logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Super ładowarka akumulatorów

trebuch1 11 Gru 2005 21:39 5379 8
  • Zabezpieczenie do układu z RE 5/2002

    Witam.
    Wykonałem ładowarke do akumulatorów wg opisu umieszczonego na Elektrodzie (wypis z RE 5/2005). W porównaniu z wieloma rozwiązaniami, układ jest bardzo ciekawy. Cechuje go prostota i b.dobre działanie.
    Autor opracowania poleca - w razie zwarcia zacisków wyjsciowych - zastosowanie brzęczyka lub b. jasnej diody. Pytanie tylko co to da jeśli świadomie nie usuniemy zwarcia zacisków. Mimo iz mamy erę mikroprocesorów, stosowanie wyrafinowanych układów scalonych do ładowarki akumulatorów ołowiowych jest lekką przesadą. Po wykonaniu ładowarki wg opisu, przystąpiłem do wykonania prostego zabezpieczenia wyjścia. Okazuje się, że dioda Zenera połaczona szeregowo z rezystorem ok. 820 Ohm jest całym zabezpieczeniem.
    Jak to działa: W czasie normalnej pracy, napięcie na kolektorze tranzystora mocy (T5) wynosi Uc = (Uzas - Uakum).
    Jeśli zewrzemy zasiski wyjsciowe, symulujemy zerowe napiecie akumulatora o b. małaj rezystancji co powoduje że znacznie jest obciązony tranzystor T5. Jesli wytrzyma prądowo to cieplnie wykończy się już po kilkunastu minutach. Zastosowanie diody o napieciu Zenera
    Uz = Uzas - 1/2Uakum, właczonej szeregowo z rezystorem miedzy kolektor T5 a bazę T3 spowoduje wyłączenie prądu T5. Układ regulacji prądu ładowania działa jak układ zabezpieczenia.
    W przypadku odwrotnego podłaczenia akumulatora, do napięcia zasilania doda się napięcie akumulatora i dioda Zenera równiez zadziała
    wyłaczajęc całkowicie prąd T5.
    Napięcie Zenera najlepiej jest dobrać po wykonaniu całego układu. Podczas obciazenia Uzas zmienia swoją wartość. Ja zalecam pomiar napięcia na kolektorze T5 podczas ładowania maksymalnym prądem (ok. 3.5A) i doliczenie ok 6V. W moim układzie wyniosło 17V + 6V = 23V.
    Zastosowałem diodę UZen=24V szeregowo z rezystorem 1kOm i jest super.

    Kolejna rzecz to płynna regulacja prądu ładowania. Poniewaz miałem transformator w wyższym napieciu wtórnym jak podano w układzie, postanowiłem to wykorzystać. Szeregowo z rezystorem R8 wtrąciłem rezystor 1.5Ohm/30W między R8 a emiter T5. Na tym dodatkowym rezystorze zapiąłem równolegle potencjometr 1kOhm którego suwak
    podłączyłem do R5. W moim przypadku musiałem zmienić wartośc R5 z 47Ohm na 820Ohm aby nie zniszczyć T3 z powodu zbyt dużego prądu bazy. Regulacja działa super w zakrezie 0,5A- 3,5A.

    Dla podwyższenia niezawodności zastosowałem tranzystory:
    T1 2N2095
    T2, T3 BC211
    T4 BD135
    T5 KD503

    Uwaga! Tak jak pisze autor artykułu, nalezy koniecznie zastosować diodę D4. Jeśli jej braknie, podczas właczania ładowarki do sieci (ładowanie C1) z tranzystorów T3 i T4 zobaczymy tylko dym. Dioda D4 przejmuje
    prąd ładowania zabezpieczając układ.


    Podsumowując:
    Niewielkim kosztem można zmontowac super ładowarkę.
    Głupotoodporna z płynną nastawą prądu.
    Ładowarka sama wyłacza ładowanie akumulatora i posiada
    dobrą charakterystykę.
    Nie bez znaczenia jest równiez fakt ze ładuje ona pradem filtrowanym.
    co pozwala poprawnie kontrolowac ładowanie.

    Warto ją wykonać dla samej frajdy.

    Pozdrawiam

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    trebuch1
    Poziom 26  
    Offline 
    trebuch1 napisał 823 postów o ocenie 131, pomógł 84 razy. Jest z nami od 2005 roku.
  • #2 20369196
    trebuch1
    Poziom 26  
    Posty: 823
    Pomógł: 84
    Ocena: 131
    Po wielu latach posiadania i okazjonalnego używania opisanej ładowarki,
    stwierdziłem że czas z niej zrezygnować. Głównym powodem było to że
    potrzebowałem większego prądu ładowania.
    W dodatku używana na mrozie zaniżała prąd ładowania co akurat było mało praktyczne. Ładowarka po rozmontowaniu "zwróciła" mi transformator i inne użyteczne jeszcze części.
    Jak na "dzisiejsze czasy", uważam że prostowniki z liniową regulacją prądu straciły na swoich walorach na rzecz impulsowych, które są lżejsze i nie grzeją się nadmiernie.
  • #3 20369241
    Staszek_Staszek
    Poziom 34  
    Posty: 3905
    Pomógł: 116
    Ocena: 846
    trebuch1 napisał:
    W dodatku używana na mrozie zaniżała prąd ładowania co akurat było mało praktyczne.

    Ładowanie na mrozie to trochę na granicy.
    Pojemność wszystkich rodzajów akumulatorów na mrozie spada, w zależności od temperatury nawet do zera.
    Nowa ładowarka będzie się pod tym względem zachowywać podobnie, ponieważ to zjawisko wynika z właściwości chemicznych źródeł energii czyli aku a nie ładowarek..
    Ponadto ładowanie - rozładowywanie, czyli użytkowanie akumulatorów na mrozie skraca znacznie ich żywotność.
    Tu: https://www.aval.com.pl/akumulatory-bezobslugowe
    podają:
    Super ładowarka akumulatorów
    Samo przebywanie akumulatora w niższych temperaturach wydłuża jego żywotność i zmniejsza szybkość samorozładowania.
  • #4 20369362
    trebuch1
    Poziom 26  
    Posty: 823
    Pomógł: 84
    Ocena: 131
    Podzieliłem się doświadczeniem praktycznym występującym sporadycznie w dodatku w najmniej odpowiednim momencie. Musisz jechać i nie możesz odpalić auta. Zaniżanie prądu ładowania w niskich temperaturach było cechą samej ładowarki. To że akumulatory na mrozie mają większą Rw to już inny temat.
    Nie było moim celem rozwijanie postu od strony teoretycznej.
  • #5 20369902
    Staszek_Staszek
    Poziom 34  
    Posty: 3905
    Pomógł: 116
    Ocena: 846
    trebuch1 napisał:
    Zaniżanie prądu ładowania w niskich temperaturach było cechą samej ładowarki.

    Ale skąd ta wiedza ?
    Ładowarka jest taka "brudna, okrutna i zła"?
    Nie, w niskich temperaturach dzieją się dzieje.
    Aku słabnie, olej gęstnieje, jezdnia jest śliska a głupi Stasio musiał pchać Malucha pod górę.
    Jakkolwiek nie żałuję.
    Lepiej mi to zrobiło na kręgosłup niż 3 minuty ćwiczeń.

    Proszę mojego wpisu nie odbierać do siebie.

    Problem dotyczy także najnowszych aut elektrycznych.
    Chciałem tylko przestrzec potencjalnych kupujących przed podejmowaniem pochopnych decyzji.
  • #6 20369956
    pipałosia
    Poziom 28  
    Posty: 1202
    Pomógł: 74
    Ocena: 179
    A może jednak schemat, akurat nie posiadam tego numeru ani nie potrafię znaleźć. Być może ze względu na wiek. Bardzo bym proszę o schemat.
  • #7 20370012
    trebuch1
    Poziom 26  
    Posty: 823
    Pomógł: 84
    Ocena: 131
    pipałosia napisał:
    A może jednak schemat, akurat nie posiadam tego numeru ani nie potrafię znaleźć. Być może ze względu na wiek. Bardzo bym proszę o schemat.


    Ja to robiłem w 2004r czyli 18 lat temu. Już nie znajdę jej schematu.
    Z tego co pamiętam dioda Zenera wyzwalała układ do sterowania prądem ładowania. Ponadto - dla ścisłości - moje aku miało 40Ah a obecnie 75Ah.
    Co ciekawe w okresie 17 lat w sytuacji awaryjnej użyłem jej tylko raz dla aku 40Ah w temp. "piwnicznej" ok. +10C, oraz kolejny jeden raz dla aku 75Ah w temp. -10C. Większy akumulator to jeden z głównych powodów rezygnacji z tej ładowarki. Dla mnie - z samego sentymentu - nadal pozostanie superładowarką.
    Ale dlaczego ja Wam się tłumaczę. Przecież nie jestem prezesem Orlenu.
  • #8 20370484
    lemur75
    Poziom 16  
    Posty: 122
    Pomógł: 16
    Ocena: 40
    pipałosia napisał:
    A może jednak schemat.


    Proszę bardzo.
    Załączniki:
    • 24_PDFsam_RE_05_2002.pdf (78.54 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • 25_PDFsam_RE_05_2002.pdf (74.49 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #9 20371036
    trebuch1
    Poziom 26  
    Posty: 823
    Pomógł: 84
    Ocena: 131
    lemur75 napisał:
    pipałosia napisał:
    A może jednak schemat.


    Proszę bardzo.


    Jak to miło po latach zobaczyć oryginał. Ja nie mam możliwości odszukania moich notatek sprzed tylu lat ale pierwszy post dość dobrze opisuje moją wersję. Wiem tylko że ta ładowarka nadal ma swoje walory użytkowe. W mojej superładowarce była regulacja prądu ładowania 0-3.5A oraz działało zabezpieczenie przeciwzwarciowe. Opisałem to dość dokładnie w pierwszym poście. Przez tyle lat działała bezawaryjnie.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy samodzielnie wykonanej ładowarki akumulatorów ołowiowych według opisu z Elektrod (RE 5/2005), charakteryzującej się prostotą i skutecznym działaniem. W układzie zastosowano zabezpieczenie wyjścia oparte na diodzie Zenera i rezystorze 820 Ω, które aktywuje się przy zwarciu zacisków wyjściowych, sterując prądem ładowania. Autor podkreśla, że pomimo ery mikroprocesorów, proste rozwiązania analogowe są wystarczające dla tego typu ładowarek. W praktyce ładowarka działała niezawodnie przez wiele lat, z regulacją prądu ładowania 0-3,5 A oraz zabezpieczeniem przeciwzwarciowym. Wskazano jednak na ograniczenia ładowarki przy niskich temperaturach – zaniżanie prądu ładowania na mrozie, co jest częściowo efektem właściwości chemicznych akumulatorów, a częściowo cechą samego układu. W dyskusji poruszono także temat przewagi nowoczesnych ładowarek impulsowych nad liniowymi, które są lżejsze i mniej się nagrzewają. Autor ostatecznie zrezygnował z ładowarki ze względu na potrzebę większego prądu ładowania i większą pojemność akumulatorów (z 40 Ah do 75 Ah).
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA