Dario trzeba przyznać, że jest zawsze szczery w swoich wywiadach. Warto go posłuchać. Mianowicie wystosował alarmujące ostrzeżenie dotyczące wpływu AI na rynek pracy. W wywiadzie dla telewizji amerykańskiej CNN przewiduje, że w ciągu najbliższych 1-5 lat sztuczna inteligencja może doprowadzić do zniknięcia połowy stanowisk początkowego szczebla w sektorze biurowym i wzrostu bezrobocia do poziomu 10-20%.
"Kilka lat temu można było powiedzieć, że modele AI były tak dobre jak inteligentny uczeń liceum. Teraz powiedziałbym, że są tak dobre jak inteligentny student college'u i wciąż się rozwijają" - wyjaśnia.
CEO Anthropic szczególnie obawia się wpływu na stanowiska początkowego szczebla, gdzie modele AI mogą zastąpić znaczną część pracy wykonywanej przez młodych pracowników. (już teraz bezrobocie wśród młodych jest ogromne i młodzi mają problem z znalezieniem swojej pierwszej pracy - przyp. red.)
Stanowisko Dario kontrastuje z bardziej optymistycznym podejściem Sama Altmana z OpenAI, który we wrześniu stwierdził, że "większość miejsc pracy zmieni się wolniej, niż większość ludzi myśli". Dario częściowo zgadza się z tym podejściem, przewidując nawet 10% roczny wzrost gospodarczy w przyszłości napędzanej przez AI. Jednocześnie jednak uważa, że Altman jest "zbyt optymistyczny" co do zdolności ludzi do adaptacji.
CEO Anthropic przedstawia paradoksalną wizję przyszłości, w której rak zostanie wyleczony, gospodarka będzie rosła w tempie 10% rocznie, budżet będzie zrównoważony, ale jednocześnie 20% ludzi nie będzie miało pracy. "Wszyscy, z którymi rozmawiałem, mówią, że ta zmiana technologiczna wygląda inaczej. Jest szybsza, trudniejsza do przystosowania się, szersza" - podkreśla.
Dario radzi obywatelom, aby nauczyli się używać AI i zrozumieć, w którym kierunku zmierza technologia. "Jeśli nie zostaniesz zaskoczony, masz znacznie większe szanse na adaptację" - mówi. Dla prawodawców ma bardziej radykalne sugestie, nie wykluczając nawet opodatkowania firm AI. "Jeśli AI stworzy ogromne bogactwo, domyślnie znaczna jego część trafi do firm AI, a mniej do zwykłych ludzi" - argumentuje, przyznając że nie jest to w jego interesie ekonomicznym.
Dario ostrzega również przed szerszymi społecznymi konsekwencjami automatyzacji. "Istnieje inherentny kontrakt społeczny w demokracji, gdzie zwykła osoba ma pewną władzę, ponieważ przyczynia się do gospodarki. Jeśli ta władza zniknie, trudniej będzie sprawić, by demokracje działały" - wyjaśnia.
CEO Anthropic kończy z apelem o traktowanie kwestii AI jako problemu ponadpartyjnego, podkreślając pilną potrzebę przygotowania się na nadchodzące zmiany, które mogą fundamentalnie przekształcić rynek pracy i społeczeństwo.
Pełny wywiad:
Gdzie znajdziecie również fragment wyjaśnienia, dlaczego jego model nie pozwolił się "wyłączyć".
Może zaprezentuję swoje podobne przewidywania i sprawdzimy za 5 lat?
- spory wzrost gospodarczy po jakimś jednostkowym wydarzeniu (kryzys?), nowe niesamowite odkrycia
- deflacja (AI i automatyzacje mają charakter deflacyjny)
- duże bezrobocie, w tąpnięciu nawet 25%
- nierównomierne rozłożenie bogactwa (to już się dzieje, ale będzie jeszcze gorzej). Pojawiają się jednostki przerażająco bogate, a przy tym 30% ludzi ma problemy z podstawowymi rachunkami.
- demokracja przestaje działać i pojawia się coraz więcej krajów prawicowych a te z kolei zamieniają się w kraje autorytarne
- najczęściej tak nagłe zmiany w społeczeństwie i brak dostosowywania doprowadzają do konfliktów (tutaj kraje z wdrożonym AI kontra kraje bez dostępu do AI).
"Kilka lat temu można było powiedzieć, że modele AI były tak dobre jak inteligentny uczeń liceum. Teraz powiedziałbym, że są tak dobre jak inteligentny student college'u i wciąż się rozwijają" - wyjaśnia.
CEO Anthropic szczególnie obawia się wpływu na stanowiska początkowego szczebla, gdzie modele AI mogą zastąpić znaczną część pracy wykonywanej przez młodych pracowników. (już teraz bezrobocie wśród młodych jest ogromne i młodzi mają problem z znalezieniem swojej pierwszej pracy - przyp. red.)
Stanowisko Dario kontrastuje z bardziej optymistycznym podejściem Sama Altmana z OpenAI, który we wrześniu stwierdził, że "większość miejsc pracy zmieni się wolniej, niż większość ludzi myśli". Dario częściowo zgadza się z tym podejściem, przewidując nawet 10% roczny wzrost gospodarczy w przyszłości napędzanej przez AI. Jednocześnie jednak uważa, że Altman jest "zbyt optymistyczny" co do zdolności ludzi do adaptacji.
CEO Anthropic przedstawia paradoksalną wizję przyszłości, w której rak zostanie wyleczony, gospodarka będzie rosła w tempie 10% rocznie, budżet będzie zrównoważony, ale jednocześnie 20% ludzi nie będzie miało pracy. "Wszyscy, z którymi rozmawiałem, mówią, że ta zmiana technologiczna wygląda inaczej. Jest szybsza, trudniejsza do przystosowania się, szersza" - podkreśla.
Dario radzi obywatelom, aby nauczyli się używać AI i zrozumieć, w którym kierunku zmierza technologia. "Jeśli nie zostaniesz zaskoczony, masz znacznie większe szanse na adaptację" - mówi. Dla prawodawców ma bardziej radykalne sugestie, nie wykluczając nawet opodatkowania firm AI. "Jeśli AI stworzy ogromne bogactwo, domyślnie znaczna jego część trafi do firm AI, a mniej do zwykłych ludzi" - argumentuje, przyznając że nie jest to w jego interesie ekonomicznym.
Dario ostrzega również przed szerszymi społecznymi konsekwencjami automatyzacji. "Istnieje inherentny kontrakt społeczny w demokracji, gdzie zwykła osoba ma pewną władzę, ponieważ przyczynia się do gospodarki. Jeśli ta władza zniknie, trudniej będzie sprawić, by demokracje działały" - wyjaśnia.
CEO Anthropic kończy z apelem o traktowanie kwestii AI jako problemu ponadpartyjnego, podkreślając pilną potrzebę przygotowania się na nadchodzące zmiany, które mogą fundamentalnie przekształcić rynek pracy i społeczeństwo.
Pełny wywiad:
Gdzie znajdziecie również fragment wyjaśnienia, dlaczego jego model nie pozwolił się "wyłączyć".
Może zaprezentuję swoje podobne przewidywania i sprawdzimy za 5 lat?
- spory wzrost gospodarczy po jakimś jednostkowym wydarzeniu (kryzys?), nowe niesamowite odkrycia
- deflacja (AI i automatyzacje mają charakter deflacyjny)
- duże bezrobocie, w tąpnięciu nawet 25%
- nierównomierne rozłożenie bogactwa (to już się dzieje, ale będzie jeszcze gorzej). Pojawiają się jednostki przerażająco bogate, a przy tym 30% ludzi ma problemy z podstawowymi rachunkami.
- demokracja przestaje działać i pojawia się coraz więcej krajów prawicowych a te z kolei zamieniają się w kraje autorytarne
- najczęściej tak nagłe zmiany w społeczeństwie i brak dostosowywania doprowadzają do konfliktów (tutaj kraje z wdrożonym AI kontra kraje bez dostępu do AI).
Fajne? Ranking DIY