Kiedy przeczytałem nowe założenia dotyczące ustawy o abonamencie telewizyjnym przyklasnąłem z radości. Dla przypomnienia, jeśli opłacacie abonament płatnej telewizji z kablówki lub od operatora satelitarnego Wasze prywatne dane osobowe zostaną przekazane Poczcie Polskiej. Będzie to dla nich informacja, że zachodzi bardzo duże prawdopodobieństwo posiadania odbiornika TV. Ustawodawca wyszedł tutaj z założenia, że jeśli ktoś płaci za telewizję to oznacza, że posiada odbiornik TV.
Jestem bardzo zadowolony z tego, że taka ustawa powstała. Pokładam ogromne nadzieje w tym, że ustawa przyśpieszy tylko to, co nieuchronne, czyli zaprzestania oglądania przez Polaków telewizji (jakiejkolwiek telewizji) i przejścia do niezależnego medium, jakim jest Internet (jeszcze niezależnego). Jest nadzieja, że nasze społeczeństwo stanie się jeszcze bardziej samodzielnie myślące, niezależne, a przede wszystkim mające wybór to, co chcemy czytać lub oglądać. Przewiduję ogromne masowe obywatelskie nieposłuszeństwo i nie z powodu opłaty abonamentu TV, która bądź co bądź nie jest strasznie dużym wydatkiem (22-27zł miesięcznie), tylko z powodu nałożenia się w ostatnim czasie dwóch czynników: całkowitego zniechęcenia do państwowej TV oraz samego faktu na siłę przekazania danych osobowych. My Polacy, jak wynika z historii takich działań nie lubimy i od razu nam się włącza chęć walki i wyrażenia sprzeciwu.
Uderzenie będzie dwustronne, ale z korzyścią dla naszego społeczeństwa, jako ogółu. Przewiduję masową rezygnację z usług płatnej telewizji, co automatycznie zredukuje wpływy z podatku VAT 8% oraz wpływu z podatku od zysków platform cyfrowych/kablówek. Na pewno w początkowym okresie nastąpi jakieś szybkie zwiększenie przychodu z państwowego abonamentu, ale z miesiąca na miesiąc wpływy powinny maleć w miarę wypowiadania umów i wyrejestrowania odbiornika TV. Część osób, uzależnionych od TV, skorzysta z bezpłatnego rozwiązania naziemnego, ale nadal oszczędzą pieniądze, a przecież jakiekolwiek oszczędności na jakąkolwiek TV są pożytkiem dla niezależnego społeczeństwa informacyjnego. Część osób skorzysta z VOD lub platform typu Netflix, oglądając to co chcą i kiedy chcą. Pozostaje sprawa oglądania wydarzeń sportowych, tutaj prawdziwą furorę powinny zrobić pirackie (niestety) rozwiązania transmisji przez Internet. Ale może to będzie też sygnał dla platform, że chcemy oglądać parę wydarzeń sportowych w miesiącu, a nie chcemy od razy wykupywać 12 miesięcznego abonamentu super premium pack z 170 niepotrzebnymi nam kanałami?
Prawdopodobnie już teraz osoby mające umowy na czas nieokreślony składają wypowiedzenia. Duże grono osób przecież płaciło za kablówkę z samego przyzwyczajenia, a tylko od czasu do czasu włączając jeden program. W końcu mają jakiś impuls do wyrażenia swojego obywatelskiego sprzeciwu. Dla osób uwiązanych abonamentem płatnej TV na czas określony możliwe, że pojawi się możliwość rozwiązania umowy wraz z wejściem ustawy. To byłoby straszne jednostkowe uderzenie dla platform TV i możliwe, że dla budżetu. Jeśli nie, to trzeba będzie odczekać umowny termin, złożyć wypowiedzenie na płatną TV, a po miesiącu po prostu wyrejestrować odbiornik TV.
Nawet jak w przyszłości ustawodawca powiąże pobór abonamentu z ustawą o PIT, to jest szansa, że te osoby, które zrezygnowały z telewizji już nigdy do niej nie wrócą.
To właśnie na naszych oczach ustawodawca zwiększył świadomość społeczeństwa, zadba o edukację społeczeństwa, umożliwi swobodny wybór do treści i pomoże w przejściu do niezależnego i niekontrolowanego medium jakim jest Internet. Tak trzymać.
Jestem bardzo zadowolony z tego, że taka ustawa powstała. Pokładam ogromne nadzieje w tym, że ustawa przyśpieszy tylko to, co nieuchronne, czyli zaprzestania oglądania przez Polaków telewizji (jakiejkolwiek telewizji) i przejścia do niezależnego medium, jakim jest Internet (jeszcze niezależnego). Jest nadzieja, że nasze społeczeństwo stanie się jeszcze bardziej samodzielnie myślące, niezależne, a przede wszystkim mające wybór to, co chcemy czytać lub oglądać. Przewiduję ogromne masowe obywatelskie nieposłuszeństwo i nie z powodu opłaty abonamentu TV, która bądź co bądź nie jest strasznie dużym wydatkiem (22-27zł miesięcznie), tylko z powodu nałożenia się w ostatnim czasie dwóch czynników: całkowitego zniechęcenia do państwowej TV oraz samego faktu na siłę przekazania danych osobowych. My Polacy, jak wynika z historii takich działań nie lubimy i od razu nam się włącza chęć walki i wyrażenia sprzeciwu.
Uderzenie będzie dwustronne, ale z korzyścią dla naszego społeczeństwa, jako ogółu. Przewiduję masową rezygnację z usług płatnej telewizji, co automatycznie zredukuje wpływy z podatku VAT 8% oraz wpływu z podatku od zysków platform cyfrowych/kablówek. Na pewno w początkowym okresie nastąpi jakieś szybkie zwiększenie przychodu z państwowego abonamentu, ale z miesiąca na miesiąc wpływy powinny maleć w miarę wypowiadania umów i wyrejestrowania odbiornika TV. Część osób, uzależnionych od TV, skorzysta z bezpłatnego rozwiązania naziemnego, ale nadal oszczędzą pieniądze, a przecież jakiekolwiek oszczędności na jakąkolwiek TV są pożytkiem dla niezależnego społeczeństwa informacyjnego. Część osób skorzysta z VOD lub platform typu Netflix, oglądając to co chcą i kiedy chcą. Pozostaje sprawa oglądania wydarzeń sportowych, tutaj prawdziwą furorę powinny zrobić pirackie (niestety) rozwiązania transmisji przez Internet. Ale może to będzie też sygnał dla platform, że chcemy oglądać parę wydarzeń sportowych w miesiącu, a nie chcemy od razy wykupywać 12 miesięcznego abonamentu super premium pack z 170 niepotrzebnymi nam kanałami?
Prawdopodobnie już teraz osoby mające umowy na czas nieokreślony składają wypowiedzenia. Duże grono osób przecież płaciło za kablówkę z samego przyzwyczajenia, a tylko od czasu do czasu włączając jeden program. W końcu mają jakiś impuls do wyrażenia swojego obywatelskiego sprzeciwu. Dla osób uwiązanych abonamentem płatnej TV na czas określony możliwe, że pojawi się możliwość rozwiązania umowy wraz z wejściem ustawy. To byłoby straszne jednostkowe uderzenie dla platform TV i możliwe, że dla budżetu. Jeśli nie, to trzeba będzie odczekać umowny termin, złożyć wypowiedzenie na płatną TV, a po miesiącu po prostu wyrejestrować odbiornik TV.
Nawet jak w przyszłości ustawodawca powiąże pobór abonamentu z ustawą o PIT, to jest szansa, że te osoby, które zrezygnowały z telewizji już nigdy do niej nie wrócą.
To właśnie na naszych oczach ustawodawca zwiększył świadomość społeczeństwa, zadba o edukację społeczeństwa, umożliwi swobodny wybór do treści i pomoże w przejściu do niezależnego i niekontrolowanego medium jakim jest Internet. Tak trzymać.
Fajne? Ranking DIY
