Tytus Kosiarski napisał:Nie mierzyłem parametrów pojedynczej diody, a specjalnie teraz pruć lampki nie będę.
A na cokole lampy nie było żadnych (prócz napięcia) oznaczeń typu moc, strumień świetlny (o temperaturze barwowej już nie wspominając)?
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamTytus Kosiarski napisał:Nie mierzyłem parametrów pojedynczej diody, a specjalnie teraz pruć lampki nie będę.
Tytus Kosiarski napisał:@Jakub Urban, podejście w obecnym czasie - wyrzuć i kup nowe...
kris8888 napisał:gdzie się da to montuję sobie zespolone oprawy LED
kris8888 napisał:zaskakująco trwałe są te tzw. filament LED. Są droższe niż zwykłe ale długo działają. To jest o tyle dziwne bo taki filament LED ma chyba gorsze chłodzenie niż standardowa struktura montowana na radiatorze.
kris8888 napisał:Ciepło w takiej filament LED wydzielane jest na dłuższym odcinku struktury, nie punktowo
Grendel napisał:
W każdym razie, jako dekoracyjne źródła światła sprawdzają się świetnie - to ciepłe, żaropodobne światło daje niezły efekt.
Grendel napisał:
To fakt, ale jak wyobrażę sobie ciąg rezystorów o takiej powierzchni, które wydzielają 80% tej mocy, co LEDy (bo przecież średnio 20% zostaje wypromieniowane w postaci światła).
kris8888 napisał:Z drugiej strony nie widać w nich efektu stroboskopowego więc coś tam musi być na zasilaniu.
kris8888 napisał:Raczej odwrotnie, 80% zostaje wypromieniowane w postaci światła a 20% to ciepło.
szeryf3 napisał:
A te faktycznie świecą dosyć długo i są nadal sprawne, a te z zapasu jeszcze nie są rozpakowane.
Grendel napisał:
Też nie zauważyłem efektu tętnień i też nie miałem powodu rozebrać - stawiam na mały, stało-prądowy zasilacz impulsowy wewnątrz gwintu.
Ale z ciekawości sprawdzę ich charakterystykę prądowo-napięciową i może kształt pobieranego prądu.
kris8888 napisał:Podobnie było z pierwszymi żarówkami LED, były niezwykle trwałe, niektóre świecą mi do dzisiaj, a to chyba już z 10 lat. Czyli dało się wtedy to zaprojektować i zrobić tak żeby było trwałe.
Ibuprom napisał:po podłączeniu kondensatora szeregowego większość takich żarówek zamiast się ćmić to miga
LEDówki napisał:jedna grzeje się jak ciekła
Tytus Kosiarski napisał:
. Myślę sobie, scalak uwalony. Próba znalezienia czegoś nt. tego scalaka, o oznaczeniu 71NL5D9KE, nie dała efektu. Wpisanie w googlach "driver LED SO-7" zwracało jakieś scalaki, ale ich pinout nie pasował do tego, co miałem na płytce.
pawelr98 napisał:Dlatego jak chcemy mieć lampy trwałe i tanie, to trzeba właśnie omijać przetwornice, na rzecz tych najtańszych lamp z kondensatorem.
Potem zmniejszamy moc do mniejszego poziomu i kompensujemy ilością lamp w pokoju, by zachować odpowiednią moc oświetlenia.
Możemy zapłacić więcej za lampę, ale gwarancji że będzie trzymać dużo dłużej nie mamy raczej żadnej.
Dziś producent robi trwałe, a jutro da połowę diod i podkręci prąd by więcej zarobić, albo przeniesie produkcję do innego kraju, wpływając na jakość.
Za to jeśli zrobimy coś takiego samemu, to mamy większą pewność co do tego, bo sami ręcznie zmniejszyliśmy moc do poziomu
gdzie lampa np. nie jest gorąca w dotyku.
Cytat:Spróbuj szukać SO-8 7pin, bo to jest obudowa ośmionóżkowa bez jednej nogi
PiotrPitucha napisał:Witam
Miałem kiedyś tak zwane markowe żarówki energooszczędne Philips, napis na pudełku 36 miesięcy, wszystkie padły przed 6 miesiącem używania. Próbowałem reklamować, okazało się że to nie jest okres gwarancji tylko średni czas świecenia!
Jawi_P napisał:PiotrPitucha napisał:Witam
Miałem kiedyś tak zwane markowe żarówki energooszczędne Philips, napis na pudełku 36 miesięcy, wszystkie padły przed 6 miesiącem używania. Próbowałem reklamować, okazało się że to nie jest okres gwarancji tylko średni czas świecenia!
Nie wiem dlaczego nie udało się reklamować skoro gwarancja jest dwa lata. ...
pawelr98 napisał:
Dlatego jak chcemy mieć lampy trwałe i tanie, to trzeba właśnie omijać przetwornice, na rzecz tych najtańszych lamp z kondensatorem.
kris8888 napisał:pawelr98 napisał:
Dlatego jak chcemy mieć lampy trwałe i tanie, to trzeba właśnie omijać przetwornice, na rzecz tych najtańszych lamp z kondensatorem.
Kondensatorowe zasilacze beztransformatorowe wbrew pozorom są bardzo awaryjne. A to za sprawą współczesnych kondensatorów foliowych i zjawiska wyładowań koronowych, które niszczą okładziny takiego kondensatora. Przy odpowiednim natężeniu prądu przepływającym przez taki kondensator. W efekcie szeregowy kondensator w zasilaczu traci z czasem pojemność powodując problemy z działaniem zasilacza, spadek napięcia itp. Tutaj https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3728531.html prowadziliśmy dyskusję na ten temat i wymienialiśmy się spostrzeżeniami.
Moim zdaniem najbardziej trwałym rozwiązaniem w żarówce LED jest dobrze zaprojektowana przetwornica. Ale na prawdę dobrze, a nie jak jakiś tani, chiński badziew.
Ewentualnie zasilacz kondensatorowy ale pod warunkiem że szeregowy kondensator zawczasu wymienimy na dobrej jakości (ja używam kondensatorów z odzysku, pozyskanych jeszcze z bloków odchylania poziomego telewizorów CRT). Dodatkowo zbocznikujemy ten kondensator odpowiednio dobranym rezystorem.