logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Fotowoltaika Huawei 8 kW - ujemne ceny energii i długi czas amortyzacji

wlodekskupien 22 Mar 2025 09:50 4146 87
Najlepsze odpowiedzi

Jak ograniczyć straty z nadwyżek z instalacji PV i magazynu energii w obowiązkowym godzinowym net-billingu po 1.07.2024, gdy w południe ceny energii są ujemne?

W obecnym systemie nie da się liczyć na zysk ze sprzedaży nadwyżek w południe, bo rozliczenie godzinowe ma przede wszystkim wymuszać autokonsumpcję, więc trzeba maksymalnie zużywać własną energię na miejscu [#21490116][#21490378] Najpraktyczniejsze rozwiązanie z wątku to przesunięcie pracy magazynu: ładować go dopiero ok. 10–11, a rozładowywać wieczorem 18–22, zostawiając 20–30% rezerwy na noc i poranek [#21534387] Nadwyżki warto kierować na odbiorniki sterowane czasowo, np. pralkę, zmywarkę, suszarkę, grzałkę lub bojler CWU, a także ładować samochód elektryczny w słoneczne dni, gdy magazyn jest już prawie pełny [#21490116][#21491444][#21534387] Część użytkowników podkreśla też, że po 1.07.2024 nie ma wyboru korzystniejszego systemu rozliczeń, więc pretensje do obecnych zasad niczego nie zmienią [#21490170][#21490613] Jeśli nadal zostaje dużo energii, można rozważyć większy magazyn, ale kilka odpowiedzi zaznacza, że przy dzisiejszych cenach nie zawsze jest to ekonomicznie opłacalne [#21490310][#21494188]
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
  • #1 21490079
    wlodekskupien
    Poziom 2  
    Posty: 17
    Ocena: 8
    Mam instalację Huawei 8 kW i magazyn energii 15 kWh od jesieni 2024. Zima była, jak była, i uzyski były słabe. Teraz wiosna, zaczyna świecić, a produkcja dzienna wynosi około 30 kWh. Zużywam około 10 kWh dziennie na potrzeby domu. Co kilka dni ładuję elektryka (Hyundai Kona). Pozostałe kWh idą do magazynu. Koło południa zazwyczaj magazyn się napełnia i prąd idzie do sieci (ok. 15-20 kWh w słoneczny dzień). I TUTAJ SZOK. W godzinach największej wydajności systemu ceny według tabel PSE są ujemne, czyli oddaję prąd za darmo do operatora. Zazwyczaj jest około 5 godzin za darmo co dziennie. Tracę przez te 5 godzin co najmniej 20 kWh, sprzedane operatorowi za darmo. Jak policzyć tylko 8 miesięcy słonecznych, to 20 kWh x 30 dni x 8 miesięcy = 4800 kWh. Gdybym miał kupić tę ilość energii od operatora, to bym zapłacił około 5 tys. zł. Operator odkupi ode mnie za 0 zł. Czy to jest w porządku? Dla mnie to jest granda. Te 5 tysięcy to przez 8 lat 40 tysięcy, czyli całkowita amortyzacja średniej ceny instalacji (ja zapłaciłem 70 tys., bo sam magazyn 15 kWh kosztował 30 tys., a instalacja i panele 40 tys.). Gdy decydowałem się na fotowoltaikę, oferenci obiecywali amortyzację w ciągu 5-7 lat, a teraz, gdy ceny w godzinach południowych są ujemne, amortyzacja będzie trwała ponad 20 lat. Czuję się oszukany. I to nie przez sprzedawców instalacji, a przez rząd, bo dopuścił taki system rozliczeń, że żadna instalacja nie jest opłacalna. Dotyczy to instalacji zbudowanych po 1.07.2024. Wcześniej net-billing opierał się na cenach średnich z miesiąca i był, według mnie, dużo korzystniejszy. Teraz ja rozliczam się po cenach godzinowych i dostaję "w plecy". Jak to wygląda u innych użytkowników? Gdyby zebrać grupę poszkodowanych, można by wystąpić z pozwem zbiorowym i uzyskać jakąś zmianę w systemie rozliczania i rekompensatę. Zapraszam do współpracy!!! Włodek
    AI: Gdzie dokładnie znajduje się Twoja instalacja fotowoltaiczna? Region może mieć wpływ na ceny energii i politykę rozliczeń.
    Gdynia
    AI: Czy możesz podać więcej szczegółów na temat umowy z operatorem energetycznym? To pomoże zrozumieć, dlaczego doświadczasz ujemnych cen i czy są dostępne inne opcje rozliczeń.
    Inne opcje rozliczeń są możliwe dla instalacji uruchomionych między rokiem 2022 a 1.07.2024 i to dotyczy całego kraju. Moim operatorem jest ENERGA. Po 1.07.2024 nie ma możliwości wyboru systemu rozliczeń. System godzinowy jest obligatoryjny i jedyny.
  • #2 21490115
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 8021
    Pomógł: 866
    Ocena: 2639
    wlodekskupien napisał:
    Czy to jest w porządku?


    Oczywiście, że jest w porządku, bo takie jest prawo.
    Niestety jest to typowe "walenie łosi w rogi". Ludzie popełniają błędy, że przed montażem instalacji nie zapoznają się ze szczegółami warunków, tylko podejmują decyzję na hurra... Najgorsze co można zrobić to słuchać "oferentów", którym tylko zależy na tym, żeby złapać i "wydoić" klienta. To właśnie przede wszystkim powinieneś mieć problem do nich, bo Cię okłamali.
    Teraz jedyne co możesz zrobić do rozbudować magazyn energii i go ładować w dzień, a prąd odsprzedawać z magazynu, kiedy ceny są opłacalne. Niestety to sprawia, że stajesz się niewolnikiem całego systemu.
  • #3 21490116
    kmarkot
    Poziom 31  
    Posty: 1373
    Pomógł: 127
    Ocena: 360
    Nowy system rozliczeń powstał tylko i wyłącznie po to by zmusić użytkowników do auto konsumpcji.
    Więc pozostaje tobie jej zwiększenie naprzyklad poprzez grzanie CWU , wykorzystanie wytworzonej energii elektrycznej do ogrzewania lub chłodzenia...

    Niestety na chwilę obecną rząd też nie ma pomysłu na to co z tym nadmiarem energii zrobić.
    Magazynowanie energii wymaga dużych inwestycji i nie zawsze spina się to ekonomiczne.

    Wczorajszy dzień produkcji energii elektrycznej. Krajowego systemu energetycznego.

    Zwróć uwagę na zapotrzebowanie i na cenę energii elektrycznej.

    Wykresy zapotrzebowania, struktury generacji mocy i ceny energii elektrycznej w Polsce.
  • #4 21490155
    oshii
    Poziom 26  
    Posty: 794
    Pomógł: 84
    Ocena: 259
    Imho, absurdalny to był poprzedni system rozliczeń. Co śmieszniejsza, pomimo że system był absurdalnie przechylony na korzyść odbiorców końcowych, ludzie i tak mieli pretensje że ZE ich "okrada" z 20% produkcji…
    Teraz wajcha poszła w drugą stronę. Szkoda, że poszliśmy w racjonalizację całego tego sytemu kosztem potecjalnych prosumentów, nie wygląda to jak szukanie złotego środka.

    Zostaje ci grzanie wody, kopanie kryptowalut lub jakiekolwiek inne sensowne wykorzystanie nadwyżki energii.
  • #5 21490170
    michalPV
    Poziom 31  
    Posty: 2310
    Pomógł: 96
    Ocena: 718
    wlodekskupien napisał:
    ja zapłaciłem 70 tys., bo sam magazyn 15 kWh kosztował 30 tys., a instalacja i panele 40 tysięcy

    Masz instalacje po 01.07.2024 i tyle nią zapłaciłeś?
    Za 8kWp zapłaciłeś 40tyś? Wow...
    Takie ceny były jak panel 400Wp kosztował 800-900zł.

    Co do systemu rozliczeń to nic się nie da zrobić. Tak jest i tyle.
    Nie Ty jeden dałeś się na to złapać.
    Nawet tu na forum ludzie pytają przed decyzją o montażu i nie rozumieją, że nadwyżek obecnie liczyć nie można jako zysk.
    Tylko autokonsumpcja.
    A większa moc PV to jedynie więcej zapasu mocy przy gorszych warunkach. Ale nie zysk z exportu.
    Podobnie do aut: autko z mocą 80KM pojedzie nawet 150km/h ale dopiero te z mocą >150KM pozwala na sprawne wyprzedzanie w trasie.
  • #6 21490238
    wlodekskupien
    Poziom 2  
    Posty: 17
    Ocena: 8
    >>21490115
    Prawo tworzą ludzie. Ludzie mają swoje wpływy i możliwości. Operatorzy energii najpierw zlikwidowali net metering, aby lepiej wychodzić na net billing. Jak się zorientowali, że net billing nie bardzo jest dla nich opłacalny, to wprowadzili rozliczenie godzinowe. Grupy nacisku, czyli urzędnicy pracujący w energetyce, zamiast rozbudowywać sieć energetyczną, aby mogła przyjąć więcej zielonej energii, wolą ją "dławić" i utrzymywać elektrownie węglowe. A energię kupować od zielonych za darmo. To chory system i niesprawiedliwy. Dzieli wszystkich prosumentów na 3 kategorie i każdy z nich ma inny system rozliczeń. To nierówność obywateli wobec prawa i jest to niezgodne z konstytucją. To prawo trzeba zmienić. Potrzeba do tego silnej grupy i dobrego prawnika. To jest mój cel.
  • #7 21490266
    michalPV
    Poziom 31  
    Posty: 2310
    Pomógł: 96
    Ocena: 718
    wlodekskupien napisał:
    Prawo tworzą ludzie. Ludzie mają swoje wpływy i możliwości.

    Nie w tym przypadku.
    Takich jak Ty jest garstka.
    Ci, którzy przed montażem zrozumieli jak będzie działać obecny system rozliczeń albo jak działa albo zmniejszyli moc instalowanych PV albo idą (i słusznie) w off-gridy.

    ZE są potęgą wobec jednostki.
  • #8 21490269
    wlodekskupien
    Poziom 2  
    Posty: 17
    Ocena: 8
    Oczywiście, że autokonsumpcja jest rozwiązaniem i wiele w tym kierunku robię. Kupiłem elektryka, ale on potrzebuje tylko 60 kWh na 500 km, a tyle to robię w 2 tygodnie (jestem emerytem). Kupiłem elektryczny podgrzewacz do wody basenowej, ale to załatwia temat w lipcu i sierpniu i tylko częściowo. Próby z ogrzewaniem domu (np. pompa ciepła) nie mają sensu, bo w zimie produkcja z fotowoltaiki jest minimalna. Sprzedaż zmagazynowanej energii w baterii po wysokich cenach (od 18:00 do 20:00) jest do zrobienia (trzeba ponoć dokupić EMME do sterowania systemem), ale pusta bateria oznacza, że za nocny i poranny prąd trzeba będzie płacić (teraz pełna bateria starcza na 36 godzin). Wszyscy twierdzą, że mamy najdroższą energię elektryczną w Europie, a ja muszę oddawać ją za darmo. Operator na tym zarabia, bo odsprzedaje ją po cenach rynkowych innym podmiotom. Ceny godzinowe są cenami zakupu nadwyżki energii wyprodukowanej przez prosumentów przez operatora. Ale operator nikomu nie sprzedaje energii za taką cenę. Sprzedaje ją po cenach taryfowych - stałych. I tu ma 100% zysku bez podatku. To nie jest normalne i uczciwe. To system nierównościowy, gdzie klient ma zero możliwości (brak możliwości wyboru systemu rozliczeń). Takie prawo mają prosumenci sprzed 1.07.2024 (ja spóźniłem się 2 tygodnie z winy operatora, instalacja była gotowa do odbioru przed 1.07.2024, ale termin odbioru ustalono na 15.08.2024). Będę walczył o swoje. Szukam sojuszników. Gdyby byli chętni, to mój adres: wlodek.skupien(_at_)gmail.com.
  • #9 21490296
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32549
    Pomógł: 2887
    Ocena: 6614
    wlodekskupien napisał:
    Oczywiście, że autokonsumpcja jest rozwiązaniem

    wlodekskupien napisał:
    Kupiłem elektryka

    wlodekskupien napisał:
    490269"]Kupiłem elektryczny podgrzewacz do wody basenowej,

    Zwiększenie autokonsumpcji poprzez dokładanie zbędnych pożeraczy energii (samochód elektryczny który nawet z darmowym ładowaniem przy średnim wykorzystaniu jest całościowo nieekonomiczny nie mówiąc o ogrzewaniu wody w basenie w lipcu i sierpniu) jest sztuką dla sztuki i nieuzasadnione ekonomicznie.
  • #10 21490310
    pllub
    Poziom 21  
    Posty: 444
    Pomógł: 24
    Ocena: 114
    wlodekskupien napisał:
    Zużywam około 10 kWh dziennie na potrzeby domu

    Mam podobne zużycie, 3,3 kWp + 10 kWh i szacuję, że z PV pokryję ~50% zapotrzebowania domu na prąd.
    wlodekskupien napisał:
    zapłaciłem 70 tys.

    To kwota przed czy po odjęciu dotacji?
    wlodekskupien napisał:
    obiecywali amortyzację w ciągu 5-7 lat

    Przyjmując 5 000 zł rocznie za prąd i pokrycie 100% zapotrzebowania, co jest nierealne to zwrot 10-14 lat.
    Zostałeś oszukany przez sprzedawcę PV i masz pretensje do ZE, że kupuje od Ciebie prąd zgodnie z obowiązującym prawem??? Nikt nie zmieni przepisów na lepsze, bo już jest duży udział PV. A na początku było eldorado, bo było mało czasu, aby spełnić unijne przepisy dotyczące udziału energii odnawialnej w mixie energetycznym.
  • #11 21490316
    michalPV
    Poziom 31  
    Posty: 2310
    Pomógł: 96
    Ocena: 718
    DiZMar napisał:
    dokładanie zbędnych pożeraczy energii (samochód elektryczny który nawet z darmowym ładowaniem przy średnim wykorzystaniu jest całościowo nieekonomiczny

    Nie jestem fanem elektryków ale przejechać 500km za koszt 60kWh pobranych z paneli uważasz za nieekonomiczne?
    A nawet pobranych z ZE jest dużo tańsze niż tankować na stacjach.

    Akurat posiadanie elektryka jest idealnym sposobem na autokonsumpcję.
  • #12 21490323
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32549
    Pomógł: 2887
    Ocena: 6614
    michalPV napisał:
    Nie jestem fanem elektryków ale przejechać 500km za koszt 60kWh pobranych z paneli uważasz za nieekonomiczne?

    Przecież napisałem o całości kosztów (3 ostanie słowa mojej wypowiedzi w cytacie) a nie tylko o energii potrzebnej do przejechania. Przecież zakup elektryka kosztuje znacznie więcej niż spalinowego, że o wymianie baterii po kilku latach nie wspomnę. Do tego trzeba mocno uważać aby w drodze nie stanąć i wołać lawetę. Czas ładowanie nieporównywalny z tankowaniem. Sprawdza się przy jeździe "w koło komina" ale nie na kilkaset km trasach.
  • #13 21490378
    k_pec
    Poziom 34  
    Posty: 1772
    Pomógł: 271
    Ocena: 562
    wlodekskupien napisał:
    Grupy nacisku, czyli urzędnicy pracujący w energetyce, zamiast rozbudowywać sieć energetyczną, aby mogła przyjąć więcej zielonej energii, wolą ją "dławić" i utrzymywać elektrownie węglowe.

    A skąd mają brać energią mającą zasilać gospodarstwa indywidualne, firmy i inne potrzeby w zimie? Z PV czy wiatraków i tym podobnych pierdół z OZE? Tobie też, jako prosumentowi, ZE MUSZĄ zapewnić prąd w zimie.

    Jacy urzędnicy - tu działa tylko polityka styropianowych debili, tudzież ich potomków, oraz duży, duży biznes. Dla biznesu istnieje przecież tylko jedna idea - kupić tanio, sprzedać drogo. I robią to - ale za to masz prąd w zimie.

    A to, że dałeś się zrobić w konia przez firmę instalującą, to jak już wyżej pisano - nie sprawdziłeś, co i jak jest z PV, a zawierzyłeś naganiaczowi, chociaż wszystko o cenach zakupowych wiadomo było od dawna. Do siebie możesz mieć teraz tylko pretensje.


    wlodekskupien napisał:
    To nierówność obywateli wobec prawa i jest to niezgodne z konstytucją.

    Masz rację, tylko prawo nie działa wstecz.


    wlodekskupien napisał:
    Wszyscy twierdzą, że mamy najdroższą energię elektryczną w Europie, a ja muszę oddawać ją za darmo. Operator na tym zarabia, bo odsprzedaje ją po cenach rynkowych innym podmiotom. Ceny godzinowe są cenami zakupu nadwyżki energii wyprodukowanej przez prosumentów przez operatora. Ale operator nikomu nie sprzedaje energii za taką cenę. Sprzedaje ją po cenach taryfowych - stałych. I tu ma 100% zysku bez podatku. To nie jest normalne i uczciwe.

    Życie w ogóle nie jest uczciwe.

    Ceny dyktują zapotrzebowanie i podaż. Jeśli wszyscy prosumenci walą w południe maksymalną moc, przekraczającą chwilowo zapotrzebowanie odbiorców, to po co ZE energia z PV? Przecież oni praktycznie nie mają magazynów do przechowania tej energii np. do wieczora czy następnego ranka - tylko bieżąca produkcja i zużycie. Muszą zużywać na bieżąco, bo gdzie mają ją sprzedawać na bieżąco? Z tego powodu przecież falowniki się same wyłączają - dość powszechne zjawisko. Nie, to nie jest tak prosto, jak myślisz. I jeszcze te zimy.
  • #14 21490408
    wlodekskupien
    Poziom 2  
    Posty: 17
    Ocena: 8
    Co do elektryka to mam go już 10 miesięcy i jestem zadowolony. Fotowoltaika daje komfort jazdy po mieście ( za friko ) , ładuję go w garażu i tylko mi żal, że tak mało zużywa prądu ( 12 kWh na 100km ) bo nie mam gdzie pakować nadwyżki z Fotowoltaiki. Byłem kilka razy na dłuższych wyjazdach ( Bratysława, Kraków , Druskienniki , Wilno, Zawoja ) i nie było problemów z ładowaniem. Na pokładzie Hyundaia jest system wyszukiwania stacji i gdy się zbliżam do '"rezerwy " zawsze do wyboru jest kilka szybkich stacji ładowania. Wbrew potocznym opiniom sieć ładowarek jest dość gęsta. Godzina ładowania i jadę dalej. W tym czasie jakiś obiad czy kawka i zarazem higieniczny wypoczynek. Inny problem to ceny prądu w ładowarkach . Te szybkie ( 50, 75,150 kW) są drogie , szczególnie w Polsce . Średnio 4 zł za 1 kWh. Wtedy się wściekam, bo w tym czasie Operator bierze ode mnie prąd po 0 zł a mnie kasuje po 4 zł. W Czechach , Słowacji i na Litwie płaciłem na takich stacjach po 2,2-2,6 zł za 1 kWh. No tak, ale w Polsce prąd jest najdroższy. Sam Premier o tym mówił. Tylko prosumenci "gówno " z tego mają . W wolnych ładowarkach ( 11 kW) prąd jest tańszy ( 1,6-1,8 zl za kWh ) wale to trwa 10 godzin i ma sens tylko wtedy, gdy się nocuje w np. w hotelu. Tak to z tym prądem wygląda, Cena elektryków jest zabójcza, ja dostałem rabat i ulgę 27 tys. za kartę dużej rodziny wiec kosztował mnie koło 140 tys. . Czego się nie robi dla ekologii. Dostałem spadek i za mało było na nieruchomość więc zainwestowałem w ruchomość. Nie żałuję .Jazda elektrykiem to uczucie nie znane mi nigdy wcześniej . Miałem chyba ze 20 aut w swoim długim życiu ( 70-tka)i nigdy tak pewnie nie czułem się w aucie. Komfort super ( cisza w kabinie) drogi trzyma się jak przyklejony ( ciężkie baterie w podłodze ), przyspieszenie jak w Formule 1 a prędkość ( możliwe 240 ale nigdy nie przekroczyłem 160 ) nie do wykorzystania.. Co do pytań o cenę fotowoltaiki to podałem koszty bez dofinansowania bo go jeszcze nie dostałem. Czekam już 7 miesięcy i nic. Urzędnicy w NFOŚiGW mają małe moce przerobowe i obiecują, że do maja 2025 powinienem dostać kasę ( średnia 200 dni oczekiwania ). To też jest paranoja, że jest kasa a nie ma ludzi , by zweryfikować wniosek i zapłacić .

    Dodano po 16 [minuty]:

    Taki mamy system, jaki mamy . Zmieniał się już 3 razy średnio co 2 lata > I zmieni się jeszcze nie jeden raz. Chodzi mi oto , że teraz występuje nierówność obywateli wobec prawa. Podział na 3 podgrupy prosumentów jest z gruntu nieuczciwy . Na pewno nie jest zgodny z konstytucją w tym zakresie. Energetyka nie jest przygotowana na szczyty letnie , to prawda. ale można w lecie trochę "stopować " elektrownie, oszczędzając środowisko. To jest możliwe. Można budować magazyny energii ( teraz PGE buduje z Żarnowcu potężny magazyn koło elektrowni szczytowo-pompowej , która tez jest akumulatorem ). Ale najłatwiej okradać prosumentów. Prawo nie działa wstecz, to jasne. Ale można udowodnić nieuczciwe praktyki monopolistów ( operatorów energii ) i żądać rekompensaty ( vide frankowicze ). Przepisy odnośnie rozliczania prosumentów też nie są "tablicami 10 przykazań " , można je wzruszyć poprzez petycje, procesy czy naciski. Do tego trzeba ludzi i czasu . jasne. Ale nie można załamywac rąk i przyznawać , że nic nie da się zrobić. Przecież zielona energia to przyszłość. Powinna mieć preferencje a nie hamulce.
  • #15 21490613
    oshii
    Poziom 26  
    Posty: 794
    Pomógł: 84
    Ocena: 259
    wlodekskupien napisał:
    Podział na 3 podgrupy prosumentów jest z gruntu nieuczciwy .

    Były priorytety, pod te priorytety powstało prawo. Priorytety się zmieniły.
    wlodekskupien napisał:
    Na pewno nie jest zgodny z konstytucją w tym zakresie.

    Nie wystarczy napisać "to niezgodne z konstytucją!". Trzeba to jeszcze czymś poprzeć.
    Niezgodne z konstytucją byłaby pewnie zmiana warunków wszystkim prosumentom.
    Natomiast kiedyś musiało dojsć do urealnienia tematu domowych instalacji PV, bo z punktu widzenia sieci energetycznej jest z tego więcej szkody niż pożytku. To nie jest tak, że te zmiany zostały wprowadzaone z dnia na dzień, więc przyłączę się do głosu reszty z tego tematu - wiedziałeś na co się piszesz. A przynajmniej powinieneś wiedzieć.
  • #16 21490701
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 8021
    Pomógł: 866
    Ocena: 2639
    wlodekskupien napisał:
    Fotowoltaika daje komfort jazdy po mieście ( za friko )


    Jak słyszę takie teksty to nie wiem czy się śmiać czy płakać.
    Auto elektrycznie nie jeździ "za friko". Ty już prąd kupiłeś do tego auta za gotówkę z wyprzedzeniem na X lat.
    Przy czym ten X to wielka loteria.

    To jest tak jak bym powiedział, że jeżdżę samochodem spalinowym za "friko", bo mam zakopany w ogródku zbiornik na paliwo i kiedyś kupiłem i zatankowałem do niego 100 tys. litrów paliwa.
    Różnica między moim zbiornikiem paliwa, a Twoją fotowoltaiką polega na tym, że ja mam pewność, że już mam to paliwo i wiem na ile mi wystarczy. Ty natomiast nie masz kompletnie żadnej pewności czy jutro Twoja fotowoltaika będzie produkować prąd. Poza tym jak pojedziesz w trasę to "tankujesz" auto o drożej niż auto spalinowe, jeżeli chcesz być choć w części tak mobilny jak samochodem spalinowym.
    Do tego w domu tankując samochód prąd z fotowoltaiki wychodzi Cię drożej niż prąd kupiony z sieci.
    Ponadto jesteś więźniem samochodu. Chcesz naładować taniej w domu to musisz być w domu w dzień, kiedy świeci słońce.
    Każdy wyjazd musisz mieć precyzyjnie zaplanowany z zarezerwowanymi czasami postojów na ładowanie auta.
    Teraz sobie porównaj ładowanie w nocy, kiedy idziesz spać z sieci w drugiej, tańszej taryfie.
    Zazwyczaj noce spędzasz w domu, a samochodem jeździ się w dzień.

    Auta elektrycznie nie mają nic wspólnego z ekologią, ale tylko i wyłącznie z lobbowaniem i tak naprawdę jest to droga do nikąd.
    Z resztą historia już to przerabiała, bo zanim rozpowszechniły się samochody spalinowe to najpierw były samochody elektryczne. Ale "umarły śmiercią naturalną". Zauważ co jest obecnie. Auta elektryczne są dużo droższe od spalinowych i obecnie drastycznie spada sprzedaż takich aut. Był chwilowy bum na auta elektryczne, ale ludziom już się oczy pootwierały i firmy motoryzacyjne obecnie notuję duże straty.

    Dopóki nie powstaną akumulatory i systemy ładowania z czasem ładowania zbliżonym do czasu tankowania paliwa to auta elektryczne będą tylko niszą. Tutaj zdecydowanie o wiele lepsze są hybrydy plug-in. Krótkie odcinki i ruch w korkach bez generowania spalin. Możesz. Ładować jak pełnego elektryka i jeżdżąc w koło komina w ogóle nie używać paliwa. Lae bez obaw, bo kiedy akumulator jest już rozładowany to uruchamia się silnik spalinowy, który ładuje ten akumulator i umożliwia kontynuowanie jazdy podobnie jak samochodem spalinowym, ale z zaletami auta elektrycznego.
  • #17 21490716
    ReverseCowgirl
    Poziom 7  
    Posty: 26
    Ocena: 5
    >>21490079

    Produkujesz energię elektryczną w czasie, gdy nie ma na nią zapotrzebowania i masz pretensje, że nikt nie chce jej kupować.
  • #18 21490734
    k_pec
    Poziom 34  
    Posty: 1772
    Pomógł: 271
    Ocena: 562
    wlodekskupien napisał:
    I zmieni się jeszcze nie jeden raz. Chodzi mi oto , że teraz występuje nierówność obywateli wobec prawa. Podział na 3 podgrupy prosumentów jest z gruntu nieuczciwy . Na pewno nie jest zgodny z konstytucją w tym zakresie.

    Czyli konkretnie z którym artykułem jest to niezgodne?

    Każdy prosument podpisywał i podpisuje włączając swoją instalację PV do ogólnopolskich sieci elektroenergetycznych odpowiednie umowy, w sposób dobrowolny, zgodnie z obowiązującym w danym momencie prawem.

    Ale nikt nie musiał i nie musi mieć on-grida. Każdy z nich mógł postawić sobie zamiast on-grida off-grida i mieć wszystkie odgórne uregulowania odnośnie PV w... Ale nie, tu chodzi tylko i wyłącznie o kasę. Tylko, obecnie, są takie przypadki, jak Twój, kiedy ludzie wydali kasę "rzucając się głową w dół", nie patrząc na nic poza KASĄ, która szeroką rzeką miała popłynąć z PV do ich kieszeni. Inwestując kasę trzeba myśleć i jak najwięcej wiedzieć, zwłaszcza we własne inwestycje.
  • #19 21490752
    ArgonCP
    Poziom 1  
    Posty: 1
    Tutaj chodzi o to, że człowiek czuje się źle, bo inni na starych zasadach mają lepsze warunki, a my na nowych musimy za to płacić.
    Tak, to ja płacę za ich darmowy prąd zimą. Grzeją sobie grzałką bojlery lub całe mieszkania, bo ich nic nie interesuje, gdzie tu ta ekologia?
    Tak, mam akumulator i w sumie nie narzekam.
  • #20 21490767
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32549
    Pomógł: 2887
    Ocena: 6614
    ArgonCP napisał:
    Grzeją sobie grzałką bojlery

    Akurat bojler na prąd przełączam gdy jest duża produkcja. Zrobiłem to od początku marca a wyłączę pewno we wrześniu aby zostawić "magazyn" (wirtualny) na zużycie domowe prądu gdy produkcja PV będzie niewielka.
    ArgonCP napisał:
    Tak, to ja płacę za ich darmowy prąd zimą

    Za mnie nie płacisz. Płacisz za siebie.
  • #21 21490937
    k_pec
    Poziom 34  
    Posty: 1772
    Pomógł: 271
    Ocena: 562
    ArgonCP napisał:
    Tutaj chodzi o to, że człowiek czuje się źle, bo inni na starych zasadach mają lepsze warunki, a my na nowych musimy za to płacić.

    No tak, ale nasz net-metering to była czysta polityka - sposób na pozyskiwanie elektoratu. Jak się okazało, że zarówno dla ludzi - prosumentów, jak i zwykłych odbiorców energii elektrycznej, jak i dla ZE, net-metering oznacza duże, narastające problemy to ta sama partia natychmiast przerobiła net-metering na net-biling, nawet nie oglądając się na wybory (bo przecież starzy net-meteringowcy i tak na nich mogli, albo głosowali). Popatrz sobie w mapy pokrycia PV z tamtych lat - są pouczające.

    Powtórzę - nikt nikogo do niczego nie zmusza. W nowych systemach net-billing trzeba po prostu mieć świadomość zaspokajania swoich potrzeb w okresie wiosna - jesień, zapominając o zimie, w odróżnieniu od net-meteringu, gdzie zaspokajanie swoich potrzeb może być rozciągnięte na cały rok.

    Jak komuś nie pasuje net-billing nie robi nic, albo robi off-grid. Niektórzy, z sobie tylko znanych powodów, robią on-grid z zero eksportem, porzucając nawet te, relatywnie niewielkie wpływy z eksportu.

    Myślący, po analizie zużycia energii przez ich gospodarstwa domowe "kroją" wielkość swoich instalacji PV, żeby jak najefektywniej wydać swoją kasę.

    A tak na marginesie - net-meteringowcy wydawali relatywnie o wiele większą kasę niż wydaliby dzisiaj z powodu drastycznego spadku cen paneli, czy falowników. Co oznacza, że ich instalacje amortyzują się w okolicach 10 lat, a czasami sporo więcej. Obecnie, dobrze przemyślane instalacje mogą się amortyzować o wiele, wiele szybciej.


    ArgonCP napisał:
    Tak, to ja płacę za ich darmowy prąd zimą. Grzeją sobie grzałką bojlery lub całe mieszkania bo ich nic nie interesuje

    Zaryzykowali, wydali niepomiernie olbrzymią kasę i w końcu, powoli zaczynają na ty zyskiwać. Co do płacenia za ten prąd zimą, to kwestia bilansu - cen taryfowych, kiedy ZE sprzedają pozyskany od prosumentów prąd do innych do cen, po jakich zakupują prąd w zimie. Trzeba by to znać te podstawowe dane, wtedy można by twierdzić, że wszyscy do net-meteringowców zimą dopłacamy. Może tak, może nie.

    Trzeba też wziąć pod uwagę, że o ile latem PV pompuje energię do sieci ZE nieprzewidywalnie, o tyle w początkach sezonów grzewczych ZE już wie, o ile energii trzeba dokupić / mieć, a to oznacza możliwość zmniejszania cen zakupowych w elektrowniach, mówiąc w uproszczeniu. Po prostu ZE też musiały sobie jakoś radzić w tym porąbanym czasie net-meteringu. Aż dziwne, że tyle wytrzymali.


    ArgonCP napisał:
    gdzie tu ta ekologia?

    Za net-meteringu - raczej niewielka, zakładając, że energia zimą idzie głównie z elektrowni węglowych.
  • #22 21491099
    wlodekskupien
    Poziom 2  
    Posty: 17
    Ocena: 8
    Art. 32. Zasada równości obywatela wobec prawa
    Dz.U. 1997.78.483 - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
    1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

    Jest jeszcze zasada praw nabytych. To jest powód, dla którego "politycy" wprowadzają zmiany tylko dla tych "nowych", a starym zostawiają czas na nacieszenie się lepszymi warunkami (15 lat meteringowców). To właśnie tworzy różnice w prawach obywatelskich. A to jest droga do nierówności. Każdy sobie musi zdać sprawę z postępu technologicznego i czynników wpływających na zmianę klimatu. Więc fotowoltaiki nikt nie zatrzyma. Trzeba się tylko nauczyć, jak ją dobrze wykorzystać. Albert Einstein otrzymał nagrodę Nobla za odkrycie zjawiska fotoelektrycznego w 1921 roku (ponad sto lat temu), a dopiero od niedawna ludzkość zaczęła z tego właściwie korzystać. Energia słońca jest niewyczerpana, a elektrownie węglowe przejdą do lamusa w ciągu kilkunastu najbliższych lat. Nie ma innej drogi. Atom wydaje się niektórym dobrym rozwiązaniem, ale ja przeżyłem Czernobyl i Fukuszimę i nie chcę kolejnej takiej katastrofy. Stopowanie fotowoltaiki to "walka z wiatrakami", a tak działa w Polsce sektor energetyczny. A propos wiatraków, wczoraj wyszła nowa ustawa z odległością 500 m od zabudowań. To dobry impuls do rozwoju tej gałęzi energetyki, ona daje więcej prądu zimą, a mega magazyny energii to kwestia najbliższych lat. Jedną z możliwości jest produkcja wodoru z wody przy wykorzystaniu taniej energii słonecznej. Wodór można magazynować i wykorzystywać w energetyce ekologicznej. Tak samo amoniak, który jest jeszcze lepszy pod tym względem od wodoru. A propos samochodów elektrycznych. W 1900 roku po Nowym Jorku jeździły taksówki i bagażówki elektryczne. Gdyby koncerny naftowe nie wykupiły od ich producentów licencji i nie zatrzymały ich rozwoju, o ile mniej spalin przez te 120 lat wyemitowałaby ludzkość do atmosfery. To gigatony do potęgi z sześcioma zerami. Nie zawsze "RYNEK" jest dobrym kierunkowskazem dla rozwoju technologii i w ogóle ludzkości. Ja stoję na stanowisku, że fotowoltaika powinna być w Polsce opłacalna, bo to dobry, czysty sposób na pozyskiwanie energii. Ta zabawa w "ceny ujemne" dla prosumentów to rozpaczliwa samoobrona lobby węglowego i energetyki węglowej. Zamiast wydawać biliony dolarów na zbrojenie (teraz, przez Putina świat zwariował na punkcie wydatków na zbrojenie), ludzkość powinna inwestować w ekologię. To i tak za późno. Chińczycy budują w Maroko ogromny system solarny do produkcji wodoru. To jest kierunek, a nie wojny, zagłada, zniszczenia i tragedie. Sahara przykładowo to obszar, gdzie można by wytworzyć tyle energii elektrycznej, ile świat potrzebuje przez 100 lat.
  • #23 21491107
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 8021
    Pomógł: 866
    Ocena: 2639
    wlodekskupien napisał:
    Jest jeszcze zasada praw nabytych . To jest powód . dla którego "politycy " wprowadzają zmiany tylko dla tych "nowych " a starym zostawiają czas na nacieszenie się lepszymi warunkami ( 15 lat meteringowców )


    Dobre sobie :)
    Kolego, w Polsce nie było i nie ma poszanowania dla praw nabytych.
    Przykładem mogą być Świadectwa Kwalifikacyjne. W 2004r. po wejściu Polski do UE, Świadectwa Kwalifikacyjne (Elektryczne, Energetyczne i Gazowe) dostosowano do UE i zmieniono zasadę ich wydawania. Wcześniej były ważne przez 5 lat, a po wejściu Polski do UE zrobiono bezterminowe. Tyle, że po ponad 5 latach odebrano wszystkim te Świadectwa Kwalifikacyjne bezterminowe i kazano znów iść na egzamin i płacić. Co ciekawsze wtedy złamano konstytucję, bo wprowadzono zmianę Ustawy, a w niej wadliwy zapis prawny, który później znów zmieniono, alby ostatecznie odebrać te Świadectwa Kwalifikacyjne.
    W przyszłym roku kończy termin ważności moich, a mam Elektryczne, Energetyczne, Gazowe, wszystkie E i D, czyli łącznie 6 świadectw. Łączny koszt ich odnowienia (koszt samego egzaminu to 2800zł.
    Niestety to jeszcze nie są wszystkie świadectwa i uprawnienia, bo jeszcze posiadam ich kilka, poza ww.
    Dwa lata temu podobnie stało się ze Świadectwami Kwalifikacyjnymi Urzędu Dozoru Technicznego. Wszystkie uprawnienia bezterminowe, zostały odebrane i trzeba było wystąpić o ich wznowienie, ale już z okresem ważności 5 lat. Co prawda w przypadku UDT odbyło się to bez dodatkowych kosztów i egzaminów. Ale przypuszczam, że następne odnowienie to już raczej będzie płatne.
    Patrzeć teraz kiedy przyjdzie kolej na Uprawnienia Budowlane.

    Tam, gdzie chodzi o kasę, tam nie istnieje prawo dla obywatela.
  • #25 21491188
    ReverseCowgirl
    Poziom 7  
    Posty: 26
    Ocena: 5
    wlodekskupien napisał:
    Art. 32. Zasada równości obywatela wobec prawa
    Dz.U. 1997.78.483 - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
    1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.


    No i wszystko się zgadza. Nikt tutaj nie jest dyskryminowany, bo nikt nie może podpisać nowej umowy na starych zasadach. Gdyby tylko niebieskoocy blondyni mogli podpisać umowy, to byłaby dyskryminacja. A tak wszyscy są równi wobec tego samego prawa.
  • #26 21491277
    oshii
    Poziom 26  
    Posty: 794
    Pomógł: 84
    Ocena: 259
    >>21491177 To akurat trochę inna para kaloszy, bo uprawnienia nadal pozostają bezterminowe, fizyczny plastik ma termin ważności. Co prawda musiało to zostać wywalczone poprzez wyroki sądowe, ale fakt pozostaje faktem, że uprawnienia ≠ dokument poświadczający uprawnienia.
  • #27 21491298
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5696
    Pomógł: 257
    Ocena: 1971
    wlodekskupien napisał:
    Ja stoję na stanowisku, że fotowoltaika powinna być w Polsce opłacalna, bo to dobry, czysty sposób na pozyskiwanie energii.

    A ja stoję na stanowisku że przesypywanie piasku z kupki na kupkę powinno być w Polsce opłacalne bo to dobry sposób na zapewnienie miejsc pracy nawet w małych miejscowościach i możliwość zarabiania przez każdego bez względu na wykształcenie.
  • #28 21491355
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 8021
    Pomógł: 866
    Ocena: 2639
    wlodekskupien napisał:
    Ja stoję na stanowisku, że fotowoltaika powinna być w Polsce opłacalna, bo to dobry, czysty sposób na pozyskiwanie energii.


    Możesz sobie stać i tupać nogami, a nawet się położyć i ze złości się turlać. Nie zmienia to jednak faktu, że fotowoltaika dla energetyki jest totalnym wrzodem na 4D. Wprowadza tylko i wyłącznie masę problemów dla energetyki.
    Po pierwsze, fotowoltaika ma nadprodukcję, kiedy sama energetyka musi ograniczyć produkcję, bo jest spadek zapotrzebowania na energię. Gdybyś widział, jak wygląda produkcja energii, to zrozumiałbyś, jaki jest to duży problem.
    Wyobraź sobie, że energię produkuje się w ogromnych kotłach parowych. W kotłach tych wytwarzana jest przegrzana, sucha para wodna o temperaturze ponad 400 °C i ciśnieniach powyżej 40 atmosfer. Ta para wodna napędza turbiny generatorów prądotwórczych.
    Kiedy zbyt szybko spada zapotrzebowanie na energię elektryczną, to nie da się tak szybko ograniczyć mocy generowanej przez kotły, a żebyś mógł sobie wyobrazić ogrom tych kotłów, to dla przykładu jeden z kotłów w Bełchatowie, kocioł BB-1150,
    wysokość 112 m, temperatura pary 540 °C, a jej ciśnienie 186 barów (atmosfer).
    Kiedy spada odbiór energii elektrycznej, nie da się natychmiast obniżyć mocy takiego kotła i generatora. Trwałoby to wiele godzin. Kocioł zmniejszyłby tę moc dopiero wtedy, kiedy byłby wzrost zapotrzebowania na energię. Dlatego nie obniża się mocy produkowanej.

    Teraz co robi fotowoltaika?
    Robi w godzinach południowych dużą nadprodukcję energii, z którą energetyka nie ma co zrobić, bo ma swoją nadprodukcję, którą próbuje rozesłać po całej Europie.
    Co jeszcze robi taka fotowoltaika?
    Podnosi napięcie w lokalnej sieci, powodując, że lokalni odbiorcy zużywają energię od sąsiada zamiast z sieci, czyli tak jakby wypadli z tej sieci jako odbiorcy. Ci, co produkują, także odpadają w tym czasie.
    Ponadto fotowoltaika wpływa na urządzenia sąsiadów. Poprzez podwyższenie napięcia fazowego w sieci z 230 V do 253 V, powoduje, że moc urządzeń u sąsiadów wzrasta. Nierzadko fotowoltaika jednego sąsiada psuje urządzenia odbiorcze u innych sąsiadów.
    Niestety to jeszcze nie koniec. Fotowoltaika, ze względu na pracę falowników, wprowadza dodatkowe zakłócenia w sieci. Ponadto wielu cwaniaczków fotowoltaicznych potrafi oszukiwać, podwyższając napięcie falowników powyżej 253 V tylko po to, aby móc tę energię wciskać do sieci.

    Reasumując:
    Gdyby nie regulacje prawne, to żaden z zakładów energetycznych nie podpisałby umowy z obywatelami na podłączenie instalacji fotowoltaicznej do sieci. Rząd zmusza energetykę do działań, które tak naprawdę nie są w interesie energetyki.
  • #29 21491387
    hindoos
    Poziom 36  
    Posty: 3735
    Pomógł: 287
    Ocena: 656
    wlodekskupien napisał:
    Gdy decydowałem się na fotowoltaikę, oferenci obiecywali amortyzację w ciągu 5-7 lat, a teraz, gdy ceny w godzinach południowych są ujemne, amortyzacja będzie trwała ponad 20 lat. Czuję się oszukany. I to nie przez sprzedawców instalacji, a przez rząd,

    A to rząd Ci obiecywał amortyzacje w 5-7 lat?
    Tak jak koledzy pisali, dałeś sobie wcisnąć przewymiarowaną instalację. Nie wziąłeś sobie do analizy faktur z ostatniego roku i nie policzyłeś tego w Excelu ile faktycznie energii potrzebujesz? Jestem w podobnej sytuacji rozliczeniowej jak Ty ale jak zlecałem instalację w lipcu to nawet przez myśl mi nie przeszło żeby ją przewymiarować. Dodatkowo plan był na skierowanie instalacji na wschód i zachód, ale niestety nie udało się ze względu na kształt dachu.

    wlodekskupien napisał:
    Tracę przez te 5 godzin co najmniej 20 kWh, sprzedane operatorowi za darmo.

    Nie tracisz, po prostu nie zyskujesz.

    Ceny rano i wieczorem w tygodniu są względnie wysokie. Masz możliwość skierowania paneli na wschód i zachód? Analizowaliście tą sytuację z projektantem w ogóle? Może to by pomogło maksymalizować zysk kiedy większość instalacji jeszcze nie ruszyła?
  • #30 21491394
    michalPV
    Poziom 31  
    Posty: 2310
    Pomógł: 96
    Ocena: 718
    @Plumpi , chyba jaśniej się nie dało tego napisać 👍

    Niestety my ludzie jesteśmy prości bo widzimy tylko SWÓJ interes.
    Oczywiście każdy dba o swój interes i to jest OK. Ale zawsze było, jest i będzie, że większy może narzucać swoje zasady pod SWÓJ interes.

    Po prostu trzeba się dostosowywać do aktualnych warunków.

    Dodano po 1 [minuty]:

    hindoos napisał:
    Jestem w podobnej sytuacji rozliczeniowej jak Ty ale jak zlecałem instalację w lipcu to nawet przez myśl mi nie przeszło żeby ją przewymiarować. Dodatkowo plan był na skierowanie instalacji na wschód i zachód, ale niestety nie udało się ze względu na kształt dachu.

    I to jest poważne podejście do aktualnych warunków, brawo Ty 👍

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy problemów użytkownika instalacji fotowoltaicznej Huawei o mocy 8 kW z magazynem energii 15 kWh, który od jesieni 2024 roku doświadcza ujemnych cen energii w godzinach szczytowej produkcji, co skutkuje oddawaniem prądu do sieci za darmo. Uczestnicy forum wyjaśniają, że obecne prawo i system rozliczeń net-billing wymuszają na prosumentach zwiększenie autokonsumpcji, np. poprzez ładowanie samochodu elektrycznego, podgrzewanie wody czy inne odbiorniki energii w godzinach produkcji. Wskazują, że przewymiarowanie instalacji PV jest częstym błędem, a magazyny energii o pojemności 15 kWh są niewystarczające, by efektywnie magazynować nadwyżki produkcji. Proponowane rozwiązania to zwiększenie pojemności magazynu, lepsze zarządzanie ładowaniem pojazdu elektrycznego i urządzeń domowych, a także rozbudowa infrastruktury magazynów energii na poziomie krajowym. Dyskusja porusza także kwestie polityczne i ekonomiczne, takie jak wpływ lobbingu energetyki węglowej na regulacje, nierówności prawne między prosumentami oraz wyzwania związane z integracją OZE w sieci. Wskazano, że operatorzy mają prawo do wyłączania instalacji prosumentów w przypadku zagrożeń sieci, a inteligentne liczniki mogą monitorować parametry napięcia i przepływu energii. Wątpliwości budzi także efektywność i skala planowanych magazynów energii, np. w Żarnowcu. Użytkownicy podkreślają konieczność świadomego planowania instalacji PV i magazynów oraz dostosowania zużycia energii do aktualnych warunków rynkowych i prawnych.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA