Witam,
chciałbym zapytać kolegów o taki problem:
Obserwuję na drogach, w szczególności na autostradzie, wiele samochodów, które mają "specjalny rodzaj świateł", przynajmniej tak to określam. Na czym to polega:
samochód ma włączone światła z tyłu, ale nic z przodu, ewentualnie te z przodu są praktycznie niewidoczne. Co to za system? Oszczędzania czegoś?
Do czego zmierzam, tego typu oświetlenie uważam za głupotę i skrajne niebezpieczeństwo, przekonałem się wiele razy, że samochody w kolorach ciemnych i szaro-pochodnych, zwłaszcza w nieco pochmurny dzień lub na np. ciemniejszym asfalcie, np. po deszczu, są widoczne słabo i daje się je zauważyć, gdy są już niebezpiecznie blisko (mowa o tych z tyłu lub podczas włączania się ruchu).
Czy spotkaliście się z czymś podobnym i co o tym sądzicie?
Pozdrawiam
chciałbym zapytać kolegów o taki problem:
Obserwuję na drogach, w szczególności na autostradzie, wiele samochodów, które mają "specjalny rodzaj świateł", przynajmniej tak to określam. Na czym to polega:
samochód ma włączone światła z tyłu, ale nic z przodu, ewentualnie te z przodu są praktycznie niewidoczne. Co to za system? Oszczędzania czegoś?
Do czego zmierzam, tego typu oświetlenie uważam za głupotę i skrajne niebezpieczeństwo, przekonałem się wiele razy, że samochody w kolorach ciemnych i szaro-pochodnych, zwłaszcza w nieco pochmurny dzień lub na np. ciemniejszym asfalcie, np. po deszczu, są widoczne słabo i daje się je zauważyć, gdy są już niebezpiecznie blisko (mowa o tych z tyłu lub podczas włączania się ruchu).
Czy spotkaliście się z czymś podobnym i co o tym sądzicie?
Pozdrawiam