do X5 '15 rok po regeneracji, dwa zatarte po rząd, 30k wydane, auto 6 miesięcy stoi, a winnego brak...

    To akurat jest po części wina tych współczesnych mechaników, którzy wiedzy ani maszyn nie mają a ich robota polega na rozebraniu silnika rozesłaniu części po zakładach i złożeniu. Później jest spychologia i winnego brak. Drugą kwestią jest składanie silnika na zamiennikach stosując zalecenia momentów i pasowań dla części oryginalnych.

    Przykładowo w motocyklach stosując kute nieoryginalne tłoki pasuje się znacznie luźniej niż fabrykę inaczej będą się zacierać.
  • #292
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Don de Leon napisał:
    Ostatnio w sąsiednim mieście wkładali 3.0d do X5 '15 rok po regeneracji, dwa zatarte po rząd,

    X5 ma wadliwe silniki i każdy o tym wie i jak ma rozum nie w du,,. to po prostu nie kupuje , tak samo X6, potrafią się zatrzeć po 30kkm.
  • #293
    oktawian89
    Poziom 23  
    Szkoda, że autor zaginął w akcji ...

    Jakiś update by się przydał.
  • #294
    ewoo
    Poziom 20  
    E8600 napisał:

    To akurat jest po części wina tych współczesnych mechaników, którzy wiedzy ani maszyn nie mają a ich robota polega na rozebraniu silnika rozesłaniu części po zakładach i złożeniu. Później jest spychologia i winnego brak.

    Jakoś to inaczej widzę niż Ty. Jako mechanik wysłałbym do zakładów regenerujących poszczególne elementy silnika. Te zakłady powinny wykonać to tak że montuję wszystko w całość i działa. Dziwnym dla mnie jest to że powinienem po odebraniu poddać wał, blok czy głowicę specjalistycznym zabiegom by sprawdzić czy zakład regenerujący zrobił to co powinien. Nie na mnie powinno to spoczywać. Szlifują wał to mają to zrobić na wymiar jaki określa producent. Bo jak? Mają zrobić na chybił trafił i taki mi dać, a ja inwestuje w aparaturę pomiarową i jadę do nich i mówię tu zbierzcie jeszcze 3 setki, tu siedem? To nie wina mechaników tylko szlifierzy. W latach 90 tych zajmowałem się remontami silników, nasze komunistyczne samochody i ciągniki i tak robiłem rozbierałem silnik zawoziłem do zakładu szlifierskiego odbierałem składałem i w drogę. Z tym że to szlifierz dawał tłoki (każdy oznaczony do którego ma być cylindra), panewki. Wiem że to nie ta technologia nie te materiały i pasowania, ale po (tylko) złożeniu przeze mnie silnik działał.
    W sytuacji opisanej przez autora, to wyobrażasz sobie że mechanik powinien ten silnik rozebrać i pomierzyć?
  • #295
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Ja zawsze zawoziłem silnik, blok, głowica. Za parę dni telefon co i jak, koszty, robimy? Ok. Odbiór, montaż i ogień. Nie jestem od mierzenia, jestem od swojej roboty i jazdy.
  • #296
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    ewoo napisał:
    SZlifują wał to mają to zrobić na wymiar jaki określa producent. Bo jak ?

    A tak że dzisiaj producenci nie przewidują wymiarów naprawczych. W wielu silnikach.
    Ba samo odkręcenie panewek głównych już wichruje dół silnika. I producent ZAKAZUJE ponownego montażu wału. Tak jest dzisiaj.
  • #297
    oktawian89
    Poziom 23  
    Takie czasy i technologia.

    Jeżeli masz nawet najbardziej zaufanego szlifierza, to i tak trzeba po nim sprawdzić, jak to mówią - "mierz dwa razy, tnij raz". Zawsze to taniej niż właśnie taki fuck'up, że cały silnik szlag trafił i to dwa razy z rzędu. Obstawiam i mówiłem to już na początku, mechanik słaba guma, a zakład regenerujący to zapewne jakiś żart, schematy i instrukcje mercedesa to chyba widzieli jak świnia niebo. Wystarczy się zapytać jakie pasowanie miał wał na panewkach głównych - jeżeli powie, że odpowiednie to już wiadomo ocb.

    Ja jak robię silnik to wszystko jest w karcie silnika, każde pasowanie, tolerancja, a nawet moment końcowy KAŻDEJ śruby głowicy, nawet po dokręcaniu kątowym - klucz elektroniczny kątowy, super sprawa, polecam.

    Także jak się teraz robi silniki:
    - informacje serwisowe to podstawa z racji zaawansowania i komplikacji technologii.
    - narzędzia pomiarowe prawie jak w szlifierni
    - "trochę" wiedzy co i jak...

    Długo by pisać, ogólnie takie silniki masowo regenerowane to loteria, żeby uniknąć takich sytuacji zdecydowanie lepiej dać im silnik zamontować.

    Spokój ducha przy wydaniu ~ kilku ładnych tys. cebulionów bezcenne.
  • #298
    E8600
    Poziom 38  
    Strumien swiadomosc... napisał:
    A tak że dzisiaj producenci nie przewidują wymiarów naprawczych. W wielu silnikach.
    Ba samo odkręcenie panewek głównych już wichruje dół silnika. I producent ZAKAZUJE ponownego montażu wału. Tak jest dzisiaj.

    Dokładnie tak jest.
    Nie zmienia to faktu, że takie silniki także idzie naprawić ale trzeba troszkę wiedzy/umiejętności/doświadczenia oraz pomiarów i dobrych maszyn.

    Elektronicy mówią, że elektronika staje się coraz bardziej skomplikowana i trudna w naprawie niestety ale mechanika również. Ja tylko czekam na silniki bez śrub (klejone lub spawane). :D
  • #299
    Dziarski Hank
    Poziom 28  
    ewoo napisał:
    W sytuacji opisanej przez autora, to wyobrażasz sobie że mechanik powinien ten silnik rozebrać i pomierzyć?


    Nie mechanik, a składający. Bo w jak silnik stanie, to odpowiedzialność będzie na nim, a nie na warsztatach, po których porozsyłał części składowe.
  • #300
    oktawian89
    Poziom 23  
    Ten kto składa / regeneruje silnik podpisuje się pod tym własnym nazwiskiem / firmą / nip'em .

    Odbiorcy końcowego nie interesuje, że ktoś w łańcuchu podwykonawców dał "ciała".
    Zapłacił, ma gwarancję i to ma działać minimum ustalone ze sprzedającym. Swoją drogą jak patrze na aukcje silników po regeneracji z gwarancją 2-3 miesiące :D to aż śmiech mnie ogarnia.