logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Mikroprojekty - Prosty wskaźnik wysterowania (stereo) z wykorzystaniem LED-bar'a.

398216 Usunięty 09 Maj 2025 14:32 5004 85

TL;DR LABEL_AI_GENERATED

  • Stereo wskaźnik wysterowania audio na słupkach LED-bar 5 zielonych, 3 żółtych i 2 czerwonych, oparty na układzie LM3915.
  • Układ wykorzystuje LM741 z diodami 1N4148 jako quasi-idealny prostownik, a moduł można rozbudowywać przez łączenie driverów rodziny LM391*.
  • Gotowy moduł ma około 38 mm szerokości, 35 mm wysokości i 55 mm głębokości, oraz jest zasilany z 12 V.
  • Czułość wynosi około 0 dB, czyli 0,775 V, a w praktyce wskaźnik ma stałą czułość powyżej 10 Hz aż do około 60 kHz.
  • Przy wzmacniaczach mostkowych kanały muszą być elektrycznie rozdzielone, a kondensatory muszą być niskie, bo odstęp między płytkami driverów wynosi tylko około 12 mm.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
Słuchaj:
  • Zbliżenie na płytkę drukowaną z komponentami elektronicznymi i przewodami na pomarańczowym tle.
    Pozwólcie Koledzy, że przedstawię swój mini projekt wskaźnika wysterowania, do którego zainspirowały mnie znalezione w ofercie AliExpress słupki LED w trzech kolorach — patrząc „od dołu”: pięć zielonych, trzy żółte i dwa czerwone. AŻ się prosiły, by wykonać na nich wskaźnik wysterowania do audio...

    Diagram techniczny wyświetlacza bargrafowego LED z numeracją pinów i wymiarami.


    Oczywiście podobne słupki można dostać i w wykonaniu jedno- lub dwukolorowym i to w każdej z dostępnych barw świecenia LED.
    Trochę trzeba było „przetrzepać” AliExpress, bo akurat taki zestaw kolorów (i w takich ilościach każdego) — wbrew pozorom — nie jest najbardziej popularny. Jeśli już, to częściej można trafić na oferty podobnych wskaźników BAR LED, ale zamiast pierwszej (najniższej) zielonej LED jest wstawiany w kolorze (jakby inaczej... ;)) niebieskim. Dany zestaw z oczywistych względów mi całkiem nie pasował, ale w końcu się udało i znalazłem taki bardziej normalny.

    Oczywiście podobnych wskaźników jest w ofertach Ali... „od metra”. Mało, że w różnych kolorach — wszystkie o jednym odcieniu, czerwone, zielone, niebieskie itp., aż do najróżniejszych zestawów barw czy różnej ilości LED. Jeżeli ktoś zainteresował się ofertą, ale np. 10 diod to za mało — są i słupki o połowę niższe, także jedno lub dwukolorowe. A ponieważ (co uwzględniłem w temacie) JEST RÓWNIEŻ MOŻLIWOŚĆ ŁĄCZENIA DRIVERÓW LM391* w szereg i otrzymanie wskaźników o większej liczbie LED (i oczywiście większej rozpiętości wskazywanych poziomów czułości) — uważam, że pole do popisu jest ogromne.

    Swój projekt oparłem na typowej aplikacji dla układu scalonego specjalnie zaprojektowanego do takich zastosowań, czyli LM3915. Nota aplikacyjna układu wyjaśnia wszystko. Dodatkowo zawarty w niej bogaty opis wszelkich możliwych aplikacji powoduje, że ten (obecnie już produkowany tylko w Chinach) układ nawet dziś — po wielu latach od swej premiery na rynku — nadal może być ciekawą propozycją. Ja wybrałem taki (sprawdzony wielokrotnie przez siebie w kilku wcześniejszych urządzeniach, ale jeszcze z pojedynczymi LED) znaleziony lata temu w jednym z pierwszych numerów „Elektroniki dla Wszystkich”.

    Schemat układu elektronicznego z diodami LED, wzmacniaczem operacyjnym TL081 i innymi elementami.


    Jak pisałem — schemat był niejednokrotnie weryfikowany przeze mnie w takim układzie i sprawdzał się świetnie. Pozostało więc tylko opracować do niego odpowiedni rysunek ścieżek, dołożyć słupki LED i... już.
    Oczywiście, nie obyło się bez kilku drobnych pomyłek. Niestety lata robią swoje, a że płytka ze słupkami LED musiała być zamocowana w dość niecodzienny sposób... Tak czy owak, udało się całość zaprojektować w formie zwartego modułu o stosunkowo niewielkich rozmiarach.

    Diagram techniczny przedstawiający układ dwóch rzędów komponentów z zaznaczeniem wymiarów 34x35.


    Schemat połączeń na panelu elektrycznym z oznaczeniem A.


    Schemat ścieżek obwodu drukowanego na białym tle.


    Projekt płytki PCB do obwodu elektronicznego z komponentami i ścieżkami.


    Dla ewentualnych zainteresowanych — rysunki ścieżek nadają się do wyprodukowania metodą termotransferu płytek umożliwiających złożenie takiego modułu jak na poniższych zdjęciach. Wystarczy wydrukować je w oryginalnym rozmiarze i taki wydruk przenieść na laminat.

    Można by dużo gadać, ale że „jedno zdjęcie warte więcej niż tysiąc słów”, swoje prace nad wykonaniem prototypu przedstawię niżej w formie fotorelacji.

    Naklejenie przyciętego na wymiar laminatu na wydruk (folia samoprzylepna Kapton):

    Kartka z napisem na drewnianym stole oraz metalowy przedmiot.


    Po „wyprasowaniu” i usunięciu papieru (wykorzystuję strony z kobiecych miesięczników — oczywiście już przeczytanych i za pozwoleniem Żony, udostępnionych mi do tego celu):

    Obrazek przedstawia matę kuchenną z wyrysowanymi okręgami, słoik z etykietą Ogórki kwaszone, pokrywkę oraz dwie płytki drukowane.


    Tak wykonany termotransfer nadaje się już do wytrawienia (dostępny wytrawiacz w każdym sklepie z elektroniką):

    Dwie płytki drukowane na pomarańczowym tle z białymi okręgami.


    Dwa żółte kawałki PCB na pomarańczowej macie z okręgami.


    Po całkowitym usunięciu zbędnej miedzi należy zmyć toner, w moim wypadku za pomocą rozpuszczalnika uniwersalnego f-my „Dragon”. Niestety ma on jedną wadę — każda kolejna partia ma nieco inny skład i raz rozpuszcza całkowicie i bez problemu toner z płytki, a niekiedy (różna partia) tylko go „rozmiękcza” i jego usunięcie zajmuje nieco więcej czasu:

    Elementy do tworzenia płytki drukowanej na pomarańczowej macie silikonowej.


    Płytki drukowane przed procesem montażu.


    Po usunięciu tonera wypadałoby pokryć płytki roztworem kalafonii w IPA. Raz, że ułatwi to późniejsze lutowanie elementów, a dwa — zabezpieczy ścieżki przed utlenianiem.

    Płytki drukowane, pędzel i słoik na pomarańczowej macie.


    Powłokę kalafonii przed kolejnym krokiem należy DOKŁADNIE wysuszyć — w moim wypadku kładę płytki na ok. 45 sekund na rozgrzaną kuchenkę elektryczną (nie nadaje się indukcyjna). Gdy tylko zaczynają być widoczne delikatne opary unoszące się z płytki — wyłączam zasilanie i pozostawiam ją aż do wystygnięcia kuchenki.

    Tak zabezpieczona jest gotowa do wiercenia i lutowania — powłoka kalafonii skutecznie zabezpieczy miedź na dziesięciolecia przed wpływem zanieczyszczeń z powietrza (siarczki, tlenki itp.).
    Do wiertarki wysokoobrotowej z precyzyjnym uchwytem wiertarskim zakładamy wiertło widiowe (ja używam najczęściej do większości elementów przewlekanych średnicy 0,8mm).

    Frezarka CNC z zamontowanym wiertłem nad drewnianą powierzchnią.


    I wiercimy. Jeśli mamy taką możliwość, dobrze jest ustawić prędkość obrotową na max. — wiertło widiowe najlepiej spisuje się przy co najmniej 10 000 obr./min.

    Frezarka CNC wycinająca wzór na płytce drukowanej.


    Tak wiercone otwory zachowują idealny kształt, a wiertła widiowe zapewniają, że dzięki dużej trwałości widii miedź wokół otworu, „pad”, nie jest uszkodzony, co ułatwia poprawne lutowanie elementów.

    Trzy płytki drukowane na pomarańczowej podkładce z białymi okręgami.


    Płytki mamy gotowe do montażu komponentów. Zanim jednak włączymy lutownicę, dobrze jest przypasować kilka newralgicznych podzespołów i sprawdzić, w jakiej kolejności należy je lutować. W tym konkretnym wypadku ta uwaga dotyczy szczególnie płytki ze słupkami LED.

    Lutowanie jej z LM3915 i LM741 (lub podobnym układem z pojedynczą strukturą wzmacniacza operacyjnego) zawsze należy rozpocząć od wlutowania najmniej odstających od powierzchni płytki elementów.

    Płytka prototypowa z rezystorami i diodami na pomarańczowym tle.

    Płytka drukowana z punktami lutowniczymi na pomarańczowej macie.


    Dobrze jest zaopatrzyć lutownicę w grot możliwie precyzyjny — o ostro zakończonej, cienkiej końcówce.

    Po wlutowaniu najniższych elementów przyjdzie kolej na coraz wyższe — ułatwi to montaż i samo lutowanie, szczególnie gdy nie korzystamy z uchwytu do lutowanej płytki.

    Zbliżenie na komponenty elektroniczne na pomarańczowej macie do cięcia.


    Płytka drukowana z elementami elektronicznymi na pomarańczowym tle z zaokrąglonymi białymi liniami i cyframi.


    Płytka drukowana z widokiem na ścieżki miedziane i lutowania.


    Czas na kilka przymiarek. Płytka z wyświetlaczami LED mocowana jest do sterujących za pomocą listew kątowych goldpin. W zależności od dostępnych (chociaż te w prototypie najłatwiej znaleźć) czasem będzie trzeba skrócić piny wchodzące w płytę wyświetlaczy. Te goldpiny, które stosowałem, umożliwiają pozostawienie pinów bez docinania ich długości — wystające końcówki mieszczą się idealnie pod wyświetlaczami.

    Elektroniczne komponenty na pomarańczowej macie z oznaczeniami.


    Wyświetlacz LED na płytce drukowanej na pomarańczowej macie roboczej.


    Po polutowaniu całość wygląda jak niżej:

    Płytka elektroniczna z wyświetlaczami siedmiosegmentowymi na pomarańczowej macie.


    Płytka drukowana z podzespołami elektronicznymi na pomarańczowym tle.


    Dwa żółte moduły elektroniczne z wtykami USB na pomarańczowym tle z białymi okręgami.


    Zbliżenie na płytkę drukowaną z elementami elektronicznymi na pomarańczowym tle.


    Można pomyśleć o montażu modułu do płyty czołowej. Moja propozycja wymaga dwóch kołków montażowych M3 w wykonaniu „dziewczynka i chłopiec”, czyli z gwintem wewnętrznym i nagwintowanym trzpieniem. Do idealnego spasowania z płytą czołową od wewnątrz obudowy pasują kołki długości 8mm.

    Płytka drukowana z narzędziem Hudy obok.


    Płytka drukowana z komponentami elektronicznymi na pomarańczowym tle.


    Elektroniczna płytka drukowana na pomarańczowej macie z małymi komponentami.


    Elektroniczna płytka z wystającymi elementami na pomarańczowym tle.


    Płytka drukowana umieszczona na pomarańczowej macie z białymi okręgami.


    Zbliżenie na płytkę drukowaną z przewodzącymi ścieżkami i elementami lutowanymi, umieszczoną na pomarańczowej powierzchni z białymi okręgami.


    Dwa segmentowe wyświetlacze LED na płytce drukowanej na pomarańczowym tle.


    Wielkość tak wykonanego modułu wskaźnika stereo to, patrząc na panel z wyświetlaczami — szerokość 38mm, wysokość 35mm, a głębokość (od czoła wskaźnika do końca płytek sterujących (nie uwzględniając złącz zasilania i sygnału wejściowego)) to ok. 55mm. Uwaga! Ponieważ odległość pomiędzy płytkami driverów jest niewielka (ok. 12mm), należy dobierać kondensatory możliwie „niskie”, by nie było możliwości zwarcia ich obudów z padami sąsiedniej płytki.

    Moduł zasilamy z napięcia 12V (w wypadku innego należy dokonać zmian w elementach aplikacji — więcej w data sheet układu LM3915. Na przykład tu: http://www.datasheetcatalog.com/).

    W moim wypadku z rodziny LM391* wybrałem 3915, gdyż ten układ najlepiej się sprawdza w roli wskaźnika wysterowania wzmacniacza. Gdyby ktoś chciał zastosować taki wskaźnik, np. do magnetofonu, wypadałoby wykorzystać 3916, który ma „rozciągnięty” fragment czułości w okolicy 0dB. Pozwoli to na precyzyjniejsze ustawienie czułości zapisu bez niebezpieczeństwa przesterowania sygnału.

    Teraz o samej regulacji czułości samych wskaźników. W takim wykonaniu, jak na schemacie, czułość sygnału wyniesie mniej więcej 0dB (0,775V), w pewnym zakresie tę wartość można zmieniać poprzez dobór rezystora R13 (wg oznaczeń na schemacie). Jednak w sytuacji, gdzie chcielibyśmy, np. podłączyć ten wskaźnik do wyjść głośnikowych, nie obejdzie się bez dzielnika napięciowego dobranego w zależności od max. napięcia na wyjściu wzmacniacza wysterowanego do +3dB. W takim wypadku wskazania wskaźnika (przy pozostawieniu R13 jak na schemacie) przedstawią dokładnie stan wysterowania wzmacniacza, uwzględniając chwilowe „piki” dla najgłośniejszych momentów nagrania.

    A jak to działa w realu?
    Ano mniej więcej tak, jak poniżej.

    Wartość rezystancji wejściowej jest w przybliżeniu równa R13, więc można w wielu wypadkach pominąć wpływ tak dużej podczas podłączania wejścia.

    Jak widać poniżej, pełne wysterowanie jest możliwe „z palca”:




    Czasy narastania i opadania wskazań są dostosowane do obowiązujących norm. Słupek osiąga max. wskazanie w ok. 1/10 czasu potrzebnego na wygaszenie wszystkich diod. Dzięki temu nie „przegapimy” chwilowych „szpilek” w sygnale, a z kolei wolne opadanie umożliwia niemęczącą obserwację wskaźnika. Gdyby reagował on szybciej, zamiast pełnoprawnego wskaźnika mielibyśmy raczej migotkę, której miganie dla obserwatora nie zmieniało się zależnie od wartości sygnału na tyle, by zauważyć różnicę, np. pomiędzy sygnałami muzycznymi o poziomie -10 i 0dB. To niestety częsty błąd wśród „Młodych Zdolnych”, dla których samo miganie stanowi największą frajdę, natomiast trudno taki układ nazwać przydatnym w roli faktycznego wskaźnika poziomu.

    Kilka słów o aplikacji LM741. Ten układ pełni tu rolę prostownika sygnału; zamienia zmienny sygnał muzyczny na wahania napięcia stałego w czasie rzeczywistym. Dodatkowo układ diod (1N4148 lub jakakolwiek dioda krzemowa małej mocy) stanowi układ QUASI-IDEALNEGO PROSTOWNIKA. Czyli uwzględnia w wartości napięcia wyjściowego obie połówki sygnału — powyżej i poniżej zera.

    Na koniec sposób podłączenia zasilania.
    W prototypie zastosowałem dwa odrębne gniazda zasilania i sygnału wejściowego dla każdego kanału (każdej płytki). Oczywiście zasilanie może być wspólne dla obu płytek sterujących, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by za pomocą srebrzanki połączyć odpowiednie pola lutownicze ze sobą (masą i plus zasilania). Jednak są przecież wzmacniacze mocy z wyjściem mostkowym, dla których żadne z wyjść głośnikowych nie jest podłączone do masy. W takim wypadku obie płytki muszą być elektrycznie rozdzielone — gdyby masa czy zasilanie były wspólne, mogłoby to doprowadzić do uszkodzenia wzmacniaczy do wskaźnika podłączonych, czy też samych płytek wskaźników. Dla tego rodzaju wzmacniaczy mocy konieczne są odrębne napięcia zasilania. W typowych wzmacniaczach z masą wyjścia głośnikowego połączoną z masą zasilania wzmacniacza można łączyć punkty zasilania obu płytek wskaźnika, jak opisałem wyżej.

    Na zakończenie tematu załączam filmiki ze wskaźnikiem podłączonym do przestrajanego generatora — spadek czułości dla 1Hz wynosi ok. -3dB, w miarę zwiększenia częstotliwości rośnie. Powyżej 10Hz czułość jest już stała, aż do ok. 60kHz:





    Jak już pisałem, rodzina układów LM391* zawiera trzy modele — 3915, o zmianie aktywnej diody co 3 dB, 3916, z rozciągniętą okolicą wskazań dla 0 dB i 3914, którego diody zapalają się liniowo wraz ze wzrostem napięcia wejściowego. Dla każdego z nich zastosowania są różne, co pozwala na dobór odpowiedniego wykonania w zależności od potrzeb. Np. 3914 może zastąpić miernik napięcia z rozdzielczością co 1/10 (np. dla 1V zapalona jest tylko pierwsza dioda, dla 4V cztery (lub czwarta — można przełączyć, by świeciła się tylko dioda dla max. aktualnie mierzonego napięcia lub zapala się szereg diod od min., aż do max. podanego napięcia), a dla 10 V ostatnia (lub wszystkie). W DS układu można też znaleźć wiele aplikacji dodatkowych — np. umożliwiających otrzymanie z dwóch LM3915 wskaźnika złożonego z 20 LED o zwiększonym zakresie wyświetlanej dynamiki. Bądź też układ, w którym przekroczenie określonej wartości napięcia mierzonego powoduje alarm w postaci migania wszystkich diod. Tak więc — układ prosty, o ogromnych możliwościach zależnych li tylko od wyobraźni czy wymagań konstruktora. Zachęcam do samodzielnego zapoznania się z tymi układami i mam nadzieję, że tym tematem przyczynię się do zainteresowania się tą rodziną LM.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • #2 21544304
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7314
    Pomógł: 17
    Ocena: 5689
    Ładne wykonanie, kiedyś złapałem "fazę" na modułowe konstrukcje gdzie konstrukcje opierały się o płytkę zasilacza/sterowania mocą/sygnałową do której podłączało się płytki rozszerzeń. Patrząc na konstrukcję nadal podoba mi się takie podejście.

    Z układami LM391x spotkałem się dawno i mają one coś w sobie, są przemyślane i wielofunkcyjne, np. kiedyś trafiłem na punktowy wyświetlacz napięcia sieci z rozdzielczością 5V lub 10V.
  • #3 21544319
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34318
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9447
    Jeżeli chodzi o LM 391* to są one (poza tym co napisałeś) przystosowane do naprawdę wielu zastosowań. Można je łączyć "szeregowo" uzyskując nie 10-cio a np. 20 punktowy wskaźnik, można dowolnie ustawiać (za pomocą kilku zmian wartości elementów - w DS są podane wzory) można też ustawić jasność świecenia (też zmiana kilku wartości). Jedyna wada to pobierany prze układ prąd - im więcej zapalonych LED jednocześnie tym większy. Natomiast jest jedna niepodważalna (moim zdaniem ) zaleta - prosta aplikacja. Spróbujcie zbudować taki wskaźnik na "piechotę" używając wzmacniaczy operacyjnych rezystorów (dzielniki komparatorów) itp...
  • #4 21544634
    DJ_KLIMA
    Poziom 25  
    Posty: 665
    Pomógł: 67
    Ocena: 222
    No i ciągle 5zł, kiedyś jak się pojawiły to cicho sobie myślałem, że zrobią z peak hold, nie zrobili.
  • #5 21544829
    MikeC
    Poziom 32  
    Posty: 1391
    Pomógł: 201
    Ocena: 972
    DJ_KLIMA napisał:
    No i ciągle 5zł
    na ali kupowałem 10szt LM3915 za 11,80zł z przesyłką .
  • #6 21545016
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34318
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9447
    MikeC - Pisałem o tym już kilkukrotnie; Na Aliexpress można trafić na niższą cenę i to bardzo często i czasem dużo niższą. Niestety- trzeba też uważać, bo można się naciąć na złom. Kiedyś skuszony niską ceną w ten sposób i ja się naciąłem ; kupiłem 5 szt LM3886 i okazało się że wszystkie miały wadę fabryczną (wewnętrzne zwarcie).
    Dlatego też przypominam i ostrzegam: Sprawdzajcie komentarze (ilość gwiazdek), i ilość sprzedanych sztuk. Jak ktoś ma mało sprzedanych może się okazać że założył "sklep" tylko po to by pozbyć się złomu.
    Jeśli mamy zamiar kupić większą ilość jakiegoś towaru, szukajmy hurtowników - czyli takich ofert gdzie sprzedano co najmniej kilka set/ tysięcy sztuk.
  • #7 21545379
    MikeC
    Poziom 32  
    Posty: 1391
    Pomógł: 201
    Ocena: 972
    398216 Usunięty napisał:
    MikeC - Pisałem o tym już kilkukrotnie; Na Aliexpress można trafić na niższą cenę i to bardzo często i czasem dużo niższą. Niestety- trzeba też uważać, bo można się naciąć na złom. Kiedyś skuszony niską ceną w ten sposób i ja się naciąłem ; kupiłem 5 szt LM3886 i okazało się że wszystkie miały wadę fabryczną (wewnętrzne zwarcie).
    Oczywiście , trzeba uważać . Podzespoły mocy w podejrzanie niskich cenach to w większości niewypały . Miałem podobnie z LM338 nie były tanie ale wszystkie okazały się podróbą i paliły się przy ok 1.5A w środku miniaturowa struktura w porównaniu z oryginałem .Ostatnio kupowałem pamięci Dram 4464 po 13zł za 10szt wszystkie były odnowione starocie (malowanki) ale sprawne , podobnie jak GAL16V8 czy Z80 - śmiesznie tanie i ok .
  • #9 21545716
    efi222
    Poziom 22  
    Posty: 779
    Pomógł: 12
    Ocena: 1219
    398216 Usunięty napisał:
    Słupek osiąga max. wskazanie w ok. 1/10 czasu potrzebnego na wygaszenie wszystkich diod

    Ciekawa informacja. Zawsze się zastanawiałem przy swoich konstrukcjach, jakie powinno być opóźnienie przy opadaniu słupka i uśrednianie (reakcja na narastajacy poziom audio).

    PCB ma trochę podżarte ścieżki. Może za silny roztwór?
    Każdy ma swój patent na robienie PCB. Ja robię połowę stężenia zalecanego dla B327, bo przy silniejszym miałem podobne efekty.

    Bardzo szczegółowy opis konstrukcji na plus.
  • #10 21545748
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4554
    Pomógł: 389
    Ocena: 2025
    398216 Usunięty napisał:
    Natomiast jest jedna niepodważalna (moim zdaniem ) zaleta - prosta aplikacja. Spróbujcie zbudować taki wskaźnik na "piechotę" używając wzmacniaczy operacyjnych rezystorów (dzielniki komparatorów) itp...

    Można zrobić jeszcze prościej, "na piechotę", ale pisząc program na mikrokontroler.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #11 21545797
    efi222
    Poziom 22  
    Posty: 779
    Pomógł: 12
    Ocena: 1219
    acctr napisał:
    Można zrobić jeszcze prościej, "na piechotę", ale pisząc program na mikrokontroler.

    I zaimplementować dodatkowo wspomniany przez @DJ_KLIMA peak hold.
  • #12 21545802
    Mastertech
    Poziom 30  
    Posty: 1916
    Pomógł: 108
    Ocena: 389
    Jakaś peerka by się przydała, nawet kupione w jednym zamówieniu będą miały rozrzut parametrów, dodatkowo pamiętać należy że kolor zastosowanych LED też będzie miał wpływ na wskazania.

    Jest pełno gotowych takich modułów na LM3915 do kupienia za grosze.
    Jest też duży wybór innych, poczynając od takich na tranzystorach a kończąc na 10-pasmowych analizatorach na mikrokontrolerach

    Co do układów nieśmiertelnych to zauważyłem na Ali "odmłodzone" woltomierze ICL7107. Są duuużo droższe od tych na procesorach , ale sam "ICL" jest w obudowie DIP30 więc nie jest prawdziwym analogiem oryginału. Kit kosztuje 30zł więc moja ciekawość nie pokonała pazerności sprzedawcy.
  • #13 21545820
    efi222
    Poziom 22  
    Posty: 779
    Pomógł: 12
    Ocena: 1219
    Mastertech napisał:
    pamiętać należy że kolor zastosowanych LED też będzie miał wpływ na wskazania.

    Wyjaśnisz szerzej to zjawisko przy zastosowaniu LM3915?

    Mastertech napisał:
    Jest pełno gotowych takich modułów na LM3915 do kupienia za grosze.
    Jest też duży wybór innych, poczynając od takich na tranzystorach a kończąc na 10-pasmowych analizatorach na mikrokontrolerach

    Ty tak na poważnie? :)
  • #14 21545840
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26415
    Pomógł: 2303
    Ocena: 7830
    @398216 Usunięty najciekawsze jest to, że mimo popularności tych układów, w większości sprzętu profesjonalnego jest to robione "na piechotę" z użyciem op-ampów w roli komparatorów. Pewnie chodzi o ustawienie odpowiednich progów.
  • #15 21545871
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34318
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9447
    efi222 napisał:
    PCB ma trochę podżarte ścieżki. Może za silny roztwór?

    Nie, to wina zbyt krótkiego czasu "prasowania". Normalnie (wypracowany doświadczeniem) czas prasowania powinien u mnie wynosić 4 minuty, tu przez pomyłkę prasowanie t6rwało o minutę krócej.
    acctr napisał:
    Można zrobić jeszcze prościej, "na piechotę", ale pisząc program na mikrokontroler.

    Można... ale po kilku doświadczeniach z tak realizowanymi "analizerami widma audio" ()opisy zamieściłem we wcześniejszych tematach) zraziłem się do takiego rozwiązania. Zapewne można by uzyskać lepsze efekty - szczególnie jeśli by się ograniczyło do jednego (ew. dwóch) słupka, ale ... niesmak pozostał.
    To coś takiego jak słuchanie czarnej płyty i porównanie jej do CD miernej jakości: Niby to samo, ale drażnią szczegóły.
    efi222 napisał:
    I zaimplementować dodatkowo wspomniany przez @DJ_KLIMA peak hold.
    O tym konstruktorzy już pomyśleli ładnych kilka lat temu. Są bowiem układy scalone realizujące taką opcję. Nie pamiętam nazwy, ale widziałem ich działanie. Niestety w porównaniu do LM 391* są trudno dostępne (nie wiem zresztą czemu).
    Nie pisałem o tym wcześniej ale o ile oryginały LM 391* przestano produkować ładnych kilka lat temu, to nadal są produkowane (jak się okazuje całkiem nieźle działające - jak te zastosowane w "mikroprojekcie") chińskie odpowiedniki.
    Mastertech napisał:
    Jakaś peerka by się przydała, nawet kupione w jednym zamówieniu będą miały rozrzut parametrów

    Też o tym myślałem, ale o ile zastosuje się rezystory o małym odchyle wartości - nie jest to potrzebne. Poza tym 3 dB (tyle wynosi "skok" na następny LED) to na tyle dużo, że niewielkie rozrzuty czułości są niezauważalne. No i poza tym - komu potrzebny wskaźnik wysterowania z większą dokładnością?
    Nie mówię że jak ktoś lubi/woli to może wstawić zamiast rezystora 430k PR'ek 500k - i się bawić w precyzyjne skalowanie czułości. Tyle że jak znam życie to może się i tak po jakimś czasie rozjechać - zaśniedziała ścieżka, styk czy starzenie się ścieżki węglowej PR'ka. Rezystor stały (jak sama nazwa wskazuje) na pewno sprawdzi się w takim zastosowaniu lepiej.
    Mastertech napisał:
    dodatkowo pamiętać należy że kolor zastosowanych LED też będzie miał wpływ na wskazania.
    No to Kolega poleciał po bandzie... Proszę spojrzeć na schemat wewnętrzny LM 391* i zastanowić się nad tym co Kolega napisał. DS dostępny w linku podanym w artykule...
    Mastertech napisał:
    Jest pełno gotowych takich modułów na LM3915 do kupienia za grosze.

    Proszę - porównywaj najpierw te układy a potem uderz się w pierś i popraw te rewelacje. Owszem są "gotowce" ale okrojone z układu prostownika "rzeczywistego" - w tym "mikroprojekcie" realizowanym na WO.
    Wierz mi - różnica w działaniu jest ogromna.
    ArturAVS napisał:
    @398216 Usunięty najciekawsze jest to, że mimo popularności tych układów, w większości sprzętu profesjonalnego jest to robione "na piechotę" z użyciem op-ampów w roli komparatorów. Pewnie chodzi o ustawienie odpowiednich progów.
    Owszem, też tak uważam. Ponadto trzeba wziąć pod uwagę, że 10 punktowy wskaźnik jak dla sprzętu PRO to jakby ciutkę mało...Niby można zastosować połączenie "szeregowe" uzyskując 20 stopni, ale koszt w porównaniu do produkcji na wzmacniaczach operacyjnych (przy produkcji wielkoseryjnej) wychodzi dużo mniejszy.
  • #16 21546021
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5867
    Pomógł: 228
    Ocena: 1478
    398216 Usunięty napisał:
    Kilka słów o aplikacji LM741. Ten układ pełni tu rolę prostownika sygnału; zamienia zmienny sygnał muzyczny na wahania napięcia stałego w czasie rzeczywistym. Dodatkowo układ diod (1N4148 lub jakakolwiek dioda krzemowa małej mocy) stanowi układ QUASI-IDEALNEGO PROSTOWNIKA. Czyli uwzględnia w wartości napięcia wyjściowego obie połówki sygnału — powyżej i poniżej zera.

    To nie jest prawda, to jest prostownik jednopołówkowy, prostuje tylko ujemną półfalę wejściową, dla dodatniej na wejściu przewodzi dioda d12 co daje -0.65v na wyjściu względem wejścia i dioda d11 jest w stanie zaporowym.
  • #18 21546143
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26415
    Pomógł: 2303
    Ocena: 7830
    398216 Usunięty napisał:
    trzeba wziąć pod uwagę, że 10 punktowy wskaźnik jak dla sprzętu PRO to jakby ciutkę mało...

    Akurat mam coś ze stajni Behringera do wymiany switchy i tu wskaźniki są 12-to punktowe. Nie mam chwilowo nerwów, ale jak już go otworzę, to wrzucę fotki.

    Zrzut ekranu z SM bliźniaczego modelu;


    Schematu układu elektronicznego z szeregiem wzmacniaczy operacyjnych i wskaźników LED dla 12-punktowego miernika poziomu audio.


    Jedyna większa różnica, to w pełni symetryczne zasilanie +/- 15V.
  • #19 21546198
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5867
    Pomógł: 228
    Ocena: 1478
    acctr napisał:
    Źle, na wyjściu jest wtedy około -0,65 V ale względem REFA.

    Wcale nie, na to samo wychodzi z dokładnością do napięcia niezrównoważenia.
    Janusz_kk napisał:
    wyjściu względem wejścia

    bo chodziło o wejście wzmacniacza a nie układu co było dla mnie oczywiste ale jak widać nie wszyscy to złapali.
  • #20 21546499
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4554
    Pomógł: 389
    Ocena: 2025
    Janusz_kk napisał:
    Wcale nie, na to samo wychodzi z dokładnością do napięcia niezrównoważenia.

    Zauważ użycie słowa "około" o kluczowym tam znaczeniu.
    Janusz_kk napisał:
    bo chodziło o wejście wzmacniacza a nie układu co było dla mnie oczywiste ale jak widać nie wszyscy to złapali

    Ten układ to jest wzmacniacz więc dalej nie potrafisz precyzyjnie napisać co chcesz przekazać a jeśli już wziąłeś się za pouczanie to by wypadało.
    Jak opisuje się szczegółowo działanie układu opartego o wzmacniacz operacyjny to nie pisze się "wejście" tylko "wejścia" albo "wejście nieodwracające" lub "wejście odwracające".
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #21 21546874
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5867
    Pomógł: 228
    Ocena: 1478
    acctr napisał:
    Ten układ to jest wzmacniacz więc dalej nie potrafisz precyzyjnie napisać co chcesz przekazać a jeśli już wziąłeś się za pouczanie to by wypadało.

    Napisałem precyzyjnie
    Janusz_kk napisał:
    o nie jest prawda, to jest prostownik jednopołówkowy,

    a nie pełnookresowy jak sugerował autor.
  • #22 21546878
    efi222
    Poziom 22  
    Posty: 779
    Pomógł: 12
    Ocena: 1219
    398216 Usunięty napisał:
    słuchanie czarnej płyty i porównanie jej do CD

    Odbiegnę od tematu, ale przypomniała mi się pewna sytuacja.
    Młodszy kolega, który nigdy nie słuchał płyt winylowych, wypożyczył gramofon dla porównania dźwięku z CD.
    Po odsłuchach stwierdził (ciekawe porównanie), że dźwięk z czarnego krążka jest jak malowany obraz - czyli "artystyczny" a z CD audio jak zdjęcie z cyfrówki, czyli "jakościowo" lepszy ale brak jest w nim tego czegoś...
  • #23 21546973
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34318
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9447
    Janusz_kk napisał:
    Janusz_kk napisał:
    o nie jest prawda, to jest prostownik jednopołówkowy,

    a nie pełnookresowy jak sugerował autor.

    Skoro już cytujesz moją wypowiedź to dziwię się że nie zauważyłeś słowa QUASI idealny prostownik. Nie było tam ani słowa o pełnookresowym prostowniku:
    "
    398216 Usunięty napisał:
    uwzględnia w wartości napięcia wyjściowego obie połówki sygnału

    Napisałem UWZGLĘDNIA a to jednak różnica.
    Gdybyś to zauważył zapewne nie trzeba by pisać kilku zbędnych postów.
  • #24 21547755
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6706
    Pomógł: 226
    Ocena: 901
    efi222 napisał:

    Po odsłuchach stwierdził (ciekawe porównanie), że dźwięk z czarnego krążka jest jak malowany obraz - czyli "artystyczny" a z CD audio jak zdjęcie z cyfrówki, czyli "jakościowo" lepszy ale brak jest w nim tego czegoś...

    Bo to jest prawda - kiedyś dawno temu, kiedy rodziło się CD ktoś napisał mądrze, że róznica jest w tym jak jest zapisywany i odtwarzany dźwięk z winyla i CD.
    CD to cyfrowy zapis, dekoder tworzy z niego ścieżkę audio (w przetworniku DA ze strumienia danych tworzy kanały L+P), a winyl jest analogowy i tam atmosferę nadają harmoniczne dźwięku, które są obcinane przed zapisem na CD, ponieważ zajmowałyby za dużo na krążku.

    Zwykłe CD pasmo przenoszenia teoretycznie 0-22kHz (przy typowym próbkowaniu 44,1kHz).

    Ciekawy artykuł https://blog.salonydenon.pl/winyl-czy-cd-co-brzmi-lepiej/.
    Podsumowanie:

    (...) winyl zawsze będzie formatem całkowicie bezstratnym, co oznacza, że słyszysz dokładnie to, co zamierzał artysta. Ostatecznie to od słuchacza zależy przeanalizowanie różnych niuansów i zadecydowanie o tym, co jest najważniejsze dla zapewnienia sobie przyjemności z odsłuchu(...)

    Warto poczytać i wyrobić sobie własne zdanie. Zgadzam się w pełni z treścia - CD jest bardzije mechaniczne i pewnie wiele zależy od jakości przetwornica CA, a w gramofoenie dużo dawał igła i jakość przewzmacniacza.
  • #25 21547770
    Mastertech
    Poziom 30  
    Posty: 1916
    Pomógł: 108
    Ocena: 389
    Winyl jest bezstratny przy pierwszych kilku odtworzeniach.
    Potem jakość spada bo igła niszczy wytłoczone rowki.
    Podobnie zresztą jak kaseta magnetofonowa.
    CD Audio też po drodze umarło, bo było za dobre, zastąpiło je MP3.
  • #26 21547792
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6706
    Pomógł: 226
    Ocena: 901
    Mastertech napisał:

    CD Audio też po drodze umarło, bo było za dobre, zastąpiło je MP3.

    MP3 też nie jest dobre - osobiście słucham tylko 320kbps bo niższe to denerwuje mnie ten piasek zamiast dźwięku talerzy perkusji (i inne wyskie partie).
    FLAC podobno lepsze i jakiś format DSD.

    SACD wykorzystuje częstotliwość próbkowanie równą 2,8224 MHz – wartość 64 razy wyższą od tej stosowanej na płycie CD (44,1 kHz). Tutaj podobno pasmo było 192kHz - mam taką płyte CD + DVD + DVD Audio i jest znacząca różnica w odsłuchu już na kinie domowym (znacznie więcej szczegółów w tle). Nie słuchałem tej hybrydy na niczym innym i nie wiem jak by brzmiało na porządnym sprzęcie audio.
  • #27 21547852
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4554
    Pomógł: 389
    Ocena: 2025
    sq3evp napisał:
    Ciekawy artykuł https://blog.salonydenon.pl/winyl-czy-cd-co-brzmi-lepiej/.
    Podsumowanie:

    (...) winyl zawsze będzie formatem całkowicie bezstratnym, co oznacza, że słyszysz dokładnie to, co zamierzał artysta.

    Pod warunkiem, że płyta będzie z diamentu :)
    To, że ktoś sobie coś napisał w internecie, nie znaczy, że tak jest faktycznie.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #28 21547884
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34318
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9447
    Mastertech napisał:
    CD Audio też po drodze umarło, bo było za dobre, zastąpiło je MP3.

    I niby MP3 ma lepszą jakość od CD??? Śmiem wątpić.
    CD przyjęło się z kilku powodów, których czarna płyta nie mogła zaoferować:
    1. Brak wrażliwości na paluchy. Płyta CD może być nawet porysowana (byle z umiarem) i o ile sam laser jest ok, to nie ma problemu z jakością odtwarzania; nie zacina się, nie trzeszczy.
    2. Jednym z pierwszych odtwarzaczy CD był odtwarzacz przenośny. Co prawda był jeszcze spory i wymagał dużej ilości baterii, ale oferował czysty dźwięk nawet podczas chodzenia z nim (miałem okazję się bawić takim CD Sony na początku 80. roku).
    3. Możliwość zatrzymania odtwarzania w dowolnym momencie bez obaw o płytę. Podobnie jak i szybki dostęp do dowolnego utworu na płycie, tworzenie własnej play-listy itp.
    Pod tymi względami (mimo kilku prób) płyta czarna nie nadążała.
    sq3evp napisał:
    CD jest bardzije mechaniczne


    Na pewno??? Wybaczy Kolega, ale z moich obserwacji podczas kilkudziesięciu lat pracy w serwisach audio wynika coś zgoła innego. Znacznie trudniej wykonać dobrą mechanikę dla konwencjonalnego gramofonu, niż do CD. Tam (w odtwarzaczu CD) za praktycznie wszystko odpowiada elektronika, a ta jest praktycznie wieczna.
    sq3evp napisał:
    tam atmosferę nadają harmoniczne dźwięku, które są obcinane przed zapisem na CD
    Ciekaw jestem jak. Może Kolega rozwinąć?
  • #29 21547959
    efi222
    Poziom 22  
    Posty: 779
    Pomógł: 12
    Ocena: 1219
    398216 Usunięty napisał:
    sq3evp napisał:
    CD jest bardzije mechaniczne


    Na pewno???

    Ja to określenie odebrałem jako brzmienie dźwięku. Czyli bardziej klarowne - syntetyczne.
    Ale może się mylę.
  • #30 21548117
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6706
    Pomógł: 226
    Ocena: 901
    efi222 napisał:

    Ja to określenie odebrałem jako brzmienie dźwięku. Czyli bardziej klarowne - syntetyczne.
    Ale może się mylę.

    Mechaniczne w sensie sztuczne, zbyt dokładnie jak na świat realny.
    Winyl wprowadza to czego nie ma CD.
    Dźwięk nie jest aż tak sterylny - na tym polega mechaniczność dźwięku CD. Nie wiem jak bym słuchał z odtwarzaqczy i przetworników w cenie auta miejskiego to może bym zmienił zdanie :)
Słuchaj:

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Dyskusja dotyczy prostego, stereo wskaźnika wysterowania audio zbudowanego na bazie kolorowego LED-bar'a zakupionego na AliExpress, zawierającego 5 zielonych, 3 żółte i 2 czerwone diody LED. Projekt opiera się na układach scalonych serii LM391x (LM3914, LM3915), które są popularne i łatwe w zastosowaniu do wskaźników poziomu sygnału, umożliwiając m.in. łączenie szeregową dla większej liczby punktów wskazań oraz regulację jasności LED. W dyskusji poruszono kwestie jakości i autentyczności zakupionych układów scalonych z AliExpress, zwracając uwagę na ryzyko podróbek i wad fabrycznych, co wymaga weryfikacji i testów po otrzymaniu towaru. Omówiono także różnice między wskaźnikami opartymi na LM391x a rozwiązaniami "na piechotę" z użyciem wzmacniaczy operacyjnych i komparatorów, gdzie profesjonalne urządzenia często stosują bardziej złożone układy analogowe. Wątek techniczny obejmował także kwestie wykonania PCB – dyskutowano o zaletach i wadach płytek jednostronnych i dwustronnych w warunkach amatorskich. W dalszej części dyskusji pojawiła się rozbudowana debata na temat jakości dźwięku z nośników analogowych (winyl) i cyfrowych (CD, MP3, SACD), dynamiki nagrań oraz wpływu realizacji nagrań na odbiór dźwięku, jednak temat ten jest niezwiązany bezpośrednio z projektem wskaźnika. Autor projektu podkreślił, że jego wkładem jest zaprojektowanie PCB i dostosowanie do dostępnych wyświetlaczy LED, a nie oryginalny schemat, który pochodzi z not aplikacyjnych i publikacji "Elektronika dla Wszystkich". Dyskusja zawierała także porady dotyczące stosowania układów LM391x, ich konfiguracji oraz praktycznych aspektów budowy wskaźników audio z LED-barami.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA