Witam
Mam ciekawy problem. Zdobyłem ostatnio pracę dyplomową z technikum, na temat energooszczędności świetlówek (philips, neolux). Autor doszedł do ciekawych wniosków (potwierdzonych badaniami), iż np. świetlówka reklamowana jako pobierająca 27W w rzeczywistości pobiera ok. 80-90W, a zmniejszony pobór energii osiąga dopiero po kilku godzinach pracy. A na marginesie nie daje światła tak jak jest to podane (równoważnik 100W), a Swiatł jest rozproszone i nienajlepiej wpływa na wzrok... Ciekaw jestem jaka jest prawda, czy warto inwestować w świetlówki energooszczędne. Pozdrawiam
Mam ciekawy problem. Zdobyłem ostatnio pracę dyplomową z technikum, na temat energooszczędności świetlówek (philips, neolux). Autor doszedł do ciekawych wniosków (potwierdzonych badaniami), iż np. świetlówka reklamowana jako pobierająca 27W w rzeczywistości pobiera ok. 80-90W, a zmniejszony pobór energii osiąga dopiero po kilku godzinach pracy. A na marginesie nie daje światła tak jak jest to podane (równoważnik 100W), a Swiatł jest rozproszone i nienajlepiej wpływa na wzrok... Ciekaw jestem jaka jest prawda, czy warto inwestować w świetlówki energooszczędne. Pozdrawiam