Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety.

398216 Usunięty 04 May 2021 15:13 1809 3
  • Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety.
    Tester dostałem od Kolegi - "masz się pobaw". Przyznam się, że dość długo zastanawiałem się czy w ogóle go tu opisać. Dlaczego? Mam nadzieję, że się okaże w trakcie czytania... ;)
    Na początek krótki opis paczki;
    Tester jest wbudowany w pudełko z zamykana na zatrzaski pokrywką chroniącą jego płytę czołową (będącą jednocześnie górną). Pudełko z kolei zamieszczono w torebce "pederastce" - jak wiele podobnych chińskich mierników, tyle, że dużo większej.
    Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety.
    No właśnie - wymiary zewnętrzna "pudełka" (zamkniętego) to 150mm x 100mm x 70mm. Dość spora "cegła" jak na tester ... Ma jednak wiele ciekawych możliwości.
    Na wstępie powiem, ze nie jest to tester podobny do już tu opisywanych - to urządzenie zdecydowanie bardziej "specjalistyczne" i o ile z jednej strony o ograniczonej ilości testowanych elementów, to z drugiej testuje te elementy (tranzystory) zdecydowanie "bardziej"... :)
    Tak więc co mierzy i co potrafi? O tym pisać nie będę, zamieszczę zdjęcia z instrukcji obsługi:
    Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety.
    Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety.
    Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety.
    Zapowiada się ciekawie?
    Zanim co, pokażę jak toto wygląda nieco dokładniej;
    Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety.
    Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety.
    Wewnątrz jest nieco gorzej...
    Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety.
    Aby się tam dostać musiałem najpierw odkręcić dolną klapkę zabezpieczająca pojemnik na baterie:
    Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety.
    Widać że obudowa była przygotowana jako "uniwersalna" dodatkowe miejsca na jeszcze dwie baterie AA i bezpiecznik - tu nie wykorzystane.
    Bardziej rozkręcać nie chciałem - tester nie mój, więc ewentualne uszkodzenia mogłyby być niewskazane... a sądząc po konstrukcji - pod widoczną płytką z rezystorami jest jeszcze druga mniejsza z wyświetlaczem, a całość skręcona niezbyt prosto i w taki sposób...zbyt solidna to ona jednak nie jest po prostu. Skręcam więc i... problem; nie można przykręcić klapki na baterie...Nie wchodzi. :( Okazu7je się, że materiał na pudełko co prawda wygląda na bardzo solidny i sztywny, to taki nie jest. Plastik w rodzaju twardego igelitu? Nie wiem jak to nazwać, w każdym razie nie wygląda zbyt solidnie; przyczyną niedomykania się klapki było to, że zbyt mocno skręcony wyginał się (bo i ze spasowaniem obu części - dolnej z pojemnikiem na baterie i górną z płytą manipulatorów - był problem) do środka... Poluzowałem śrubki i pokrywka baterii dała się przykręcić. Sukces.
    To pierwsze spotkanie z testerem wpłynęło na moje jego postrzeganie - stąd też wcześniejsze obiekcje czy w ogóle mogę coś o tym pisać - by pozostać obiektywnym w ocenie.
    Jak widać postanowiłem jednak dokończyć; nie będę się tylko skupiał na walorach technicznych (możliwości każdy może wyszukać na zamieszczonych zdjęciach z instrukcji) a bardziej przyjrzeć się niedociągnięciom i różnicom pomiędzy TYM testerem, a innymi - chociażby wcześniej opisanym TC-1.
    Pierwsza różnica to pomiar Vce przy prądach kolektora do 2 A. Jeśli mamy do czynienia z tranzystorami mocy - sprawa ważna. No właśnie - możliwość pomiarów tranzystorów mocy; co prawda każdy z wcześniej opisywanych testerów miał możliwość testowania również tranzystorów mocy, ale... ale przy stałej - z góry ustalonej wartości prądu bazy, W DY-294 możemy zmierzyć wzmocnienie w sposób bardziej (dla tranzystorów mocy) wiarygodnym bo przy jednym z trzech wybranym prądzie bazy. Druga rzecz nie do pominięcia, bo dla każdego serwisanta istotna to możliwość pomiaru napięcia przebicia złącza bez uszkodzenia testowanego tranzystora. Producent w instrukcji podaje maksymalne napięcie takiego testu 1500V - jak widać mamy tu już do czynienia z elementami wysokonapięciowymi.
    Sprawdziłem na przykładzie 2N3055 z "demobilu"
    Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Skoro już mamy tranzystor w testerze sprawdźmy wzmocnienie
    Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety.
    Dla porównania wynik przy użyciu "starego" testera:
    Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety.
    Jak się okazuje wzmocnienie od prądu zależy... ;)
    No i teraz wady, jakie mi się nasunęły...
    Po pierwsze - przy pomiarach Vce z prądem 2A baterie starczają na krótko. Myślę, ze tu producent nie pomyślał; niby jest możliwość zasilania z zewnętrznego zasilacza, ale to stoi w sprzeczności z przenośnym wykorzystywaniem testera - a przecież po coś te baterie są...? Można by z powodzeniem wstawić tam odpowiednio dużej pojemności akumulator LiJon z układem ładowania - ze zwykłego USB - zasilaczy takiego typu każdy ma co najmniej jeden, więc z doładowywaniem nie byłoby problemu - tak jak w TC-1. Druga sprawa jaka wydaje mi się nieprzemyślana to same gniazda na elementy - tu już nawet patent z TC-1 by mi się wydawał korzystniejszy. Zostaje jeszcze gniazdo na TO3. Tu już pełna popelina jak dla mnie; o ile z umieszczeniem tranzystora w nim problemu raczej nie ma - wystarczy wcisnąć,. to z wyjęciem z testera takiego tranzystora kłopot jest - jeśli wciśniemy za mocno i tranzystor "osiądzie" na płycie czołowej testera - bez podważenia czymś cienkim wyjąć się go nie da. Chyba, ze ktoś chce sobie paznokcie połamać ; styk do kolektora (coś w rodzaju kawałka wtyczki bananowej) naprawdę pasuje na wcisk do otworu na śrubkę.
    Kolejna rzecz to brak osobnego włącznika pomiaru. Najpierw więc należy wybrać pokrętłem co chcemy mierzyć, a potem dopiero umieścić tranzystor w gniazdach. W innym wypadku istnieje realne niebezpieczeństwo że mierzony tranzystor nie przeżyje. Być może minimalizuje to w pewnym stopniu to, że pokrętło służące jednocześnie za przełącznik jak i włącznik zasilania ma dwa położenia "OFF", nie mniej jednak...
    Czy tester godny jest uwagi?
    Dla kogoś, kto bardziej profesjonalnie podchodzi do serwisu elektroniki - na pewno.
    Dla kogoś kto zajmuje się tym w niedzielne popołudnie - moim zdaniem nie bardzo. W tym zastosowaniu bardziej się sprawdzi TC-1 o jakim wcześniej pisałem.
    No i jeszcze jedno - zanim zaczniemy mierzyć na DY-294 musimy wiedzieć co mierzymy i co chcemy mierzyć. Jeśli tranzystor ma nieczytelne oznaczenie - i tak bez testera czy chociażby omomierza się nie obejdzie. Musimy wiedzieć czy to PNP czy NPN...
    Dobrym dodatkiem jest możliwość sprawdzania stabilizatorów LM78** i 79** - po prosty wkładamy stabilizator w oznaczone gniazda (nie pomylić 1 z 3!) wciskamy "TEST" i mamy dokładny wynik napięcia stabilizacji. Tak mi się przypomniało; - kiedyś kupilem jako LM7806 kilka stabilizatorów, które mimo takiego samego oznaczenia miały zupełnie inne napięcie stabilizacji - nie wiem, może się chińczyk pomylił, a może jakaś awaria maszynki znakującej... ;) - w każdym razie żeby je wszystkie posprawdzać musiałem każdy z nich po kolei wlutowywać w układ i sprawdzać jakież to napięcie się naprawdę kryje pod oznaczeniem 6V...Jakże by mi się wtedy taki tester przydał...
    Pozostałe elementy są traktowane "po macoszemu". Nie można zmierzyć tranzystorów polowych. Pod tym względem znów wygrywa TC-1.
    A co z ceną? No cóż i w tym wypadku TC-1 wychodzi taniej...
    https://pl.aliexpress.com/item/32964184773.ht...earchweb0_0,searchweb201602_,searchweb201603_

    Podsumowując : Warto mieć coś takiego gdy naprawdę potrzebujemy mierzyć takie parametr jakie ten tester zapewnia. W innym wypadku, głęboko bym się zastanowił.

    Ogromnie jestem ciekaw, czy ktoś z Kolegów (lub oczywiście Koleżanek!) miał/ma taki tester i użytkuje go na tyle długo, by móc podzielić się z nami własnymi spostrzeżeniami - bardziej "technicznymi" może. Ja - jak wspomniałem - dostałem go na zasadzie "masz się pobaw" na kilka dni, więc bardziej skupiłem się na rzeczach czysto konstrukcyjno-użytkowych, ze tak powiem... Możliwe, że coś pominąłem, że coś robię źle, że nie mam racji - chętnie poznałbym Wasze opinie na temat tego DY294.

    Pozdrawiam.

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Offline 
    Has specialization in: Hodowla marchewki wysokopiennej
    398216 Usunięty wrote 24209 posts with rating 3169, helped 3071 times. Been with us since 2015 year.
  • #2
    Olkus
    Level 20  
    Całkiem ciekawe urządzenie, do parowania tranzystorów mocy w sam raz. Dla amatorów (jak ja :) ), raczej średnio przydatne, używam T-7 i mi w zupełności wystarcza. T-7 jest też mniejszy, przez co bardziej poręczny no i jest wyposażony w akumulator.

    Jedyna przydatna dla mnie funkcja to opcja testu stabilizatorów 7xxx.

    Pozdrawiam.
  • #3
    CMS
    Administrator of HydePark
    Zgaduję, że tym kolegą był Artur. Jak będziesz mu go oddawał, to poproś w moim imieniu, aby go zabrał, jak się będzie do mnie wybierał. Chętnie się pobawię.
  • #4
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Wracając do niezbyt przemyślanego systemu pomiaru tranzystorów w obudowach TO-3;
    W latach 80'tych wyposażenie mojego warsztatu było oparte o sprzęt krajowy. Jednym z mierników używanych praktycznie na co dzień był P 561 - miernik tranzystorów. Konstrukcja opracowana i wyprodukowana przez Mera Tronik. Do miernika można było podłączyć przewody z banankami, albo stosować przystawki:
    Digital Transistor DC Parameter Tester DY-294. Opis wrażeń, wady i zalety. Po prawej gniazdo do mierzenia "zwykłych" tranzytorów (małej i średniej mocy w obudowach TO 38 i podobnych lub TO-220 i podobnych) po prawej do pomiaru tranzystorów w obudowach "z kapeluszem" takich jak np. wspomniana TO-3 a także To204, 213 itp. . Wkładanie odbywało się tak samo jak w testerze z tematu, natomiast wyjmowanie tranzystora było zdecydowanie łatwiejsze - wystarczyło wcisnąć guzik i prosta dźwigienka wypychała tranzystor z podstawki.
    Szkoda, że Chińczycy nie skopiowali takiego rozwiązania - faktycznie konstrukcja mechaniczna i wymagająca zdecydowanie większej sztywności, ale wygoda użytkowania testera do sprawdzania tego typu tranzystorów ogromna.