logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Dziwne swiatla do jazdy dziennej / automatyczne

viayner 18 Cze 2025 07:21 1812 69
REKLAMA
  • #1 21582503
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10628
    Pomógł: 1563
    Ocena: 2049
    Witam,
    chciałbym zapytać kolegów o taki problem:
    Obserwuję na drogach, w szczególności na autostradzie, wiele samochodów, które mają "specjalny rodzaj świateł", przynajmniej tak to określam. Na czym to polega:
    samochód ma włączone światła z tyłu, ale nic z przodu, ewentualnie te z przodu są praktycznie niewidoczne. Co to za system? Oszczędzania czegoś?
    Do czego zmierzam, tego typu oświetlenie uważam za głupotę i skrajne niebezpieczeństwo, przekonałem się wiele razy, że samochody w kolorach ciemnych i szaro-pochodnych, zwłaszcza w nieco pochmurny dzień lub na np. ciemniejszym asfalcie, np. po deszczu, są widoczne słabo i daje się je zauważyć, gdy są już niebezpiecznie blisko (mowa o tych z tyłu lub podczas włączania się ruchu).
    Czy spotkaliście się z czymś podobnym i co o tym sądzicie?
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 21582557
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11993
    Pomógł: 1344
    Ocena: 3862
    viayner napisał:
    Do czego zmierzam, tego typu oświetlenie uważam za głupotę i skrajne niebezpieczeństwo
    Tu akurat w pełni się z Tobą zgodzę. Zasady powinny jednoznaczne, czytelne i takie same dla wszystkich. Szczególnie w kwestii oświetlenia oraz widoczności świateł pojazdu nie powinno być absolutnie żadnych odstępstw. Zresztą w drugą stronę także, bo pojazdy oświetlone jak kolorowe choinki również stwarzają spore zagrożenie.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #3 21582572
    James596
    Poziom 29  
    Posty: 1848
    Pomógł: 140
    Ocena: 534
    Ja się dziwię, że na przeglądach chyba niespecjalnie weryfikują sprawność dziennych. Wiele "samodzielnych dłubaczy" montuje jakieś najgorszego typu zestawy prosto z krajów dalekiego środka, po krótkim czasie używania zaczynają one świecić tak, że muszę się przyglądać i zastanawiać, czy ktoś z przeciwka ma włączone jakiekolwiek światła.

    Mobali napisał:
    Zresztą w drugą stronę także, bo pojazdy oświetlone jak kolorowe choinki również stwarzają spore zagrożenie.


    Tak, hit to te animowane, czerwone "oczy" z przodu w ciężarówkach. Co trzeba mieć w głowie by coś takiego montować? ;)
  • #4 21582583
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10628
    Pomógł: 1563
    Ocena: 2049
    Witam,
    może małe sprostowanie, to, co zaobserwowałem, dotyczy raczej nowych samochodów i wyższej klasy, więc "dłubactwo" chyba nie jest tu czynnikiem.
    Myślałem, że po prostu ktoś zapomniał włączyć światła, ale jak mnie wyprzedzają, to świecą się im tylne, ale nic nie świeci z przodu.
    Dlatego moje zapytanie – co to za system? Jakiś "usprawniony" do jazdy dziennej?
    Zaobserwowałem, że to musi być jakaś specjalna wersja "dziennych/automatycznych", przykład: tego typu pojazd jedzie bez przednich, tylko z tylnymi, ale przejeżdża pod wiaduktem, gdzie jest ciemno, i elektronika włącza mu te brakujące przednie, ale po paru setkach metrów, jak wróci wysoka jasność, to je znowu odłącza.
    Pozdrawiam
  • #5 21582584
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5696
    Pomógł: 257
    Ocena: 1971
    Nie spotkałem tego jak na razie, ale ja nie jeżdżę po Finlandii (w obu znaczeniach tego zwrotu), tym niemniej wyobrażam sobie tok myślenia posiadaczy takich świateł: "Na autostradzie nikt we mnie nie wjedzie z przodu, jak już to raczej z tyłu, więc po co mi światła z przodu? A jak ktoś mi wyjedzie to będzie jego wina, mam kamerkę i wstawię filmik jak "debil" wyjechał". Podobnie jak ze światłami mijania: "Ja chcę lepiej widzieć, kij tam że inni będą oślepiani - ich problem".
  • #6 21582591
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12767
    Pomógł: 1159
    Ocena: 3400
    James596 napisał:
    Tak, hit to te animowane, czerwone "oczy" z przodu w ciężarówkach.

    Nie wiem czy dobrze rozumiem - czerwone światła z przodu pojazdu ? Jeszcze nic takiego nie widziałem, co nie oznacza żę nie brakuje debili co takie coś montują.
    @viayner coś w tym jest, też nie raz się wpatruję co to nadjeżdża, ale skoro mają homologację to wszystko jest OK.
  • REKLAMA
  • #8 21582652
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10628
    Pomógł: 1563
    Ocena: 2049
    Witam,
    postaram się być jeszcze bardziej "jasny" w opisie:
    - żadnych nielegalnych modyfikacji na pojeździe/widocznych.
    - brak białych, a raczej jakichkolwiek świateł z przodu.
    - samochód wygląda, jakby nie miał włączonego przedniego oświetlenia, a tylko tylne - tu czerwone.
    Nie do końca chyba chce mi się wierzyć, że to specyfika kraju, to są normalne, współczesne, w miarę nowe samochody.
    Pozdrawiam
  • #9 21582659
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6809
    Pomógł: 555
    Ocena: 1234
    Mnie drażni, że w coraz większej ilości państw UE retrofity są legalne, a w Polsce dalej jak w lesie. Jaki problem zajechać do diagnosty, założyć retrofity i sprawdzić linię światła - jak jest ok, to podpisuje kwit i tyle?

    U mnie w motocyklu po prostu nic nie widać w nocy, a i tak światła są lepsze niż w poprzednim moto... Dla porównania mój 17 letni Peugeot lepiej świeci na Bi-Xenonie, niż Nissan mojego taty z 2015 na LEDach... Mamy w Polsce gościa, który od lat modyfikuje lampy w motocyklach - w tym w moim modelu - i linia światła jest idealna, a jasność i bezpieczeństwo niebo a ziemia. Chłopaki z grupy jeżdżący tym samym modelem moto (Ci odważniejsi) mają u niego przerobione lampy na Xenon i LED, a Ci mniej odważni jak ja, dokładają dodatkowe reflektory z homologacją, ale to raczej lampki do jazdy po zbyrach, a nie drogach publicznych, gdzie musiałbyś co rusz je gasić.
  • #10 21582706
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12767
    Pomógł: 1159
    Ocena: 3400
    stomat napisał:
    Ta, homologację. Dobry żart.

    Tu chodziło o słabe światła z przodu pojazdu. Czerwone światła z przodu są zakazane.
    Czytać ze zrozumieniem.
  • REKLAMA
  • #11 21582710
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23703
    Pomógł: 1914
    Ocena: 6685
    Jakoś nie spotkałem żeby auto miał światła z tyłu a z przodu i już nie. Odwrotnie jak najbardziej zgodnie z przepisami dzienne mogą być z przodu tył nie musi się świecić.
  • #12 21582747
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4259
    Pomógł: 270
    Ocena: 1106
    viayner napisał:
    Myślałem, że po prostu ktoś zapomniał włączyć światła, ale jak mnie wyprzedzają, to świecą się im tylne, ale nic nie świeci z przodu.

    To nie są amerykańskie wersje samochodów, z oświetleniem nieprzystosowanym do standardu europejskiego?
  • #13 21582750
    Mastertech
    Poziom 30  
    Posty: 1858
    Pomógł: 108
    Ocena: 384
    OPservator napisał:
    Dla porównania mój 17 letni Peugeot lepiej świeci na Bi-Xenonie, niż Nissan mojego taty z 2015 na LEDach...

    A kto mówił że LED śweci lepiej od Xenona ? można spotkać bełkot porównujący fullLED do pseudo ksenonowych palników montowanych w niektórych markach aler nikt nigdy nie ośmielił się stwierdzić że LED jest lepsze od palnika D2R czy D2S.
    Zresztą jak zamawiasz nowe auto to dopłata za Xenony D2R jest wyższa niż za LED.

    A nowości na drogach potrafią zaskakiwać. Np znaki dynamiczne na polskich drogach ekspresowych zapalają się tylko w momencie jak krokodylki łowią kolejną ofiarę: masz wtedy zapalone nad głową zakaż wyprzedzania, ograniczenie prędkości, nakaz jazdy prawym pasem dla ciężarowych który to w pewnym momencie nakazuje znakiem nakazu skrętu w prawo nakazuje kierowcy na zjazd na wysepkę kontroli
    Się zdziwiłem jak to zobaczyłem pierwszy raz na S8.
  • #14 21582759
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6809
    Pomógł: 555
    Ocena: 1234
    Mastertech napisał:
    Np znaki dynamiczne na polskich drogach ekspresowych

    W Łodzi w jedynym tunelu w centrum mamy znak dynamiczny, 90% czasu jest ograniczenie 70kmph, ale czasem potrafią zmienić na 50kmph, a przy robotach w tunelu spotkałem się nawet ze znakiem 30, albo zakazem wjazdu.
  • #15 21582952
    Ktoś_tam
    Poziom 40  
    Posty: 5335
    Pomógł: 504
    Ocena: 2881
    viayner napisał:

    Do czego zmierzam, tego typu oświetlenie uważam za głupotę i skrajne niebezpieczeństwo, przekonałem się wiele razy, że samochody w kolorach ciemnych i szaro-pochodnych, zwłaszcza w nieco pochmurny dzień lub na np. ciemniejszym asfalcie, np. po deszczu, są widoczne słabo i daje się je zauważyć

    Ja mam zupełnie inne zdanie. Jazda w dzień ma światłach jest głupotą (przepis). Świecąca tona, czy kilka ton żelaza jest bardziej widoczna, jednocześnie wszystko co nie świeci jest mniej widoczne, w tym niechronieni uczestnicy czyli piesi i rowerzyści. Oko szuka obiektów świecących. Ten przepis jest chyba po to aby spalanie paliwa było większe i większe wpływy do budżetu państwa (akcyza, opłata paliwowa, podatek, podatek od podatku i może coś jeszcze się znajdzie). Zaraz powiesz że to tylko może 0,1l/100 km czyli tyle co nic. Ale jesli to przmnożysz przez miliony pojazdów to już robi się ładna dodatkowa sumka.
    Jeśli masz problem z dostrzeżeniem nie świecącego obiektu (tony żelaza) w pochmurny dzień to nie powinieneś jeździć i mówię to całkiem serio. Stwarzasz zagrożenie dla niechronionych uczestników ruchu, dużo mniejszych i mniej widocznych niż samochód.
  • #16 21582975
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12767
    Pomógł: 1159
    Ocena: 3400
    Co by nie pisać to dzięki światłom w dzień zdecydowanie spadła ilość wypadków, a to chyba najważniejsze.
    Kiedyś motocykliści jeździli bez kasków, mało tego, motocykle nie miały świateł STOP, i co to też było dobre ?
  • #17 21582988
    klm787
    Poziom 37  
    Posty: 3081
    Pomógł: 443
    Ocena: 942
    O ile faktycznie na prostych odcinkach z dobrą widocznością można gdybać czy potrzebne?
    Ja twierdzę, że potrzebne.
    To...
    Bardzo, ale to bardzo pomagają na przykład wtedy gdy musimy włączyć się do ruchu przy użyciu wypukłego lustra gdzie to na takowym mało co widać.
    Mało co widać, ale włączone dwa punkty świetlne już widać bardzo dobrze.
    Łatwiej wtedy ocenić odległość pojazdu, łatwiej też możemy ocenić z jaką prędkością się porusza.
    W mojej okolicy jest kilka skrzyżowań, wyjazdów z takimi lustrami, i naprawdę gdyby nie włączone światła to w niektórych sytuacjach było by mało co widać.
  • #18 21582992
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6809
    Pomógł: 555
    Ocena: 1234
    klm787 napisał:
    dwa punkty świetlne

    Brzmi jak pstryczek w stronę motocyklistów, że nas nie widać ;)
  • #19 21583220
    arekb81
    Poziom 31  
    Posty: 1635
    Pomógł: 134
    Ocena: 742
    Jak dla mnie, to autor tematu po prostu widział samochód jadący na światłach postojowych.
  • REKLAMA
  • #20 21583266
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4259
    Pomógł: 270
    Ocena: 1106
    @arekb81
    Autor pisze o niejednym takim przypadku.

    Czyżby nastała nowa moda, a polegająca na umyślnym takim przełączaniu świateł?
  • #21 21583282
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11993
    Pomógł: 1344
    Ocena: 3862
    Aleksander_01 napisał:
    Co by nie pisać to dzięki światłom w dzień zdecydowanie spadła ilość wypadków, a to chyba najważniejsze.
    To niekoniecznie akurat efekt wprowadzenia obowiązku jazdy na światłach. W wielu krajach nie ma przecież takiego obowiązku, a wypadków jest zdecydowanie mniej niż w PL. Byłbym więc bardzo ostrożny z takimi jednoznacznymi ocenami. Zimą, po zmroku czy w deszczu światła faktycznie pomagają i są przydatne. Ale jazda na światłach mijania latem w południe...? To zwykła głupota i zupełnie zbędne zwiększanie zużycia paliwa. Czyli dodatkowe szkodliwe emisje, z którymi ponoć pilnie walczyć należy, bo "planeta płonie". Kiedyś w Polce obowiązywały proste zasady używania świateł i moim zdaniem były bardziej życiowe, bo oparte na zdrowym rozsądku.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #22 21583323
    Mastertech
    Poziom 30  
    Posty: 1858
    Pomógł: 108
    Ocena: 384
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Czyżby nastała nowa moda, a polegająca na umyślnym takim przełączaniu świateł?

    Oj chyba tak. Czy jakiś przepis zabrania używania pozycyjnych tylnych bez świateł z przodu bo jest przepis ale odwrotny, włączysz mijania to muszą palić się pozycyjne, ale z tego zapisu nie wynika że tak samo musi być w drugą stronę .
    Mnie nie dziwi jak pozycyjne są teraz wąsem od ucha do ucha przez całą szerokość auta to producenci tak zakodowali elektrykę w swoich czeluściach że istnieje pewnie sposób na jazdę na samych pozycyjnych. Bo to ładnie wygląda i to wystarczy aby znaleźli się chętni do takiej jazdy.
  • #23 21583327
    BANANvanDYK
    Poziom 43  
    Posty: 7752
    Pomógł: 1164
    Ocena: 2584
    W Szwecji w samochodach światła mijania+pozycyjne zapalają się automatycznie po uruchomieniu silnika.
    Nie wiem w jaki sposób mogłyby świecić się pozycyjne z tyłu, a z przodu nic.
    Częściej spotykam się z korzystaniem z DTRL (tylko z przodu) kiedy jest niezbyt przyjazna pogoda (szarawo, zanosi się na deszcz).
    OPservator napisał:
    Mnie drażni, że w coraz większej ilości państw UE retrofity są legalne, a w Polsce dalej jak w lesie. Jaki problem zajechać do diagnosty, założyć retrofity i sprawdzić linię światła - jak jest ok, to podpisuje kwit i tyle?

    Jeśli chodzi o kwestie homologacji czy sprawności technicznej, to nie wystarczy że jest prawidłowa linia granicy światłocienia, czy też prawidłowe ustawienie wysokości świateł. Regulamin ONZ ECE określa natężenie światła w określonych punktach kontrolnych. Ważne też, ile światła wychodzi powyżej linii odcięcia, czyli ile oślepia innych kierowców. Przy nowych samochodach jest idealnie na ksenonach i LEDach, bo jest idealne odcięcie, ale też światło jest prawie symetryczne (płaska linia). Przy starych samochodach na starym odbłyśniku i matowych plastikowych reflektorach założenie chińskiego LEDa kończy się silnym oślepianiem innych uczestników ruchu, zwłaszcza gdy LED ma zimny kolor i gdy refletory są nieprawidłowo ustawione (a z tym jest ogromny problem).
    OPservator napisał:
    U mnie w motocyklu po prostu nic nie widać w nocy, a i tak światła są lepsze niż w poprzednim moto...

    Od 2010 lub 2011 w motocyklu można mieć tylko oświetlenie symetryczne, czyli takie które świeci płasko z archaicznej żarówki S2 35W, albo takie co świeci po rowach ze zesymetryzowanej żarówki HS1/H4. Jak kiedyś w motocyklach były porządne i bardzo mocne światła H4, to teraz najlepiej aby były światła jak z roweru. Najlepiej żeby w nocy jechać 30 km/h, bo każdy samochód oślepia.
    arekb81 napisał:
    Jak dla mnie, to autor tematu po prostu widział samochód jadący na światłach postojowych.

    Nie da się jechać na światłach postojowych, poza tym nie wszystkie samochody posiadają funkcję świateł postojowych.
  • #24 21583335
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12767
    Pomógł: 1159
    Ocena: 3400
    Mobali napisał:
    Kiedyś w Polce obowiązywały proste zasady używania świateł i moim zdaniem były bardziej życiowe, bo oparte na zdrowym rozsądku.

    Pamiętam doskonale te czasy, należało obowiązkowo jeździć na światłach mijania po zmroku, czyli wg niektórych - "co bede włoncoł światła, jo tam dobze widze i droge znom".
    Mobali napisał:
    Ale jazda na światłach mijania latem w południe...?

    Właśnie wtedy najbardziej się przydają światła. Jedziesz w południe pod słońce i widoczność jest troszku gorsza, a dzięki światłom w samochodzie z naprzeciwka dobrze go widać.
    Mobali napisał:
    W wielu krajach nie ma przecież takiego obowiązku, a wypadków jest zdecydowanie mniej niż w PL.

    Np w Austri, jest tylko taki problem że jest ich 4 razy mniej.
    Ja jestem bardzo zadowolony z obowiązku jazdy na światłach całą dobę. Przecież to co kierowcy wyprawiali gdy nie było takiego obowiązku to woła o pomstę do nieba, Jak to mówią "każdy juch na swój strój".
  • #25 21583375
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4259
    Pomógł: 270
    Ocena: 1106
    BANANvanDYK napisał:
    Nie wiem w jaki sposób mogłyby świecić się pozycyjne z tyłu, a z przodu nic.

    Tu już od początku coś się nie zgadza.
    Myślę, że chodzi jednak o światła postojowe i ich słabą widoczność.
  • #26 21583378
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11993
    Pomógł: 1344
    Ocena: 3862
    Aleksander_01 napisał:
    "co bede włoncoł światła, jo tam dobze widze i droge znom".
    A co to za niemądry argument? Przepisy jasno wskazywały, kiedy świateł używać należy, a kiedy takiego obowiązku nie było. W podobny lekceważący sposób niektórzy kierowcy podchodzą zresztą do wszelkich innych przepisów, chociażby ograniczenia prędkości, linii ciągłych itp. Czy to znaczy że jeśli na drodze ktoś robi co chce, to przepis jest głupi? Przecież cały ten wątek powstał właśnie dlatego, że autor widuje pojazdy, których kierowcy nie stosują się do norm i nie używają obowiązkowych i określonych prawem świateł. Jak widać, każdy przepis można złamać i zawsze taka grupa kierowców się znajdzie.
    Aleksander_01 napisał:
    Właśnie wtedy najbardziej się przydają światła. Jedziesz w południe pod słońce i widoczność jest troszku gorsza, a dzięki światłom w samochodzie z naprzeciwka dobrze go widać.
    Przeczytaj proszę raz jeszcze to:
    Ktoś_tam napisał:
    Jeśli masz problem z dostrzeżeniem nie świecącego obiektu (tony żelaza) w pochmurny dzień to nie powinieneś jeździć i mówię to całkiem serio. Stwarzasz zagrożenie dla niechronionych uczestników ruchu, dużo mniejszych i mniej widocznych niż samochód.
    Ta zasada dotyczy to także słonecznej pogody. I na przykład w słonecznej Grecji ustawodawcy dokładnie tak samo podeszli do tematu. Czy oni tam nie znają się? A może się mylą, skoro uznali że jazda na światłach w słoneczny dzień jest zabroniona? A to przecież kraj ze znacznie trudniejszymi drogami i zdecydowanie większym poziomem nasłonecznienia niż Polska.
    Aleksander_01 napisał:
    Np w Austri, jest tylko taki problem że jest ich 4 razy mniej.
    Oj, chyba próbujesz manipulować... A czemu nie dasz jako przykładu znacznie większej Francji? Albo Niemiec? Ich jest chyba znacznie więcej niż nas? Może warto także wziąć pod uwagę fakt, że dane dotyczące wypadków porównuje się poprawnie posługując się wskaźnikiem liczby ofiar śmiertelnych na milion mieszkańców. A więc wielkość kraju czy liczba ludności nie ma tu większego znaczenia. No a akurat w zestawieniu śmiertelnych ofiar wypadków, Polska znacznie przekracza średnią unijną. I jest w tej niechlubnej statystyce wyżej od kilku krajów, gdzie obowiązku jazdy na światłach nie ma. Dlatego właśnie zalecałem ostrożność z takimi tezami, na jaką pozwoliłeś sobie wyżej. Przyczyn wypadków drogowych jest naprawdę sporo i samo włącznie świateł nigdy nie było i nie będzie cudownym remedium na wszelkie zagrożenia.

    Dziwne swiatla do jazdy dziennej / automatyczne

    Aleksander_01 napisał:
    Ja jestem bardzo zadowolony z obowiązku jazdy na światłach całą dobę.
    To Twoje odczucia, ale ja jednak pozostanę przy swoim zdaniu. Choć oczywiście do wymogów tego nakazu stosuję się sumiennie, nie próbując "oszczędzać zarówek" ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #27 21583437
    Ktoś_tam
    Poziom 40  
    Posty: 5335
    Pomógł: 504
    Ocena: 2881
    Aleksander_01 napisał:

    Mobali napisał:
    Ale jazda na światłach mijania latem w południe...?

    Właśnie wtedy najbardziej się przydają światła. Jedziesz w południe pod słońce i widoczność jest troszku gorsza, a dzięki światłom w samochodzie z naprzeciwka dobrze go widać.

    Zdarzyło się tobie jechać w południe pod słońce w Polsce?
  • #29 21583473
    AT PRO
    Poziom 25  
    Posty: 645
    Pomógł: 63
    Ocena: 189
    Światła, które autor opisuje to fabryczne światła do jazdy dziennej dlatego widzi je w nowych samochodach. Przeważnie steruje tym automat i zmienia w zależności od warunków na światła mijania.
    Osobny temat to ich wielkość i natężenie świecenia.
    Przeważnie im mniejszy samochód tym skromniejsze dzienne. Są samochody , którymi w nocy można jechać na dziennych i nie będą oświetlały drogi gorzej niż kiedyś maluch.
    A jak są widoczne to może być też subiektywne odczucie danego kierowcy i kondycja wzroku jak ktoś wspomniał wyżej.
  • #30 21583481
    Justyniunia
    Poziom 36  
    Posty: 4207
    Pomógł: 396
    Ocena: 1320
    Padło kilka razy, że auto na światłach jest lepiej widoczne z daleka. Zgadzam się. Poza tym jest prawie pewne, że takie auto jedzie w naszą stronę, a nie stoi zaparkowane przy chodniku.

    Ale o czym my tu dyskutujemy, skoro kierowcy potrafią nie zobaczyć pociągu.
    Kiedyś lokomotywy miały żółte czoła, teraz obowiązek jazdy na światłach, nic nie pomaga...

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy obserwacji pojazdów, zwłaszcza nowych i wyższej klasy, które na drogach, w tym na autostradach, mają włączone tylne światła, natomiast przednie światła dzienne są niewidoczne lub całkowicie wyłączone. Użytkownicy zastanawiają się, czy jest to efekt fabrycznego systemu automatycznego sterowania światłami dziennymi, który w zależności od warunków oświetleniowych przełącza światła z tylnych na przednie mijania, czy też nielegalnych modyfikacji. Wskazuje się, że światła dzienne (DRL) są projektowane tak, aby były widoczne dla innych uczestników ruchu, poprawiając bezpieczeństwo, choć ich natężenie i widoczność mogą być subiektywne i zależne od modelu pojazdu oraz warunków atmosferycznych. Poruszono także kwestie homologacji świateł, różnic między światłami LED, ksenonowymi i halogenowymi, a także wpływu używania świateł dziennych na zużycie paliwa i bezpieczeństwo na drodze. W dyskusji pojawiły się opinie o obowiązku jazdy na światłach dziennych w Polsce od 2007 roku oraz o kontrowersjach dotyczących skuteczności tego przepisu w zmniejszaniu liczby wypadków. Wspomniano również o problemach z montażem nieoryginalnych zestawów oświetleniowych i ich wpływie na widoczność pojazdów. Nie odnotowano konkretnych modeli ani marek samochodów związanych z omawianym problemem, choć poruszono kwestie homologacji i standardów oświetlenia według regulaminu ONZ ECE.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA