logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Oświetlenie na drogach - czy ja jestem ślepy, czy świat zwariował?

James596 26 Wrz 2025 15:36 4311 168
  • #1 21701380
    James596
    Poziom 29  
    Posty: 1840
    Pomógł: 139
    Ocena: 531
    Cześć.

    Jako uczestnik dróg, chodników i infrastruktury obserwuję pewne zjawisko, i zastanawiam się czy jestem odosobniony w swoich spostrzeżeniach, czy może faktycznie coś idzie w złym kierunku - stąd ten temat.

    Mam wrażenie, że od pewnego czasu, a konkretnie od momentu upowszechnienia się na wielką skalę oświetlenia LED, zapanowała jakaś taka bylejakość w zakresie oświetlenia samochodów, dróg, infrastruktury, i nikt nie widzi w tym problemu...

    Często mijając nowe auta z oświetleniem LED, z dalszej odległości oślepiają one tak, że mam wrażenie, że poruszają się na permanentnie włączonych światłach drogowych. Niektóre modele także z bliska epatują na tyle ostrą łuną światła, że trzeba się zasłaniać, by nie oślepnąć. Jakim cudem coś takiego dostaje homologację?

    Dla odmiany kierunkowskazy w nowszych samochodach traktowane są mocno po macoszemu, tracąc swoją pierwotną funkcję w imię jakiegoś hm... designu? Ostatnio jechałem za dość świeżym Oplem Astrą kombi. Model ten ma dość spore i designerskie lampy tylne, tylko co z tego... Skoro kierunkowskazy to jakieś mikroskopijne paseczki LED-owe, które giną w łunie czerwonego światła i na dodatek są jaskrawe patrząc tylko na wprost, a pod kątem tracą jasność. Nie jest to odosobniony przypadek, bo w sporej ilości samochodów design przeważył nad formą, skutkiem czego trzeba się bardzo wpatrywać by dostrzec, że ktoś skręca.

    Zupełnie inna sprawa, to oświetlenie dróg w postaci opraw LED. Wiele lamp sodowych zostało zamienionych na te ekologiczne "zamienniki". OK - mniejsze rachunki to ważna sprawa dla miasta. Szkoda jednak, że oświetlenie to sprawdza się średnio - barwa światła jest lepsza, ale widać na drodze mnóstwo cieni w których "znikają" piesi, panuje taki dziwny półmrok. Bezpieczeństwo bardzo na tym traci, już nie raz dostrzegłem pieszego dopiero po zbliżeniu się do przejścia dla pieszych, bo z daleka oczywiście nie był oświetlony. Nie mówiąc już o deszczowym zmroku. Podobna sytuacja z oświetleniem mniejszych uliczek osiedlowych. Po wymianie na LED-y, przed posesją jest dziwnie ciemno, pomimo, że patrząc na oprawę, świeci ona niczym latarnia morska.

    Jeśli dalej LED-y będą tak wszędobylskie, to za 20 lat chyba wszyscy na drogach będziemy ślepi. Co o tym sądzicie i jakie są Wasze doświadczenia?

    P.S. aby nie było, że tylko narzekam - uważam, że "żarówki" LED jako oświetlenie pomieszczeń domowych są świetne i doskonale zastąpiły konwencjonalne żarówki.
  • #2 21701530
    BANANvanDYK
    Poziom 43  
    Posty: 7732
    Pomógł: 1163
    Ocena: 2576
    Ja uważam, że nowe samochody mają mniej oślepiające światła niż stare samochody. Z daleka wyglądają jakby jechały na światłach pozycyjnych. To dlatego, że powyżej granicy światłocienia praktycznie nie świecą.
    Z drugiej strony w nowych samochodach oświetlenie jest zdecydowanie gorsze niż w samochodach z lat '90, gdzie w testach sprawdzano zasięg świateł i producenci (inżynierowie) mieli o co walczyć. Ponadto oświetlenie w nowych samochodach jest wręcz symetryczne jak w Ameryce — świeci płasko. W połączeniu z mniejszą jasnością i wysoką temperaturą barwową (odcienie niebieskie/zimne światło), widzę, że użytkownikom tych samochodów nie wystarcza i wręcz standardem jest włączanie świateł drogowych na obszarze zabudowanym, niezgodnie z ustawą o ruchu drogowym. Trudno przy takich światłach mijania dostrzec jakiś ruch czy pieszych w oddali, a gdyby znaki drogowe nie były odblaskowe to nikt by ich nie zobaczył.
    Komuś jeszcze przeszkadzało, aby motocykle miały porządne oświetlenie asymetryczne H4. Od 2011 roku muszą mieć oświetlenie symetryczne i najlepiej ze słabym i przestarzałym źródłem światła o mocy 35 W.
    Ostatnio przejechałem się rowerem z porządnym reflektorem LED-owym, świecącym jak symetryczne światło mijania i przy prawidłowym ustawieniu robiło bardzo dobre wrażenie. Droga równo oświetlona i mocne światło. Nie to samo co latarka.
    Bardzo ważna jest kwestia prawidłowego ustawienia wysokości świateł mijania. Zwykle światła są ustawiane na równo z horyzontem, a to jest błąd. Prawidłowo ustawione światła patrzą nieco niżej, wówczas przy światłach asymetrycznych lewa strona nie świeci po oczach, środek świeci równo z horyzontem, a prawa na znaki drogowe.

    Co do opraw ulicznych LED, zdarzają się takie świecące "kocim światłem", o niskim CRI, albo wyraźnym odcieniem np. zielonym. Jak dla mnie pomarańczowe światło było najmniej dokuczliwe i pozwalające dobrze dostrzegać kształty. Ciekawe, że przed pandemią zdjęcia satelitarne wykazywały duże skupienie pomarańczowego światła z obszaru Niemiec — oni nie szli drogą bezmyślnego wymieniania sprawnych, działających opraw na jakieś niby ekologiczne chińskie LED-y...
  • #3 21701563
    ta_tar
    Poziom 41  
    Posty: 6460
    Pomógł: 695
    Ocena: 2038
    James596 napisał:
    Podobna sytuacja z oświetleniem mniejszych uliczek osiedlowych. Po wymianie na LED-y, przed posesją jest dziwnie ciemno, pomimo, że patrząc na oprawę, świeci ona niczym latarnia morska.

    Co do tego zdania, to mam trochę inne zdanie.
    Mam zamontowane kamery i dopóki były stare lampy sodowe, to kamery w nocy przełączały się na czarno-białe.
    Odkąd zamontowali "LED-y", to kamery cały czas pracują i zapisują obraz w kolorze.
  • #4 21701608
    milka0
    Poziom 20  
    Posty: 417
    Pomógł: 27
    Ocena: 114
    James596 napisał:
    Zupełnie inna sprawa, to oświetlenie dróg w postaci opraw LED. Wiele lamp sodowych zostało zamienionych na te ekologiczne "zamienniki". OK - mniejsze rachunki, to ważna sprawa dla miasta. Szkoda jednak, że oświetlenie to sprawdza się średnio - barwa światła jest lepsza, ale widać na drodze mnóstwo cieni w których "znikają" piesi, panuje taki dziwny półmrok.


    Jest całkiem odwrotnie. Lampy sodowe były bardzo ciemne, ledwo co oświetlały i wszystko się zlewało w jednolitym pomarańczowym kolorze. Wszystko było pomarańczową plamą, w dodatku ciemną. Lampy uliczne LED - w końcu widzę co się dzieje na przejściach i chodnikach. Prawo jazdy mam 14 lat, więc jakieś porównanie mam. ;) Lampy sodowe do oświetlania ulic, to było kompletne nieporozumienie.
  • #5 21701779
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 2993
    Pomógł: 184
    Ocena: 621
    BANANvanDYK napisał:
    nie wystarcza i wręcz standardem jest włączanie świateł drogowych na obszarze zabudowanym, niezgodnie z ustawą o ruchu drogowym


    Proszę doczytać KRD. Przepisy w ostatnich dziesięcioleciach sporo razy się zmieniały. I o dziwo - można światła drogowe używać w terenie zabudowanym. Tylko są wytyczne, których trzeba przestrzegać.

    Mnie osobiście wkurzają TIR-y z oświetleniem jak z Mombasy.

    Pozdrawiam.
  • #6 21701802
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23649
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6661
    Sodowe lampy w oświetleniu uliczne były bardzo dobre i są zresztą do dzisiaj dobre i znacznie lepiej większościowo spisują się niż LED-y bo większościowo było tak, że żeby było taniej i ekologiczne to 400 W sodowych zostało wymieniona na 100 W w LED. Tymczasem jeszcze parę lat temu wydajność świetlna LED-ów i lamp sodowych stała na podobnym poziomie, wręcz te które miały być trwałe i długowieczne, to ilość lumenów na Wat w sodowych była większa. Poza tym sodowa ma jedną niezaprzeczalną zaletę, daje w miarę monochromatyczne światła na które ludzki wzrok jest najbardziej uczulony, najwięcej dostrzega ruchu cienia. Nie wspomnę o tym, że spoglądając w górę to jakoś sodowa mnie nie oślepiała.
  • #7 21701816
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 2993
    Pomógł: 184
    Ocena: 621
    Nie wiem, jak te LED-y uliczne, ale... Byłem na pokazie różnych lamp i to, co w ich spektrum widać. I właśnie niby białe LED-y (bo to mix filtrów i innych technologicznych cudactw). W większości LED-y, te tanie, nie pokazują barwy pomarańczowej i jeszcze kilku wybranych punktów barw, ale to w mniejszym stopniu. Dlatego taki problem z chińskimi LED-ami zamiast H...
    No to tak, jak ktoś malował auto w garażu przy użyciu światła z "jajek" rtęciowych. A potem zdziwienie, że inna była farba i inaczej na aucie podczas malowania wychodzi.
  • #8 21702112
    BANANvanDYK
    Poziom 43  
    Posty: 7732
    Pomógł: 1163
    Ocena: 2576
    >>21701779 Mnie uczyli, że przy wjeździe do obszaru zabudowanego i przy zbliżaniu się do skrzyżowania trzeba przełączyć na światła mijania i nie wolno korzystać ze świateł drogowych w obszarze zabudowanym.
    Rzeczywiście ustawa PoRD w obecnej formie pozwala na użycie świateł drogowych na drogach nieoświetlonych jeśli nie oślepiają innych kierujących, tymczasem w jednym miejscu gdzie jest obszar zabudowany, oświetlenie, przejście dla pieszych i ciąg pieszo-rowerowy, kierowcy samochodów nagminnie nadużywają świateł drogowych...
  • #9 21702139
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12515
    Pomógł: 623
    Ocena: 1181
    LED-y wyparły lampy wyładowcze z jednego, prostego powodu.
    Są tanie. W produkcji i utrzymaniu.
    Prawo Kopernika - Produkty gorsze, ale tańsze, wypierają lepsze i droższe z rynku.

    LED-y mają wady, wrażliwość na zakłócenia EMP, czy wąski zakres parametrów zasilania, fatalny współczynnik Ra, który nie ma startu nawet do starych żarówek, nie wspominając lamp halogenowych i metalohalogenkowych. Ale nie wymagają kosztownej aparatury i jej okresowych remontów, można je szybko produkować przemysłowo, tanio, prosto i efektywnie w wielu rozmiarach.
    I dlatego widzimy i będziemy je widzieć coraz częściej, w coraz większej ilości zastosowań.

    A do wad, się po prostu przyzwyczaimy.
    Za 20-cia lat, będziemy to uważać za normę, a nie wady.
  • #10 21702164
    Staszek_Staszek
    Poziom 34  
    Posty: 3898
    Pomógł: 116
    Ocena: 840
    Madrik napisał:
    A do wad, się po prostu przyzwyczaimy.

    Cytat:
    Przepisy i normy dotyczące oświetlenia dróg w Polsce opierają się przede wszystkim na normach europejskich z serii PN-EN 13201 (obecnie wersja z 2016 r.) oraz przepisach krajowych, m.in. § 109 Ustawy Prawo budowlane

    Prawidłowe stosowanie PN-EN 13201 nie ma wad do których mamy się przyzwyczajać.
    Nieprawidłowości w oświetleniu jakie zauważają użytkownicy spowodowane są brakiem instytucji kontrolującej rzeczywiste parametry oświetlenia.
    Gdy odchodziłem z pracy, to za zgodność oświetlenia z przepisami odpowiadał projektant, który do projektu załączał swoje oświadczenie.
    Projektant swoje oświadczenie pisał na podstawie oświadczenia producenta opraw.
    Przedstawiciel zamawiającego podczas odbioru technicznego mógł sprawdzić tylko takie parametry jak np. wysokość, rozstaw słupów itp.
    Nie miał możliwości sprawdzić parametrów, które wymagają sprzętu i kwalifikacji.
    Możliwości pełnego sprawdzenia jakości oświetlenia z tego co mi wiadomo posiadają lotniska, a więc są w Polsce ludzie co umieją.
    Gminy i dyrekcje dróg mogłyby starać się zlecać takie pomiary, ale ja nie spotkałem się z takim przypadkiem.
    Zdarzają się więc miejsca oświetlone nieprawidłowo w zakresie np. rozkładu widmowego źródła światła.

    Dlatego piesi i rowerzyści powinni dla swojego dobra nosić elementy odblaskowe także tam gdzie są "latarnie".
  • #11 21702185
    phiter
    Poziom 19  
    Posty: 1455
    Pomógł: 33
    Ocena: 187
    Jechałem w tym roku dwa razy znad Bałtyku (do mnie 700 km) po zmroku. To jest istna katorga, a najgorzej w deszczu. Wygląda to jakby większość nowych samochodów jeździła na światłach drogowych non stop. Są samochody które pomimo świateł LED-owych nie oślepiają zarówno z przeciwnego kierunku jak i z tyłu więc się da. Nie wiem jakim cudem to jest dopuszczone do ruchu.
  • #12 21702209
    wojtek1234321
    Poziom 36  
    Posty: 3553
    Pomógł: 306
    Ocena: 1128
    Michał_74 napisał:
    Mnie osobiście wkurzają TIR-y z oświetleniem jak z Mombasy.
    Lub rolnicy na ciągnikach z mnóstwem oświetlenia tzw, "roboczego", którego używają na drogach oślepiając wszystkich w koło, zamiast używać tylko oświetlenia przeznaczonego do poruszania się po drogach...
  • #13 21702252
    milka0
    Poziom 20  
    Posty: 417
    Pomógł: 27
    Ocena: 114
    Madrik napisał:
    LED-y mają wady, wrażliwość na zakłócenia EMP, czy wąski zakres parametrów zasilania, fatalny współczynnik Ra


    A jaki współczynnik Ra mają lampy sodowe z pomarańczowym światłem, o których tutaj rozmawiamy? Nawet nie ma co porównywać do LED-ów. W zasadzie te pomarańczowe nie mają żadnych zalet.
  • #14 21702352
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 2993
    Pomógł: 184
    Ocena: 621
    phiter napisał:
    To jest istna katorga, a najgorzej w deszczu. Wygląda to jakby większość nowych samochodów jeździła na światłach drogowych non stop.

    Zobacz, że w większości to są auta z lampami na żarówki typu H... Ale cwaniaki założyły tam zamienniki LED-owe z portali na "A".

    Bo spotykam takich aut w swoim warsztacie sporo.
    Dziwi mnie to, że diagności o tym wiedzą i to olewają.
    Pozdrawiam.
  • #15 21702360
    jajacek44
    Poziom 26  
    Posty: 714
    Pomógł: 76
    Ocena: 169
    Kolego milka0, to zostało wybrane ze względu na najwyższą czułość wzroku większości ludzików.
    Dlatego takie sodowe.
  • #16 21702382
    Staszek_Staszek
    Poziom 34  
    Posty: 3898
    Pomógł: 116
    Ocena: 840
    jajacek44 napisał:
    ....ze względu na najwyższą czułość wzroku większości ludzików...

    Sodowe lampy wyładowcze mają takie widmo:

    Widmo lampy sodowej z wyraźnymi pikami w żółto-czerwonym zakresie długości fali

    Czułość oka człowiekowatych to:

    Wykres czułości oka na światło widzialne w zakresie 400–700 nm

    Czyli tylko zielone LED-y, szczególnie w lesie.
  • #17 21702392
    jajacek44
    Poziom 26  
    Posty: 714
    Pomógł: 76
    Ocena: 169
    Czyli albo żarówka albo CO "białe" LED?
  • #18 21702413
    phiter
    Poziom 19  
    Posty: 1455
    Pomógł: 33
    Ocena: 187
    Michał_74 napisał:
    Zobacz, że w większości to są auta z lampami na żarówki typu H... Ale cwaniaki założyły tam zamienniki LED-owe z portali na "A".

    Nieprawda, jeszcze potrafię rozróżniać samochody, a światła H4, LED tym bardziej. Z tych, które udało mi się rozpoznać po zmroku, to były nowe Mercedesy, Audi, a nowa Allfa Stelvio jadąca za mną robiła prawie dzień w nocy, makabra jakaś.
  • #19 21702421
    Staszek_Staszek
    Poziom 34  
    Posty: 3898
    Pomógł: 116
    Ocena: 840
    jajacek44 napisał:
    "białe" LED


    Porównanie spektrum światła LED o ciepłej barwie i światła dziennego

    Porównanie światła dziennego do kiepskiego LED-a.

    Widmo światła LED z oznaczeniami CRI i intensywnością w zakresie 360–760 nm

    To lepszy LED, ale droższy.
  • #20 21702429
    jajacek44
    Poziom 26  
    Posty: 714
    Pomógł: 76
    Ocena: 169
    Na poziomie percepcji to prawie to samo (prawie skuteczność lumen na Wat mniejsza).
    Przepraszam, a ta white warm LED to jaki model?
  • #21 21702468
    Staszek_Staszek
    Poziom 34  
    Posty: 3898
    Pomógł: 116
    Ocena: 840
    jajacek44 napisał:
    ta white warm LED to jaki model?

    Nie napisali. To przykładowy biały ciepły.
    Teraz producentów jest dużo. Ja kupuję tylko u takich, co załączają obrazek spektrum, np.

    Zielona dioda LED 3W 525nm z wykresem spektralnym i diagramem barw CIE

    Takimi mogę doświetlić jakiś biały LED - usunąć to "siodło", które mają nawet najlepsze z luminoforami.
    Znaczy do niedrogiej oprawy z białym LED-em dodajemy takie np. szmaragdowe i mamy oświetlenie prawie jak dzienne.
  • #22 21702508
    jajacek44
    Poziom 26  
    Posty: 714
    Pomógł: 76
    Ocena: 169
    Przepraszam, że nie pisze w temacie, co na to moje oczy AUĆ.
    Sodowe są mniej bolesne.
    EPILEDS GRIN (sorki za CAPS).
  • #23 21702540
    Staszek_Staszek
    Poziom 34  
    Posty: 3898
    Pomógł: 116
    Ocena: 840
    jajacek44 napisał:
    Sodowe są mniej bolesne.

    Ja w swojej lampce, która teraz oświetla biurko, mam pokrętło i ustawiłem na maks ciepłe.
    To lampka dla fotografów i one są wielokrotnie droższe od zwykłych biurkowych.
    Kupiłem używaną za 59 zł bo 400 zeta za nową to wydawało mi się drogo.
    Takim sposobem mam dobrze i tanio, ale nie zawsze się poszczęści.
  • #24 21702638
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23649
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6661
    milka0 napisał:


    A jaki współczynnik Ra mają lampy sodowe z pomarańczowym światłem, o których tutaj rozmawiamy? Nawet nie ma co porównywać do LED-ów. W zasadzie te pomarańczowe nie mają żadnych zalet.

    Mają i to spore, napisałem wyżej. A droga to nie mecz piłki nożnej, że musisz widzieć kolory koszulek, na drodze liczy się widoczność. A tu sodowe są nie do pobicia. Jeszcze. Oczywiście sprawność energetyczna LED zaczyna już rosnąć i zbliża się do sodowych. Niekiedy już jest wyższa.
  • #25 21702646
    VaM VampirE
    Poziom 22  
    Posty: 509
    Pomógł: 43
    Ocena: 88
    Oświetlenie LED, przynajmniej to co mam w swoich okolicach jest super, znacząco poprawiło komfort życia na osiedlu, jest jasno i wszystko widać. Wcześniejsze szklane kule z sodowymi żarówami, to był jakiś żart, jak była całkowita noc, to tak, robił jakąś różnicę (czasami padało zasilanie, to miałem porównanie). Teraz jest sporo jaśniej, zdarzało się, że w starym aucie jechałem bez świateł, bo H4 i stare klosze niestety nie szalały jakością oświetlania.
    Nie wspomnę o tym, że jak jakaś się przepaliła, to pół roku wymieniali.

    Co do nowych aut, to byłem ze swoim w ASO, właśnie zgłaszając, że ludzie mi mrugają światłami.
    Sprawdzili, powiedzieli, że jest OK, lampy się same poziomują co start silnika, wszystko jest zgodnie z przepisami, auto jest nowe i nikt się nie ma prawa przyczepić. Więc jeżdżę z tymi LED-ami i czasami ktoś mi mruga, odmrugiwał nie będę, bo pewnie gość by przez 200 m nic nie widział.

    Kiedyś mnie denerwowały ostro świecące auta, teraz sam mam takie i nie bardzo mam wyjście.
    Ot, nowe auta, ktoś dał im homologacje, są legalne, z Polskiej dystrybucji, zgodne z przepisami.
    Przeciętny kierowca takiego auta nic nie zrobi, no bo w sumie co ma robić, jedzie się całkiem fajnie i daje poczucie bezpieczeństwa, bo widzę więcej.
    Kierunki to też miał bym uwagi, bo kurde w obydwu mam jaśniejsze kierunki niż kiedyś H4 drogowe, na znakach 20 m przed autem widzę swoje kierunki. Nie jedno auto widziałem z takimi palnikami na kierunkowskazach, że hej.
  • #26 21702669
    milka0
    Poziom 20  
    Posty: 417
    Pomógł: 27
    Ocena: 114
    kkknc napisał:
    na drodze liczy się widoczność. A tu sodowe są nie do pobicia. J

    Śmiem wątpić. Jak wspomniałem wyżej - lampy sodowe sprawiają, że świat jest ciemną, pomarańczową plamą i nic nie widać, bo wszystko się zlewa ze sobą. Zdania nie zmienię. To najgorsze uliczne oświetlenie jakie można było stosować. Całe szczęście, że się od tego odchodzi.
  • #27 21702682
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23649
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6661
    Zajrzyj do badań na temat oświetlenia, albo przedstaw swoje. Bo na razie wiem, bo wiem, nie znam się, ale wiem.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Narząd wzroku jest poznany dobrze. Jak wygląda widmo masz wyżej. Wystarczy to połączyć. Albo sięgnąć do badań. Zresztą dzisiejsze sodowe z dodatkiem peinga, to też inna bajka, nie te 20 lat temu.
  • #28 21702700
    VaM VampirE
    Poziom 22  
    Posty: 509
    Pomógł: 43
    Ocena: 88
    Poprosił bym o linki, bo poza tym, że światło lamp HPS mniej się odbija w pewnych warunkach od nawierzchni, to nic nie znalazłem.
    Z reguły LED-y mają przewagę, w rozpoznawaniu detali, kolorów, widoczności.
    Szukałem też chatem GPT, w Google itd.

    Nie podważam, ale nic nie znalazłem co broniło sodowe żarówy.
    Ze strony użytkownika dróg, całkowicie jestem za LED, bo lepiej mi się w takich warunkach jeździ.
  • #29 21702735
    phiter
    Poziom 19  
    Posty: 1455
    Pomógł: 33
    Ocena: 187
    VaM VampirE napisał:
    Ze strony użytkownika dróg, całkowicie jestem za LED, bo lepiej mi się w takich warunkach jeździ.

    To jest oczywiste, że lepiej się jeździ, gdy masz świetne światła. Ale inni też mają świetne światła, a niektórzy jeszcze świetniejsze i problem też Ciebie dotyczy. A jak oślepisz kogoś kto ma gorsze światła i pójdziecie na czołówkę - on jedzie Lad Cruiserem a Ty Kią to też będziesz zadowolony?
  • #30 21702851
    ppwielki
    Poziom 27  
    Posty: 1671
    Pomógł: 72
    Ocena: 290
    VaM VampirE napisał:
    Co do nowych aut, to byłem ze swoim w ASO, właśnie zgłaszając, że ludzie mi mrugają światłami. Sprawdzili, powiedzieli, że jest OK, lampy się same poziomują co start silnika, wszystko jest zgodnie z przepisami, auto jest nowe i nikt się nie ma prawa przyczepić. Więc jeżdżę z tymi LED-ami i czasami ktoś mi mruga, odmrugiwał nie będę, bo pewnie gość by przez 200 m nic nie widział. Kiedyś mnie denerwowały ostro świecące auta, teraz sam mam takie i nie bardzo mam wyjście.
    Te mocne lampy są właśnie tylko dla komfortu użytkownika konkretnego samochodu. Nie ważne czy jest ślepy czy ma tylko "kurzą ślepotę" (jak takiego spotkacie, to tylko błyskawiczne wyprzedzenie), bo musi w nocy jechać tak jak w dzień.

    Oświetlenie na drogach - czy ja jestem ślepy, czy świat zwariował?

    Te czujniki mają nieraz taki czas reakcji, że jak ma się starszego typu oświetlenie, to zanim zareagują to już oślepią. Tak samo z przełącznikami ze świateł drogowych na mijania.

    Sporo jeżdżę więc musiałem coś wymyślić na te nowinki. Wymyśliłem cztery dodatkowe lampy dalekosiężne (na zderzaku) aby przyspieszać działanie czujników zmiany świateł w autach jadących z przeciwka. Zdaje to egzamin. Czasem zauważam, że jak wyłączę te swoje dopalacze, to w autach jadących z przeciwka znów włączają się automatycznie światła drogowe.

    Wiem, że oślepianie kierowców jadących z przeciwka jest złe, ale ja ich nie oślepiam, tylko steruję ich automatyką, na którą nie ma pewnie żadnej homologacji, bo ta obowiązuje chyba tylko żarówki i ich obudowy. Mimo wszystko moja nocna jazda też stała się bardziej komfortowa.

    ps. halogeny podłączone do czujnika skrętu też pewnie są dobre, a już najlepsze dla kierowców aut jadących z przeciwka w czasie deszczu.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy problemów związanych z jakością i funkcjonalnością oświetlenia drogowego oraz samochodowego, zwłaszcza po wprowadzeniu technologii LED. Uczestnicy zauważają, że nowe lampy LED w pojazdach często oślepiają innych kierowców, co wynika m.in. z niewłaściwego ustawienia świateł, montażu lamp przeznaczonych na rynek z ruchem lewostronnym oraz stosowania tanich zamienników LED bez homologacji. W zakresie oświetlenia ulicznego pojawia się krytyka wymiany opraw sodowych na LED bez zmiany rozmieszczenia słupów, co powoduje nierównomierne oświetlenie i powstawanie cieni. Lampy sodowe charakteryzują się ciepłą barwą światła, lepszym odwzorowaniem kolorów (wysoki współczynnik Ra) i mniejszym oślepianiem, co jest istotne dla widoczności pieszych i pracy kamer monitoringu. LED-y są tańsze w produkcji i eksploatacji, mają wyższą efektywność energetyczną, ale często oferują zimne, niepełne spektrum światła, co wpływa na percepcję i komfort widzenia. Problematyczne są także kierunkowskazy w nowych autach, które tracą na widoczności z powodu integracji z innymi światłami i designu. Wskazuje się na brak odpowiedniej kontroli jakości oświetlenia drogowego i homologacji, a także na potrzebę kompleksowego projektowania oświetlenia od podstaw, uwzględniającego rozmieszczenie słupów, moc opraw i charakterystykę źródeł światła. Dyskusja podkreśla znaczenie norm PN-EN 13201 oraz konieczność pomiarów spektralnych i luminancji przy odbiorze oświetlenia. Wskazane są także problemy z odblaskami światła LED na mokrej nawierzchni i tablicach rejestracyjnych, co utrudnia monitoring. Uczestnicy zwracają uwagę na subiektywność oceny jakości oświetlenia, różnice w percepcji kierowców różnych pojazdów oraz wpływ wieku i adaptacji wzroku. Podsumowując, wymiana oświetlenia na LED powinna być przeprowadzana z uwzględnieniem pełnej modernizacji infrastruktury i kontroli parametrów technicznych, aby uniknąć pogorszenia warunków widoczności i bezpieczeństwa na drogach.
REKLAMA