Pomimo pojawiania się coraz lepszych akumulatorów litowo-jonowych wielu rowerzystów wciąż preferuje dynama - nie ma wtedy problemu z akumulatorem rozładowującym się w najmniej oczekiwanym momencie. Dynama poruszane przez tarcie o oponę stwarzają jednak pewien opór podczas jazdy i zużywają oponę.
Niemiecki wynalazca Dirk Strothmann ma inny pomysł - stworzył małe bezkontaktowe dynamo zawierające w sobie oświetlenie LED. Obecnie istnieją już bezkontaktowe dynama, ale wymagają one montowania magnesów na kole roweru. Rozwiązanie Strothmanna, o nazwie Magnic Light, współpracuje natomiast z każdym rodzajem metalowych obręczy bez potrzeby montowania czegokolwiek. Umieszczane na widelcu lub zacisku hamulca dynamo działa dzięki prądom wirowym indukowanym w obręczy koła na skutek jej ruchu względem magnesów znajdujących się w dynamie.
Wspomniane oświetlenie LED to dwie diody Cree, które przy jeździe z prędkością 26 km/h mają dawać 150 lumenów. W pierwszej, prototypowej wersji dynama, diody przestają świecić, gdy rower zatrzymuje się. Kolejne wersje być może będą zawierać kondensator podtrzymujący napięcie. Na razie autor pomysłu zbiera fundusze na jego realizację na stronie Kickstarter.com.
Źródło:
http://www.gizmag.com/magnic-light-contactless-dynamo/21494/
Fajne? Ranking DIY