logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

DIY: Rower napędzany silnikiem elektrycznym

gulson 09 Maj 2006 12:41 268146 287
  • DIY: Rower napędzany silnikiem elektrycznym
    Jest to przeróbka roweru górskiego do zasilania za pomocą energii z akumulatora. Pomysł nie jest nowy, ale wykonanie i użyte podzespoły należą do nowatorskich rozwiązań. Jak napisał autor cała idea powstała dla zabawy oraz dla zaoszczędzenia kosztów transportu z powodu ciągle rosnących cen benzyny.

    "Kocham rozwiązania elektryczne do zasilania pojazdów, chciałbym posiadać samochód elektryczny, jednak nadal technologia wykonywania akumulatorów nie jest na to przygotowana"

    między innymi zastosowano (pod względem elektrycznym):
    silnik Scott 24V DC (max. 746W)
    2x12V akumulatory żelowe 13Ah
    ładowarkę 24V

    parametry:
    zasięg około 25km (ukształtowanie terenu płaskie)
    ładowanie trwa 2-5h
    waga: 38kg

    Niestety wykonanie nie jest tanie. Sam silnik to wydatek rzędu 250$. Jak pisze autor nie nadają się do tego celu żadne silniki wyciągnięte ze szrotu. Moc silnik dla roweru powinna być od 400W-1000W.

    więcej:
    http://www.peltzer.net/ebike/

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    gulson
    Administrator Systemowy
    Offline 
    Twórca portalu elektroda.pl od roku 1999. Zajmuje się opieką portalu, od czasu do czasu publikując tutaj ciekawostki i felietony. Interesuje się wszystkim, co jest związane z nowymi technologiami. Z wykształcenia technik elektronik, inżynier i magister informatyki po Politechnice Łódzkiej.
    gulson napisał 26231 postów o ocenie 4648, pomógł 123 razy. Mieszka w mieście Kielce. Jest z nami od 2001 roku.
  • #2 2608066
    doxent
    Poziom 21  
    Pomysł ciekawy. Pamiętam na sieci był kiedyś taki filmik z palenia gumy takim rowerkiem. Prędkość też miało to to niemałą.
    Można też taki rowerek zrobić montując klasyczny silnik (z demontażu z pralki) na 220V i przetwornicę napięcia.
    Mogłaby to być trójkołówka i w koszu 2 x akumulatory np. samochodowe 55 Ah.
  • #4 2609116
    marslod
    Poziom 15  
    tyle ze rozrusznik do malucha nie jest stworzony do pracy ciągłej
  • #5 2609534
    MusicMan
    Poziom 12  
    interesujący jest ten pomysł z silnikiem pralki :> niby absurdalne ale... silnik taki ma jak wiadomo dwa biegi, wolny i szybki, do tego zmiana kieunku obrotów - myślę, że nadawałby się w sam raz. Ktoś jest chętny do rozwinięcia projektu? chyba zacznę demontować pralkę :D
  • #6 2609714
    Vein
    Poziom 22  
    są rozwiązania o wiele tańsze, i mniej skomplikowane, wystarczy poszukac w necie "erower"...
  • #7 2609752
    MusicMan
    Poziom 12  
    tylko marzy się rozwiązanie z napędem o dużej dynamice - móc mieć duże przyśpieszenie, manewrowośc i sporą prędkośc maksymalną...
  • #8 2610581
    ArturAVS
    Moderator
    Witam.Szczerze mówiąc , ja myślałem nad zastosowaniem do napędu czegoś takiego :alternatora.Może dziwne ,ale po podaniu na wirnik napięcia stałego i zasilaniu uzwojeń stojana z falownika na napięcie 12V , zachowuje się on jak trójfazowy silnik krokowy.I moc nie jest mała ,i można wykorzystać do odzysku energi przy hamowaniu.Co Szanowni Koledzy na TO??
  • #9 2610869
    forestx
    Spoczywaj w Pokoju
    Ładna konstrukcja, doskonale pokazująca praktycznie całą problematykę elektrycznego roweru.
    Można tu sobie deliberować o silniku od pralki, alternatorze, przetwornicach i falownikach. Tylko: silnik od pralki ma moc 60W, alternator mógłby dać kilkaset, ale ze sprawnością byłoby nieciekawie, przetwornica, falownik swoje ważą (o sprawności 99% nie wspomne :D). Dwa akumulator samochodowe po 55Ah - pewnie ze 3 kilo :D.
    Autor ma prawie całkowita racje że silnik musi być przeznaczony do takiego rozwiązania - moc, moment, obroty, w innym przypadku stracimy na sprawności.
    Całość musi być możliwie lekka i mieć wysoką sprawność. A to wymaga sporych nakładów. Inaczej zbudujemy czołg o zasięgu 5 km. A powrót do domu z balastem 30kG (przy napędzie nożnym) może zmęczyć każdego.
    Ja kombinowałem parę lat temu z 200W silniczkiem z jakiejś wiertarki na 24V, ale od razu wyszedłem z założenia że to ma być wspomaganie do napędu nożnego. Efekty mógłbym nazwać zadowalającymi, gdyby nie hałas ganerowany przez całość.
    Pytanie kontrolne: jaką pojemność ma akumulator 10Ah przy prądzie rozładowania=1C?
  • #11 2611832
    blur
    Poziom 22  
    http://www.ekonapedy.com/

    to jest o wiele lepsze rozwiązanie, mniej skomplikowane tańsze, polskie, odpada problem przeniesienia napędu i związane z tym opory, wystarczy zapleść w kole i jazda.
  • #12 2611880
    ziomal_87
    Poziom 18  
    blur napisał:
    http://www.ekonapedy.com/

    to jest o wiele lepsze rozwiązanie, mniej skomplikowane tańsze, polskie, odpada problem przeniesienia napędu i związane z tym opory, wystarczy zapleść w kole i jazda.


    wow fajne tylko ze troche drogie czy moze wiesz jak to sie sprawuje? moze ktoś posiada taką instalację we własnym rowerze ? pozdrawiam
  • #13 2611911
    forestx
    Spoczywaj w Pokoju
    Pojemność znamionowa, oznacza pojemność uzyskaną przy prądzie "dwudziestogodzinnym", czyli równym 0,05C. Dla przykładu proszę sobie obejrzeć charakterystykę rozładowania w tym pdf'ie: http://www.edw.com.pl/pdf/k01/10_15.pdf. Okaże się że mając aku 20Ah, i chcąc wyciągnąć z niego realną (do napędu naszego pojazdu) moc 200W - czyli prąd około 20A (1C) pojemność wyniesie połowę czyli 10Ah. :D
    Dlaczego o tym pisze. Wbrew pozorom akumulatory kwasowo-ołowiowe (w przypadku żelowych jest trochę lepiej), do najlepszych "magazynów" energii nie należą. Dlatego w przypadku silnika rowerowego musimy wyciągnąć maksimum energii, a jakiekolwiek straty typu przetwornice, silniki o małej sprawności w ogóle nie wchodzą w grę. Istnieje sporo opisów wykonania takich napędów, ale sugeruje zauważyć jak rzadko pisze-napisane jest o masie całości, no i pytanie brzmi w jakich warunkach mierzony był zasięg :D. Bo jak czytam teksty: za 100zł złożyłem elektryka, waży 15 kilo i można przejechać 50km to chce mi się płakać (ze śmiechu na szczęście).
    Pozdrawiam
  • #14 2612370
    Nemo
    Poziom 31  
    forestx napisał:
    Dwa akumulator samochodowe po 55Ah - pewnie ze 3 kilo :D.


    Akumulator 55Ah waży więcej, niż 10kg - w zależności od producenta. :) No i jego stosunek wielkości do masy jest trochę kłopotliwy dla montażu na rowerze.

    Może lepiej użyć akumulatorów Li-Ion? Będą o wiele lżejsze. Tyle, że o niebo droższe.

    Pozdrawiam.
  • #15 2612536
    ZAHYR
    Poziom 33  
    forestx napisał:
    Pytanie kontrolne: jaką pojemność ma akumulator 10Ah przy prądzie rozładowania=1C?

    Od kiedy prąd rozładowania wyraża się w Ah lub mAh?? Bo jeśli mówymy o akumulatorach, "1C" jest jednostką pełnej pojemności akumulatora, prąd wyrażany jest w amperach...
  • #16 2612580
    Arnold_S.
    Poziom 26  
    ZAHYR napisał:
    Od kiedy prąd rozładowania wyraża się w Ah lub mAh?? Bo jeśli mówymy o akumulatorach, "1C" jest jednostką pełnej pojemności akumulatora, prąd wyrażany jest w amperach...


    Chyba Ci się nudziło i dlatego się czepiłeś czegoś, co prawie każdy stosuje(ludzie na forum, jak i duże czasopisma elektroniczne).
    Mianowicie skrót myślowy polegający na operowaniu literką C, jeśli mówimy o prądzie.
    Mówi się przykładowo, aby akumulator 5Ah ładować prądem 0,1*C.
    No i każdy wie, o co chodzi(o 0,5A), poza Tobą geniuszu...
    :|

    A jeśli już się czepiać, to pojemności też nie można podawać w "Ah", ponieważ:
    Prąd razy Czas = Ładunek(a nie pojemność).
    Q=I*t.
  • #17 2613387
    forestx
    Spoczywaj w Pokoju
    Spokojnie panowie.
    Parę dni temu skończyłem 18 lat, sam chodzę siusiu i wogle i potrafię się wytłumaczyć z tego co piszę. Przepraszam wszystkich uczestników tego tematu za karygodne pomieszanie jednostek układu SI, pojęć fizycznych i parametrów akumulatorów kwasowo-ołowiowych. Używając jednostki C miałem na myśli prąd wypływający z akumulatora, równy co do wartości pojemności tego akumulatora.
    Ale wracając do tematu: znajomy ma taki roweryk (silnik w przednim kole) i właśnie wróciłem z przejażdżki tym wynalazkiem. Roweryk jest przywieziony z Holandii gdzie kosztował 299 ojro (wg znajomka na wyprzedaży, ale mam podejrzenia co do tego jak ta wyprzedaż wyglądała :D). Na silniczku pisze-napisane jest 450(750)W - pewnie chodzi o mac ciągłą i chwilową. Akumulatorki to dwa żelki (wróć: dwa akumulatory żelowe) 12V o pojemności 22Ah. Sterownik to jakiś scalak (znaczy układ scalony), podejrzewam mikroprocesor - zalany plastikiem + dwa tranzystory połączone równolegle. Regulacja w manetce (tak jak w motorze), wyświetlacz pokazuje pierdółki typu prędkość, drogę itd. ale też np. poziom naładowania. Rower nie rusza od "zera", silnik włącza się dopiero przy 4-5km/h. Ale jazda jest przyjemna, na samym silniczku z moim tłusty zadkiem (76kg) jechałem 31km/h. Jak uruchomiłem nogi to bez problemu 45 dało się wyciągnąć :D. Ogólnie wrażenia bardzo pozytywne.

    Dodano po 2 [minuty]:

    P.S.
    A fizycznie rzecz biorąc pojemność akumulatora jest dokładnie ładunkiem, jaki może oddać - tylko wyrażonym w innych jednostkach.
  • #19 2623472
    harry202
    Poziom 12  
    wszystko było by ok tyle roboty ale przedni widelec odwrotnie?????? kto to wymyslił , wyrwij mi kierownice, na zakrecie heheh
  • #20 2625115
    Arnold_S.
    Poziom 26  
    maniek_88

    Ruszyć szybciej niż samochody można zwykłym rowerem!
    Tylko trzeba regularnie na nim jeździć(mieć wyrobione nogi, a nie wątłe jak u panienki).
    Mnie się to notorycznie zdarza. Ze skrzyżowania praktycznie zawsze wyjeżdżam pierwszy. Samochody(jakie by nie były) przeganiają mnie gdzieś po 20-30 metrach. Po kolejnych 100-150 m doganiam ich jak stoją na kolejnych światłach...i historia się powtarza.
    No i tak się jeździ po mieście w godzinach szczytu. :D
    Często można dotrzeć na miejsce szybciej niż samochodem(samochód wygrywa na dystansach znacznie większych niż powiedzmy 5km - choć znajdą się wyjątki).

    O szybkości i przyjemności transportu komunikacją miejską(w jakimkolwiek dużym mieście) nie wspomnę. Rower bije ją na głowę(zwykły rower - a elektryczny tym bardziej).
    Szkoda, że tak mało ludzi docenia rowery...Pewnie myślą, że "rower to zabawka dla dzieci", a nie pełnoprawny pojazd(wielu kierowców też tak myśli, w wyniku czego spychają rowerzystów na krawężnik, czy do rowu)...
  • #22 2628603
    conehead
    Poziom 12  
    To jest lekki rower , mój czołg waży 40 kilo bez silnika . Przewidziany jest spalinowy - jawa 50 . Zapewne będzie możliwość napęu hybrydowego - nożno spalinowego . Na prostych bez silnika osiągam prędkości 30 km/h i daję radę je utrzymac , chyba że pojawia się górka . Normalna prędkość przelotowa oscyluje wokół 20 km/h .

    silnik pod siedzenie , napęd na koło pośrednie za siedzeniem , czego nie ma na zdjęciu

    No , ale gratuluję pomysłu. Mając sinik np meleksa też bym zrobił elektryka
  • #23 2638731
    badworm
    Poziom 18  
    Z tą mocą rzędu 1kW to ktoś przegiął - Melex ma standardowo silnik ok. 2kW i przy dwóch osobach na pokładzie spokojnie leci na płaskim 25-30km/h(więcej nawet gdyby chciał to nie może bo przepisy zabraniają i wymagałby pełnej rejestracji jak normalny samochód).
  • #24 2643386
    szczygiel
    Poziom 1  
    Jeżdżę już drugi rok rowerem z napędem elektrycznym (przejechane ponad 3000 km) zbudowanym na pomyśle gianta revive (rower) i kitem napędowym chińskiej produkcji (silnik bezszczotkowy w piaście przedniego koła + sterownik + żelowe akku 4x12v). To niezwykle udane rozwiązanie. Zasięg bez pedałowania ponad 60 km (14Ah), z prędkością ok. 25-27 km/h - średnią czyli mieszczącą się w pojęciu i granicach pojazdu wolnobieżnego. Rozwiązanie nie tanie ale zważywszy problemy ludzi z Arbitra, którzy od kilku lat usiłują zbudować napęd do roweru w oparciu o tanie silniki szczotkowe - optymalny. Pozdrawiam i chętnie na życzenie opowiem o eksploatacji. Tym rowerem się po prostu jeździ, ładuje akku i dalej w drogę. Koszt 1 km poniżej 1 grosza. Można jeszcze taniej? No i luksus absolutnej ciszy - tylko szum wiatru.
  • #25 2657647
    Łizi
    Poziom 13  
    Witam
    Ciekawe rozwiązanie z tym silnikiem od pralki i przetwornicą lecz może to być niebezpieczne :cry: przy odrobinie deszczu możemy dostać niezłego kopa :lol:
  • #26 2690757
    bini
    Poziom 11  
    A nie dało by rady wydłużyć czasu jazdy doczepiając do przedniego koła jakieś prądnicy albo dynama. Wtedy częściowo akumulatory doładowywały by się,
  • #27 2690781
    ^ToM^
    Poziom 42  
    androot napisał:
    forestx napisał:
    Pytanie kontrolne: jaką pojemność ma akumulator 10Ah przy prądzie rozładowania=1C?


    Ma wtedy dokladnie 10Ah, chyba ze sie myle...



    mylisz sie 10Ah ma przy pradzie 20godzinnym, kazdy wiekszy prad powoduje spadek obliczanej pojemnosci, i to niestety dosc drastycznie.
    polecam przejrzec katalogi CSB,JOHNSON,KOBE

    Dodano po 15 [minuty]:

    Nie da sie. Proponuje poczytac podrecznik z 7-8 klasy szkoly podstawowej (teraz gimnazjum). Tam jest wyjasnione dlaczego taki pomysl jest nierealny.


    bini napisał:
    A nie dało by rady wydłużyć czasu jazdy doczepiając do przedniego koła jakieś prądnicy albo dynama. Wtedy częściowo akumulatory doładowywały by się,
  • #28 2693041
    badworm
    Poziom 18  
    Nie wiem co miał na myśli bini ale może chodziło mu o hamowanie z odzyskiem energii? Ale wówczas nie trzeba do tego osobnej prądnicy lecz tylko falownik napędzający silnik musi oferować możliwość zwrotu energii do źródła. W ten sposób w normalnych warunkach(po puszczeniu pedału "gazu") hamuje np. Melex. Dopiero wciśnięcie pedału hamulca powoduje normalne hamowanie mechaniczne.
  • #29 2693495
    christo
    Poziom 26  
    Bini, w ten sposób można odzyskać trochę energii tylko w czasie hamowania, odzyskuje się w tedy trochę energii zużytej na rozpędzenie i podtrzymanie prędkości

    W czasie spokojnej jazdy i przyspieszania nie da to nic przez prawo zachowania energii, a jedynie będzie powodowało straty z powodu nie 100% sprawności dynama.
  • #30 2697965
    Marcin_WAWA
    Poziom 11  
    bini napisał:
    A nie dało by rady wydłużyć czasu jazdy doczepiając do przedniego koła jakieś prądnicy albo dynama. Wtedy częściowo akumulatory doładowywały by się,


    Widzę kolego że chcesz zbudować perpetum mobile to nie przejdzie bo każde użądzenie ma mniejszą sprawność od 1
REKLAMA