Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakim napięciem ładować akumulator?

djanj 22 Sty 2004 21:07 93875 45
  • #1 22 Sty 2004 21:07
    djanj
    Poziom 21  

    jak sie laduje akumulator? bo slyszalem juz kilka wersji, np. pradem 0,1 pojemnosci az napiecie na aku bedzie wynosilo ok. 16V, lub malym pradem przez dlugi czas (wiecej niz 12h)?
    ale to chyba aku wymusza pobor pradu z prostownika?

    3 29
  • Sklep HeluKabel
  • #2 22 Sty 2004 22:20
    piter11
    Poziom 11  

    jedziesz prądem około 10% pojemności aku tak długo aż prąd na amperomierzy bedzie prawie zero - zakładając ze masz amperomierz na prostowniku , no i pilnuj żeby zabardzo nie gazował

    4
  • #3 23 Sty 2004 09:23
    rafallogi
    Poziom 17  

    Witam,
    A co ma zrobić DJANJ jeśli ma amperomierz na prostowniku, ale nie wskazuje jeszcze zera a akumulator już gazuje?

    4
  • #4 23 Sty 2004 09:58
    andrzej986
    Poziom 11  

    Witam
    Ja ładuje 10 h prądem 7 A (akumulator 12 V 70 AH 450 AVE ) jestem zadowolony .Akumulator gazuje ale nie dopuszczam do nadmiernego grzania . :)
    Andrzej

    2
  • #5 23 Sty 2004 10:28
    djanj
    Poziom 21  

    a jezeli bede mial prostownik ktory moze oddac 15A i podlacze do niego rozladowany akumulator 45Ah to jakim pradem bedzie sie ladowal, (na poczatku, bo pozniej oczywiscie prad bedzie malal) 4,5A czy okolo 15A?

    4
  • Sklep HeluKabel
  • #6 23 Sty 2004 14:54
    zoi
    Poziom 10  

    Jest jedna stara zasada ładowania ak€mlatorów.
    Prad ładowania akumulatora 1/10 pojemności.
    Np. akumulator 45Ah ładujemy prądem 4,5 amp.

    2
  • #7 23 Sty 2004 15:00
    djanj
    Poziom 21  

    wiem ale nie widzialem jeszcze prostownika z ograniczeniem pradowym, a zatem to akumulator wymusza pobor pradu z prostownika, wiec jesli bede mial prostownik ktory moze oddac 15A, to po podlaczeniu rozladowanego akumulatora 45Ah jakim pradem bedzie ladowany?

    3
  • #8 23 Sty 2004 15:26
    rafallogi
    Poziom 17  

    Witam,
    Wydaje mi się, że zależy od konstrukcji tego prostownika- jesli będzie to zwykła "prościzna" - trafo, mostek i już -to puści Ci on max. prąd nawet i powyżej 10A. Co innego jeśli będzie bardziej rozbudowany tzw. prostowniki samoczynne, które ograniczają max. prąd chwilowy.
    Aby coś więcej napisać na ten temat trzeba by sobie przypomnieć coś więcej i "błysnąć" wtedy na forum.
    Może spróbój wykorzystać funkcje "szukaj" albo "google- zaawansowane szukanie"
    Pozdrawiam! :)

    1
  • #9 23 Sty 2004 16:30
    piter11
    Poziom 11  

    zasada jest prosta
    prąd wyjściowy reguluje się pośrednio przez zmianę napiecia (odczepów uzwojenia transformatora)

    2
  • #10 23 Sty 2004 18:15
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #11 23 Sty 2004 18:51
    JCK
    Poziom 25  

    djanj napisał:
    wiem ale nie widzialem jeszcze prostownika z ograniczeniem pradowym, a zatem to akumulator wymusza pobor pradu z prostownika, wiec jesli bede mial prostownik ktory moze oddac 15A, to po podlaczeniu rozladowanego akumulatora 45Ah jakim pradem bedzie ladowany?


    Witka!
    :arrow: djanj
    Z tego co piszesz wynika,że jesteś bardzo młodym człowiekiem.
    Posiadam dwa "prostowniki" produkcji USSR,oba z amperomiarkami i regulacją prądu ładowania w zakresie do 10A.
    Jeden poprzez zmianę napięcia(odczepy TR).
    Drugi tyrystorowy(zmiana kąta przewodzenia) z automatyką pom.nap.końcowego ładowania(próg odciecia ładowania przy zadanym nap.).
    Szczególnie ten drugi lubię,nadaje sie do aku 6V,12V ładuje impulsowo,odłącza ładowanie po osiagnieciu nastawionego nap.
    Szukaj u wschodnich sprzedawców bazarowych.
    Wracając do tematu 1/10 h przez 10 godzin +20%.

    HeJ.

    2
  • #12 23 Sty 2004 20:50
    djanj
    Poziom 21  

    a wlasnie jak dlugo ladowac? jedni pisza ze do momentu gdy aku osiagnie napiecie 14,4V a inni 15-16V, a dzisiaj jak ladowalem swoj aku takim najtanszym kupnym prostownikiem (w sklad ktorego wchodzi transformator i 2 diody :) ) napiecie aku zatrzymalo sie na 14,4V i juz nie wzrastalo, wiec jak to z tym jest??

    1
  • #13 23 Sty 2004 21:18
    deltri
    Poziom 11  

    90% dostępnych na rynku akumulatorów przyjmie największy prąd jakim dysponuje prostownik. Inaczej mówiąc, jeśli masz rozładowany akumulator 45Ah i prostownik który da radę dać 50 A prądu, to tyle popłynie (w zasadzie). Wymaga to jednak pewnego uszczegółowienia. Były na rynku akumulatory (i dalej są) nie pamiętam jakiej już firmy, które miały zdolność do samoograniczania (prąd ładowania nie zależał od nadmiarowej wydolności prostownika a jedynie od Ah akumulatora)). Były to tzw. akumulatory żelowe przeznaczone do zasilania (w pracy buforowej) układów automatyki przemysłowej. Nie wiem czy tego typu akumulatory były dostępne w wersji samochodowej. Każdy (dobry ) prostownik przeznaczony do ładowania akumulatorów powinien mieć charakterystykę typu VL-CL (ograniczanie napięcia - ograniczanie prądu). Tzn, jeśli napięcie na zaciskach będzie mniejsze od nastawionego (podłączyłeś rozładowany akumulator) to zadziała ograniczenie prądu prostownika (CL), napięcie wzrasta (akumulator się ładuje) aż prostownik przestanie podnosić napięcie bo wejdzie na charakterystykę w częsci VL (valtage limit). Wtedy akumulator jest w pełni naładowany i osiągnął napięcie buforujące.

    Jak to wygląda z kiepskimi prostownikami, które nie mają ograniczenia prądu ? Ano tak: prąd jaki popłynie w obwodzie jest zależny od napięcia jakie daje prostownik (często to napięcie zależne jest od napięcia w sieci zasilającej) oraz od wszystkich rezystancji szeregowych znajdujących się w tym obwodzie. Inaczej mówiąc, sam akumulator nie ma mechanizmu ograniczenia prądu, jednak nawet przy ładowaniu z byłe jakiego prostownika nadmierny prąd ładowanie ograniczą wszystkie rezystancję jakie w tym obwodzie się znajdują (tj, rezystancja przewodów, styków, rezystancja wewnętrzna akumulatora).

    Inaczej mówiąc, dobry prostownik ze stabilizowanym napięciem i ograniczeniem prądu ładuje bezpiecznie i "bezobsługowo" akumulator (nie musisz kontrolować czasu). Zły prostownik może dać za duży prąd (bo akurat napięcie w sieci się podniosło), pomimo osiągnięcia napięcia buforującego (naładowany akumulator) nie zaprzestanie ładowania i wystąpi gazowanie.

    uff... sorry jeśli nudne :-)

    3
  • #14 25 Sty 2004 19:26
    djanj
    Poziom 21  

    a jakim napieciem powinno sie ladowac akumulator samochodowy, bo te prostowniki ktore sa na elektrodzie maja napiecia 17-18V, a jak zmierzylem taki kupny prostownik to mial na zaciskach ok.13V

    2
  • #15 25 Sty 2004 19:40
    waldec
    Poziom 18  

    Po prostowniku w którym nie ma kondensatora na wyjściu jest napięcie pulsujace(nie wygładzone).Jak dokonasz pomiaru z kodensatorem zobaczysz że napięcie podskoczy.Tak że pomiar ktory zrobiłeś
    pokazał niższe napięcie.W prostowniku akumulator
    wygładza napięcie na wyjściu.

    3
  • #17 29 Gru 2010 14:30
    tomivw
    Poziom 8  

    koledzy słyszałem ze jest metoda resetu akumulatora i że w 30% odzyskuje lepszą moc i wydajność:) wiem że coś pierwsze trzeba naładować potem wylac kwas i nalac i od nowa naładować.....bardzo proszę jeżeli ktoś słyszał o takiej metodzie:)

    0
  • #19 29 Gru 2010 19:39
    kkknc
    Poziom 42  

    Tak jak to wspomniał jeden z kolegów stara szkoła mówi, że akumulator ładuje się 1/10 pojemności znamionowej ( tzw. prąd 10 godzinny) przez 12-14h a w trybie szybkim prądem dwa razy większym przez 6-7h. Czyli mając akumulator o pojemności 100Ah ładujemy go prądem 10A normalnie a wtrybie szybkim 20A. Tyle że ta stara szkoła to podręczniki pisane w latach 20 i 30 ubiegłego wieku a później powielane w latach 40,50,itd. Podstawą takiego działania była ułomność układów ładujących proste transformatory z paroma odczepami do tego układ prostujący na selenach a później na diodach jak i samych akumulatorów. Seleny były duże i mało sprawne, więc duży prąd mógł ja łatwo uszkodzić, dlatego zalecane było ładowanie małym prądem. Kolejną zaletą ładowania małym prądem było ograniczenie nadzoru człowieka nad tym procesem. W praktyce im mocniej wyładowany akumulator tym większy pobierał prąd a napięcie podawane z transformatora było nisze, w miarę doładowania się akumulatora, prąd pobierany przez niego malał za to rosło napięcie, które dla akumulatora jeżeli przekroczy pewien poziom jest bardzo niebezpieczne. Natomiast przy niskim prądzie ładowania wzrost napięcia jest też niski. Przyjmuje się że akumulator do pracy dorywczej, czyli tak jak w samochodach powinno ładować się napięciem od 13,9 do14,4V, przy czym optymalnym napięciem jest 14V. Proste i tanie prostowniki nawet na małym zakresie przy końcu cyklu ładowania osiągają 14,5-15 V a na większym zakresie 16-17V, co jest, dla akumulatora niebezpieczne i szkodliwe. Akumulator nie może już przyjąć energii dostarczanej przez prostownik i zamienia ją na ciepło intensywnie przy tym gazując i mocno się nagrzewa, co powoduje wypadanie masy czynnej akumulatora i prowadzi to do jego przyspieszonego zużycia a nawet zniszczenia. Reasumując jak ja ładuję akumulator tak jak to robi alternator w samochodzie mianowicie ograniczam tylko napięcie do 14V nie ograniczając prądu przy takim ładowaniu akumulator szybko się ładuje, nie nagrzewa, i nie gazuje. Na początku rozładowany akumulator pobiera 40-50A (dość krótko) następnie stabilizuj się, na około 30A i tak się ładuje dość długo następnie pod koniec cyklu ( w ciągu 15-25minut) spada do prądu konserwującego około 1-2,5A. Co do starych prostowników można je przerobić tanim kosztem i bardzo szybko montując układ z serii KDSN np. KDSN15 jest to kompletny scalony regulator napięcia(KDSP05 impulsowy, więc niskie straty na ciepło o mocy 5A) o wydajności 15A który wystarczy uzupełnić o rezystor i radiator, bo to liniówka. Powyższe układy występują w wersjach na nisze jak i na wyższe prądy w zależności od potrzeb można zastosować odpowiedni dla siebie.

    A ładuję czymś takim nie jest to typowy prostownik do ładowania akumulatorów tylko zasilacz przemysłowy, ale świetnie się do tego nadaje. Z tyłu tego urządzenia są porządne zaciski do podłączenia grubych kabli



    Jakim napięciem ładować akumulator? Jakim napięciem ładować akumulator?


    Na drugim obrazku mam automatyczna ładowarkę, którą używam w domu zamontowana na stałe potrafi naładować i potrzymać prądem konserwującym 2 niezależne akumulatory 12V =. Maxymalny prąd ładowania to 5A na każdy z akumulatorów. Ładowarka ładuje do 14,3-14,4V po czym obniża napięcie do 13.9-14V i takie utrzymuje. Jeżeli napięcie spadnie poniżej 13,5V, (bo włączyliśmy jakiś odbiornik) to zaczyna cykl od początku, czyli ładuje akumulator do 14,3-14,4V

    3
  • #20 11 Sty 2011 21:16
    skorpion1272
    Poziom 18  

    Witam!
    Mam zamiar zrobić prostownik do ładowania akumulatorów w samochodzie i ciągniku rolniczym o wydajności ok. 20A. Chcę, aby był jak najprostszy. Jeśli dobrze rozumiem wystarczy, że ograniczę napięcie ładowania do max14,4V i to wystarczy i będę mógł ładować zarówno akumulator 55Ah z samochodu i 195Ah z ciągnika? Nie będzie wtedy potrzeba żadnej innej regulacji prądu ładowania? Może to banalne pytanie, ale jestem początkujący w tym temacie i chce się upewnić, aby ie popsuć akumulatorów.

    0
  • #21 11 Sty 2011 21:36
    Grzegorz_madera
    Poziom 31  

    Będzie potrzebna regulacja prądu ładowania abyś mógł ustawić go na C/10. W przeciwnym wypadku ten akumulator 55 Ah dostanie całe 20A (gdy będzie mocno rozładowany), a to może być dla niego bolesne. Dla akumulatora 195 Ah nie musisz ograniczać prądu ładując tym prostownikiem.

    0
  • #22 11 Sty 2011 21:49
    ogur3k
    Poziom 33  

    Grzegorz_madera:
    proponuje miernik cęgowy z możliwością zapamiętania maksymalnego wskazania.
    Przypnij na kabel, wskocz do samochodu i odpal. Odczytaj.
    Zgaś, z pięć minut poświeć światełkami, pograj radyjkiem, dmuchnij dmuchawą. Odpal i zobacz jaki jest prąd ładowania.

    0
  • #23 11 Sty 2011 23:43
    kkknc
    Poziom 42  

    skorpion1272 napisał:
    Witam!
    Mam zamiar zrobić prostownik do ładowania akumulatorów w samochodzie i ciągniku rolniczym o wydajności ok. 20A. Chcę, aby był jak najprostszy. Jeśli dobrze rozumiem wystarczy, że ograniczę napięcie ładowania do max14,4V i to wystarczy i będę mógł ładować zarówno akumulator 55Ah z samochodu i 195Ah z ciągnika? Nie będzie wtedy potrzeba żadnej innej regulacji prądu ładowania? Może to banalne pytanie, ale jestem początkujący w tym temacie i chce się upewnić, aby ie popsuć akumulatorów.

    Tak kolego dobrze rozumujesz, chociaż lepiej (według mnie) ograniczyć napięcie do 14V. Wtedy sprawny akumulator nie będzie się nagrzewać. Przy napięciu 14,4V i dłuższym czasie jednak lekko się nagrzewa.
    A koledze Grzegorz_madera proponował bym jeszcze raz przeczytanie mojego postu powyżej ze zrozumieniem. Gdyby moje teorie nie znalazły u kolegi zrozumienia proszę o wykonanie testu empirycznego w sposób jaki zaproponował kolega ogur3k. Naprawdę wyniki takiego testu są bardzo ciekawe i myślę ze pouczające.

    0
  • #24 14 Sty 2011 15:51
    jack63
    Poziom 42  

    Chciałem tylko zwrócić uwagę, ten test empiryczny to dość kosztowna zabawa. Cena Amperomierza cęgowego DC (prądu stałego) to kilkaset PLN!
    Nie mylić z tzw. cęgami Dietza mierzącymi tylko prądy przemienne AC.
    Ja jako ładowarkę na tak duże prądy polecałbym zasilacz od komputera. Niestety wymaga on przeróbki by osiągnąć opisywane przez kkknc 14 V.
    Jest to najtańsze rozwiązanie dla ludzi obeznanych z elektroniką.
    Stosowanie jakichkolwiek regulatorów ciągłych przy 20A uważam za chybione. O sprawności takiego regulatora a w zasadzie grzałki lepiej nie mówić. Choć zaletą jest prostota konstrukcji.
    Przy tych prądach stabilizator impulsowy to konieczność.

    0
  • #25 14 Sty 2011 16:19
    ogur3k
    Poziom 33  

    A co za problem pożyczyć od kogoś tudzież dać piątala u elektryka samochodowego żeby nam wykonał taki pomiar?
    Z tym łądowaniem akumulatorów to od zawsze były dyskusje, są dyskusje i będą dyskusje.... To samo z ładowarkami do aku.
    Nie ma co lać wody i się tu ścierać.
    Trafo odpowiedniej mocy i napięcia + odpowiedni mostek prostowniczy z odpowiednim radiatorem. I jechane, tak w skrócie. Oczywiście jeżeli mówimy o akumulatorach do używania cyklicznego, nie buforowego.

    0
  • #27 14 Sty 2011 17:37
    ogur3k
    Poziom 33  

    jack63:
    Mnie zawsze uczyli żeby zdania nie zaczynać od "no". Jakiś poziom trzeba trzymać, kolego....
    Transformator paskudnie, wręcz niewyobrażalnie wielki, bo musi mieć niecałe 2.5kg. Po prostu nikt tego nie udźwignie w kieszeni garnituru i przez to jest zdyskwalifikowany! (dużo ironii, polecam się zastanowić)

    Spawarki chyba kolego nie widziałeś....
    Trafo toroidalne 12V 250VA, odwijamy ile trzeba zwojów aby uzyskać 10V przemiennego (owszem, prąd też zmaleje, jak tak bardzo zależy nam na tych minimum 20A to sprawiamy sobie trafo 300VA), do tego mostek prostowniczy + radiator. Koszt na nowych częściach zamyka się w 100zł, używane albo "zdobyczne".... Dużo mniej :)

    Chyba żyjesz w świecie zasilaczy wtyczkowych tudzież ładowarek do komórek...

    0
  • #28 14 Sty 2011 18:30
    jack63
    Poziom 42  

    Tak,tak wtyczkowe. Rządzą sie tymi samymi prawami!
    Nie proponuj koledze skorpion1272 takiego rozwiazania, bo bedzie czekał na naładowanie swojego akumulatora (195Ah) tak ze 3 dni. A jak odwinie zwoje do 10V RMS, to może już zacząć aby na wiosnę wyjechać. Dobrym wtyczkowym byłoby szybciej.

    1
  • #29 18 Sty 2011 18:14
    kkknc
    Poziom 42  

    jack63 napisał:
    Chciałem tylko zwrócić uwagę, ten test empiryczny to dość kosztowna zabawa. Cena Amperomierza cęgowego DC (prądu stałego) to kilkaset PLN!
    Nie mylić z tzw. cęgami Dietza mierzącymi tylko prądy przemienne AC.
    Ja jako ładowarkę na tak duże prądy polecałbym zasilacz od komputera. Niestety wymaga on przeróbki by osiągnąć opisywane przez kkknc 14 V.
    Jest to najtańsze rozwiązanie dla ludzi obeznanych z elektroniką.
    Stosowanie jakichkolwiek regulatorów ciągłych przy 20A uważam za chybione. O sprawności takiego regulatora a w zasadzie grzałki lepiej nie mówić. Choć zaletą jest prostota konstrukcji.
    Przy tych prądach stabilizator impulsowy to konieczność.

    Najtańszy amperomierz DC kosztuje 70zł netto. Przeróbka zasilacza od komputera nie jest skomplikowana. Jest tego w sieci i na elektrodzie. Zasilacz impulsowy 12V/10A to wydatek 100-120zł. Ma potencjometr do regulacji napięcia więc da się naładować akumulator.

    1
  • #30 20 Sty 2011 19:14
    Grzegorz_madera
    Poziom 31  

    ogur3k napisał:
    Grzegorz_madera:
    proponuje miernik cęgowy z możliwością zapamiętania maksymalnego wskazania.
    Przypnij na kabel, wskocz do samochodu i odpal. Odczytaj.
    Zgaś, z pięć minut poświeć światełkami, pograj radyjkiem, dmuchnij dmuchawą. Odpal i zobacz jaki jest prąd ładowania.

    Wiem o co Ci chodzi. Wiem bardzo dobrze, że rozładowany akumulator pobiera z alternatora bardzo duży prąd, osobiście mierzyłem miernikiem cęgowym. Jednak chyba żaden sznujący się (czyt. posiadajcy wiedzę z dziedziny elektrotechniki) fachowiec nie będzie uparcie twierdził, że jest to dla akumulatora całkowicie bezpieczne. Nie oszukujmy się, takie ładowanie skraca żywotność akumulatora i to znacznie. Ale tak jak już ktoś napisał, na temat ładowania akumulatorów jest dużo teorii i nie ma sensu dalej ciągnąć tematu.

    0