Przedłużacz z sześcioma gniazdami USB, czyli ładowanie telefonów dla całej rodziny - czy to nie wygodne? Dodatkowo całość za jedyne 35 złotych! Czy tu jest haczyk? Przekonajmy się.
W tym temacie przedstawię dwa produkty z tej samej serii - SmartLED 8152 (5 x USB, 5 x 230V) i SmartLED 8110 (6 x USB, 3 x 230V). Oba kosztują po około 35 złotych, czyli są podejrzanie tanie, ale mają USB C, co może wydawać się niezłą okazją. Tylko czy obecność gniazda USB C jest równoznaczna ze wsparciem standardów szybkiego ładowania takich jak QC i PD? Zobaczymy.
SmartLED 8110 (32 zł)
Zacznijmy od opisu. W tekście nie ma mowy o parametrach USB, więc wspierane napięcia i wydajność prądowa są tajemnicą.
Na opakowaniu jest nieco więcej informacji - 5 V/2.1 A, nie mylić z 21 A. Teraz pojawia się pytanie, czy to jest wydajność prądowa jednego gniazda, czy wszystkich sześciu razem?
Sam produkt wygląda nieźle i podpisany jest logiem importera.
Nauczony doświadczeniem z poprzednich tematów:
Druga listwa "Lucky Hawk" LH-F03U - czy będzie "bezprzewodowe uziemienie"?
Listwa "antyprzepięciowa" LH-F05U-WHITE 8? Dramat. Brak uziemienia
sprawdziłem łączność uziemienia:
Informacje na spodzie są po polsku, ktoś się postarał:
Wystarczy najzwyklejszy śrubokręt krzyżakowy.
Już na tym etapie widzę, że wszystkie porty USB są na jednej linii masy i zasilania - 5 V.
Przewody z listwy nie wyglądają źle, choć są lutowane, a nie zaciskane.
W środku jest prosty wyłącznik - wygląda na nadprądowy. Odcina on jedną żyłę:
W razie potrzeby można go zresetować:
Gorzej jest z łączeniem od wyłącznika do gniazd - przewód jest znacznie cieńszy.
Teraz można obejrzeć zasilacz.
Na wejściu widać rezystor bezpiecznikowy, dalej jest mostek prostowniczy MB10F. Obok widać też kondensator CY1. Dalej jest kondensator elektrolityczny i kontroler przetwornicy flyback.
Zasilacz jest oparty o PL3378.
To najprostszy kontroler przetwornicy flyback ze zintegrowanym tranzystorem kluczującym i sprzężeniem zwrotnym branym ze strony pierwotnej. Nie ma tu wsparcia żadnego ze standardów zasilania wyższym napięciem.
Po stronie wtórnej jest MT6704, który wygląda mi na prostownik synchroniczny. Zastępuje diodę Schottkiego. To zasadniczo odpowiednio sterowany MOSFET o niskiej rezystancji w stanie otwarcia.
Próżno tu szukać jakiejś dodatkowej elektroniki, jedyne co więcej dodano, to rezystory dla portów USB C by urządzenia mogły wykryć zasilacz.
W przypadku portów USB A zastosowano jeszcze prostsze rozwiązanie - po prostu zwarto D+ i D-.
Zostało sprawdzić wydajność prądową - można pobrać do 1.9 A przy 5 V, potem napięcie spada do około 3V.
Nie ma nawet tego legendarnego 2.1 A, a to jest prąd wszystkich portów razem, więc wynik jest bardzo słaby.
SmartLED 8152 (37 zł)
Znów zaczynamy od opisu. Tu jest nieco lepiej. W opisie pojawia się nieśmiała wzmianka o 5 V i 2.1 A:
Autor opisu jednak zdaje się nie widzieć problemu. Informacja pojawia się potem raz jeszcze i jest przedstawiana jako atut:
Pomylenie napięcia z prądem nie dodaje opisowi rzetelności.
Na opakowaniu znów jest informacja o 5 V i 2.1 A. Sam produkt wygląda nieźle, choć tu już są gniazda Schuko, a nie francuskie. Nie ma też wyłącznika nadprądowego.
Polski opis na spodzie:
Uziemienie jest podłączone:
Budowa jest dość podobna jak poprzednio, też odcinana jest tylko jedna żyła:
Budowa zasilacza tak jak wcześniej:
Oznaczenie kontrolera przetwornicy jest częściowo nieczytelne, ale pod pewnym kątem widać, że to U9513B,
Po stronie wtórnej jest podobny jak wcześniej prostownik synchroniczny - MT6704.
USB C jest na osobnej płytce, ale nic tam więcej nie ma. Żadnego układu do negocjacji czy tam zgłaszania zasilacza.
Znów można pobrać tylko do 2A.
Podsumowanie
Oba produkty są bardzo podobne. Tylko jeden w opisie ma informacje o wydajności prądowej zasilacza, a i tak jest ona przedstawiona w taki sposób, że osoba nietechniczna nie zorientuje się, że coś jest nie tak. Wydajność prądowa ta jest zdecydowanie za mała i moim zdaniem nadaje się raczej do jednoportowej, ewentualnie do dwuportowej ładowarki USB - a właściwie zasilacza, bo "ładowarka" nazwa marketingowa, a tak naprawdę to jest tylko zasilacz, a układ ładujący jest w telefonie.
Nawet mój stary iPhone, przy odpowiednim układzie negocjacji w porcie USB, jest w stanie pobrać prawie 2 A przy ładowaniu:
Dwuportowa ładowarka USB która przyśpieszyła ładowanie mojego iPhone
Oba pokazane tu zasilacze się już przy takim prądzie wyłączają, więc naprawdę nie wiem, po co tam te dodatkowe porty? Czy widzicie jakieś zastosowanie dla tego typu wynalazku? Jak dla mnie wydajność prądowa raczej go wyklucza...
Trudno nie odnieść wrażenia, że to kolejny produkt do "nabierania" osób nietechnicznych...
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.