Witam, zamierzam kupić rolkę E 70 i ma on pękniętą płytę główną. Czy da radę to naprawić albo dostać inną, bo się zastanawiam, czy warto. Ponoć on chodził i nagle przestał, a może to jakiś kabelek od tej płyty się odpiął, bo była ona pęknięta i ponoć wszystko działało.
AI: Czy możesz opisać, jak duże jest pęknięcie na płycie głównej? Czy są widoczne inne uszkodzenia? Nie mogę.
AI: Czy sprawdzałeś dostępność części zamiennych lub serwisów, które mogłyby naprawić tę płytę główną? Tak.
Roland E70 to już bardzo leciwy instrument, który produkowano na przełomie lat 80-tych i 90-tych zeszłego wieku.
Czyli na chwilę obecną ten instrument będzie miał ponad 30 lat.
Największym problemem tych instrumentów była klawiatura. "Padały" w nich głównie gumki oraz wycierały się pola stykowe pod gumkami. O ile sama wymiana gumek była dość prosta o tyle naprawa pól kontaktowych była już o wiele trudniejsza.
Pęknięta płyta elektroniki to jednak uszkodzenie powstałe na skutek uderzenia lub podczas nieumiejętnej próby naprawy. Pytanie jeszcze która płytka, bo jest ich tam kilka.
Trudno powiedzieć, czy jest tam tylko oderwany kabelek czy złamana płytka, a może załamana płytka i pęknięty jakiś układ scalony. Niestety nikt tu nie posiada nadprzyrodzonych mocy jasnowidzenia.
Niestety naprawa płytki wcale nie należy do najłatwiejszych i wszystko zależy jakie jest to uszkodzenie.
Nowej płytki nie kupisz, bo instrumenty te już nie są produkowane od ok. 30 lat. Można co najwyżej próbować poszukać na portalach takich podzespołów używanych lub drugiego takiego instrumentu z innym uszkodzeniem. Dla przykładu nawet obecnie na OLX ktoś wystawił taki instrument za 300zł. Ponoć elektronika sprawna, a jest tam problem z brakiem dynamiki kilku klawiszy.
Możliwe, ze trzeba tam będzie wymienić gumki. Ale jeżeli jest to cała sekcja klawiszy bez dynamiki to możliwe też, że może to być urwany jakiś przewód lub uszkodzone wejście scalaka, który obsługuje matrycę klawiatury, a wtedy będzie o wiele trudniej.
Ale wtedy musiał byś wydać ok. 400zł. Może coś utargujesz za ten egzemplarz z OLX i może wyjść taniej.
Ale spójrz jeszcze w inny sposób.
Jest to już bardzo stary instrument, który brzmi archaicznie. Ma bardzo małą polifonię bo tylko 24
Polifornia 24 oznacza, że jednocześnie może się odezwać tylko 24 dźwięki, podzielone pomiędzy sekcję rytmiczną, a klaiwturę. Czyli o bardzo małych możliwościach.
Wydasz kasę i albo uda się naprawić, albo nie.
Może warto jest jednak poszukać w necie w pełni sprawnego instrumenty, noweszego za podobne pieniądze lub niewiele drożej.
Ja sam ok. 10 lat temu sprzedałem Korga iS40 za 600zł. Czasami trafiają się te modele w niższej kasie.
A są to instrumenty bez wątpienia o wiele nowsze o wiele lepiej brzmiące i o dużo większych możłiwościach.
Obecnie widzę na OLX jest ehzemplarz za 500zł wraz z pokrowcem. Obecnie tyle kosztuje sam pokrowiec A jak brzmi taki instrument?
Możesz posłuchać tutaj:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3098105.html#15291649 Pierwsze z tych nagrań nagrałem na samym Korgu iS40
Oczywiście posklejałem to demo z wielu nagrań różnych utworów, żeby tylko zaprezentować możliwości brzmieniowe tego instrumentu. Drugi plik MP3 został nagrany na jakiejś imprezie, ale jakość dość kiepska, bo nagrywane było telefonem no i do tego publika śpiewała razem z nami.
A tutaj przesyłam trochę nagrań sprzed lat jak jeszcze grywałem.
Wszystkie te nagrania to Korg iS40 + dodatkowe żywe instrumenty: Gitara, perkusja, czasami trąbka lub saksofon. Ale większość brzmień to właśnie ten Korg iS40
Wrzuciłem też jakieś utwory instrumentalne, abyś mógł lepiej usłyszeć brzmienie Korga, który nie jest zagłuszany wokalami.
Od razu zaznaczam, że nie są to nagrania studyjne. Wszystkie te nagrania zostały zarejestrowane na żywo w trakcie imprez bez jakichkolwiek dubli czy poprawek i bez jakiegokolwiek masteringu. Stąd też wiele błędów i pomyłek. Trzeba wziąć pod uwagę, że większość nagrań już po wielu godzinach grania i śpiewania. Niektóre utwory całkowicie improwizowane, bez wcześniejszego przygotowywania.
Jakość nagrań też nie jest zbyt rewelacyjna, bo było to nagrywane z odsłuchu. Stąd też nieco dźwięk jest lekko przytłumiony i nie zawsze dobrze słychać wszystkie instrumenty. Czasami ktoś obok nam się darł do mikrofonów. Ot jak to na weselu
Na koniec dodam jeszcze, że obecnie za ok. 1000-1500 zł kupisz nowy klawisz z 2 letnią gwarancją, który brzmieniem oraz możliwościami przebije tego Korga, a porównywalne brzmieniowo instrumenty w cenie 600-700zł.
Załączniki:
Ona w sobie ma.mp3(4.64 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
Muszelka.mp3(4.5 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
93-03 - Bielyje rozy_NORM.mp3(6.77 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
93-08 - Wysoka gorka_NORM.mp3(3.42 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
89-03 - Weselne preludium_NORM.mp3(4.85 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
89-01 - Cudownych rodziców mam_NORM.mp3(5.51 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
75-02 - Wiązanka francuska_NORM.mp3(5.49 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
77-05 - Izabela_NORM.mp3(2.9 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
59-05 - Woogie Boogie.mp3(6.05 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
75-01 - Dzieci Pireusu_NORM.mp3(3.16 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
52-03 - Rock and Roll (Improwizacja)_NORM.mp3(4.97 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
042-Zawsze z tobą chciałbym być.mp3(4.31 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
041-Brazylia F.mp3(4.17 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
032-Whitney.mp3(5.54 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
031-Wisniowy_sad.mp3(4.71 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
11-Po_slonecznej_stronie_drogi.mp3(5.05 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
07-06 - Quando_NORM.mp3(3.87 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
01-02 - Capri_NORM.mp3(5.52 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
06-Bedziesz_moj.mp3(3.75 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
02-Zlote_obraczki.mp3(3.68 MB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
Ale pytanie było "czy warto kupić taki instrument z pękniętą płytą".
Trudno jest odpowiedzieć wprost na to pytanie, nie widząc tego sprzętu.
Będzie opłacalne jeżeli uda się ten sprzęt reanimować nie przekraczając 100zł.
Części i podzespołów nowych nie ma, bo nie są produkowane od kilkudziesięciu lat.
Można co najwyżej szukać dawców, aby poskładać jeden z kilku.
Ale tak jak wspomniałem wcześniej największą bolączką tych instrumentów była klawiatura. Obecnie gumki można jeszcze dokupić, ale ich cena to ponad 200zł. Niestety nie da się ich naprawiać czy kleić, bo wtedy zmienia się dynamika klawiszy.
Ponieważ grałem i miałem masę kontaktów w tym środowisku, a do tego zajmowałem się elektroniką to też do mnie przywożono sporo sprzętu do napraw. Samemu także wcześniej grałem na kilku Rolandach z tej serii. Dlatego dość dobrze znam bolączki z jakimi się zmagały te sprzęty. Ogólnie rzecz biorąc na tamte czasy był to sprzęt warty uwagi pod względem brzmieniowym, choć brzmiał dość plastikowo. Jednak konstrukcja całego instrumentu była dość kiepskiej jakości. Obudowa bardzo wiotka, a przez to elektronika podatna na pęknięcia. Wystarczyło upuścić sprzęt z niewielkiej wysokości czy mocniej uderzyć i odłamywały się mocowania płytek. Albo pękały plastikowe kołki osadcze, albo fragment płytki.
Wiele układów scalonych specjalizowanych, których nie da się dokupić w razie ich uszkodzenia.
Autor wątku sam musi podjąć decyzję czy kupić i próbować to naprawiać.
Gdyby był elektronikiem chcącym po prostu podjąć wyzwanie i spróbować naprawić ten sprzęt to OK
Ale moim zdaniem kupno tego uszkodzonego egzemplarza nie ma sensu dla osoby, która sama nie grzebie w elektronice, bo to nie jest elektronika łatwo naprawialna.
Dlatego wskazałem mu kilka możliwości:
1. Kupić ten uszkodzony egzemplarz + w razie czego dokupić drugi taki za 300zł na OLX i poskładać jeden z dwóch.
2. Kupić używanego Korga, który jest bardzo mocną, trwałą i niezawodną konstrukcją. Obudowa ciężka, sztywna wykonana z drewna (konkretnie płyta wiórowa pokryta tworzywem sztucznym, a przez to nie ma tych problemów co Roland. Poza tym brzmiący o wiele lepiej, co można posłuchać w moich nagraniach. Samemu jak kupowałem ten instrument jako nowy to też miałem dylemat co wybrać. Wybrałem go za namową klawiszowca z Formacji Nieżywych Schabuff i naprawdę jestem mu wdzięczny za tę pomoc, bo była ona trafiona w dziesiątkę. Do dnia dzisiejszego mam jeden taki klawisz choć w wersji iS35 (praktycznie to to samo co iS40, ale z dodatkowo wbudowanym procesorem wokalowym) i jest to mój najbardziej ulubiony sprzęt, a "przerobiłem" trochę różnych marek i modeli w tym także Rolandów.
3. Jeżeli zależy autorowi, aby samemu pograć to najlepiej byłoby kupić nowy, tańszy instrument z gwarancją.
Dodam jeszcze, że Korg iS40 posiada funkcję Mono Aftrer Touch, któej nie znajdzie się w Rolandzie E70 i całej serii Rolandów z tamtego okresu. Funkcja ta pozwala lepiej modelować dźwięk poprzez docisk klawisza. Możemy dla przykładu ustawić sobie dodatkowe funkcje po docisku klawisza. Normalnie klawisze reagują na siłę uderzenia, a dodatkowo funkcja After Touch pozwala np. uruchomić dodatkowe vibrato po dodatkowym docisku klawisza, albo np. funkcję przedmuchu dla saksofonu czy trąbki. Gdzieś mam nagrania w których fajnie jest słychać wykorzystanie funkcji After Touch.
Jak coś to mogę wrzucić.
Tak więc nie czepiajmy się, że temat dotyczy Rolanda, bo tu nie chodzi o Rolanda tylko o decyzję i rozsądny wybór, bo główne pytanie było "czy warto".
Moim zdaniem nie warto pchać się w tak stary, zawodny o archaicznym brzmieniu i do tego jeszcze uszkodzony sprzęt.
Jeżeli już się pchać w jakiś stary sprzęt to wybrać taki, który miał trwałą, mocną, sztywną konstrukcję i dobrą klawiaturę: Korg, Solton/Ketron. Wymieniłbym jeszcze kilka innych dobrych marek, ale kupno instrumentu 30-letniego poniżej 1000zł jest raczej niemożliwe.
Roland, Yamaha, Casio to kiepskiej jakości, plastikowe i wiotkie obudowy i słabe klawiatury.
Oczywiście zarówno Roland czy Yamaha miały dobrej jakości klawisze, ale nie były to keyboardy (czyli instrumenty z automatycznym akompaniamentem). Były to tylko syntezatory i tzw. Workstation.
Ale chodzi o to, że ja właśnie chcę e 70, a nie inny keyboard, no i on jest do takiego mojego małego zespołu. Ja już mam keyboard i umiem grać, a ten archaiczny dźwięk mi się podoba.
Jeśli sam potrafisz naprawić, to możesz zaryzykować, jeśli nie, to sama robocizna będzie droższa niż to co dasz za ten instrument, plus dodatkowy koszt części.
No to pozostaje iść w tym kierunku.
Pytanie tylko czy kupić ten uszkodzony egzemplarz z nadzieją, że uda się go naprawić i nic więcej w nim nie będzie.
Albo kupić inny, sprawny egzemplarz.
Albo kupić ten uszkodzony i w razie większych problemów drugi i z dwóch poskładać jeden.
Ale decyzja i tak należy do Ciebie, a nie da się doradzić nie widząc sprzętu i nie wiedząc co tak na prawdę jest tam uszkodzone.
Na koniec dodam, że jeżeli szukasz Rolanda E70 to rozejrzyj się też za nowszymi wersjami z serii E...5 czy E...6
np. E86
Brzmieniowo to praktycznie to samo, ale jakość próbek lepsza niż w starszej serii E70 i poza tym większe możliwości.
Ponadto większa szansa kupić w lepszym stanie młodszy, bo i nieco nowsza seria.
Poza tym w nowszej serii E...6 masz bardziej scaloną elektronikę. Dlatego jest mniej podatna na uszkodzenia. W tych starszych E...0 czy też E...5 masz kilka płytek.
Dodano po 3 [godziny] 58 [minuty]:
P.S.
Oczywiście były jeszcze np. E68 czy E60 i E80
Ale to już dużo nowsza seria (tak ok. i ponad 10 lat różnicy) no i już brzmienia takie bardziej nowoczesne i bliższe Korgom, Soltonom czy Yamahom.
Już bez tego charakteru tamtych starszych Rolandów serii E, którą się rozpoznawało, bo były tak charakterystyczne.
Czasami E68 się trafiają w cenach poniżej 1000zł., a E80 w cenie 2-3 tys. Ale chyba to nie o to Ci chodzi?
Obecnie różnice pomiędzy markami się zacierają. Kiedyś słysząc nagranie, można było określić jakie instrumenty zostały użyte.
✨ Roland E70 to instrument produkowany na przełomie lat 80. i 90., obecnie ponad 30-letni. Najczęstszymi problemami są zużycie klawiatury, w tym gumek i pól stykowych, które są trudne do naprawy. Pęknięta płyta główna to poważne uszkodzenie, najczęściej wynikające z uderzenia lub nieumiejętnej naprawy. Naprawa takiej płyty jest skomplikowana i zależy od zakresu uszkodzeń – może to być oderwany kabelek, złamana płytka lub uszkodzony układ scalony. Nowe części do Rolanda E70 nie są produkowane, więc ewentualna naprawa wymaga poszukiwania używanych elementów lub dawców. Koszty naprawy mogą przewyższyć wartość instrumentu, zwłaszcza jeśli nie posiada się odpowiednich umiejętności elektronicznych. Alternatywą jest zakup nowszych modeli z serii Roland E...5 lub E...6 (np. E86), które mają lepszą jakość próbek, większe możliwości i bardziej scaloną elektronikę, co zmniejsza ryzyko uszkodzeń. Decyzja o zakupie uszkodzonego egzemplarza powinna uwzględniać możliwość naprawy i dostępność części oraz własne kompetencje lub wsparcie osób znających się na elektronice. Wygenerowane przez model językowy.