Wyrzutnia SpaceX Falcon 9 jest gotowa do startu w mroku przed świtem 24 stycznia na przylądku Canaveral na Florydzie. Rakieta wystrzeliła w kosmos 143 satelity, wysyłając 133 jednostki stron trzecich, a także 10 małych statków kosmicznych wyprodukowanych przez Starlink (gałąź SpaceX) na orbitę, dzięki czemu jest to ot z największą liczbą komercyjnych satelitów rozmieszczonych w czasie jednej misji.
SpaceX i większość mediów skupia się na idei konstelacji satelitów Starlink krążących wokół Ziemi, która może być postrzegana jako rozwiązanie zapewniające szerokopasmowy dostęp do Internetu w każdym zakątku globu. Równie interesująca jest liczba satelitów IoT wystrzelonych w pierwszej z misji SpaceX Rideshare pod koniec stycznia.
Satelity IoT
Dzięki rojowi satelitów na bardzo niskiej orbicie ziemskiej (VLEO), Starlink obiecuje prędkości pobierania danych od 50 Mb/s do 150 Mb/s. Firma posiada obecnie w swojej konstelacji ponad tysiąc satelitów, dzięki czemu może oferować łącze internetowe na całym świecie. Starlink zauważa jednakże, że ??użytkownicy mieszkający na obszarach z dużą ilością wysokich drzew lub budynków mogą nie być dobrymi kandydatami do wczesnego korzystania z usługi. Jak każdy inny system satelitarny, sygnał może ulec osłabieniu lub zablokowaniu w okresach intensywnych opadów deszczu lub śniegu. Automatycznie konfigurująca się antena Starlink potrzebuje otwartego nieba, aby połączyć się z satelitą. "Wraz ze wzrostem liczby satelitów, ograniczenia pola widzenia będą się zmniejszać, umożliwiając szerszą gamę użytkowników" informuje firma.
Firma chce dostarczać Internet na całym świecie, jednakże głównie wartościowe może to być dla mieszkańców terenów gorzej zurbanizowanych, gdzie brak jest dostępu do szerokopasmowego Internetu, jak w mieście. Takie łącza internetowe to jednakże nie jedyna usługa, którą mogą świadczyć satelity. Nowe i istniejące usługi IoT mogłyby również zostać obsłużone przez ten rodzaj statków kosmicznych.
Połączenia IoT, które wymagają usług z odległych lokalizacji - od monitorowania ciepłych prądów Oceanu Spokojnego po mroźne stepy Syberii - ale nie wymagają zbyt wiele pod względem szybkości transmisji danych lub masowego pobierania pakietów, idealnie nadają się do usług satelitarnych. Chociaż satelita nie może zapewnić niesamowitych prędkości oferowanych przez usługi kablowe lub 5G, może skutecznie łączyć się z panelami alarmowymi, urządzeniami śledzącymi paczki itp, które wysyłają lub odbierają tylko kilka pakietów danych, zwłaszcza tam, gdzie zwykłe sieci przewodowe i bezprzewodowe nie mają zasięgu.
Podczas gdy naziemne sieci komórkowe pokrywają tylko około 20% powierzchni Ziemi, sieci satelitarne mogą pokryć całą planetę, w tym te 70% powierzchni Ziemi pokrytej wodą. Satelity będą stanowić alternatywę, nawet tam, gdzie już istnieje zasięg NB-IoT, LoRaWAN, Sigfox i innych.
SpaceX rozpoczął loty Rideshare, które mogą jednocześnie wystrzelić dużą liczbę satelitów na niską orbitę w 2021 roku. Firma pobiera około miliona dolarów za wypuszczenie do atmosfery małego statku kosmicznego. To bardzo niewiele. Wśród 133 satelitów innych firm wystrzelonych przez SpaceX 24 stycznia były satelity IoT z Astrocast, Kepler Communications i Swarm Technologies. Tańsze starty i postęp w technologii satelitarnej sprawiają, że ??rozmieszczenie dużych ilości małych statków kosmicznych jest opłacalne ekonomicznie.
Swarm Technologies wystrzelił 36 swoich satelitów IoT nowej generacji, wraz z resztą ładunku, na 525 kilometrów nad powierzchnią Ziemi. Firma zamierza w tym roku zakończyć wdrażanie swojej sieci obejmującej 150 jednostek. Podobnie Astrocast, który wystrzeli łącznie 20 satelitów do 2021 roku.
Ten nowy gatunek satelitów jest zwykle mały, często płaski i może ważyć zaledwie kilka kilogramów lub mniej. Konstelacja może umożliwiać łączność z terminalami na lądzie lub na morzu, zapewniając komunikację z mniejszym opóźnieniem niż można by się normalnie spodziewać po satelitach. Wszystko to jest świetną wiadomością dla dostawców IoT, umożliwiając łączność satelitarną i obsługę transmisji o niskiej szybkości z dowolnego miejsca na świecie. Statek kosmiczny opiera się jednak na podstawowych zdolnościach manewrowych, aby poruszać się po zatłoczonych okolicach nad ziemią. Tłok będzie się zwiększać, gdy więcej rojów satelitów zostanie umieszczonych a orbicie.
SpaceX przyznał, że niektóre z satelitów Starlink utraciły zdolność manewrowania, przez co urządzenia te stały się szybko śmieciami. Jest to naturalna konsekwencja wystrzelenia w przestrzeń kosmiczną dużej ilości malutkich orbitujących modułów. Niektóre z nich zostaną zdeorbitowane lub pozostaną tam jako kosmiczne śmieci. Dyrektor SpaceX twierdził nawet, że Starship, rakieta nowej generacji, może pomóc w uporządkowaniu problemu kosmicznych śmieci. "Jest całkiem możliwe, że moglibyśmy wykorzystać statek kosmiczny, aby dotrzeć do niektórych z tych martwych pojazdów - w zasadzie podnieść część tych kosmicznych śmieci" mówi Gwynne Shotwell, prezes i dyrektor operacyjny SpaceX.
Oczywiście problem zwiększania się ilości śmieci na niskiej orbicie okołoziemskiej stanie się bardziej powszechny, ponieważ SpaceX będzie nadal umieszczać na orbicie kolejne swoje satelity, a także jednostki stron trzecich. NASA twierdzi, że po niskich orbitach wokół Ziemi latają "miliony kosmicznych śmieci".
"Większość szczątków orbitalnych składa się z obiektów generowanych przez człowieka, takich jak kawałki statku kosmicznego, maleńkie plamki farby ze statku kosmicznego, części rakiet, satelity, które już nie działają lub eksplozje obiektów na orbicie latających w przestrzeni z dużą prędkością" zauważa agencja. Ilość tych szczątków wzrośnie, gdy na orbitę trafi więcej megakonstelacji satelitów. Korzyści płynące z lepszego zasięgu IoT, a także lepszego Internetu, będą musiały zostać porównane z problemami związanymi z zanieczyszczeniem niskiej orbity ziemskiej.
Źródło: https://www.eetimes.com/iot-satellites-stellar-stars-or-space-junk/
SpaceX i większość mediów skupia się na idei konstelacji satelitów Starlink krążących wokół Ziemi, która może być postrzegana jako rozwiązanie zapewniające szerokopasmowy dostęp do Internetu w każdym zakątku globu. Równie interesująca jest liczba satelitów IoT wystrzelonych w pierwszej z misji SpaceX Rideshare pod koniec stycznia.
Satelity IoT
Dzięki rojowi satelitów na bardzo niskiej orbicie ziemskiej (VLEO), Starlink obiecuje prędkości pobierania danych od 50 Mb/s do 150 Mb/s. Firma posiada obecnie w swojej konstelacji ponad tysiąc satelitów, dzięki czemu może oferować łącze internetowe na całym świecie. Starlink zauważa jednakże, że ??użytkownicy mieszkający na obszarach z dużą ilością wysokich drzew lub budynków mogą nie być dobrymi kandydatami do wczesnego korzystania z usługi. Jak każdy inny system satelitarny, sygnał może ulec osłabieniu lub zablokowaniu w okresach intensywnych opadów deszczu lub śniegu. Automatycznie konfigurująca się antena Starlink potrzebuje otwartego nieba, aby połączyć się z satelitą. "Wraz ze wzrostem liczby satelitów, ograniczenia pola widzenia będą się zmniejszać, umożliwiając szerszą gamę użytkowników" informuje firma.
Firma chce dostarczać Internet na całym świecie, jednakże głównie wartościowe może to być dla mieszkańców terenów gorzej zurbanizowanych, gdzie brak jest dostępu do szerokopasmowego Internetu, jak w mieście. Takie łącza internetowe to jednakże nie jedyna usługa, którą mogą świadczyć satelity. Nowe i istniejące usługi IoT mogłyby również zostać obsłużone przez ten rodzaj statków kosmicznych.
Połączenia IoT, które wymagają usług z odległych lokalizacji - od monitorowania ciepłych prądów Oceanu Spokojnego po mroźne stepy Syberii - ale nie wymagają zbyt wiele pod względem szybkości transmisji danych lub masowego pobierania pakietów, idealnie nadają się do usług satelitarnych. Chociaż satelita nie może zapewnić niesamowitych prędkości oferowanych przez usługi kablowe lub 5G, może skutecznie łączyć się z panelami alarmowymi, urządzeniami śledzącymi paczki itp, które wysyłają lub odbierają tylko kilka pakietów danych, zwłaszcza tam, gdzie zwykłe sieci przewodowe i bezprzewodowe nie mają zasięgu.
Podczas gdy naziemne sieci komórkowe pokrywają tylko około 20% powierzchni Ziemi, sieci satelitarne mogą pokryć całą planetę, w tym te 70% powierzchni Ziemi pokrytej wodą. Satelity będą stanowić alternatywę, nawet tam, gdzie już istnieje zasięg NB-IoT, LoRaWAN, Sigfox i innych.
SpaceX rozpoczął loty Rideshare, które mogą jednocześnie wystrzelić dużą liczbę satelitów na niską orbitę w 2021 roku. Firma pobiera około miliona dolarów za wypuszczenie do atmosfery małego statku kosmicznego. To bardzo niewiele. Wśród 133 satelitów innych firm wystrzelonych przez SpaceX 24 stycznia były satelity IoT z Astrocast, Kepler Communications i Swarm Technologies. Tańsze starty i postęp w technologii satelitarnej sprawiają, że ??rozmieszczenie dużych ilości małych statków kosmicznych jest opłacalne ekonomicznie.
Swarm Technologies wystrzelił 36 swoich satelitów IoT nowej generacji, wraz z resztą ładunku, na 525 kilometrów nad powierzchnią Ziemi. Firma zamierza w tym roku zakończyć wdrażanie swojej sieci obejmującej 150 jednostek. Podobnie Astrocast, który wystrzeli łącznie 20 satelitów do 2021 roku.
Ten nowy gatunek satelitów jest zwykle mały, często płaski i może ważyć zaledwie kilka kilogramów lub mniej. Konstelacja może umożliwiać łączność z terminalami na lądzie lub na morzu, zapewniając komunikację z mniejszym opóźnieniem niż można by się normalnie spodziewać po satelitach. Wszystko to jest świetną wiadomością dla dostawców IoT, umożliwiając łączność satelitarną i obsługę transmisji o niskiej szybkości z dowolnego miejsca na świecie. Statek kosmiczny opiera się jednak na podstawowych zdolnościach manewrowych, aby poruszać się po zatłoczonych okolicach nad ziemią. Tłok będzie się zwiększać, gdy więcej rojów satelitów zostanie umieszczonych a orbicie.
SpaceX przyznał, że niektóre z satelitów Starlink utraciły zdolność manewrowania, przez co urządzenia te stały się szybko śmieciami. Jest to naturalna konsekwencja wystrzelenia w przestrzeń kosmiczną dużej ilości malutkich orbitujących modułów. Niektóre z nich zostaną zdeorbitowane lub pozostaną tam jako kosmiczne śmieci. Dyrektor SpaceX twierdził nawet, że Starship, rakieta nowej generacji, może pomóc w uporządkowaniu problemu kosmicznych śmieci. "Jest całkiem możliwe, że moglibyśmy wykorzystać statek kosmiczny, aby dotrzeć do niektórych z tych martwych pojazdów - w zasadzie podnieść część tych kosmicznych śmieci" mówi Gwynne Shotwell, prezes i dyrektor operacyjny SpaceX.
Oczywiście problem zwiększania się ilości śmieci na niskiej orbicie okołoziemskiej stanie się bardziej powszechny, ponieważ SpaceX będzie nadal umieszczać na orbicie kolejne swoje satelity, a także jednostki stron trzecich. NASA twierdzi, że po niskich orbitach wokół Ziemi latają "miliony kosmicznych śmieci".
"Większość szczątków orbitalnych składa się z obiektów generowanych przez człowieka, takich jak kawałki statku kosmicznego, maleńkie plamki farby ze statku kosmicznego, części rakiet, satelity, które już nie działają lub eksplozje obiektów na orbicie latających w przestrzeni z dużą prędkością" zauważa agencja. Ilość tych szczątków wzrośnie, gdy na orbitę trafi więcej megakonstelacji satelitów. Korzyści płynące z lepszego zasięgu IoT, a także lepszego Internetu, będą musiały zostać porównane z problemami związanymi z zanieczyszczeniem niskiej orbity ziemskiej.
Źródło: https://www.eetimes.com/iot-satellites-stellar-stars-or-space-junk/
Fajne? Ranking DIY