logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

FreeStyle Libre 2 - czujnik stężenia glukozy we krwi

zgierzman 06 Paź 2024 11:12 10851 56

TL;DR

  • FreeStyle Libre 2 to czujnik ciągłego monitorowania glukozy naklejany na skórę i stosowany u pacjentów spełniających warunki recepty.
  • Pomiar wykonuje cienki element wbijany na 2–3 mm w ciało, a aplikator ze sprężyną instaluje czujnik po naciśnięciu.
  • System używa RFID do parowania i Bluetooth 5.0 do transmisji, a na PCB pracują RF430 od TI oraz EM9304.
  • Czujnik działa przez 14 dni; rozebrany egzemplarz ma ostrze ok. 5,5 mm, czterowarstwową płytkę 0,5 mm i pamięć na kilka godzin pomiarów.
  • Rozwiązanie daje alarmy o zbyt wysokim lub niskim cukrze, ale co dwa tygodnie wyrzuca się zaawansowaną elektronikę, będącą jednocześnie odpadem medycznym i elektrośmieciem.
Wygenerowane przez model językowy.
📢 Słuchaj (AI):
  • Zdjęcie przedstawia zużyty czujnik poziomu glukozy Freestyle Libre 2 z widocznymi elementami elektronicznymi na płytce.

    Mój ojciec ostatnio zaczął używać czujnika Libre 2 do ciągłego monitorowania stężenia glukozy we krwi.
    Pobieżne przejrzenie internetu skutkuje przekonaniem, że to czujnik do naklejania na skórę, ale coś nie dawało mi spokoju: jak on mierzy? Jest sposób na bezkontaktowy pomiar przez skórę?
    Jednak coś musi w tym być, bo lekarze przepisują je na receptę (trzeba spełnić pewne warunki), więc pomiar z pewnością jest wiarygodny.

    Czas "życia" takiego czujnika to dwa tygodnie, więc obejrzałem sobie z bliska taki zużyty.

    Zdjęcie przestarzałego czujnika FreeStyle Libre 2.

    Od razu widać ostrze, długości ok. 5,5 mm wykonane z jakiegoś kompozytu. Widać też sam czujnik, długości 1 mm, zagłębiający się w ciało na 2 - 3 mm.

    Powiększony widok czujnika Libre 2 z aplikatorem do monitorowania poziomu glukozy.
    Zbliżenie uszkodzonego czujnika glukozy Abbott Freestyle Libre 2.

    Aby to ostrze prawidłowo wbiło się w skórę stosowany jest specjalny aplikator. Zwalniana sprężyna instaluje na skórze czujnik. Na zdjęciu czujnik w aplikatorze.

    Czujnik glukozy Freestyle Libre 2 w aplikatorze na niebieskim tle.

    Oraz sam aplikator - widać sprężynę.

    Zbliżenie aplikatora do czujnika Libre 2, ukazujące wewnętrzny mechanizm sprężynowy.

    Znalazłem w sieci zdjęcie czujnika uszkodzonego podczas niewłaściwej aplikacji.

    Uszkodzony czujnik do monitorowania glukozy Libre 2 z widocznymi wewnętrznymi komponentami.
    https://commons.m.wikimedia.org/wiki/File:Abbott_Freestyle_Libre_2_glucose_sensor-1158.jpg

    Czujnik wykorzystuje dwa typy komunikacji bezprzewodowej: RFID oraz Bluetooth 5.0.
    Dane pobierane są do aplikacji w smartfonie - aby sparować urządzenia wykorzystywane jest RFID, które wymaga praktycznie przyłożenia telefonu do czujnika. Po sparowaniu dane przesyłane są wygodnie przez BT.
    Jeżeli smartfon przez jakiś czas jest poza zasięgiem BT, wymagane jest ponowne parowanie. Sam czujnik ma pamięć na kilka godzin pomiarów.

    Na płytce można zauważyć oczywiście baterię, czujnik temperatury ciała, dwa układy scalone, antenę BT i trochę drobnicy. Antena RFID wykonana jest w postaci ścieżki okalającej kilkukrotnie całe PCB.
    Większy układ scalony to RF430 od TI - jego centralną częścią jest 16 bitowy mikrokontroler MSP430 z odpowiednimi peryferiami - przetwornikiem ADC, kontrolerem RFID itp.
    Mniejszy układ to EM9304 - kontroler Bluetooth 5.0.

    Płytka ma 0,5 milimetra grubości, ale jest czterowarstwowa.

    Obwód drukowany z demontowanego czujnika glukozy FreeStyle Libre 2.
    Zbliżenie na elektronikę wewnętrz czujnika glukozy Freestyle Libre 2.
    Zbliżenie na wewnętrzne elementy czujnika Freestyle Libre 2.

    Genialny sposób aby ciągle monitorować poziom cukru, dostawać alarmy o niebezpiecznie wysokim lub niskim stężeniu, kopalnia wiedzy dla lekarza.
    Jednak co 14 dni sporo zaawansowanej elektroniki ląduje na śmietniku.
    Moim daniem można było wykonać urządzenie dwuczęściowe - sam czujnik wbijany w skórę osobno (wiadomo, nic nie może być wbite w ciało zbyt długo), a elektronika osobno do wykorzystania z wieloma kolejnymi czujnikami. Dane do kalibracji czujnika w postaci kodu QR na opakowaniu, do odczytania za pomocą aplikacji na telefonie.
    Może mniej wygodne rozwiązanie, i nie tak "cool", ale teraz niezliczone tysiące tych urządzeń co miesiąc lądują na wysypiskach. Ilu użytkowników jest na tyle świadomych, że powinni je utylizować w jakiś kosztowny sposób? To w zasadzie odpad medyczny zanieczyszczony krwią pacjenta, a jednocześnie elektrośmieć.
    Załączniki:
    • rf430frl152h.pdf (2.41 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • 9304-DS.pdf (1.97 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    zgierzman
    Poziom 31  
    Offline 
    zgierzman napisał 1782 postów o ocenie 1568, pomógł 108 razy. Mieszka w mieście Zgierz. Jest z nami od 2005 roku.
  • #2 21252689
    indianka
    Poziom 16  
    Posty: 259
    Pomógł: 7
    Ocena: 132
    Bardzo ciekawe urządzonko i mega potrzebne dla osób z cukrzycą lub insulino opornością. Oczywiście to wyrzucanie czujnika po dwóch tygodniach to marnotrawstwo powszechne w każdej dziedzinie, bo można sprzedać więcej i drożej niż gdyby ta igła/elektroda była wymienna. Z drugiej strony należy pamiętać o rynku USA, gdzie wszystko musi być tak wykonane aby nawet średnio inteligentny szympans sobie poradził i nie doszło do pozwów przeciwko producentowi. Jeżeli chodzi o marnotrawstwo to bardziej irytuje mnie zapakowanie karty pamięci czy innej drobnicy w sklepach w arkusz grubego plastiku.
    Ciekawe jak przeprowadzany jest pomiar, jakąś metodą elektrochemiczną czy fotochemiczną? Obstawiałbym raczej drugą wersję ale wtedy na tym czujniku chybaby musiało pomieścić się źródło i odbiornik światła.
  • #3 21252737
    stan
    Poziom 25  
    Posty: 984
    Pomógł: 59
    Ocena: 172
    Metoda elektroenzymatyczna
  • #4 21252782
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5116
    Pomógł: 443
    Ocena: 1715
    Pisałem kiedyś w pewnym temacie o funkcjach smartwatch'y, że zawarta w nich funkcja pomiaru cukru we krwi to ściema na kilometr, ale autor tamtego tematu był/jest laikiem i nie wierzył, że cukru nie da się zmierzyć "bezprzewodowo", co właśnie pokazuje to urządzenie medyczne - ma sondę wkłuwaną w tkankę.

    Pozdrawiam
  • #5 21252846
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26230
    Pomógł: 2296
    Ocena: 7771
    @zgierzman ten dwutygodniowy okres użycia jest podyktowany możliwymi powikłaniami medycznymi. Wszak, "pacjent" ma w ciele ciało obce. Dlatego nawet opatrunki czy np. kobiece tampony są zmieniane (na opakowaniach tamponów jest nawet ostrzeżenie przed reakcją alergiczną organizmu przy dłuższym używaniu). Nawet jak leżałem w szpitalu około trzech miesięcy, to co parę dni zmieniano mi miejsce wkłucia igły wenflonu. Swoją drogą, chyba lepszym rozwiązaniem byłoby urządzenie podobne budową do kardiowertera, działającego kilka lat. Widzę że cena to około 300 zł. Dużo.
  • #6 21252862
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5116
    Pomógł: 443
    Ocena: 1715
    ArturAVS napisał:
    Widzę że cena to około 300 zł. Dużo.

    Urządzenie jest ferundowane:
    Refundacja Freestyle Libre 2
    Ale od "cukrzyka" zależy, czy chce korzystać z nowego sposobu monitorowania poziomu glukozy czy ze starego (tańszego) za pomocą pasków.

    Pozdrawiam
  • #7 21252869
    zgierzman
    Poziom 31  
    Posty: 1782
    Pomógł: 108
    Ocena: 1568
    ArturAVS napisał:
    ten dwutygodniowy okres użycia jest podyktowany możliwymi powikłaniami medycznymi. Wszak, "pacjent" ma w ciele ciało obce


    Zdaję sobie sprawę, dlatego pisałem:
    zgierzman napisał:
    Moim zdaniem można było wykonać urządzenie dwuczęściowe - sam czujnik wbijany w skórę osobno (wiadomo, nic nie może być wbite w ciało zbyt długo), a elektronika osobno do wykorzystania z wieloma kolejnymi czujnikami. Dane do kalibracji czujnika w postaci kodu QR na opakowaniu, do odczytania za pomocą aplikacji na telefonie.

    Wtedy wyposażona w ładowalne ogniwo elektronika mogłaby służyć miesiące, albo i lata. A wyrzucana co dwa tygodnie sonda byłaby tania i bardziej ekologiczna.

    ArturAVS napisał:
    Widzę że cena to około 300 zł. Dużo.


    W uzasadnionych przypadkach przepisywany jest przez lekarza. Nie kojarzę jaka jest refundacja, ale wtedy cena jest bardziej do przyjęcia. W każdym razie tata nie narzeka.
  • #8 21252888
    tmf
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 14318
    Pomógł: 2090
    Ocena: 2203
    zgierzman napisał:
    Pobieżne przejrzenie internetu skutkuje przekonaniem, że to czujnik do naklejania na skórę. Ale coś nie dawało mi spokoju: jak on mierzy? Jest sposób na bezkontaktowy pomiar przez skórę?

    Tak jak opisałeś, mierzy inwazyjnie - wbija się ta igiełka, która mierzy glikemię w płynie tkankowym. Jest to pomiar elektroenzymatyczny - enzym (zapewne oksydaza glukozowa) utlenia glukozę, czemu towarzyszy przepływ elektronów (jak to w reakcjach redoks), czyli prąd, który mierzy ADC.
    ArturAVS napisał:
    ten dwutygodniowy okres użycia jest podyktowany możliwymi powikłaniami medycznymi. Wszak, "pacjent" ma w ciele ciało obce.

    To jest jeden powód. Innym jest problem ze stabilnością pomiaru - elektroda się zużywa, jest na niej osadzony białkowy enzym. Natomiast potrzebna jest długookresowa stabilność pomiaru. Są implantowalne czujniki, działające na innej zasadzie, które mogą wytrzymać nawet ponad pół roku.
    zgierzman napisał:
    Wtedy wyposażona w ładowalne ogniwo elektronika mogłaby służyć miesiące, albo i lata. A wyrzucana co dwa tygodnie sonda byłaby tania i bardziej ekologiczna.

    Finalnie może to wcale nie byłoby oszczędniejsze. Zauważ jak mały jest ten czujnik i jak delikatny. Więc musiałby być w osobnej obudowie, która byłaby adapterem dla reszty elektroniki. Jest jeszcze jeden problem - taki czujnik musi być megałatwy w aplikacji, a więc tak prosto skonstruowany jak to tylko możliwe. Stąd też konstrukcja zespolona jest zapewne wygodniejsza.
  • #9 21252951
    rysio68
    Poziom 15  
    Posty: 226
    Pomógł: 4
    Ocena: 51
    ArturAVS napisał:
    Widzę że cena to około 300 zł. Dużo.


    Przecież współczesna medycyna służy do zarabiania na chorobach. Koszt produkcji to pewnie 10-20 zł.
    Dla przykładu w wiekach ciemnych, tak ze sto lat temu cukrzyce typu II "leczyli" dietą (tłuszczowo białkową).
    Teraz to nieuleczalne.
    Tu przepis, jak pielęgnować cukrzyce:
    https://ncez.pzh.gov.pl/choroba-a-dieta/cukrzyca-typu-2-zalecenia-i-jadlospis-2/
  • #10 21253022
    tmf
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 14318
    Pomógł: 2090
    Ocena: 2203
    rysio68 napisał:
    Przecież współczesna medycyna służy do zarabiania na chorobach. Koszt produkcji to pewnie 10-20 zł.

    To produkuj i zarabiaj...
    rysio68 napisał:
    Dla przykładu w wiekach ciemnych, tak ze sto lat temu cukrzyce typu II "leczyli" dietą (tłuszczowo białkową).
    Teraz to nieuleczalne.

    Sto lat temu na cukrzycę typu 1 się umierało, bo dopiero co odkryto insulinę. Z cukrzycą typu 2 też się kiepsko żyło, bo nie było żadnego leku.
  • #11 21253157
    rysio68
    Poziom 15  
    Posty: 226
    Pomógł: 4
    Ocena: 51
    tmf napisał:
    Z cukrzycą typu 2 też się kiepsko żyło, bo nie było żadnego leku.


    Usuwali przyczynę i problem znikał. Teraz to choroba "Cywilizacyjna".
    Chorujemy metabolicznie nie ze względu na brak leku, tylko zawartości michy.
    Zawartość michy jest podsuwana taka, żeby z choroby nie wyjść. "Perpetum mobile" koncernów farmaceutycznych.
    Nie neguję osiągnięć medycyny, ale choroby przewlekłe się leczy zamiast wyleczyć. Pacjent wyleczony to klient stracony.

    Moderowany przez gulson:

    Raport: Post zaniża poziom forum i lansuje pseudonaukę a Elektroda to forum techniczno-naukowe na którym nie powinno być miejsca na pseudonaukę szczególnie w tematach dotyczących medycyny i tak poważnej choroby jaką jest cukrzyca będąca obecnie problemem cywilizacyjnym.

  • #12 21253194
    Jar-Woj
    Poziom 26  
    Posty: 655
    Pomógł: 98
    Ocena: 314
    rysio68 napisał:
    ArturAVS napisał:
    Widzę że cena to około 300 zł. Dużo.


    Przecież współczesna medycyna służy do zarabiania na chorobach. Koszt produkcji to pewnie 10-20 zł.
    Dla przykładu w wiekach ciemnych, tak ze sto lat temu cukrzyce typu II "leczyli" dietą (tłuszczowo białkową).
    Teraz to nieuleczalne.
    Tu przepis, jak pielęgnować cukrzyce:
    https://ncez.pzh.gov.pl/choroba-a-dieta/cukrzyca-typu-2-zalecenia-i-jadlospis-2/


    W tak zwanych wiekach ciemnych, to nie wiedziano czym jest cukrzyca, ani o tym, że są jej różne typy, więc nie można mówić, że cokolwiek leczono.
    Jeśli oczywiście mówimy o leczeniu we współczesnym znaczeniu bazującym na evidence-based medicine.
  • #13 21253215
    klamot
    Poziom 19  
    Posty: 351
    Pomógł: 33
    Ocena: 76
    Jestem inwalidą w związku z wykonywalną pracą (oraz cukrzyca typu II), więc LIBRE mam refundowane przez NFZ. Wreszcie koniec z kłuciem paluchów. A tak wygląda na ręce.

    Sensor do monitorowania glukozy na ręce osoby.
  • #14 21253231
    Macosmail
    Poziom 35  
    Posty: 2855
    Pomógł: 227
    Ocena: 858
    Zastanawiający jest wzrost liczby zachorowań. Sam mam w swoim otoczeniu kilka MŁODYCH, bez jakiejkolwiek nadwagi, osób chorujących na cukrzycę, u których choroba pojawiała się w wieku dziecięcym bądź nastoletnim.
    Naukowcy straszą, że do 2050 r. liczba chorych PODWOI SIĘ.
    Cytat:

    Wg danych WHO w ostatnich 20-latach w wielu krajach na świecie obserwuje się epidemiczny
    wzrost zachorowalności na cukrzycę. W USA już ponad 17,5% populacji choruje na cukrzycę, przy
    czym coraz częściej choroba ta ujawnia się u osób poniżej 40 roku życia oraz u dzieci i młodzieży.
    Jeżeli obecny trend utrzyma się w 2030 roku co czwarty, a w 2050 roku co 3 Amerykanin będzie
    chorował na cukrzycę. Podobne trendy epidemiologiczne dotyczą większości krajów na świecie,
    zagrożenie "tsunami cukrzycy" może zagrażać też Polsce.
  • #15 21253256
    nikusert
    Poziom 41  
    Posty: 5428
    Pomógł: 699
    Ocena: 1752
    Ja również od dwóch miesięcy stosuję, oczywiście też refundowane.
    Mój Szwagier mieszkający w USA, miał podobny już sześć lat temu.
  • #16 21253259
    rysio68
    Poziom 15  
    Posty: 226
    Pomógł: 4
    Ocena: 51
    Jar-Woj napisał:
    W tak zwanych wiekach ciemnych to nie wiedziano czym jest cukrzyca
    ani o tym, że są jej różne typy, więc nie można mówić, że cokolwiek leczono


    Pisałem o wiekach ciemnych - sto lat temu, insulinę odkryto w 1922 roku, więc cukrzyca była znana.

    Jar-Woj napisał:
    więc nie można mówić, że cokolwiek leczono, jeśli oczywiście mówimy o leczeniu we współczesnym znaczeniu bazującym na evidence-based medicine.


    Jeżeli przyjmiemy, że zioła i inne takie szamańskie metody nie leczą, to nie leczyli. Tylko patentowane leki chemiczne leczą. Wcześniej pomagano w powrocie do zdrowia.
  • #17 21253271
    klamot
    Poziom 19  
    Posty: 351
    Pomógł: 33
    Ocena: 76
    Znalazłem jeszcze takie urządząnko:
    "Od 01.09.2022 system Eversense® E3 nowej generacji dostępny już w Polsce.

    W życiu każdej osoby chorej na cukrzycę stała kontrola poziomu cukru jest nieodłącznym elementem leczenia. Nowy system Eversense E3 powstał po to, aby ułatwić codzienne monitorowanie glukozy. Jest to jedyny na rynku system z długoterminowym sensorem, niewymagającym częstych wymian.

    System dostarcza w czasie rzeczywistym informacji o zmianach poziomu glukozy, które możesz dyskretnie odczytywać na własnym kompatybilnym urządzeniu mobilnym. Pomiary dokonywane są co 5 minut, a strzałki trendu informują o kierunku zmian glukozy. Dzięki temu możesz mieć lepszą kontrolę nad cukrzycą.

    Nowy system Eversense E3 zapewnia wyjątkową dokładność i trwałość sensora przez okres 6 miesięcy użytkowania. Dodatkowo oferuje kluczowe ulepszenia, takie jak :

    możliwość podejmowania decyzji terapeutycznych, np. w przypadku podawania insuliny bez konieczności potwierdzania poziomu glukozy we krwi pomiarem z opuszki palca
    zmniejszona częstość kalibracji
    większa wytrzymałość sensora
    W odróżnieniu od innych systemów typu CGM, EVERSENSE E3 działa do 6 miesięcy, podczas gdy inne dostępne na rynku sensory wymagają wymiany co 7-14 dni. Dzięki bezpiecznej i innowacyjnej technologii nowy sensor EVERSENSE E3 jest implantowany (umieszczany) pod skórą, co zapewnia wygodę związaną z codziennym użytkowaniem.

    Inteligentny transmiter systemu EVERSENSE E3 jest wyposażony w alarmy wibracyjne, odczuwane na skórze. Alarmy te informują o hipoglikemii i hiperglikemii, oraz w zależności od ustawień, o ryzyku wystąpienia tych sytuacji.

    Jako jedyny na rynku inteligentny transmiter systemu EVERSENSE E3 może być zdejmowany bez konieczności usuwania sensora, na przykład wtedy, gdy chcesz wziąć prysznic. Od teraz nie musisz obawiać się, że zdjęcie transmitera będzie oznaczać koniec pracy sensora. Wystarczy, że po zdjęciu założysz go ponownie.

    To prawdziwa rewolucja w monitorowaniu glukozy u osób chorych na cukrzycę!"
  • #18 21253300
    wojtek1234321
    Poziom 36  
    Posty: 3553
    Pomógł: 306
    Ocena: 1127
    Cukrzyca cukrzycy nierówna. Cukrzyca typu I, to całkiem co innego jak cukrzyca typu II. Typ II to zasadniczo "tylko" niewydolność trzustki, a typ I to sprawa genetyczna, trzustka w ogóle przestaje pracować, a nawet organizm sam niszczy wysepki Langerhansa i nie dostarcza hormonu - insuliny.
    Co do typu drugiego, to "leczenie samą dietą" daje jakieś wymierne efekty, bo organizm wytwarza jeszcze jakąś tam ilość insuliny, ale za mało...
    Przy typie I nie ma tej insuliny w ogóle i musi być uzupełniana z zewnątrz. Bez insuliny organizm nie jest w stanie przyswajać żadnych węglowodanów no i wtedy "kaplica"...
    To tak tylko pokrótce i prosto, żyje z typem I od roku 1991, od 1 kwietnia, kiedy zdiagnozowano, od początku na insulinie...
    Tak ogólnie cukrzyca to nieprzyswajalność węglowodanów, a węglowodany dla organizmu, to niczym "paliwo" dla auta, a insulina to taki kluczyk który "otwiera" komórki ciała aby mogły "spalać" te węglowodany...
  • #19 21253351
    juan cabrillo
    Poziom 27  
    Posty: 740
    Pomógł: 127
    Ocena: 241
    Teraz to zupełnie co innego. Kiedy u mnie zdiagnozowano (16.10.1984) pomiaru poziomu glukozy we krwi w warunkach domowych nie przeprowadzało się. Nie było czym i nie było jak. Baaardzo zgrubne wyniki dawało badanie moczu zarówno na obecność cukru, jak i acetonu (ciał ketonowych), z tym, że wyniki nie dość, że obarczone znacznym przesunięciem czasowym, to były bardzo niedokładne - w stylu masz cukier i (nie daj boże!) aceton, to znaczy, że insuliny było za mało. Ale kiedy i o ile za mało - domyśl się pacjencie sam.
    Cukier w moczu brał się, kiedy przy braku insuliny nie był spalany w tkankach, tylko dostawał się z krwią do nerek i był z organizmu usuwany. Dlatego też przy nie wyrównanej cukrzycy choroby nerek (i nie tylko to zresztą) są jednym z najczęściej występujących powikłań.
    Jednorazowych strzykawek (czy jakichś penów) nie było wtedy u nas w kraju, strzykawki były szklane, codziennie się je wyjaławiało/gotowało. Ech, stare czasy...

    ...ale to tak tylko z boku tematu...
  • #20 21253352
    indianka
    Poziom 16  
    Posty: 259
    Pomógł: 7
    Ocena: 132
    >>21252846
    Zgadza się, jeżeli pomiar odbywa się za pomocą metody elektroenzymatycznej to jednocześnie zużywa się elektroda jak również w miejscu wkłucia może dojść do nadkażenia czy odczynu zapalnego. Nie podejrzewam by producent wykonywał elektrodę z materiału biozgodnego - tytan czy jakaś ceramika. Ale wracamy do punktu wyjścia - z ekonomicznego względu (dla pacjenta) powinno się wymieniać samą elektrodę i oczywiście zmieniać miejsce wkłucia by uniknąć powikłań.
  • #21 21253372
    wojtek1234321
    Poziom 36  
    Posty: 3553
    Pomógł: 306
    Ocena: 1127
    Może i można, ale wątpię czy przy zupełnym braku "produkcji" insuliny przez organizm. Ale cóż, w "necie" wszystko jest możliwe, ale niekoniecznie prawdziwe, jest wielu internetowych "cudotwórców"...
    Ja na ten filmik powiem tylko: Ha, Ha, Ha...
  • #22 21253515
    ro-x
    Poziom 14  
    Posty: 193
    Ocena: 131
    wojtek1234321 napisał:
    Cukrzyca typu I, to całkiem co innego jak cukrzyca typu II. Typ II to zasadniczo "tylko" niewydolność trzustki, a typ I to sprawa genetyczna, trzustka w ogóle przestaje pracować, a nawet organizm sam niszczy wysepki Langerhansa i nie dostarcza hormonu - insuliny.

    Cukrzyca typu I jest chorobą autoimmunologiczną, a nie genetyczną. Ja zachorowałem w wieku 34 lat za skutek burzy cytokin po przebytej infekcji wirusowej.
    A cukrzyca typu drugiego nie jest spowodowana niewydolnością trzustki, tylko postępującą insulinoopornością.
    Nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz pojęcia.

    Co do czujników, to istnieją systemy, gdzie sensor i elektronika są osobno (np. Dexcom starszych generacji, do D5). Tam elektronika starcza na kilka sensorów, potem się rozładowuje i trzeba ją wymienić. Próbowałem z sukcesem wymienić ogniwo, ale jest jeden zasadniczy problem - urządzenie traci wodoszczelność. Dexcom miał jeszcze jedną wadę - rozmiar. Ten ma ogromne znaczenie, kiedy nosi się to na stałe przyklejone do ciała.
    Libre w pierwszej wersji dało się wyzerować po upływie 14 dni i aktywować ponownie. Tak reaktywowany sensor potrafił z powodzeniem działać kolejne 14 dni, ale nie każdy. Jedne działały kilka dni i się rozładowywały kompletnie, inne po kilku dniach zaczynały pokazywać głupoty. Ot bateria jest obliczona na naście dni i nie więcej.

    Pamiętajcie proszę, że urządzenia medyczne co do zasady muszą spełniać szereg norm, oraz muszą być zdatne do obsługi przez osoby nietechniczne. To jest priorytet. Co nie zmienia faktu, że Abbott mógłby zrobić program zwrotu zużytych sensorów. Elektronikę można wyzerować, wymienić ogniwo i użyć ponownie w nowej obudowie z nowym sensorem.

    Jeśli ktoś byłby chętny, mam cały worek tych czujników (z usuniętym sensorem, bez materiału biologicznego). Można je wykorzystać np. jako tagi NFC.
  • #23 21253755
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26230
    Pomógł: 2296
    Ocena: 7771
    Kilkanaście lat temu, od znajomego, który zajmował się serwisowaniem sprzętu w pobliskim szpitalu, otrzymałem uszkodzony glukometr. Nie wiem, na jakiej zasadzie działał, ale nie był w żaden sposób inwazyjny dla badanego. Pamiętam, że wkładało się palec, a urządzenie podświetlało go różnymi LED-ami i po kilku sekundach dawało wynik na LCD. Tak jakby "prześwietlało" paluch z matrycy LED o różnych długościach fal. Nie było żadnych "listków" i nakłuć. Wtedy się tym nie interesowałem zbytnio, obecnie mnie to ciekawi bo muszę sprawdzać co kilka dni (typ 2). Ciekawe jest to, że pojawiła się dopiero po udarze, a kilka miesięcy przed byłem okazem zdrowia bo akurat badania okresowe wtedy robiłem. Od razu po trafieniu do szpitala, szprycowali mnie około miesiąca insuliną a nikt nawet nie zapytał i sprawdził czy na jakąś jej odmianę choruję. Dopiero jak odmówiłem przyjęcia kolejnej dawki, to lekarz prowadząca zrobiła ze mną wywiad i zmieniono na tabletki.

    Czy jest jakaś nieinwazyjna metoda pomiaru?
  • #24 21254036
    pawlik118
    Poziom 34  
    Posty: 2420
    Pomógł: 202
    Ocena: 606
    Moje dziecko zachorowało na cukrzycę typ 1. To choroba autoimmunologiczna, pojawiająca się losowo, bez powodów. Nie ma na nią wpływu dieta i styl życia. Bez przyjmowania insuliny około 8 razy dziennie żyje się 2 tygodnie. Do tego cukier waha się tak, że od 300 do 50 może zejść w 20minut. Monitoring na bieżąco jest bardzo potrzebny bo ratuje życie. Poniżej 50 - 30 traci się świadomość i umiera.

    Co do czujników do pomiaru cukru, najpopularniejsze są
    Freestyle Libre - działa 2 tyg, czujnik razem z transmiterem
    Medtronic Guardian 4 - działa do 7 dni, transmiter jest wypinany, osobno ładowany i wielokrotnego użycia
    Dexcom - działa do 10 dni, transmiter wbudowany, jednorazowy.

    Czujniki mierzą poziom cukru w płynie podskórnym. Dokładność jest dość dobra, ale często czujnik padnie szybciej, albo niechcący się wyrwie. W dodatku trzeba dużo pić, aby pomiar był w miarę dokładny. Przy CT1 stosuje się jeszcze pompy insulinowe, które podają insulinę zamiast zastrzyków. Do tego, wszystko co się zje trzeba dokładnie zważyć i obliczyć ilość węglowodanów, i na ich podstawie podać dawkę insuliny.
  • #25 21254078
    Rebeltec
    Poziom 7  
    Posty: 46
    Ocena: 2
    Mogę cyklicznie dostarczać do testów, z usuniętymi igłami rzecz jasna ;)
  • #26 21254193
    Macosmail
    Poziom 35  
    Posty: 2855
    Pomógł: 227
    Ocena: 858
    pawlik118 napisał:
    Moje dziecko zachorowało na cukrzycę typ 1. To choroba autoimmunologiczna, pojawiająca się losowo, bez powodów. Nie ma na nią wpływu dieta i styl życia.


    Taki jest aktualny stan wiedzy, a może tylko "konsensus". Ja jestem przekonany, że powody muszą być. Zbyt dużo tych przypadków.
  • #27 21254669
    rysio68
    Poziom 15  
    Posty: 226
    Pomógł: 4
    Ocena: 51
    Macosmail napisał:
    Ja jestem przekonany, że powody muszą być. Zbyt dużo tych przypadków.


    Często wnioski, lub przynajmniej podejrzenia nasuwają się po analizie wpisów w książeczce zdrowia dziecka.
  • #28 21254793
    Marcin125
    Poziom 29  
    Posty: 4105
    Pomógł: 50
    Ocena: 278
    zgierzman napisał:
    Ale co 14 dni sporo zaawansowanej elektroniki ląduje na śmietniku.


    Tego nie zrozumiałem...
    Wybór jest prosty: albo ratuje się życie ludzkie albo cały świat.
  • #29 21254956
    Wawrzyniec
    Poziom 38  
    Posty: 3995
    Pomógł: 392
    Ocena: 1071
    wojtek1234321 napisał:
    Typ II to zasadniczo "tylko" niewydolność trzustki, a typ I to sprawa genetyczna

    Nie. Mylisz się. Jest tak jak pisał ro-x w #22. Cukrzycą uwarunkowaną genetycznie jest cukrzyca MODY. W tej chwili znana jest już 14 odmiana tej cukrzycy. Wiem o tym bo ja sam mam II typu od 17 lat, a mój syn ma typu MODY5 i jest leczony przez profesorkę w krakowskim szpitalu.
  • #30 21255007
    Macosmail
    Poziom 35  
    Posty: 2855
    Pomógł: 227
    Ocena: 858
    rysio68 napisał:
    Macosmail napisał:
    Ja jestem przekonany, że powody muszą być. Zbyt dużo tych przypadków.


    Często wnioski, lub przynajmniej podejrzenia nasuwają się po analizie wpisów w książeczce zdrowia dziecka.


    Są pewne procedury medyczne, których podstawą działania jest "mobilizowanie" układu immunologicznego.
    Kto wie czy w niektórych przypadkach być może zależnych od genetyki nie robią tego za bardzo.
    Skoro nawet grzyb może być jadalny (i bardzo smaczny) lub śmiertelnie trujący w przypadku podatnych osób.
    Krowiak podwinięty
    Cytat:
    Grzyb trujący. Przez bardzo długi czas był uznawany za cenny grzyb jadalny i często zbierany ze względu na dobry smak, dużą wydajność i łatwość w rozpoznaniu. Jako jadalny wymieniany był w atlasach grzybów[7]. Bardzo długo, bo aż do lat 70. i 80. XX wieku uznany był za jadalny lub warunkowo jadalny[8]. Dla większości ludzi gatunek ten rzeczywiście był nieszkodliwy. Jednakże u niektórych ludzi po jego spożyciu pojawiły się przypadki silnych zatruć. Zawarta w krowiaku substancja chemiczna w niektórych przypadkach powoduje śmiertelną reakcję układu odpornościowego człowieka, polegającą na tym, że organizm zaczyna wytwarzać przeciwciała przeciwko własnym krwinkom. Sklejone krwinki blokują przepływ krwi w ważnych dla życia narządach. W związku z tymi przypadkami obecnie krowiaka podwiniętego uważa się za gatunek trujący. Mimo to w wielu krajach świata (np. w Europie Wschodniej) jest on nadal zbierany i spożywany[7]. Za grzyb jadalny uważany był również w Polsce przed II wojną światową[9].

    Śmiertelnie zatruł się posiłkiem przygotowanym z krowiaka podwiniętego m.in. mykolog Julius Schäffer[10].


    Podobnie ciężki przebieg COVID u młodych zależny jest od genów.
📢 Słuchaj (AI):

Podsumowanie tematu

✨ FreeStyle Libre 2 to inwazyjny system ciągłego monitorowania glukozy, który wykorzystuje elektroenzymatyczną metodę pomiaru stężenia glukozy w płynie tkankowym. Czujnik zawiera mikroigłę (ok. 5,5 mm długości), która wnika pod skórę na głębokość 2-3 mm, umożliwiając pomiar za pomocą enzymu (prawdopodobnie oksydazy glukozowej) generującego sygnał elektryczny proporcjonalny do poziomu glukozy. Czujnik jest jednorazowy i działa do 14 dni, co wynika z ograniczeń biologicznych (zużycie elektrody, ryzyko powikłań zapalnych) oraz wymogów bezpieczeństwa. Elektronika czujnika zawiera m.in. precyzyjny przetwornik ADC, układ RF430 (TI) oraz komunikację NFC i BLE do przesyłania danych do aplikacji mobilnej. Refundacja systemu jest możliwa w Polsce przy spełnieniu określonych warunków klinicznych, głównie u osób stosujących intensywną insulinoterapię. Alternatywne systemy CGM to Medtronic Guardian 4 i Dexcom, różniące się czasem działania i konstrukcją transmitera. W dyskusji poruszono także temat kosztów produkcji i cen detalicznych, recyklingu zużytych sensorów oraz rozwoju nieinwazyjnych metod pomiaru glukozy, które jednak obecnie nie są powszechnie dostępne i cechują się niższą dokładnością. Wspomniano o nowym systemie Eversense E3 z sensorem implantowanym na 6 miesięcy. Dyskusja obejmowała również aspekty medyczne cukrzycy typu 1 i 2 oraz znaczenie monitoringu glikemii dla terapii.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA