Witam
Dziś chciałbym przedstawić moją modyfikację czajnika, z cyklu pomysły dziwne i takie sobie zwariowane. Powstała ona ponieważ orginalny termostat uległ uszkodzeniu. W sklepie sprzedawca stwierdził że termostat jest drogi i nie opłaca się go naprawiać. Celem było zbudowanie termostatu na mikrokontrolerze z wyświetlaczem temperatury, nie przekraczając budżetu 30zł. Chciałem się też czegoś nauczyć. Myślę że udało się to zrealizować.
Jest to mój pierwszy program, nie licząc rzeczy typu "migająca dioda", i pewnie można było prościej. Przy programowaniu w bascomie korzystałem z książki Marcina Wiązanii i internetu.
Tu pojawił się problem jak wykryć, że woda się gotuję. Zrealizowałem to poprzez badanie przyrostu temperatury powyżej wartości 90stopni. Jeśli temperatura nie rosła w określonym tempie, grzałka wyłączała się. Szybkość przyrostu zależy też od ilości wody i jest badana przy temperaturze poniżej 85 stopni.
Koszt:
Atmega8-4zł (już nie ma tak tanio)
DS18B20-4zł
Przekaźnik-6zł
Transformator-9zł
Drobnica-5zł
Części kupowałem na Allegro.
Parę obrazów za tysiąc słów.
Fajne? Ranking DIY