logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jaką wkrętarkę wybrać dla elektronika? Moje doświadczenia z wkrętakiem WORX.

398216 Usunięty 10 Maj 2024 13:16 1839 12
REKLAMA
  • Opakowanie elektrycznego wkrętaka WORX z zestawem bitów i kablem USB-C.
    Wkrętak jako taki został wymyślony... dawno temu. A wymyślono go z potrzeby, jaka powstała, gdy zaczęto stosować śruby do montażu różnych części większej całości.
    Kolejnym krokiem w tej dziedzinie było wymyślenie wkrętaka elektrycznego — oczywiście z możliwością zastosowania najróżniejszych ze stosowanych wycięć w łbach śrub; a tych wymyślono wielkie mnóstwo i nadal najgorsze co chwila powstają nowe...

    Najczęściej jednak obecnie używa się nacięć typu Philips i Pozidrive - i są to (mimo podobieństw) zupełnie inne nacięcia. Nie zalecam na pewno — jak to uważają niektórzy — stosowania zamiennie końcówek/bitów wkrętaków do nich.
    Różnice polegają nie tylko na wyglądzie (przeważnie pozidrive mają dodatkowy krzyżyk przesunięty względem głównego o 45*), ale — przede wszystkim — innym kątem stożka wkrętaka. Równie często możemy spotkać nacięcia w kształcie gwiazdki (t.zw. TORX) - tak jak i inne w różnych wielkościach i (ostatnio) z różnymi "dodatkami" zabezpieczającymi.

    Pośród każdego z tych typów podstawowych (poza coraz mniej spotykanych nacięć płaskich i różnych wymyślnych stosowanych by w sprzęcie nie grzebał jakiś "mały Kazio") poszczególne bity mogą się różnić wielkością — od 000 do 3 na przykład; gdzie "000" to najmniejsze nacięcie w najmniejszych śrubkach. Przeważnie w sprzęcie elektronicznym PU (powszechnego użytku) stosowane są rozmiary określone 1 lub 2.

    Tyle podstawowych rzeczy o samych bitach (końcówkach wkrętaka). Ważniejsze jest czym kręcić tymi bitami... :) Można oczywiście ręcznie — jest to rozwiązanie podstawowe i stosowane wszędzie tam, gdzie mamy do dokręcenia/wkręcenia./ wykręcenia jedną śrubkę. Co jednak gdy mamy na stole wieżę a jej obudowa skręcona jest na 8 czy nawet 10 śrubek ? W wewnątrz z kolei, którymi skręcone są poszczególne podzespoły? Odpowiem — można ręcznie. Owszem — wiem, bo i ja sam tak często robiłem...do momentu, gdy zaczęły mi dokuczać stawy a takich wież miałem do rozkręcenia i skręcenia (po naprawie) po kilka sztuk dziennie. Można też ułatwić sobie ZNACZĄCO pracę i wykorzystać (wcale nie tak drogi obecnie) wkrętak elektryczny... i taki właśnie mam zamiar przedstawić w tym artykule.

    Bohaterem tematu jest wkrętak elektryczny zasilany z akumulatora Li-Ion o wiele mówiącej ( ;) ) nazwie WORX.

    Co wybrałem? Zestaw, w którym prócz samego wkrętaka otrzymujemy kilkanaście różnych bitów, kabelek do ładowania (złącze USB typu "C") i (co ważne dla każdego ceniącego sobie porządek w warsztacie i łatwe przechowywanie) zamieszczone w eleganckiej i wygodnej plastikowej skrzyneczce:


    Zestaw wkrętaka elektrycznego WORX w plastikowej skrzynce

    Zestaw elektrycznego wkrętaka WORX w plastikowej skrzynce

    Zestaw wkrętaka elektrycznego WORX z różnymi bitami i akcesoriami.


    Zestaw otrzymałem w dodatkowym (okazało się, że nie bez powodu) opakowaniu kartonowym, które zabezpieczyło zawartość przed połamaniem (PUDEŁKO KARTONOWE Z WIDOCZNYM WGNIECENIEM):


    Kartonowe pudełko z wgnieceniem i symbolem baterii przy ostrzeżeniu o niebezpieczeństwie.

    Pudełko z elektrycznym wkrętakiem WORX 4V

    Zdjęcie kroju czcionki opakowania wkrętaka elektrycznego o nazwie WORX z oznaczeniem

    Opakowanie kartonowe wkrętaka elektrycznego WORX z informacjami technicznymi

    Zestaw wkrętaków elektrycznych WORX w kartonowym opakowaniu.


    Wewnątrz kuferka prócz widocznych wyżej bitów dostajemy i bardziej szczegółową instrukcję a w niej dane techniczne:

    Instrukcja obsługi wkrętaka elektrycznego WORX Ilustracje z instrukcji obsługi wkrętaka elektrycznego WORX. Instrukcja elektrycznego wkrętaka WORX Fotografia instrukcji obsługi wkrętaka elektrycznego WORX Instrukcja obsługi wkrętaka elektrycznego WORX z tekstem w języku chińskim.

    ... niestety treść pisana krzaczkami... :(

    Całe szczęście, że najważniejszych danych możemy się łatwo domyślić — regulowany moment dokręcania od 0.15 do 5 Nm (na ustawieniu 1 mamy minimalny moment dokręcania idealny wręcz do śrubek wielkości M3 np.) Poza tym prócz możliwej regulacji sprzęgła przeciążeniowego (skala od 1 do 7) jest jeszcze możliwość ustawienia sprzęgła wyłączonego — w tym położeniu nie następuje odłączenie końcówki z bitem od napędu — to ustawienie należy jednak wykorzystywać rozsądnie — mając na uwadze, że w momencie zablokowania wrzeciona silnik zostanie zatrzymany mechanicznie, a co za tym idzie popłynie przez niego bardzo duży prąd. A to nie pozostanie bez znaczenia dla trwałości akumulatora no i samego silnika...

    W "normalnym" ustawieniu sprzęgła dodatkowa ciekawostka — w momencie osiągnięcia ustawionego momentu silnik po chwili zostaje odcięty od zasilania — nawet gdy obciążenie ustąpi będzie wyłączony do momentu ponownego uruchomienia włącznikiem. Jest to bardzo dobre rozwiązanie — wiadomo przecież, że ogniwa Li-Ion nie lubią zwarć.

    Dodatkowym ułatwieniem jest podświetlenie — włącza się w momencie wciśnięcia przycisku włączenia obrotów (nie zależnie na jak długo i w którą stronę) a wyłączane jest po upływie kilku sekund — bardzo pomocna funkcja podczas np. pracy w ciemnym kącie; wystarczy na moment włączyć silnik i gdy włączy się podświetlenie mamy ok. 5 sekund (kupa czasu!) na dokładne ustawienie śruby, wcelowanie bitem w nacięcie na jej łbie itp.


    Osoba trzymająca elektryczny wkrętak z podświetleniem LED na końcówce.

    Elektryczny wkrętak z podświetleniem na tle miarki

    Elektryczny wkrętak WORX z podświetleniem podczas ładowania.


    Co do max. momentu dokręcania — próbowałem na "6" zatrzymać wrzeciono i nie byłem w stanie... Może gdybym miał zdrowsze ręce by się udało. W każdym razie trudno było (mimo przeciw poślizgowych okładzin wkrętaka!) utrzymać go by się nie obrócił. Jest to więc naprawdę "MOCNE" narzędzie.

    Próbowałem też jak wygląda trwałość bitów — przy ustawieniu na "6" i zablokowaniu końcówki bitu płaskiego w kombinerkach i kilkukrotnej próbie utrzymania wkrętaka na samym bicie zero śladów. Mam więc nadzieję, że trochę posłużą. Ponadto sprawdzałem organoleptycznie jak bity pasują do nacięć (PH 1 i PZ 1, 2) w śrubach z takimi nacięciami — przy dopasowaniu "numeru" bita (wielkości) praktycznie biorąc "siedzi" w nacięciach bez żadnego luzu. Nie ma więc problemu z "celowaniem" wkrętakiem z nasadzoną na bit śrubą w otwór/gwint. Jeśli samo nacięcie w łbie śruby nie jest wyrobione lub (niestety zdarza się w wypadku śrubek np., do gniazd elektrycznych) nacięte niechlujnie nie ma obaw, że wypadnie.

    Jak pisałem — w komplecie otrzymujemy kabel do ładowarki (typowa do telefonu) z końcówką do wkrętaka typu USB C. Nie miałem okazji jeszcze rozładować do zera akumulatora — na marginesie stan naładowania jest wyświetlany po włączeniu włącznikiem głównym (przesuwny klawisz nad włącznikami wyboru i włączenia obrotów) i oczywiście podczas samego ładowania. Ciągłe świecenie wszystkich kresek wyświetlacza wskazuje na pełne naładowanie, a "fabrycznie" akumulator jest ładowany jak typowy Li-Ion do ok. 3/3. Po rozpakowaniu od razu włączyłem wkrętak do ładowarki i do pełna ładował się ok. 40 minut (ładowarka 2A max.).
    Gniazdo lądowania umieszczono pod gumową zaślepką na półokrągłe zakończonym uchwycie wkrętaka.


    Końcówka wkrętaka elektrycznego z gniazdem USB-C oraz zestaw bitów w tle.

    Osoba trzymająca wkrętak elektryczny z kablem USB-C z zestawem bitów w tle.


    Po kilkunastu użyciach z niezbyt dużym obciążeniem (poza tymi próbami na max. Momencie i zablokowanym wrzecionie) nadal świecą wszystkie kreski wyświetlacza. Jak to będzie w rzeczywistym wykorzystaniu? Czas pokaże. Jak na razie zapowiada się jednak całkiem fajnie.

    Elektryczny wkrętak WORX z wskaźnikiem naładowania.


    Na pewno przyda się w szczególności do cięższych prac — do tych bardziej "elektronicznych" (w myśl zasady mierzymy siły na zamiary) mam bowiem drugi, ale o tym w kolejnym artykule.

    A Wam, jaka wkrętarka najbardziej przypasowała?
    Pozdrawiam.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • REKLAMA
  • #2 21077135
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Urządzenie o budowie, w sensie zasilania bezprzewodowego, wielce ułatwiającej prace warsztatowe.
    398216 Usunięty napisał:
    w komplecie otrzymujemy kabel do ładowarki (typowa do telefonu) z końcówką do wkrętaka typu USB S.

    W tym miejscu obawiam się o pomyłkę, gdyż nie ma gniazd USB typu S.
    Jednocześnie ulotka wskazuje typ USB jako C.
    398216 Usunięty napisał:Instrukcja obsługi wkrętaka elektrycznego WORX z tekstem w języku chińskim.
    Może Kolega zamieścić zdjęcie tego gniazda?
  • #3 21077162
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    nie ma gniazd USB typu S

    Literówka - oczywiście gniazdo to USB C - zgodnie zresztą z instrukcją. Dziękuję za zwrócenie uwagi na błąd.
  • REKLAMA
  • #4 21077487
    szeryf3
    Poziom 28  
    Ja kupiłem w sklepie Action coś takiego.
    Jej plusem jest to, że po wkręceniu około 100 śrub długich na 8 cm fi 5 jeszcze działała. Na domiar ma dość dużą moc dokręcania. Następny plus to szybko można ją naładować do takiej pojemności, aby na kilka śrub starczyła.
    Minus to taki, że nie ostrzega, że się kończy nagle.
    Wkręciłem nią 200 szt fi 5 na 80 mm i jakieś 100 szt fi 3 na 50 mm.
  • #5 21077512
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Znaczy mamy podobne odczucia co do mocy i siły dokręcania. Dzięki za post. :)
  • REKLAMA
  • #7 21077625
    E8600
    Poziom 41  
    slavo666 napisał:
    Makita DF012DSE

    Słuszny wybór bowiem ma udar i wyższe napięcie zasilania a tym samym wyższe obroty. Widział ktoś może jakąś budżetową alternatywę podobnej wkrętarki z udarem?
  • #8 21077714
    Brivido

    Poziom 34  
    Kupiłem kiedyś boschowską wersję z padniętym aku, tak, że w ogóle się nie włączała. Wymieniłem ogniwo i działała jakiś czas, chyba dopóki znowu się nie rozładowała. Ciekawe, może ładowarka nie działa, albo "ten typ tak ma"
  • REKLAMA
  • #10 21078214
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Skoro już o wiertarko-wkrętarkach mowa - również mam BOSCH - dwie sztuki jedna to PSR 9,6 a druga (nowsza już na LiJon) to GSR 1000 PROFESSIONAL. O ile ta starsza miała już wymieniony dwukrotnie akumulator (w sumie mam ją prawie 24 lata) To ta nowsza ma oryginalny akumulator, ale ponieważ zdobyłem ją bez ładowarki musiałem go do niej dorobić. Obie mają podobną siłę dokręcania tyle że ta nowsza nie ma żadnego sprzęgła i wkręcanie śrub nią to nieporozumienie. Niby można ale trzeba bardzo uważać. Ponadto ma niezbyt wygodny uchwyt (futerko) - praktycznie gładkie - i dokręcanie wiertła wymaga niezwykle dużej siły w ręku. Zaletą w tej sytuacji jest to, że wrzeciono blokuje się w niej automatycznie przy braku zasilania i nie trzeba - jak w tej PSR 9,6 używać obu rąk do dokręcania.
    Jako wiertarki - niestety obie mają za niskie obroty (brak przełączania biegów) a z kolei jako wkrętarka to ta GSR jak pisałem - średnio... Częściej używam więc stareńkiej PSR 9,6 a najczęściej w charakterze gwinciarki. Do wiercenia służy mi "polski BOSCH" wiertarka ręczna na 220V (jeszcze - ma ponad 40 lat!) w statywie rzemieślniczej produkcji (równie wiekowy). A właśnie brakowało mi typowego wkrętaka elektrycznego - stąd też i ten (i następny - będzie w kolejnym temacie) wkrętak akumulatorowy.
    Ponieważ z założenia uważam, że : "Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego" (co się po części potwierdza w opisie wyżej przytoczonym) korzystam z wkrętarek raczej awaryjnie - gdy nie chce mi się do pojedynczego otworu wyciągać wiertarki ze statywem. Uważam też że (mimo że jest taka możliwość) nie chcę używać do śrubek M3 stosować wkrętaka o dużo za dużej do tak małych śrubek mocy.
    Wiem - wymaga to większej ilości narzędzi, ale w efekcie praca jest wygodniejsza.
  • #11 21078250
    Brivido

    Poziom 34  
    Kto mówi? Ja miałem na myśli to co kolega wyżej :)
  • #12 21078286
    kotbury
    specjalista -automatyka bramowa
    Sam używam do większych śrubek (np jak w/w wieży) najmniejszej lidlowej wkrętarki - jakoś bardziej mi pasuje niż ta w fasonie wkrętaka. Czasem męczę przedpotopowego wkrętaka Pegasus na cztery paluszki (kręci wolno, niemiłosiernie jazgocze, brak sprzęgła przeciążeniowego - jest tylko całkowita blokada wrzeciona - robiąca z niego zwykły wkrętak) i nieco się przez niego do takich sprzętów zraziłem. Zmagam się z myślą zakupu podobnego do opisywanego, ale cena nie jest już taka budżetowa (70 zł na ali, dwa razy więcej u nas) - to w końcu jednak wypas.
    A do śrubek naprawdę małych (rekordy - poza zegarkami naręcznymi - w małości śrubek z łebkiem Torx pobił nowy IPhone) to nadal klasyczny wkrętak - marki Wiha - z długimi bitami.
  • #13 21079615
    LEDówki
    Poziom 42  
    Od dawna FIF. Już po 2 zmianach akumulatorów. Wiertarka odpadła w mig, ale wkrętarka działa wciąż. Latarki nie chce mi się używać. Lutownica wyzionęła ducha dawno temu. Grot na 2.4 V przegrzewa się szybko a poza tym bardzo rzadko lutuję w warunkach frontowych.

Podsumowanie tematu

W dyskusji poruszono wybór wkrętarki dla elektronika, zwracając uwagę na różne modele i ich funkcjonalności. Użytkownicy dzielili się doświadczeniami z wkrętarkami, takimi jak WORX, Makita DF012DSE, BOSCH GO 2.0, PSR 9,6 oraz GSR 1000 PROFESSIONAL. Wskazano na różnice w nacięciach śrub (Philips, Pozidrive, TORX) oraz na znaczenie odpowiedniego doboru końcówek. Użytkownicy podkreślali moc dokręcania, czas pracy na akumulatorze oraz wygodę użytkowania. Wspomniano również o problemach z akumulatorami w niektórych modelach oraz o preferencjach dotyczących wkrętarek budżetowych.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA