tzok napisał:Odpowiem krótko i brutalnie - dlatego właśnie w Polsce "niczego się nie da i nic się nie opłaca"; tysiące norm, ograniczeń, licencji...
No to jedź do jakiegoś kraju gdzie nie ma. I się opłaca nie mieć prawa i ograniczeń które to prawo wprowadza. Jak nie umiesz grać w grę tu to idź grać gdzie indziej.
tzok napisał:ZT-703S ma w specyfikacji podane maksymalne napięcie 150V AC+DC... więc zdecydowanie do pomiarów w sieci 230V się nie nadaje.
Nie... Ma wspominane wartości maksymalne dla sondy z zestawu: 150 dla 1:1 i 300 V dla 1:10. Strona 9. Można dołączyć sondę 1:1000, to oscyloskop.
Tak czy inaczej ta instrukcja jest do kitu (i nie tylko dlatego, że jest w Chinglish, a nie po polsku) Ten sprzęt jest zwyczajnie niebezpieczny. To, że można go bezpiecznie używać o niczym nie świadczy.
tzok napisał:Szkoda, że producent musi się uciekać do takich oszustw, by ten produkt sprzedawać w UE
Nie musi. Chce, bo jest chciwy a klienci chciwi i nazwę to uprzejmie "mają niską świadomość techniczną". Więc to kupują.
tzok napisał:używam sprzętu pomiarowego z lat '70 i '80 ubiegłego wieku, który jest nieporównywalnie bardziej "niebezpieczny"; choćby radzieckie oscyloskopy S1-112/S1-118, które miały masę sond połączoną z panelem czołowym (metalowym, nie lakierowanym) i nie posiadały uziemienia.
A no właśnie... I czego się nauczyliśmy z sprzętu z lat 70 i 80? Żeby tak nie robić bo to głupie i sprzyja porażeniom. Podobnie nie robimy kładziemy domowej instalacji elektrycznej gołymi przewodami na ceramicznych izolatorkach przybitych do ściany. W XIX wieku tak robiono. Krótko, bo to głupi pomysł. Mimo, że "wystarczyło uważać i nie dotykać".