Witam.
Jako, że obecnie mamy długie wieczory, wpadłem na pomysł, żeby ten czas aktywnie spożytkować. Ucieszony zeszłorocznymi udanymi przeróbkami elektryki w motocyklu (kierunkowskazy LED, światła dzienne LED, światła pozycyjne LED przód i tył, otwieranie bramy na podwórze z przycisku) i braku awarii
postanowiłem, że wykonam system oświetleniowy rodem z motocykla w moim rowerze elektrycznym.
Na system oświetlenia będą składać się (w nawiasie podaję orientacyjny pobór prądu w amperach):
- kierunkowskazy przód LED (0,5 A),
- kierunkowskazy tył LED (0,5 A),
- światła pozycyjne przód (0,5 A),
- światła pozycyjne tył LED (0,5 A),
- światło stop LED (0,5 A),
- klakson (1,5 A),
- lampa robocza LED (1,5 A).
Dodatkowo będą także podłączone dwie ładowarki USB (2×2 A). Całość będzie zasilana testowo akumulatorem 12 V z motocykla. Docelowo użyję przetwornicy z 48 V baterii na 12 V, stosując rozgałęźnik idący od baterii.
Szukam porad od bardziej doświadczonych elektryków/elektroników, w jaki najbardziej optymalny pod względem kosztów i użytych materiałów sposób zbudować taki system oświetlenia.
Ja widzę to tak: w kuferku umieszczonym na tylnym bagażniku będzie umieszczony akumulator/przetwornica. Od akumulatora/przetwornicy będzie puszczony kabel 12 V zasilający stacyjkę oraz główny przekaźnik. Przekręcenie klucza w stacyjce będzie powodowało "uruchomienie się" przekaźnika (sygnalizowane zieloną diodą 12 V) i puszczenie zasilania na tylne światła pozycyjne oraz ładowarkę w kuferku. Z tego samego wyjścia przekaźnika będzie puszczony kabel 2×1,5 mm2 z zasilaniem 12 V oraz masą idący na przód roweru do skrzynki elektrycznej natynkowej. Będzie też oddzielny kabel 3×1 mm2 idący z tyłu od kierunkowskazów tylnych i światła stop do przedniej skrzynki elektrycznej natynkowej. Do uruchamiania kierunkowskazów, lampy roboczej oraz klaksonu będzie użyty przełącznik zespolony z motocykla. Jako że ten przełącznik ma bardzo cieniutkie kabelki aluminiowe, chyba też potrzebne będzie zastosowanie następnych przekaźników.
Kabel 12 V idący z głównego przekaźnika z tylnego kuferka do przedniej skrzynki elektrycznej natynkowej będzie zasilał światła pozycyjne przednie, ładowarkę USB, a także kolejne 4 przekaźniki - od kierunkowskazów lewych, kierunkowskazów prawych, klaksonu oraz lampy roboczej oraz każdy z czterech przełączników na kierownicy dających sygnał przekaźnikom. Będę musiał ten kabel 12 V podzielić przynajmniej na 10 kabli idących na poszczególne odbiorniki elektryczne. Gdzieś tam jeszcze będzie światło stop, ale to pieśń przyszłości i nawet nie wiem, czy będę je montował. Pominąłem w opisie masę, ale to wiadomo, że podzielę kabel masowy na tyle odbiorników, ile jest potrzebne, i popodłączam.
Gdzie najlepiej w takim układzie stosować bezpieczniki? Jeden główny bezpiecznik od razu za wyjściem z akumulatora/przetwornika, a potem dodatkowo przed każdym odbiornikiem (przekaźniki, świata pozycyjne przód, światła pozycyjne tył. ładowarka USB przód, ładowarka pozycyjna tył)? Jakie "duże" bezpieczniki umieścić na każdym z obwodów? Dla tych mniej prądożernych układów (0,5 A) dać bezpieczniki 1 A, a dla tych bardziej prądożernych (1,5 A-2 A) dać bezpieczniki 3 A albo 5 A? Cały układ pobierze maksymalnie według moich obliczeń niecałe 10 A, więc główny dać 10 A czy z zapasem, np. 15 A?
Nie ukrywam, że zależy mi na jak najmniejszych wymiarach całości, więc jakby jakiś element nie był potrzebny, to bardzo proszę o radę w tej kwestii. :)
Czy taki system oświetlenia jest zbudowany poprawnie? Może można z czegoś zrezygnować albo przebudować inaczej, zastosować inne elementy? Będę wdzięczny za jakiekolwiek rady, gdyż nie budowałem jeszcze nigdy takiego systemu, a opis opiera się jedynie na wiedzy dotychczas zdobytej i nie sprawdzonej w praktyce. :)
Pozdrawiam
Jako, że obecnie mamy długie wieczory, wpadłem na pomysł, żeby ten czas aktywnie spożytkować. Ucieszony zeszłorocznymi udanymi przeróbkami elektryki w motocyklu (kierunkowskazy LED, światła dzienne LED, światła pozycyjne LED przód i tył, otwieranie bramy na podwórze z przycisku) i braku awarii
Na system oświetlenia będą składać się (w nawiasie podaję orientacyjny pobór prądu w amperach):
- kierunkowskazy przód LED (0,5 A),
- kierunkowskazy tył LED (0,5 A),
- światła pozycyjne przód (0,5 A),
- światła pozycyjne tył LED (0,5 A),
- światło stop LED (0,5 A),
- klakson (1,5 A),
- lampa robocza LED (1,5 A).
Dodatkowo będą także podłączone dwie ładowarki USB (2×2 A). Całość będzie zasilana testowo akumulatorem 12 V z motocykla. Docelowo użyję przetwornicy z 48 V baterii na 12 V, stosując rozgałęźnik idący od baterii.
Szukam porad od bardziej doświadczonych elektryków/elektroników, w jaki najbardziej optymalny pod względem kosztów i użytych materiałów sposób zbudować taki system oświetlenia.
Ja widzę to tak: w kuferku umieszczonym na tylnym bagażniku będzie umieszczony akumulator/przetwornica. Od akumulatora/przetwornicy będzie puszczony kabel 12 V zasilający stacyjkę oraz główny przekaźnik. Przekręcenie klucza w stacyjce będzie powodowało "uruchomienie się" przekaźnika (sygnalizowane zieloną diodą 12 V) i puszczenie zasilania na tylne światła pozycyjne oraz ładowarkę w kuferku. Z tego samego wyjścia przekaźnika będzie puszczony kabel 2×1,5 mm2 z zasilaniem 12 V oraz masą idący na przód roweru do skrzynki elektrycznej natynkowej. Będzie też oddzielny kabel 3×1 mm2 idący z tyłu od kierunkowskazów tylnych i światła stop do przedniej skrzynki elektrycznej natynkowej. Do uruchamiania kierunkowskazów, lampy roboczej oraz klaksonu będzie użyty przełącznik zespolony z motocykla. Jako że ten przełącznik ma bardzo cieniutkie kabelki aluminiowe, chyba też potrzebne będzie zastosowanie następnych przekaźników.
Kabel 12 V idący z głównego przekaźnika z tylnego kuferka do przedniej skrzynki elektrycznej natynkowej będzie zasilał światła pozycyjne przednie, ładowarkę USB, a także kolejne 4 przekaźniki - od kierunkowskazów lewych, kierunkowskazów prawych, klaksonu oraz lampy roboczej oraz każdy z czterech przełączników na kierownicy dających sygnał przekaźnikom. Będę musiał ten kabel 12 V podzielić przynajmniej na 10 kabli idących na poszczególne odbiorniki elektryczne. Gdzieś tam jeszcze będzie światło stop, ale to pieśń przyszłości i nawet nie wiem, czy będę je montował. Pominąłem w opisie masę, ale to wiadomo, że podzielę kabel masowy na tyle odbiorników, ile jest potrzebne, i popodłączam.
Gdzie najlepiej w takim układzie stosować bezpieczniki? Jeden główny bezpiecznik od razu za wyjściem z akumulatora/przetwornika, a potem dodatkowo przed każdym odbiornikiem (przekaźniki, świata pozycyjne przód, światła pozycyjne tył. ładowarka USB przód, ładowarka pozycyjna tył)? Jakie "duże" bezpieczniki umieścić na każdym z obwodów? Dla tych mniej prądożernych układów (0,5 A) dać bezpieczniki 1 A, a dla tych bardziej prądożernych (1,5 A-2 A) dać bezpieczniki 3 A albo 5 A? Cały układ pobierze maksymalnie według moich obliczeń niecałe 10 A, więc główny dać 10 A czy z zapasem, np. 15 A?
Nie ukrywam, że zależy mi na jak najmniejszych wymiarach całości, więc jakby jakiś element nie był potrzebny, to bardzo proszę o radę w tej kwestii. :)
Czy taki system oświetlenia jest zbudowany poprawnie? Może można z czegoś zrezygnować albo przebudować inaczej, zastosować inne elementy? Będę wdzięczny za jakiekolwiek rady, gdyż nie budowałem jeszcze nigdy takiego systemu, a opis opiera się jedynie na wiedzy dotychczas zdobytej i nie sprawdzonej w praktyce. :)
Pozdrawiam