logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Izolacja - ważny element nawet w konstrukcjach DiY. Zestaw podręczny w pudełku.

398216 Usunięty 27 Cze 2024 16:36 1632 17
REKLAMA
  • Jak wiecie lubię porządek (zwłaszcza ostatnio - gdy "powierzchnia magazynowa" mi się zmniejszyła drastycznie) i szukam rozwiązań, które chociaż w pewnym stopniu pomogą mi ogarnąć bałagan, a przy tym zachowają wygodę podczas budowy kolejnych projektów elektronicznych. Do rzeczy: W każdym projekcie elektronicznym znajdują zastosowanie izolacyjne koszulki - w szczególności termokurczliwe. Termokurczliwe, czyli takie które po osiągnięciu odpowiedniej temperatury zmniejszają wewnętrzną średnicę zaciskając się na izolowanym przewodzie.
    Większość z takich koszulek ma zdolność zmniejszenia średnicy aż 2 krotnie - czyli np. koszulka z wewnętrzną średnicą 2 mm po podgrzaniu osiągnie średnicę 1 mm.

    Izolacja - ważny element nawet w konstrukcjach DiY. Zestaw podręczny w pudełku.

    Dotychczas kupowałem koszulki pojedynczo - w zależności od tego czy akurat byłem w sklepie elektronicznym (i mi się przypomniało,że zaczynają się kończyć ;) ) i jak zwykle nie pamiętając jakiej średnicy będą mi potrzebne, kupowałem "na oko".
    W efekcie kupowałem takie które jeszcze miałem a w dodatku potęgował się problem z ich przechowywaniem - mój kot Pieszczoch znalazł dla nich zastosowanie - wyciągał po jednej z pudełka w którym były i chował w zakamarkach mieszkania... :)

    Tak więc gdy znalazłem ofertę z koszulkami o różnych średnicach w zestawie - w dodatku w zamkniętym pudełku- nie zastanawiałem się długo.


    Izolacja - ważny element nawet w konstrukcjach DiY. Zestaw podręczny w pudełku.


    Cena (pamiętać należy, że może być różna w zależności od konkretnej oferty, zniżek, rabatów itp.) może nie była konkurencyjna w stosunku do kupowanych indywidualnie koszulek, ale wygodne pudełko/kaseta przeważyły.
    Poza tym różne średnice pozwoliły na idealne wręcz dopasowanie do średnicy konkretnego przewodu:



    Izolacja - ważny element nawet w konstrukcjach DiY. Zestaw podręczny w pudełku.

    Izolacja - ważny element nawet w konstrukcjach DiY. Zestaw podręczny w pudełku.

    Izolacja - ważny element nawet w konstrukcjach DiY. Zestaw podręczny w pudełku.


    Po obkurczeniu izolacja dopasowana do średnicy zewnętrznej przewodu lepiej się trzyma - wręcz zestala się z izolacją przewodu. Dzięki temu mamy 100% pewność, ze nawet w najtrudniejszych warunkach eksploatacji nie zsunie się, co może być fatalne w skutkach.


    Izolacja - ważny element nawet w konstrukcjach DiY. Zestaw podręczny w pudełku.

    Izolacja - ważny element nawet w konstrukcjach DiY. Zestaw podręczny w pudełku.


    Samych zestawów jest kilka do wyboru - w zależności od tego jakich konkretnie średnic potrzebujesz możesz wybrać jeden z zestawów. W moim wypadku wybrałem zestaw z możliwie małymi średnicami - gdyż nie przewiduję instalacji grubymi przewodami, a w elektronice najczęściej małe średnice występują:


    Izolacja - ważny element nawet w konstrukcjach DiY. Zestaw podręczny w pudełku.


    Od razu rozwiewam ew. wątpliwości - zawsze gdy jakiejś średnicy nam zabraknie, możemy dokupić : albo akurat tę jakiej brak lub nawet cały zestaw. I nie ma potrzeby mierzyć średnic - wystarczy odczytać z ulotki załączonej do kasetki...



    Izolacja - ważny element nawet w konstrukcjach DiY. Zestaw podręczny w pudełku.


    Możecie mi wierzyć - naprawdę to wygodne rozwiązanie. mamy w jednym miejscu wszystkie (lub prawie wszystkie) najczęściej wykorzystywane średnice izolacyjnych koszulek, a jednym rzutem oka możemy się zorientować czy czegoś nie zaczyna brakować.

    Oczywiście - nie jest to rozwiązanie dla zawodowców zużywających po kilka metrów danej średnicy dziennie, ale idealne rozwiązanie dla elektronika - amatora. I dla Nich właśnie dedykuję ten artykuł.

    Od razu też pozwolę sobie nieco przybliżyć podstawowe parametry koszulek tego typu:


    Izolacja - ważny element nawet w konstrukcjach DiY. Zestaw podręczny w pudełku.



    Samo opakowanie (pełne) wygląda tak:



    Izolacja - ważny element nawet w konstrukcjach DiY. Zestaw podręczny w pudełku.

    Izolacja - ważny element nawet w konstrukcjach DiY. Zestaw podręczny w pudełku.


    Jak widzimy mamy szeroką ofertę od 1mm (przypomnę - wewnętrznej średnicy koszulki) aż do 13 mm - czyli naprawdę sporo. Ilość koszulek zapewnia naprawdę długi czas spokoju - nie musimy się martwić że w najmniej odpowiednim momencie (sobota wieczór na przykład) zabraknie nam takiego drobiazgu do skończenia pracy... A możecie mi wierzyć - opłaca się izolować od razu; po odłożeniu "na potem" może się bowiem okazać, ze nie zrobimy tego w ogóle a potem... potem może być za późno; Zwarcie, i kupa roboty jak kotu pod ogon... ;) Szkoda układu, spalonych części i nerwów.

    A jeśli już zdecydowaliśmy się (po przeczytaniu artykułu o "Gorącej wiatrówce" - https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4025325.html ) na zakup narzędzia do obkurczania koszulek - ten opisywany zestaw jest strzałem w dziesiątkę.

    Przy okazji potwierdzam użyteczność w/wym "wiatrówki" - w porównaniu do wszelkiej maści zapalniczek, palników gazowych czy nawet grotów rozgrzanej lutownicy ma ona niepodważalną zaletę w postaci uzyskiwanej temperatury - sam przez lata używałem do koszulek palnika gazowego (taka "zapalniczka na wypasie") i wiem jak często udawało mi się przypalić jakiś element; czy to skuwkę złączki MOLEX czy nawet izolację na przewodzie obok. Zapalniczka z kolei ma tę wadę że często trudno dostać się z płomieniem do konkretnej koszulki. Próbowałem też i grotem lutownicy - to z kolei powoduje często uszkodzenie obkurczanej koszulki czy to zbyt dużym dociśnięciem grota do koszulki czy pozostałościami cyny. która przykleja się do koszulki i tam zostaje... Chyba nie trzeba tłumaczyć że każdy zbędny kawałek przewodnika w (często ciasnym) wnętrzu urządzenia elektronicznego to prośba o poważne kłopoty.

    Tak więc - izolujmy wszystko co trzeba i nie zostawiajmy pola do popisu przypadkowi.

    A tak na marginesie; Pamiętam czasy, gdy używało się "zwykłych" koszulek igelitowych czy koszulek z plecionki nasączanej szelakiem czy nawet koszulek do zastosowań specjalnych - plecionek z nitek szklanych - stosowanych wszędzie tam, gdzie mogła występować temperatura szkodliwa dla bawełny nasączonej szelakiem (czy czymś na bazie szelaku) czy (tym bardziej) koszulkom igelitowym... Kombinowanie i patenty z dobieraniem średnic tak, by samoistnie się nie zsunęła z izolowanego przewodu, wyginanie przewodu by utrudnić zsunięcie się koszulki...
    A taśma szmaciana nasączana jakąś masą bitumiczną (dla elektryków), która albo nie kleiła się, albo kleiła, tyle ze do wszelkiego brudu jaki można było znaleźć w kieszeni w kombinezonie roboczym... Dziś mając tak wspaniały wynalazek (tytułowe koszulki termokurczliwe) grzechem byłoby nie wykorzystywać go. Tym bardziej, że dostępność i cena są dostępne dla każdego. A parametry izolacyjne i (mimo wszystko) wygoda z korzystania, są bezcenne.

    Pozdrawiam.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • REKLAMA
  • #2 21134534
    Grzegorz_madera
    Poziom 38  
    Ja ostatnio przeszedłem na koszulki 4:1 i 6:1. Wystarczy kilka rozmiarów, większe średnice pozwalają zabezpieczyć np. złącze z wystajacym z niego kablem. Cena może i wyższa niż standardowych 2:1, ale za to wszystko i tak płaci klient więc dla mnie bez znaczenia. A wygoda ogromna.
  • REKLAMA
  • #3 21134637
    CMS
    Administrator HydePark
    Koszulki z włókna szklanego (tzw. olejowe) są cały czas w użyciu. Ich zaleta to temperatura pracy -55°-450°, a chwilowo nawet 550°.
  • #4 21135023
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    CMS napisał:
    Koszulki z włókna szklanego (tzw. olejowe)


    Albo olejowe, albo z włókna szklanego (piszę o tym w artykule). Olejowe mają kolor miodu lub brązowy (zależy od roku produkcji - z czasem i od temperatury ciemnieją).
    Natomiast z włókna szklanego są białe ew. lekko kremowe i faktycznie wytrzymują wysokie temperatury. Wśród tych ostatnich można spotkać dwa wykonania - bez lub z wypełnieniem silikonem. Te bez potrafią się rozpleść/strzępić nawet podczas zakładania na przewód. Ich zaleta to po ściśnięciu wzdłuż ("skróceniu" długości) koszulka robi się szersza (o większej średnicy) co ułatwia np. założenie koszulki na konektor samochodowy bez konieczności zakładania drugiej, o mniejszej średnicy, na sam przewód. Tam gdzie nasunięta jest na konektor będzie szersza a tam gdzie przechodzi na przewód pozostaje oryginalnej średnicy. Te z wypełnieniem (a raczej nasączone) są sztywniejsze, mniej dają się nasunąć na większą średnice przewodu.
    Były również koszulki olejowe miękkie - nasączone czymś w rodzaju silikonu - te zachowywały się podobnie do nasączonych szklanych, ale nie wytrzymujące takiej temperatury jak szklane.
    Ogólnie biorąc rodzai koszulek jest trochę więcej - opisałem jedynie te najbardziej rozpowszechnione.
  • REKLAMA
  • #5 21135212
    Matheu
    Poziom 24  
    Grzegorz_madera napisał:
    ostatnio przeszedłem na koszulki 4:1 i 6:1. Wystarczy kilka rozmiarów, większe średnice pozwalają zabezpieczyć np. złącze z wystajacym z niego kablem. Cena może i wyższa niż standardowych 2:1. A wygoda ogromna.
    @grzegorzmadera Czy mógłbyś podać-
    /producenta termokurczek
    / nazwę
    / rodzaj plastiku - nie każdy daje się tak ładnie obkurczyć
    / przykładowy link (lub fotkę produktu)


    W necie jest sporo badziewia, fajnie kupić coś sprawdzonego!
    pozdrówka- Maciek
  • #6 21135223
    szeryf3
    Poziom 28  
    Cena, pudełko z opisem jak i rozmiar koszulek dość ciekawa.
    Poczekam na promocję u naszych przyjaciół.
  • #8 21135457
    acctr
    Poziom 37  
    Używam podobnych, też z aliexpress, cena nie do pobicia z jakością też nie najgorzej.
    Trzeba jednak pamiętać, że zbyt dobre dopasowanie przed kurczem oznacza cienką warstwę po skurczu i tym samym niższe napięcie pracy. Dlatego z przewodami pod napięciem sieci lepiej wziąć większą, ale trzeba wcześniej wiedzieć czy wystarczająco dobrze będzie trzymać i czy nie będzie zbyt luźna. Profilaktycznie można dodać kleju termo przed nałożeniem tulejki. Podczas ogrzewania klej ładnie wypełnia pusta przestrzeń i daje dodatkową warstwę izolacji.

    Bezpieczniejsze są tulejki szklano-silikonowe (włókno szklane), bardzo elastyczne i dobrze trzymają się na końcówkach.

    398216 Usunięty napisał:
    "powierzchnia magazynowa" mi się zmniejszyła drastycznie) i szukam rozwiązań, które chociaż w pewnym stopniu pomogą mi ogarnąć bałagan, a przy tym zachowają wygodę podczas budowy kolejnych projektów elektronicznych

    Pozostaje życzyć tylko wytrwałości w kontynuowaniu elektronicznych pasji pomimo sprzeciwów losu, niejeden dałby sobie z tym spokój a tutaj dajesz innym piękny przykład, że się da i że można coś osiągać.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #10 21135899
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    O koszulkach z klejem celowo nie wspominałem. Czemu? Bo w razie konieczności wymiany np. złącza czy w ogóle dobranie się do zaizolowanej części przewodu jest to zdecydowanie trudniejsze. Klej to rodzaj "termogluta" - faktycznie pięknie wypełnia wszelkie szczeliny, ale raczej do stosowania tam, gdzie taka izolacja może być narażona na wilgoć - np. w instalacji samochodowej. Taka koszulka daje po skurczu połączenie wodoodporne.
    W amatorskim zastosowaniu wydaje mi się, ze zwykłe koszulki będą po prostu wygodniejsze z powodów jakie podałem wyżej.
    Oczywiście - jeżeli potrzebujemy zabezpieczyć połączenie przed wilgocią czy wysoką temperaturą (ale wówczas i izolacja na samych przewodach musi być termoodporna - silikon, teflon) należy stosować przeznaczone do tego odpowiednie koszulki.
    acctr napisał:
    Pozostaje życzyć tylko wytrwałości
    Dziękuję za miłe słowo. "Dłubanie" pozwala mi się odprężyć i zapomnieć o chorobach jakie mnie dopadły na starość. A poza tym są pewną formą rehabilitacji.
  • #11 21136003
    CMS
    Administrator HydePark
    398216 Usunięty napisał:
    Albo olejowe, albo z włókna szklanego (piszę o tym w artykule). Olejowe mają kolor miodu lub brązowy (zależy od roku produkcji - z czasem i od temperatury ciemnieją).


    https://www.selmex.com.pl/koszulka-olejowa-ospu-c-102_213_215.html

    https://www.elstat.com.pl/p10845,koszulka-olejowa-0-50-mm.html

    Mam gdzieś zestaw koszulek termokurczliwych "do działań w terenie", koszulka jest bezbarwna, na końcach posiada klej termoaktywny a po środku tulejkę wykonana ze spoiwa lutowniczego. Wystarczy nałożyć na przewód, wprowadzić drugi koniec z drugiej strony i podgrzać nawet zapalniczką. Zaciśnie się, klej uszczelni oba końce, a przewód zostanie "automatycznie" zlutowany. Genialne.

    Coś takiego:
    https://allegro.pl/oferta/lut-termokurczliwy-...EHPNW73AGsvrHJLWHq1sjP7FNfKuJ2RBoCAoUQAvD_BwE
  • #12 21136229
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    CMS napisał:
    398216 Usunięty napisał:
    Albo olejowe, albo z włókna szklanego (piszę o tym w artykule). Olejowe mają kolor miodu lub brązowy (zależy od roku produkcji - z czasem i od temperatury ciemnieją).


    https://www.selmex.com.pl/koszulka-olejowa-ospu-c-102_213_215.html

    https://www.elstat.com.pl/p10845,koszulka-olejowa-0-50-mm.html

    To może inaczej...
    Skąd wzięła się w ogóle nazwa "koszulka OLEJOWA"? Odpowiedź jest intuicyjna - nazwa wzięła się z tego, że koszulka (szmaciana - z włókien bawełnianych bodajże) została nasączona "szuwaksem" na bazie szelaku (zalewa izolacyjno-sklejająca stosowana onegdaj do zabezpieczenia uzwojeń silników, transformatorów itp w kolorze miodu). W momencie samego nasączania zalewa ma gęstość oleju - stąd nazwa.
    A dziś ta technologia dawno już minęła (w każdym razie jako jedyna) a nazwa została i wykorzystywana jest do każdej koszulki która jest nasączana -a czy to silikon, czy teflon czy jeszcze coś innego - nieważne.

    CMS napisał:
    koszulka jest bezbarwna, na końcach posiada klej termoaktywny a po środku tulejkę wykonana ze spoiwa lutowniczego. Wystarczy nałożyć na przewód, wprowadzić drugi koniec z drugiej strony i podgrzać nawet zapalniczką.


    Nie mam co do nich zaufania, a poza tym to "patent" przeznaczony raczej do przewodów powyżej 1mm2.
    Ja do połączeń zasilania w swoich projektach audio stosuję przewody w izolacji o żyle przekroju 0,12 do 0.2mm2. Wyjątek stanowią przewody zasilające (sieciowe) i podające zasilanie do np. końcówki mocy gdzie logika nakazuje stosowanie większych średnic by zminimalizować spadki napięć. Z racji jednak na ograniczoną ilość miejsca wolę (w razie np. zbyt krótkiego przewodu) wymienić cały przewód na dłuższy niż pakować w sztukowane kable izolowane takim wynalazkiem.
    Oczywiście DiY to nie tylko Audio, więc jeśłi ktoś ma taką konieczność może spróbować koszulek z cyną i klejem. Jednak nie mogę polecić czegoś czego nie przetestowałem; skoro Ty używasz chętnie zapoznam się z jakąś (poszerzoną w stosunku do powyższego zdania) opinią.
  • REKLAMA
  • #13 21136628
    CMS
    Administrator HydePark
    398216 Usunięty napisał:
    To może inaczej...

    Wiem, że Twoje musi być na górze, ale nie zmienia to faktu, że tak się te koszulki (z włókna szklanego) nazywają. Mało tego, mam w posiadaniu koszulki OLEJOWE (wykonane z włókna szklanego i dość sztywne), pozyskane przez mojego Tatę, z odpadów z wojska (gdzie pracował jako elektronik gdy mnie jeszcze nie było na świecie) i odkąd pamiętam zawsze wyrażał się o nich jako o koszulkach olejowych.


    398216 Usunięty napisał:
    Ty używasz chętnie zapoznam się z jakąś (poszerzoną w stosunku do powyższego zdania) opinią.


    To za wielkie słowa. Użyłem może kilka razy raptem. Tak jak pisałem, one służą raczej do szybkich napraw w terenie.

    Kolega Adam z naszego forum, zrobił test tych koszulek.
    https://www.youtube.com/watch?v=DUVJhOPr80g
  • #14 21136653
    acctr
    Poziom 37  
    Dodam od siebie, że pomimo nie słyszałem tego określenia ani nie widziałem w żadnym sklepie koszulek "olejowych" wiem doskonale co to jest - posiadam trafka toroidalne do zasilania halogenów 11,8 V czy coś podobnego około 100 VA, które mają wyprowadzenia pierwotne i wtórne właśnie w koszulkach olejowych.

    To określenie pasuje do nich jak ulał bo trzymałem je w papierze, żeby się nie kurzyły i nie ocierały i siebie, i co odkryłem po jakimś czasie leżakowania - cały papier był w tłustych plamach o specyficznym zapachu i kolorze.
    To był olej z olejowych koszulek izolacyjnych.

    Nie wyobrażam sobie stosowania tych koszulek w obudowach z PS czy ABS bo ten olej silnie reaguje z plastikiem i go rozpuszcza po jakimś czasie. Tylko bakelit, metal albo ceramika, ewentualnie PE czy nylon może są odporne.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #15 21136685
    rb401
    Poziom 39  
    398216 Usunięty napisał:
    O koszulkach z klejem celowo nie wspominałem. Czemu? Bo w razie konieczności wymiany np. złącza czy w ogóle dobranie się do zaizolowanej części przewodu jest to zdecydowanie trudniejsze. Klej to rodzaj "termogluta" - faktycznie pięknie wypełnia wszelkie szczeliny, ale raczej do stosowania tam, gdzie taka izolacja może być narażona na wilgoć - np. w instalacji samochodowej. Taka koszulka daje po skurczu połączenie wodoodporne.



    Nie ma żadnych trudności związanych z klejem. Bo w wersji z klejem (Adhesive Lined), mówię tu o normalnych koszulkach z metra, tego kleju jest bardzo mało (jakieś drobne ułamki milimetra). Np:
    Zestaw rurek termokurczliwych z klejem w kolorach czarnym i czerwonym.
    https://www.aliexpress.com/item/1005004763359072.html

    Niczego klej nie zalewa nawet po znacznym obkurczeniu. Klej nie jest jakiś bardzo silny i nie ma problemów z demontażem.
    Ale za to ma ogromną zaletę bo koszulka przykleja się do izolacji zapobiegając przesuwaniu. Co ma ogromne znaczenie np. jeśli koszulka musi być krótka albo izolacja przewodu jest bardzo śliska (jakiś teflon itp.).
    Tak że z własnych doświadczeń z tymi koszulkami, powiedziałbym że ta wersja z klejem nie ma żadnych minusów od strony użytkowej, względem zwykłych bez kleju.
    Jedynym minusem jest to że są droższe, trudniej może dostępne, mniejsza paleta kolorów, ale w zasadzie można je stosować zawsze w miejsce zwykłych i będą bardziej niezawodne.
    Co do wodoszczelności tych wersji z klejem to się nie wypowiem, bo jak mam potrzebę takie połączenie zrobić to mam inne na to sposoby.
  • #16 21136931
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Koszulek z klejem używałem dość dużo przy okazji zarabiania "wąsów" z "pyty" mikrofonowej (rodzaj kabla wielożyłowego łączącego scenę - t.zw. "stage box" - z mikserem analogowym - wąsy to wyprowadzone z tego kabla pary przewodów w ekranach do zarobienia wtykiem. Stara to była "pyta" wiole koncertów przeżyła i po prostu część żył popękała. Trzeba było obciąć i zarobić "wąsy" z wtykami na nowo. Do izolowania zarówno "wąsów" jak i miejsca gdzie główna izolacja z "pyty" były wyprowadzone używałem właśnie koszulek z klejem. Zaleta? W tym wypadku zwiększenie sztywności "wąsów", co powodowało większy promień zgięcia - a dzięki temu mniejsza możliwość pękania przewodów z tego powodu. Wada - to samo - większa sztywność powodowała naprężenia w gniazdach miksera, a sterczące "wąsy" ograniczały wgląd na scenę w pewnych wypadkach i nie wyglądały profesjonalnie.
    Ilość kleju zależna jest od średnicy koszulek w tych jakie ja używałem (ok. 5-6mm średnicy wewnętrznej) kleju było na tyle dużo że wyciekał i zaklejał przewody przeznaczone do wlutowania do wtyczki. I wcale tak łatwo się ich nie czyściło z kleju... a "wąsów było trochę - 16 mikrofonów dwa powroty plus cztery rezerwy.
    Tak więc wydaje mi się, ze mogę coś powiedzieć o łatwości usuwania kleju i zaletach takich koszulek. Uważam nadal, że w praktyce amatorskiej mają zastosowanie ale sporadycznie w specyficznych wypadkach.
    CMS napisał:
    Wiem, że Twoje musi być na górze, ale nie zmienia to faktu, że tak się te koszulki (z włókna szklanego) nazywają.
    Nie chodziło mi o to by moje było na wierzchu, ale starałem się (jak widać bezowocnie) wyjaśnić skąd wzięła się nazwa "KOSZULKA OLEJOWA". A że (jak to bywa i w innych wypadkach) "ktoś tam coś słyszał ale nie do końca wie co i gdzie" to i stąd wzięło się stosowanie tej nazwy (pierwotnie określające koszulki o których pisał Kol. acctr) w wypadku wszelkich koszulek z "wypełnieniem" czy to silikonem, czy teflonem... Tak samo można powiedzieć o głośnikach - dla mnie jest jednak różnica czy pod tym określeniem mówimy o głośniku czy też o kolumnie głośnikowej.
    Ponieważ jestem "starej daty" dla mnie koszulka olejowa to tylko i wyłącznie koszulka nasączana o których pisał Kolega acctr i ja wyżej. Jeśli to komuś nie pasuje - trudno. Jeśli jednak kogoś uraziłem swoją wypowiedzią - przepraszam.
  • #17 21137321
    rb401
    Poziom 39  
    398216 Usunięty napisał:
    Wada - to samo - większa sztywność powodowała naprężenia w gniazdach miksera, a sterczące "wąsy" ograniczały wgląd na scenę w pewnych wypadkach i nie wyglądały profesjonalnie.



    No faktycznie. Wpakowałeś się z tymi koszulkami z klejem niemiło. Choć można było to przewidzieć że tu akurat te z klejem narobią kłopotu. Tak że nie dziwię się że jesteś do nich zniechęcony.
    Ja akurat robiłem duży temat, ze sporymi wymaganiami co do niezawodności, ze złączami przemysłowymi gdzie wymiary obudowy złącz narzucały bardzo krótkie koszulki a izolacja żył była śliska. Powodowało to że kilka ruchów kablem podczas zamykania obudów powodowało samoczynne zsuwanie się koszulek. Dopiero koszulki z klejem załatwiły sprawę definitywnie.
    Też w jakiś prozaicznych zastosowaniach, tu przykładowo na szybko robione poprawnie działające kabelki do stykówki, w odróżnieniu od dziadowskich Chińczyka:
    Żółte przewody ze złączami i termokurczliwymi koszulkami. Żółte przewody połączone z pinami, zabezpieczone niebieskimi koszulkami termokurczliwymi. Żółte przewody z niebieskimi koszulkami termokurczliwymi na płytce prototypowej.

    Okazało się po czasie że zwykłe koszulki, rzadko bo rzadko ale mają tendencję się zsuwać. Koszulki z klejem akurat tu byłyby najlepsze.
  • #18 21139229
    siewcu
    Poziom 35  
    CMS napisał:
    Mam gdzieś zestaw koszulek termokurczliwych "do działań w terenie", koszulka jest bezbarwna, na końcach posiada klej termoaktywny a po środku tulejkę wykonana ze spoiwa lutowniczego. Wystarczy nałożyć na przewód, wprowadzić drugi koniec z drugiej strony i podgrzać nawet zapalniczką. Zaciśnie się, klej uszczelni oba końce, a przewód zostanie "automatycznie" zlutowany. Genialne.

    Nie widziałem jeszcze takich, które działają z zapalniczką. Te, których używałem, potrzebowały jakiejś określonej temperatury... Zanim cyna zdążyła się roztopić termokurcz był nadpalony na brzegach, ogólnie słabo to wspominam. Z opalarką na "low" było zdecydowanie lepiej, podobno działają dobrze w okolicach 180 stopni(informacja od znajomego, który używał ich bardzo dużo przy modyfikacji wiązki w samochodzie). Fajne ale i nie fajne, zależy jak na to patrzeć. Do pracy z zapalniczką zdecydowanie się nie sprawdziły w moim przypadku.

Podsumowanie tematu

Izolacja w projektach elektronicznych, szczególnie termokurczliwe koszulki, jest kluczowym elementem, który zapewnia bezpieczeństwo i porządek w pracy. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami z różnymi rodzajami koszulek, w tym 4:1 i 6:1, które oferują większą elastyczność w zastosowaniach. Koszulki olejowe i z włókna szklanego są również popularne ze względu na ich wysoką odporność na temperatury. Wiele osób korzysta z koszulek z klejem, które zapewniają lepsze trzymanie, ale mogą utrudniać demontaż. Użytkownicy podkreślają znaczenie wyboru odpowiednich materiałów, aby uniknąć problemów z izolacją, zwłaszcza w zastosowaniach pod napięciem. Wskazówki dotyczące zakupu i sprawdzonych producentów, takich jak Radpol i TME, są również omawiane.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA