logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Oświetlenie na drogach - czy ja jestem ślepy, czy świat zwariował?

James596 26 Wrz 2025 15:36 4320 168
  • #121 21712060
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6978
    Pomógł: 532
    Ocena: 1901
    Metalohalogenkowe z tego co widzę są trochę droższe niż sodowe, ale nie jest to tak duża różnica jak w porównaniu do LED. Mają jednak gorszą skuteczność, w sensie ilości lumenów z wata niż sodowe. Fakt jednak, że CRI mają zdecydowanie lepsze. Ciekawe jak kamery monitoringu i tablice rejestracyjne reagują na takie światło.

    Może kiedyś to przetestuję u siebie, tylko nie jestem pewien czy układ startowy i dławik będzie pasował od lampy sodowej, muszę ten temat zgłębić.
  • #122 21712087
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23667
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6667
    Jest dokładnie ten sam układ zresztą metal halogenowe też przerabiała ogólnie słabo polecam, znaczy zależy do czego.
  • #123 21712105
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6978
    Pomógł: 532
    Ocena: 1901
    kkknc napisał:
    ogólnie słabo polecam, znaczy zależy do czego.

    A dlaczego, rozwiń kwestię?
    Wydaje mi się, że jeśli komuś bardzo zależy na wysokim CRI kosztem nieco gorszej skuteczności lm/W to lampy metalohalogenkowe są dobrą alternatywą. Zwłaszcza dla drogich i potencjalnie awaryjnych LED. A jak ktoś ma już sodowe i nie musi nic przerabiać, tylko w miejsce jarzeniówki sodowej wkręcić metalohalogenkową to tym bardziej.
    Myślałem tylko, że metalohalogenkowe (o tej samej mocy) wymagają innego napięcia startowego i innego dławika niż sodowe, ale skoro piszesz, że układ startowy i dławik pasują 1:1 to OK.
  • #124 21712117
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23667
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6667
    Tak, metal halogen mają szersze spektrum. I na stadionach sportowych, halach wystawowych, gdzie dają fajne dzienne światło jest okej. Natomiast przy oświetleniu drogi czy parkingów jestem na nie. Wystarczy wziąć kartę charakterystyki. Metal halogen na żywotność około 10 000 godzin, z tym, że już po 2 000 godzin zaczyna się ubytek strumienia świetlnego. Do końca żywota jest to ubytek ponad 50%. Dodatkowo pod koniec żywota potrafią eksplodować. Natomiast sodowa, to masz około 50 000 godzin. A spadek strumienia świetlnego zaczyna się po około 10 000. Pod koniec życia i ubytek to jakieś 35%.
  • #125 21712143
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6978
    Pomógł: 532
    Ocena: 1901
    kkknc napisał:
    Pod koniec życia i ubytek to jakieś 35%

    Tyle to chyba nawet nie, przynajmniej ja tego nie zauważyłem Tylko, że pod koniec żywota zaczynają żreć więcej prądu przy tym samym strumieniu świetlnym. Po prostu bardziej się grzeją.
    kkknc napisał:
    Metal halogen ma żywotność około 10 000 godzin, z tym, że już po 2 000 godzin zaczyna się ubytek strumienia świetlnego.

    No tak, to przekreśla ekonomiczny sens ich używania do stałego oświetlenia drogi czy parkingów. Nie wchodzę w takim razie w to, zostaję przy sodowym.
    Tak jak napisałeś, stadion, hala sportowa czy kościół to ma sens, bo oświetlenie jest okazjonalne, a nie noc w noc.
    Staszek_Staszek napisał:
    Informacji w mediach nie należy traktować jak podręcznika.
    Wszystkie media chcą być opiniotwórcze i robią to przy okazji przekazywania informacji.

    Jeszcze jest taka sprawa, że modernizacje oświetlenia w miastach robi się ze środków publicznych (budżetu miasta/gminy), a tu chyba nie zawsze czynnik ekonomiczny jest prawidłowo uwzględniony. Widzę to po kilku bezsensownych inwestycjach w moim mieście i kasie wyrzuconej w błoto. Co innego gdy taki sens wymiany oświetlenia na LED ocenia się z punktu widzenia własnej, prywatnej kieszeni i na własnym terenie, a co innego gdy idzie na to publiczna, czyli niby wspólna, a tak naprawdę niczyja kasa.
  • #126 21712263
    milka0
    Poziom 20  
    Posty: 417
    Pomógł: 27
    Ocena: 114
    phiter napisał:
    milka0 napisał:
    phiter napisał:
    Zachęcam nie sugerować się moimi zdjęciami i zrobić sobie swoje
    Ale jeżeli je wstawiasz na publiczne forum, w dyskusji, która dotyczy oświetlenia no to oczekujesz, że je "olejemy"? To po co je wogóle wstawiać, skoro mamy się nie sugerować? To już kompletnie bez sensu. Skoro mają one niczego nie wnosić i mamy ich nie brać pod uwagę, to...? Dla picu czy jak? "Rób coś dobrze albo wcale".

    Przeczytaj więc sobie SWÓJ post:

    milka0 napisał:
    kkknc napisał:
    Zajrzyj do badań na temat oświetlenia, albo przedstaw swoje. Bo na razie wiem, bo wiem, nie znam się, ale wiem.
    Piszemy tutaj o osobistych odczuciach. O to pytał autor...

    A następnie piszesz:

    milka0 napisał:
    Co mi z tego, że na jakimś dokumencie ktoś narysował widmo, skoro jadąc wśród takiego oświetlenia ja osobiście widzę gorzej? A wśród ulicznych lamp LED-owych widzę lepiej. I nie potrzebuję do tego badań. To jest moje zdanie, ktoś może mieć inne.


    Więc weź się zdecyduj, jak widać nie potrzebujesz żadnych badań, by wiedzieć, że widzisz lepiej, tak jak ja widzę lepiej podczas deszczu w oświetleniu sodowym i żadne lepsze fotografie tego nie zmienią.


    No i w czym problem? Może czegoś nie zrozumiałeś? Tak, nie potrzebuję badań, żeby mieć swoje zdanie. Ale nie wstawiam porównań, gdzie raz zdjęcie robię obok samej lampy, a drugie zdjęcie z drugiego końca ulicy i na tej podstawie pokazuje innym "o patrzcie, tamte lepsze, a tamte gorsze, bo moja komórka zrobiła dwa kompletnie inne zdjęcia w różnych warunkach". Coś jeszcze wytłumaczyć?
  • #127 21712274
    Staszek_Staszek
    Poziom 34  
    Posty: 3899
    Pomógł: 116
    Ocena: 840
    kris8888 napisał:
    Jeszcze jest taka sprawa, że modernizacje oświetlenia w miastach robi się ze środków publicznych (budżetu miasta/gminy), a tu chyba nie zawsze czynnik ekonomiczny jest prawidłowo uwzględniony.

    Na całym świecie drogi publiczne oświetlane są z pieniędzy publicznych.
    Są jednak pewne różnice.
    Ja wzorowałem się na dorobku Departamentu Transportu Stanu Kalifornia.
    Oni tam opracowali instrukcje zwane DOT-ami, gdzie opisali bardzo szczegółowo, co urzędnik może wymagać od projektanta i wykonawcy.
    Objętość każdego z opracowań, to kilkaset stron i jest to naprawdę potężne narzędzie.
    Trudno wymagać aby jakiś lokalny urzędnik znał się na wszystkich dziedzinach - od budowy dróg poprzez elektrykę, automatykę i fizjologię ludzkiego oka. Mając takie opracowanie może to potraktować jako normę i wymagać jakości.

    Natomiast w Polsce po przemianie społeczno-politycznej ktoś stwierdził, że normy techniczne nie są ustawą i nie mogą być wymagane.
    No to "hulaj dusza, piekła nie ma".
    Teraz można się już podpierać normami EN-PN, o ile zamawiający powoła się na nie w umowie.
    Jednak zawartość tych norm obejmuje mniej niż 10% treści zawartych w opracowaniach CALTRANS-u.

    U nas czasem ktoś się zdobywa na jakieś opracowanie.
    Np. zlecono (chyba ministerstwo) jakiejś uczelni poznańskiej temat sygnalizacji akustycznej na przejściach dla pieszych.
    Wymagania techniczne zostały opracowane (chyba dobrze) w kontekście tego, co jest wymagane.
    Natomiast sposobu wykonania pomiarów akustycznych na potrzeby odbiorów już tam nie było.
    Czyli urzędnik jakość oświetlenia oceniał na oko, a sygnalizacji na oko i na ucho.
    Kierownik budowy podpisuje się pod pomiarami końcowymi, ale bez sprawdzenia jest to tylko jego oświadczenie.
  • #128 21712363
    phiter
    Poziom 19  
    Posty: 1455
    Pomógł: 33
    Ocena: 187
    milka0 napisał:
    Tak, nie potrzebuję badań, zeby mieć swoje zdanie.

    :) :) :)
    Ja też mam swoje zdanie w temacie czy ktoś nie potrzebuje jakichś badań. Ale nie oto.
    Mam nowe foty - na suchej nawierzchni LED wygląda już dużo lepiej:

    Nocna ulica oświetlona latarniami, wzdłuż której biegnie chodnik z kostki brukowej

    A na przejeździe jednak sodówki zostały:

    Nocny przejazd kolejowy oświetlony latarniami LED i sodowymi
  • #129 21712512
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6978
    Pomógł: 532
    Ocena: 1901
    phiter napisał:
    A na przejeździe jednak sodówki zostały:

    Hmm, ciekawe dlaczego? Można się tylko domyślać, choć dla mnie powód oczywisty. Widzę, że zarówno z jednej jak i z drugiej strony przejazdu.
    Staszek_Staszek napisał:
    Na całym świecie drogi publiczne oświetlane są z pieniędzy publicznych.

    To jest oczywista oczywistość, chodziło mi tylko o to, że jest inne podejście gdy coś robi się dla siebie i z własnych pieniędzy. Wówczas trzeba się "zdoktoryzować" z danego zagadnienia, czy się chce tego, czy nie. Jeśli chce się oczywiście coś zrobić dobrze, wybrać coś optymalnie, nie przepłacić i uzyskać kompromis pomiędzy kosztami a jakością.
  • #130 21712519
    Staszek_Staszek
    Poziom 34  
    Posty: 3899
    Pomógł: 116
    Ocena: 840
    Te na przejeździe są własnością PKP.
  • #131 21712544
    phiter
    Poziom 19  
    Posty: 1455
    Pomógł: 33
    Ocena: 187
    >>21712519 >>21712519
    Cała linia oddana po całkowitej przebudowie dwa lata temu, lampy na nowych słupach.
  • #132 21712562
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6978
    Pomógł: 532
    Ocena: 1901
    Skoro to świeżo zmodernizowana linia, z nowymi słupami oświetleniowymi, to może po części też ten przepis zdecydował:

    §  91. Oświetlenie przejazdu i przejścia powinno być tak urządzone, aby źródła światła nie powodowały oślepienia kierujących pojazdami szynowymi i uczestników ruchu drogowego oraz nie wprowadzały ich w błąd.
  • #133 21712656
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23667
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6667
    kris8888 napisał:

    Tylko, że pod koniec żywota zaczynają żreć więcej prądu przy tym samym strumieniu świetlnym. Po prostu bardziej się grzeją.
    .

    Nie da rady. Bo to dławik ogranicza prąd.
    Do tego sprawność. Sodowa, to nawet 140 lm z wata, a metal halogen 90.
  • #134 21712674
    wojtek1234321
    Poziom 36  
    Posty: 3553
    Pomógł: 306
    Ocena: 1128
    phiter napisał:
    A na przejeździe jednak sodówki zostały:
    Być może te lampy na przejeździe nie są "drogowców" i powiedzmy "miasta", tylko to jest oświetlenie "kolejowe" zasilane z ich sieci...
    U nas w promieniu około kilometra są właśnie cztery przejazdy i wszystkie są oświetlone i zasilane właśnie zasilane z sieci kolejowej, przy jednym nawet nie ma "cywilnej" linii i jednak jest oświetlony...
  • #135 21712834
    James596
    Poziom 29  
    Posty: 1842
    Pomógł: 139
    Ocena: 533
    phiter napisał:
    milka0 napisał:
    Tak, nie potrzebuję badań, zeby mieć swoje zdanie.

    :) :) :)
    Ja też mam swoje zdanie w temacie czy ktoś nie potrzebuje jakichś badań. Ale nie oto.
    Mam nowe foty - na suchej nawierzchni LED wygląda już dużo lepiej:

    Nocna ulica oświetlona latarniami, wzdłuż której biegnie chodnik z kostki brukowej


    A chodnik dalej jak szachownica, ciemno, jasno, ciemno, jasno...
  • #136 21712885
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6978
    Pomógł: 532
    Ocena: 1901
    kkknc napisał:
    Nie da rady. Bo to dławik ogranicza prąd.

    Ogranicza, ale nie wiem czy całkowicie nowe sodówki po zapłonie przedstawiają sobą tą samą rezystancję co zużyte.

    Tak czy inaczej widać to na liczniku, że pod koniec życia sodówki wzrasta pobierana energia czynna całej lampy. W skrajnym przypadku lampa z sodówką 70 W może mieć prawie 100 W. Gdzie przy nowym jarzniku jest to niecałe 80 W.
    Jeśli świeci tak samo albo gorzej, to gdzieś te dodatkowe waty muszą się wydzielić w formie ciepła.
  • #137 21713049
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6587
    Pomógł: 219
    Ocena: 875
    Dławik był do stabilizacji prądu - tzn. jego indykcyjnosć była użyta do ograniczenia udaru prądowego.
    Zapewnie żarówka ma bardzo mały opór zimna, a rośnie on w trakcie nagrzewania.
  • #138 21713113
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6978
    Pomógł: 532
    Ocena: 1901
    Nie tylko do udaru prądowego. Stabilizuje w czasie pracy, bo jarzeniówka już po zapłonie przedstawia sobą bardzo niską rezystancję.
    No i moim zdaniem im bardziej zużyta sodówka tym ta rezystancja jeszcze bardziej spada skoro moc czynna lampy wzrasta. Tyle że ta nadmiarowa moc zamiast iść w strumień świetlny to przekształca się już tylko w ciepło.

    Taka bardzo zużyta sodówka to nie dość że pobiera więcej prądu, od czasu do czasu się sama wyłącza, to jeszcze zaczyna świecić na niebiesko, pewnie też z dużym udziałem ultrafioletu.
  • #139 21713122
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23667
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6667
    Więc skoro dławik stabilizuje prąd to skąd większy pobór.
  • #140 21713186
    Staszek_Staszek
    Poziom 34  
    Posty: 3899
    Pomógł: 116
    Ocena: 840
    sq3evp napisał:
    Zapewne zimna żarówka ma bardzo mały opór, a rośnie on w trakcie nagrzewania.

    W każdym łuku elektrycznym co jakiś czas rezystancja gwałtownie spada i zadziałoby zabezpieczenie prądowe. (Nigdy nie znalazłem czasu na zgłębienie tego zjawiska).
    Dławiki mogą być indukcyjne i pojemnościowe i wybór zależy od sytuacji w sieci.
    Kiedyś miały podwójne zastosowanie, jako opór i jako kompensatory mocy biernej.
    Oczywiście można zastosować opornik, ale to byłby grzejnik.
    50 lat temu miałem w domu lampę żarowo-rtęciową.
    Włókno wolframowe było połączone szeregowo z lampą jarzeniową - rtęciową.
    To było otoczone bańką szklaną z luminoforem i zakończone trzonkiem E27.
    Włókno spełniało funkcję dławika i dawało widmo typowe dla żarówki żarowej.
    Po odpowiednim dobraniu luminoforów można było uzyskać światełko o prawie idealnym CRI:

    Wykresy widmowe luminoforów niebieskiego i zielonego oraz światła żarówki

    Te lampy miały trwałość żarówek żarowych i żarły podobnie.

    Obecnie możliwa jest budowa podobnej lampy z rtęciówką jako źródłem UV, ale bez włókna wolframowego, bo od jakiegoś czasu są małe i tanie "dławiki" elektroniczne.
    W białych LED-ach jest dioda UV i luminofory.
    Do oświetlenia "zewnętrznego" (nie wnętrz), lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie rtęciówek i sodówek po "ukradnięciu" składu LED-owych luminoforów.
    A to dlatego że LED-y w praktyce muszą mieć u góry radiatory na których ptaki składają guano.
    Oprawy LED należy okresowo myć z użyciem zwyżki, co kosztuje, a sprzedawcy piasku na pustyni o tym ani mru, mru.
    Są już słupy składane, ale nie wszędzie można słup opuścić do poziomu.
    Oczywiście można jakieś ciepłowody zastosować aby odprowadzić ciepełko, ale na dodatkową miedź trzeba więcej miedziaków mieć.
  • #141 21713232
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6978
    Pomógł: 532
    Ocena: 1901
    kkknc napisał:
    Więc skoro dławik stabilizuje prąd to skąd większy pobór.

    Dławik jest tylko elementem dwójnika szeregowego: jarznik+dławik. Dławik ma stałe parametry, w sensie swojej reaktancji indukcyjnej, ona się nie zmienia istotnie w funkcji natężenia prądu. Jeśli więc w tym dwójniku zmniejszy się wartość rezystancji samego jarznika, to siłą rzeczy prąd wzrośnie.

    Dławik ma w zasadzie podwójne zadanie, po pierwsze ograniczyć wartość prądu, a po drugie, wraz z modułem startowym wytworzyć impuls podwyższonego napięcia do zapłonu.

    Żeby dławik faktycznie stabilizował, to musiałby być elementem składowym bardziej rozbudowanego układu tzw. stabilizatora ferromagnetycznego.
  • #142 21713248
    Staszek_Staszek
    Poziom 34  
    Posty: 3899
    Pomógł: 116
    Ocena: 840
    Przypomniałem sobie, że teraz nazwa statecznik może być bardziej odpowiednia.
    One są tanie w produkcji i nie żrą tyle co te duże i ciężkie z dawnych lat.
    Jeżeli ktoś zainteresowany to ⟹ http://www.red.pe.org.pl/articles/2016/9/46.pdf
  • #143 21713258
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6978
    Pomógł: 532
    Ocena: 1901
    O właśnie, w tym artykule jest też mowa o tym, że moc układu w przypadku zasilania przez dławik wzrasta wraz zużywaniem się jarznika. Dokładnie to samo zaobserwowałem.
  • #144 21713792
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6587
    Pomógł: 219
    Ocena: 875
    Dławik jest stabilizatorem prądu udarowego - nie chcę się tutaj ropzisywac bo znów ktoś mi napisze, że to dywagacje akademickie.
    Indukcyjność cewki powoduje, że nie jest w stanie przepuścić szybkozmiennego prądu, takiego co jest impulsem.
    Powstaje stan nieustalony, który trwa bardzo krótko - dlatego tak się to nazywa. Gdyby załączać w zerze to pewnie byłby niepotrzebny dławik - napięcie narastałoby od zera, ale prąd jest przesunięty w fazie na indukcyjności.
  • #145 21713859
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6978
    Pomógł: 532
    Ocena: 1901
    Nie obraź się, ale mam wrażenie że chyba nie do końca rozumiesz rolę dławika w obwodzie zasilania lampy jarzeniowej. Bez dławika lampa powodowałaby permanentne zwarcie/przeciążenie w obwodzie.
  • #146 21713897
    Staszek_Staszek
    Poziom 34  
    Posty: 3899
    Pomógł: 116
    Ocena: 840
    Łuk elektryczny można zasilać z baterii ogniw chemicznych bez konieczności stosowania stabilizacji.
    Kiedy miałem naście lat to robiłem takie eksperymenty.
    Łuk miał oporność ok. 10 Ω/cm i był stabilny przez jakiś czas.
    Chwilami jego opór gwałtownie malał i napięcie równie gwałtownie spadało.
    Łuk gasł i konieczne było zbliżenie elektrod do ponownego zapłonu.

    Nie wiem natomiast jak działały świece Jabłoczkowa – wykorzystywane w latarniach ulicznych oraz w teatrach.
    One chyba musiały mieć jakieś ograniczenie prądu.
  • #147 21713973
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23667
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6667
    Kiedyś się to popularnie tłumaczyło że dławik jest tak ciasno nawinięty że prąd się na zakrętach nie wyrabia i musi zwalniać jak zwalnia to wolniej płynie i jest go mniej. 😋
  • #148 21713988
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 2993
    Pomógł: 184
    Ocena: 623
    Witam.
    Tylko pytam.
    Dławik czy statecznik.
    Doczytajcie o co chodzi w zasadzie dzialania statecznika w obwodzie lampy..
    To jest wiedza z poziomu szkoły ponadpodstawowej z przedmiotu elektrotechnika.
    Tylko tyle.
    Pozdrawiam.
  • #149 21714003
    Staszek_Staszek
    Poziom 34  
    Posty: 3899
    Pomógł: 116
    Ocena: 840
    Michał_74 napisał:
    Doczytajcie o co chodzi w zasadzie dzialania statecznika w obwodzie lampy..

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic863833.html
  • #150 21714005
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6587
    Pomógł: 219
    Ocena: 875
    kris8888 napisał:
    Nie obraź się, ale mam wrażenie że chyba nie do końca rozumiesz rolę dławika w obwodzie zasilania lampy jarzeniowej. Bez dławika lampa powodowałaby permanentne zwarcie/przeciążenie w obwodzie.

    Właśnie to piszę - indukcyjność ogranicza udar prądu w obwodzie.
    Po to się stosuje, aby udaru nie było.
    Czym jest udar prądowy? Gwałtowny wzrost prądu przy zwarciu na przykład.
    Zanim zabezpieczenie zadział prąd jest ograniczony minimalną reaktancją wypadkową obwodu.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy problemów związanych z jakością i funkcjonalnością oświetlenia drogowego oraz samochodowego, zwłaszcza po wprowadzeniu technologii LED. Uczestnicy zauważają, że nowe lampy LED w pojazdach często oślepiają innych kierowców, co wynika m.in. z niewłaściwego ustawienia świateł, montażu lamp przeznaczonych na rynek z ruchem lewostronnym oraz stosowania tanich zamienników LED bez homologacji. W zakresie oświetlenia ulicznego pojawia się krytyka wymiany opraw sodowych na LED bez zmiany rozmieszczenia słupów, co powoduje nierównomierne oświetlenie i powstawanie cieni. Lampy sodowe charakteryzują się ciepłą barwą światła, lepszym odwzorowaniem kolorów (wysoki współczynnik Ra) i mniejszym oślepianiem, co jest istotne dla widoczności pieszych i pracy kamer monitoringu. LED-y są tańsze w produkcji i eksploatacji, mają wyższą efektywność energetyczną, ale często oferują zimne, niepełne spektrum światła, co wpływa na percepcję i komfort widzenia. Problematyczne są także kierunkowskazy w nowych autach, które tracą na widoczności z powodu integracji z innymi światłami i designu. Wskazuje się na brak odpowiedniej kontroli jakości oświetlenia drogowego i homologacji, a także na potrzebę kompleksowego projektowania oświetlenia od podstaw, uwzględniającego rozmieszczenie słupów, moc opraw i charakterystykę źródeł światła. Dyskusja podkreśla znaczenie norm PN-EN 13201 oraz konieczność pomiarów spektralnych i luminancji przy odbiorze oświetlenia. Wskazane są także problemy z odblaskami światła LED na mokrej nawierzchni i tablicach rejestracyjnych, co utrudnia monitoring. Uczestnicy zwracają uwagę na subiektywność oceny jakości oświetlenia, różnice w percepcji kierowców różnych pojazdów oraz wpływ wieku i adaptacji wzroku. Podsumowując, wymiana oświetlenia na LED powinna być przeprowadzana z uwzględnieniem pełnej modernizacji infrastruktury i kontroli parametrów technicznych, aby uniknąć pogorszenia warunków widoczności i bezpieczeństwa na drogach.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA