Mam pewien problem - zalęgły mi się szczury w piwnicy. Na dodatek są tak chytre, że dają sobie radę z klasyczną pułapką. Zastanawiam się czy nie posunąć się do wykorzystania w walce z nimi zdobyczy współczesnej techniki. Widzę że można kupić elektryczne pułapki na myszy - w środku są 2 metalowe płytki - jeśli szczur stanie na obu płytkach, to zamyka się obwód i razi go 6kV. Myślę że z tym urządzeniem te przebiegłe szczury sobie już nie poradzą. Ceny tych urządzeń są dość spore - ponad 100zł i zastanawiam się czy samemu jakoś by się tego zrobić nie dało, zwłaszcza że mam trochę złomu który dałoby się pewnie wykorzystać. Najbardziej zastanawia mnie jednak następująca rzecz: co jest w środku? Raczej nie jest to układ na prąd stały, więc powielacz z diod i kondensatorów odpada (poza tym dla Chińczyków to by chyba za drogie było...) Może jest to coś jak zasilacz impulsowy tylko na odwrót - w sensie że jest tam generator kilkaset kHz i jego wyjście jest puszczone na uzwojenie wtórne transformatora, tak żeby powielić je np 100x ? W ogóle dziwi mnie że takie 6kV (tak twierdzi producent) zabija szczura, zważywszy na to że to na 99% prąd zmienny - na filmach ewidentnie widać jak trzepie szczurem i piszczy przetwornica, czy co to tam jest w środku. Czy naskórkowość nie powinna spowodować że prąd popłynie po ciele szczura a nie przez jego serce? Zależy mi na tym żeby szczura zabiło bardzo szybko i żeby nie powstał z tego aby pożar. Szczury są bardzo mocne. Czy ktoś ma może jakieś schematy tego typu?