logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy regeneracja akumulatora Bosch S4 024 po głębokim rozładowaniu ma sens?

tradeitdamn 01 Lis 2019 15:38 9024 40
REKLAMA
  • #1 18251844
    tradeitdamn
    Poziom 10  
    Pytanie z serii początkujący więc prosze o wyrozumiałość.
    Long story short. Auto stało ponad miesiąc na parkingu i służyło głównie jako miejsce przechowywania wózka dla mojej żony. Od zamykania i otwierania rozładowało aku do 8.6V. Podładowałem go prostownikiem elektronicznym z Lidla przez 11h. Pojeździłem troche (z 80km) i zostawiłem. W nocy temperatura spadła do 0 i akumulator padł.

    Bosch S4 024 o pojemności 60 Ah i prądzie rozruchowym 540 A kupiony 04.2013 - tak, wiem ma 6.5 roku
    Napięcie zmierzone multimetrem po wyciągnieciu 2.5V :)

    Podpiąłem go do wspomnianego wcześniej Lidlowego prostownika Ultimate Speed ULGD 3.8 B1 i zostawiłem. W ciagu 1h napięcie rosło sobie z 2.5V do 7.5V i wskoczył w tryb ładowania i ładuje.

    Pytanie czy to ma sens. No bo jak zjechał do tak niskiego napięcie to czy mogło go zasiarczyć. Jest szansa, że coś z tego będzie czy szkoda czasu na zabawę? Kupno nowego akumulatora to stosunkowo prosta czynność ale pytam bo po prostu to auto jest na sprzedaż i nie chce mi się w niego zbytnio inwestować
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 18251923
    yanes
    Poziom 31  
    Jako, że autor jest z Krakowa to ja bym mu radził ładować tym prostownikiem w trybie zimowym, akumulator po naładowaniu do pełna powinien jeszcze pochodzić.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 18251924
    Xantix
    Poziom 41  
    tradeitdamn napisał:
    No bo jak zjechał do tak niskiego napięcie to czy mogło go zasiarczyć.

    Zasiarczony jest na pewno. Krótko mówiąc akumulator poddany takiemu rozładowaniu to trup i reanimacja go nie ma żadnego sensu.

    tradeitdamn napisał:
    ale pytam bo po prostu to auto jest na sprzedaż i nie chce mi się w niego zbytnio inwestować

    Wybierz się zatem do marketu i kup najtańszy akumulator no-name co powinno Cię kosztować poniżej 200 PLN a akumulator taki spokojnie parę miesięcy pochodzi.
  • #5 18251958
    tradeitdamn
    Poziom 10  
    Spoko, po prostu chciałem zapytać - kupie jakąś Centrę i zamontuje.
    Tak już offtopic troche. Skoro to trup, ale coś tam go ładuje to jak sądzicie, czy jest szansa podładować go na tyle żeby odpalić ten jeden ostatni raz, żeby dojechać do sklepu w którym dokonam zakupu?
  • #6 18252001
    Xantix
    Poziom 41  
    tradeitdamn napisał:
    czy jest szansa podładować go na tyle żeby odpalic ten jeden ostatni raz, żeby dojechać do sklepu w którym dokonam zakupu? :)

    Szansa jest, zawsze możesz spróbować. Jeśli akumulator nie ma zwartej celi to powinien utrzymać ładunek na takim poziomie żeby umożliwić rozruch silnika.
  • #8 18252129
    tradeitdamn
    Poziom 10  
    Xantix napisał:
    Jeśli akumulator nie ma zwartej celi


    A da sie to jakoś sprawdzić? Póki co ładuje sie od rana całkiem normalnie i nie grzeje się sie przy tym.
  • #9 18252155
    Xantix
    Poziom 41  
    tradeitdamn napisał:
    A da sie to jakoś sprawdzić?

    Jak napięcie na klemach po naładowaniu nie będzie się szybko obniżać to znaczy, że cele nie mają zwarcia.
  • #10 18252175
    yanes
    Poziom 31  
    Spokojnie ładuj bo będzie to chwilę trwało, ten prostownik nigdy nie zagotuje elektrolitu.
  • #11 18252283
    damian1115
    Poziom 37  
    tradeitdamn napisał:
    - czy jest szansa podładować go na tyle żeby odpalic ten jeden ostatni raz, żeby dojechać do sklepu w którym dokonam zakupu?

    Tylko żebyś nie musiał pod sklepem zaraz go wymieniać, bo jak nie będzie trzymał, a w sklepie Ci zejdzie trochę czasu, to może paść.
  • REKLAMA
  • #12 18252621
    tradeitdamn
    Poziom 10  
    Do odważnych świat należy. Jak nie będzie miał tego zwarcia to może odpali i pojedzie. Co się może stać? - najwyżej padnie i się rozładuje pod sklepem . Wezmę płaską "10" na wszelki wypadek i wymienię na miejscu ( zresztą i tak trzeba oddać stary więc mniej jeżdżenia będzie)
  • #13 18252657
    piachu1994
    Poziom 39  
    Zmien ten akumulator na drugi i zadbaj, aby samochod byl odpalany, albo akumulator doladowywany poprzez prostownik.
  • #14 18252676
    tradeitdamn
    Poziom 10  
    piachu1994 napisał:
    Zmien ten akumulator na drugi i zadbaj

    W tym miesiącu mam w planie się go sprzedać. Bo same z nim kłopoty - jak nie przegryziony przewód od czujnika spalania stukowego to przebite wszystkie koła letnie ( po 12 dziur w każdym - jakiś nieuchwytny psychopata nowohucki który dziurawi opony na 3 okolicznych osiedlach). A teraz ten akumulator. Szkoda nerwów i same straty a używam go sporadycznie (od kwietnia zrobiłem nim może 500km). Auto służy mojej żonie do zostawiania w nim wózka i innych rzeczy których nie chce nam się nosić na 4 piętro :)
  • #15 18252733
    Marco_zg
    Poziom 22  
    "tradeitdamn" o ile wiem nie trzeba oddawać starego aby kupić nowy, tylko można. Nie jest to obowiązek. Przy czym, przy zakupie nowego, jak się odda stary płaci się mniej. opłata utylizacyjna. powinni to wprowadzić przy zakupie baterii. Mniej by było syfu we wszelkich koszach na śmieci.
  • #16 18252764
    Ciubas85
    Poziom 12  
    Tym prostownikiem co akurat posiadasz to ładowanie tego akumulatora zająć powinno około 20 godzin więc nie zrazaj się tak odrazu a jednorazowe rozładowanie nie zawsze konczy się jego śmiercią. Jak auto na sprzedaż to spokojnie daj mu dobę na naładowanie. Kupić nowy zawsze zdążysz. Mi w astrze 2 oryginał wytrzymał 13 lat. Pozdr.
  • #17 18253140
    damian1115
    Poziom 37  
    tradeitdamn napisał:
    W tym miesiącu mam w planie się go sprzedać.

    Zachowując minimum przyzwoitości mógł byś poinformować szczęśliwego nabywcę,że akumulator niedomaga. Bo zapewne sam też nie chciał byś być w takiej sytuacji, że podjedziesz pod dom, a z pod niego już nie ruszysz. Zapewnisz sobie tym spokój sumienia, a i kupujący nie będzie miał pretensji.
    Taka informacja nie powinna mieć wpływu na decyzję o zakupie upragnionego ,,bolidu".
  • #18 18253266
    paszczakq
    Poziom 26  
    Śmietnik już .
  • #19 18253284
    damian1115
    Poziom 37  
    paszczakq napisał:
    Śmietnik już .

    Oczywiście z zachowaniem zasad ochrony środowiska, czyi oddać do sklepu, a za zniżkę kupić sobie czteropak.
  • #20 18254019
    pawlik118
    Poziom 32  
    Miałem podobną sytuację. Aku wyładował się do zera, po dwóch dniach naładowałem i przyjął 80% procent ładunku (pojemności). Minął rok i działa poprawnie.
    Spróbuj naładować i sam oceń czy działa czy nie.
  • #21 18254062
    DEDMAN
    Poziom 17  
    jak akumulator się rozładował do tego napiecia w 24h to jeszcze pół biedy odzyska nieco mniejsza pojemność niż była wcześniej 2A ładowanie ~36h
    jak długo był rozładowany kupuj nowy
  • REKLAMA
  • #22 18254069
    damian1115
    Poziom 37  
    pawlik118 napisał:
    Miałem podobną sytuację.

    Ta sytuacja która się Tobie przydarzyła za pewne nie miała miejsca o tej porze roku, jak już są przymrozki. Teraz jest ciężko podładować akumulator, pozostawić go na noc w samochodzie, i rano mieć nadzieję że odpali.
  • #23 18254080
    E8600
    Poziom 41  
    Tym "prostownikiem" nie uda się odsiarczyć akumulator.
    Kolega @freebsd bawił się w odsiarczanie, z wykorzystanie żarówki i prostownika 1 połówkowego.
    Nowy akumulator w takich warunkach eksploatacji czeka ten sam los.
  • #24 18254312
    tradeitdamn
    Poziom 10  
    Ok, to dopytam jeszcze o to zasiarczenie. Naładowałem go na full (w sumie jakies 24h podpięty do lidlowego prostownika). No i trzyma. Zmierzone napięcie 12.65V. Odpaliłem auto, pojeździłem, odpaliłem znowu. Pomierzyłem jakie dostaje napięcie z alternatora bez i z obciążeniem (w obu przypadkach ok. 14.35V). No i zostawiłem.na cały dzień jak zawsze czyli z właczonym alarmem. Po 12h napiecie 12.63V. Wyglada na to, że zwarcia wewnatrz cel nie ma bo go nie rozładowuje. Czy możliwe jest to, że te Bosche S4 są na tak trwałe i potrafią znieść z godnością takie jednorazowe rozładowanie (a przyczyną wyładowania namierzyłem i była to zapalona lampka nad lusterkiem ok 2-3 dni)? I czy da sie sprawdzic "łatwo" zasiarczenie w bezobsługowym akumulatorze
  • #25 18254347
    E8600
    Poziom 41  
    Potrzebny jest miernik zdolny zmierzyć rezystancję wewnętrzną akumulatora.
    Jeśli auto więcej stoi niż jeździ warto było by ściągać klemę minusową ale wówczas trzeba zamakać na kluczyk.
    3 dniowe rozładowanie to dość krótki czas na trwałe zasiarczenie gorzej jakby stał miesiąc lub dwa z takim napięciem 2,5 V.

    Jeśli akumulator ma zostać to warto było by go potraktować przed zimą prawdziwym prostownikiem ładującym do 16 V.
  • #26 18254363
    damian1115
    Poziom 37  
    tradeitdamn napisał:
    przyczyną wyładowania była zapalona lampka nad lusterkiem przez 3 dni

    Jak do tej pory nie wspomniałeś co było przyczyną że akumulator tak się rozładował,, sięgając dna". W takim przypadku to on wcale nie musi być zasiarczony, tylko po prostu rozładowany. Jak już go naładowałeś i trzyma, to jest w porządku.
  • #27 18254390
    yanes
    Poziom 31  
    A nie pisałem już w trzecim poście, że tak będzie?
  • #28 18254402
    tradeitdamn
    Poziom 10  
    Mam UNI-T 33a :) ale nie wiem jak go obciążyć do pomiaru

    Dodano po 7 [minuty]:

    damian1115 napisał:

    Jak do tej pory nie wspomniałeś co było przyczyną że akumulator tak się rozładował,, sięgając dna".

    Odkryłem to na wieczornych pomiarach jak zobaczyłem podświetlone wnętrze ;) Myślałem, że to od otwierania i zamykania drzwi. A przyczyną okazała się lampeczka nad lusterkiem (żarówka 10W )
  • #29 18254441
    Rezystor240
    Poziom 42  
    tradeitdamn napisał:
    ale nie wiem jak go obciążyć do pomiaru


    Chociażby włączyć światła w aucie.

    Co do odsiarczania i rozładowanych akumulatorów do zera, to polecam nabyć się w stary prostownik na transformatorze i mostkiem pełno okresowym. I na chwilę podłączyć do minusa akumulatora, plus z prostownika. Ale na prawdę na chwilę kilka max kilkanaście sekund. Dobrze jakby prostownik posiadał amperomierz, wtedy byś wszystko widział co się dziej. Po takim zabiegu podłączasz normalnie plus do plusa, minus do minusa.
    Co niektórzy tą poradę wezmą jaką szkodliwą, ale jeśli ktoś wie co robi, to uratuje jeszcze nie jeden akumulator tak jak ja. Do takiego zabiegu najlepszy jest prostownik samoróbka, który wytrzyma o wiele więcej niż takie chińskie dziadostwo...
  • #30 18254460
    tradeitdamn
    Poziom 10  
    E8600 napisał:

    Jeśli auto więcej stoi niż jeździ warto było by ściągać klemę minusową ale wówczas trzeba zamakać na kluczyk.

    W Mazdzie 3 bez prądu nie działa centralny zamek więc nie otworzysz bagażnika jak odepniesz akumulator. Kluczykami można otworzyć tylko drzwi kierowcy (w klapie bagażnika nie ma zamka). Oczywiscie jest procedura i da się otworzyć bagażnik awaryjnie ściągając zaślepke w klapie bagażnika (od środka) i przesuwając taką dzwigienkę ale to dość trudne (czyt. moja żona sobie z tym nie poradzi) A tak jak pisałem wcześniej cały problem polega na tym, że w bagażniku jest wózek naszego synka i używamy go praktycznie codziennie i otwieranie tylko drzwi kierowcy nie rozwiązuje problemu.

    Dodano po 11 [minuty]:

    damian1115 napisał:

    Zachowując minimum przyzwoitości mógł byś poinformować szczęśliwego nabywcę,że akumulator niedomaga.

    Nie no wiadomo, zreszta potencjalny kupiec to znajomy który zna całą historię pojazdu. Moje pytania pojawiają się na elektroda.pl z prostej przyczyny - jeśli coś sie zepsuło ale da się to naprawić to czemu nie spróbować
REKLAMA