Trójkąt mocy także ma sens. Prad i napiecie to wektory, moc także.
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamCosteC napisał:
W rzeczywistości natomiast mamy liczniki mocy biernej zgodne z normą 62053-24. Jeśli zajrzycie na stronę 10 to znajdziecie tam definicję mocy biernej jako iloczyn napięcia RMS pierwszej harmonicznej, prądu RMS pierwszej harmonicznej i sinusa kąta fazowego między nimi.
sq3evp napisał:Czyli jednak korzystamy z przestarzałego trójkąta mocy?
Cytat:Moc bierna – wielkość opisująca pulsowanie energii elektrycznej między elementami obwodu prądu przemiennego. Ta oscylująca energia nie jest zamieniana na użyteczną pracę lub ciepło, lecz jest konsekwencją zasady działania maszyn elektrycznych (np. transformatorów, silników). Energia jest pobierana ze źródła w części okresu przebiegu przemiennego, magazynowana przez odbiornik (w postaci energii pola elektrycznego lub magnetycznego) i oddawana do źródła w innej części okresu, co jest związane z zanikiem pola w odbiorniku. Częstotliwość mocy biernej (tak samo jak i mocy czynnej, pozornej) jest dwukrotnością częstotliwości prądu i napięcia w obwodzie.
sq3evp napisał:Normy nie mogą nowej fizyki wymyślać.
sq3evp napisał:Skoro licznik zlicza tylko pierwsze harmoniniczne to co za problem by był dać w szereg filtr odfiltrowujący wszystko powyzej 50 Hz?
sq3evp napisał:Czyli jednak korzystamy z przestarzałego trójkąta mocy? Gdzie te tnagensy?
CosteC napisał:Wygląda na to, że odkształcenie napięcia wejściowego jest "odliczane" od rachunku.
4) To bardzo finansowo łagodne w stosunku do odbiorcy. Liczenie mocy biernej jako różnicy między mocą pozorną a aktywną byłby daleko bardziej agresywne, ale i uzasadnione z punktu widzenia strat.
jack63 napisał:
Swoją drogą sposoby określania tg(fi) czy innych danych pomiarowych stanowią szczyt hipokryzji i braku logiki poza "logiką" ...polityka.
sq3evp napisał:Może trzeba przypomnieć definicję funkcji kąta?
sq3evp napisał:Widzę kto podpisał ustawę.
jack63 napisał:.
Z tego wynikło np skrócenie okresu ważności Świadectwa kwalifikacji z bezterminowego na z powrotem 5 lat. Czy "odkrycie", że żyła kabla mająca mniej niż 10 mm2 miedzi przestała być PENem.
Podobnie zmieniają się normy elektryczne i nie wynika to z postępu technologicznego tylko z prostej chęci...zysku.
sq3evp napisał:Teraz jak napięci wzroścni to jest obniżane, PV wyłącza się i po temacie.
bambus94 napisał:
Przecież ARN jest montowany właśnie po to by utrzymać napięcie w ryzach, 230V +-10%, dzięki czemu PV właśnie się nie wyłącza.
jack63 napisał:Nie ma mocy aktywnej. No chyba, że Ty ją wprowadzisz.
jack63 napisał:Może kolega @CosteC, w ramach rehabilitacji swojej reputacji, znajdzie namiar na taki akt prawny?
jack63 napisał:Z tymi opłatami to nie jest wcale tak cacy ponieważ tzw moc bierna jest "mierzona" i NALICZANA przez licznik odbiorcy.
Przy pewnej liczbie odbiorców z przewagą tzw mocy pojemnościowej (opłata x3) może występować, podłączona do jednego transformatora pewna liczba odbiorców z przewagą tzw mocy indukcyjnej. Sumaryczne może się to "zerować" czyli zły wpływ na sieć, a przez to straty, może się kompensować do zera! Jednak płacą jedni i drudzy pomimo braku strat. Czyli operator zarabia na, wg. mnie, oszustwie, bo powiększonych kosztów nie ponosi, ale opłaty za nie poniesione straty pobiera.
Wg. mnie jest to zwykłym draństwem. Dlatego ludzie z PV są strzyżeni i płacą za brak naliczania opłat przez innych "małych" odbiorców.
jack63 napisał:zorientowanie się za co właściwe płacimy mając umowę tzw kompleksową (ciekawe czemu taka nazwa?) i licznik energii, jest niemożliwe. Wszytko jest tak zagmatwane i do tego porozp..ne po różncyh dokumentach, że nawet znający cokolwiek temat się poddają. I może właśnie o to chodzi...
sq3evp napisał:słyszałem plotkę, że to jest dlatego, że ktos miał PV podnosił napięcie do ponad 250V żeby "wepchnąć" swój prąd do sieci, a komuś coś się paliło. Teraz jak napięci wzroścni to jest obniżane, PV wyłącza się i po temacie.
sq3evp napisał:Nie wiem czy to prawda, ale jest to możliwe.
CosteC napisał:W niektórych krajach wymagany jest cos(fi) lepszy od 0.95 indukcyjny, Polskę stać na 0.4 Lubimy marnować energię trzeba przyznać.
CosteC napisał:W kwestii formalnej, liczniki energii elektrycznej w Polsce muszą mieć CE, czyli muszą mieć spełniać MID. Co w praktyce wymusza PN‑EN 62053‑24 dla liczników energii biernej, bo innej normy do liczników energii biernej podpadającej pod MID nie znalazłem.
CosteC napisał:
Jak nie wiesz, to nie powtarzaj. Ani to prawdziwe, ani dobre, ani nawet zabawne. Sokrates nie był taki głupi.
jack63 napisał:CosteC napisał:CosteC,post=21893864"]W kwestii formalnej, liczniki energii elektrycznej w Polsce muszą mieć CE, czyli muszą mieć spełniać MID. Co w praktyce wymusza PN‑EN 62053‑24 dla liczników energii biernej, bo innej normy do liczników energii biernej podpadającej pod MID nie znalazłem.
No to podaj AKT PRAWNY (Ustawa, rozporządzenie) wymuszający stosowanie tej normy. Do tego powinno to być wyraźnie napisane w umowie kompleksowej.
Ja może mam paranoję, ale dostawcy energii w umowie nie piszą wg jakich zasad oblicza się naliczanie opłat.
W państwie prawa obywatel może się dowiedzieć bez płacenia za normy czy pomoc prawnika, za co płaci.
Na razie w Polsce i chyba w UE jest bajlzel.
CosteC napisał:Jest różnica między "bajzel" a "nie rozumiem” albo "nie wiem". Wydajesz się jej nie dostrzegać...
CosteC napisał:Nie każdy musi wszystko rozumieć i nie każdy da radę. I trudno.