Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zapłonnik do przepalonych świetlówek

lechoo 03 Lip 2006 22:44 32610 42
  • Zapłonnik przeznaczony jest do zasilania starych wyeksploatowanych świetlówek, z którymi zwykłe zapłonniki bimetaliczne nie dają sobie rady, oraz do świetlówek z przepalonymi lub urwanymi skrętkami. Układ działa na zasadzie powielania napięcia sieci do wartości około 4-krotnej amplitudy, czyli ponad 1200V, co jest wartością wystarczającą do zimnego zapłonu nawet długich lamp. Nie zaleca się pomijania rezystorów włączonych szeregowo z kondensatorami (z takimi układami też się spotkałem), gdyż odbija się to niekorzystnie na trwałości kondensatorów.
    Schemat ten zamieszczałem już kiedyś przy okazji rozważań nad alternatywnymi sposobami zapłonu świetlówek ale myślę, że warto go przypomnieć. Schemat został zrysowany z gotowego układu produkowanego przez jakiegoś rzemieślnika. Oczywiście przy podłączaniu zapłonnika oryginalny statecznik (dławik) należy pozostawić, gdyż pełni on rolę elementu ograniczającego prąd płynący przez lampę.
    Na fotografii widać, że zapłonnik posiada dodatkowo bezpiecznik 0,63A włączony w szereg z zaciskami wejściowymi, pełni on rolę zabezpieczenia na wypadek gdyby ktoś próbował podłączyć układ z pominięciem dławika - bez bezpiecznika skończyłoby się to spaleniem układu.
    Wadą układu jest zasilanie świetlówki napięciem wyprostowanym, przez co jej elektrody zużywają się nierównomiernie. Ale coś za coś...
    Jako ciekawostkę podaję, że widziałem niedawno identyczne pudełka na Allegro za 15zł :)

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    lechoo
    Poziom 39  
    Offline 
    lechoo napisał 5061 postów o ocenie 358, pomógł 367 razy. Mieszka w mieście łódzkie. Jest z nami od 2002 roku.
  • #2
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników
    To to jest pryszcz ! Zapłonnik do potłuczonych świetlówek, to jest wyzwanie !
  • #3
    radek68
    Poziom 20  
    Pomysłowe na przepalone świetlówki.
    Mam tylko dwa pytania o elementy

    1 ważniejsze: Na jakie napięcie muszą być diody prostownicze, zwłaszcza te dwie D5 i D6

    2 upewnienie: Czy faktycznie kondensatory mogą być tylko na 400V i 630V?

    Mam kilka przepalonych świetlówek, miały właśnie wyjechać na śmieci a teraz widzę, że może jeszcze podziałają...

    Dodano po 1 [minuty]:

    Paweł Es. napisał:
    To to jest pryszcz ! Zapłonnik do potłuczonych świetlówek, to jest wyzwanie !


    Pawle, to nie jest dział "na wesoło" ... :)
  • #4
    lechoo
    Poziom 39  
    Witam,

    1. Wszystkie diody to zwykłe prostownicze 1A/1000V, w oryginalnym układzie są to diody 1N4007.

    2. Oznaczenia kondensatorów zostały spisane z gotowego zapłonnika. Ale biorąc pod uwagę, że napięcie przebicia kondensatorów foliowych jest sporo wyższe od ich napięcia znamionowego, można spróbować użyć 1uF/250V i 470nF/400V. Kondensatory te otrzymują napięcie o wartości aplitudy (1uF) i podwojonej aplitudy (470nF) napięcia sieci tylko w momencie zapłonu lampy, a więc na ułamek sekundy od chwili włączenia zasilania. Jednak należy pamiętać, że bez podłączonej lampy wysokie napięcie będzie utrzymywać się przez cały czas.

    Pozdrawiam,
    lechoo
  • #5
    marcinus128
    Poziom 19  
    Cytat:
    Wadą układu jest zasilanie świetlówki napięciem wyprostowanym, przez co jej elektrody zużywają się nierównomiernie.


    ale za to zmniejszyles ujemny wspolczynnik swietlowek na oczy.... "mniej meczy" :)

    pozdrawiam
  • #6
    mirek301
    Poziom 19  
    Zawsze to pare zlotych oszczednosci jak poswieci spalona swietlowka.
    Blednie nazwano temat postu i tu wiadomosc dla moderatora skoro nie wylapal.
    To nie jest zaplonnik bo zaplonnik stosuje sie w klasycznym ukladzie pracy swietlowki ze sprawnymi elektrodami.
    To sie nazywa zimny start swietlowki.

    Kondensatorki polecal bym na 630V nie mniej. Przy tych na 400 V zdarzaly sie przebicia, diody 1n4007 lub inne 1A na min 1000V.
  • #7
    karollo19
    Poziom 15  
    Przepraszam za taki offtopic.
    Od pewnego czasu szukam sposobu, aby świetlówka włączała się od razu po włączeniu zasilania włącznikiem. Zwłaszcza, ze juz zima sie zbliża i zanim sie zapali to już ja spadne za schodów;-).
    Widzialem na Elektrodzie schemat na mostku Gretz'a, ale nie moge go znaleźć.

    A twój projekt jest spoko. W sam raz na stare świetlówki. Coś dla baardzo oszczędnych;-).
    Super sprawa
    Pozdro
  • #8
    Ryszard49
    Poziom 36  
    Witam.
    Niestety nie bardzo rozumiem o co chodizi w temacie. W moim prrzypadku co pewien czas jest badany poziom oświetlenia hali produkcyjnej i w razie występujących nieprawidłowościach przy tak niskich cenach lamp nie bawię się w szukanie zastępczych ropzwiązań, tylko według zaleceń wymieniam świetlówki.
    Pozdrawiam.
  • #9
    mirek301
    Poziom 19  
    Ryszard49 napisał:
    Witam.
    Niestety nie bardzo rozumiem o co chodizi w temacie. W moim prrzypadku co pewien czas jest badany poziom oświetlenia hali produkcyjnej i w razie występujących nieprawidłowościach przy tak niskich cenach lamp nie bawię się w szukanie zastępczych ropzwiązań, tylko według zaleceń wymieniam świetlówki.
    Pozdrawiam.



    Z czasem moze docenisz to rozwiazanie.Kazda oprawa nawet ta w ktorej sa dwie swietlowki(oprawa zawierajaca dwa stateczniki po jednym dla kazdej z lamp) miga z czestotliwoscia 50Hz i tu problem meczenia sie wzroku.Ten ukladzik jest pozbawiony tej wady.
    A i moga przyjsc czasy ze bedziesz zmuszony oszczedzac nawet na tym.
    Nigdy nie mow nigdy bo nie wiadomo jak bedzie dnia nastepnego. :)

    Dodano po 5 [minuty]:

    karollo19 napisał:
    Przepraszam za taki offtopic.
    Od pewnego czasu szukam sposobu, aby świetlówka włączała się od razu po włączeniu zasilania włącznikiem. Zwłaszcza, ze juz zima sie zbliża i zanim sie zapali to już ja spadne za schodów;-).
    Widzialem na Elektrodzie schemat na mostku Gretz'a, ale nie moge go znaleźć.

    A twój projekt jest spoko. W sam raz na stare świetlówki. Coś dla baardzo oszczędnych;-).
    Super sprawa
    pozdrawiam


    W tym ukladziku akurat start swietlowki jest niemalze natychniastowy.
    W niskich temperaturach bardzo pomaga umieszczenie pod swietlowka reflektorka z blachy o ile montuje sie ten uklad w orginalnej oprawie ten manewr jest niepotrzebny.
  • #10
    radek68
    Poziom 20  
    mirek301 napisał:

    Z czasem moze docenisz to rozwiazanie.Kazda oprawa nawet ta w ktorej sa dwie swietlowki(oprawa zawierajaca dwa stateczniki po jednym dla kazdej z lamp) miga z czestotliwoscia 50Hz i tu problem meczenia sie wzroku.Ten ukladzik jest pozbawiony tej wady.


    No skoro jesteśmy na elektrodzie to muszę napisać: częstotliwość prądu w Polsce to 50 Hz, więc świetlówki migają z częstotliwością... 100 Hz. To po pierwsze.

    A po drugie nie widzę aby tan układ, poza elektronicznym zapłonem świetlówki, zmieniał częstotliwość jej pracy, wobec czego twoje stwierdzenie iż
    mirek301 napisał:

    Ten ukladzik jest pozbawiony tej wady.

    jest po prostu nieprawdziwe.
  • #11
    mirek301
    Poziom 19  
    radek68 napisał:
    mirek301 napisał:

    Z czasem moze docenisz to rozwiazanie.Kazda oprawa nawet ta w ktorej sa dwie swietlowki(oprawa zawierajaca dwa stateczniki po jednym dla kazdej z lamp) miga z czestotliwoscia 50Hz i tu problem meczenia sie wzroku.Ten ukladzik jest pozbawiony tej wady.


    No skoro jesteśmy na elektrodzie to muszę napisać: częstotliwość prądu w Polsce to 50 Hz, więc świetlówki migają z częstotliwością... 100 Hz. To po pierwsze.

    Tu sie zgodze moja pomylka dobrze myslalem zle napisalem :)

    A po drugie nie widzę aby tan układ, poza elektronicznym zapłonem świetlówki, zmieniał częstotliwość jej pracy, wobec czego twoje stwierdzenie iż
    mirek301 napisał:


    Poskladaj i sprawdz przebiegi na oscyloskopie a zobaczysz oczym mowie.

    Ten ukladzik jest pozbawiony tej wady.

    jest po prostu nieprawdziwe.


    I tu jestes w blędzie uklad zasila swietlowke pradem stałym na dodatek filtrowanym na kondensatorach pelniacych fukcje filtrujaca i powielajaca napiecie.Efektu stroboskopowego nie powinno byc wcale.
    I tu czestotliwosc ma sie nijak do"migania" co najwyzej do sprawnosci.
    Najpierw sprawdz a potem zwracaj uwage kolego
  • #12
    lechoo
    Poziom 39  
    Filtrowanie napięcia w tym układzie przez kondansatory jest szczątkowe, ich podstawową funkcją jest gromadzenie ładunku w układzie powielacza napięcia zapłonowego. Po zapłonie napięcie w układzie jest ograniczone przez świecącą świetlówkę do około 100V - dla lampy 40W.

    Tytuł wątka nie został wybrany przypadkowo - "zimny start świetlówki" też mówi tyle co nic... W każdym razie wystarczy przeczytać pierwsze zdanie z pierwszego postu i wszystko wiadomo.
  • #13
    mirek301
    Poziom 19  
    lechoo napisał:
    Filtrowanie napięcia w tym układzie przez kondansatory jest szczątkowe, ich podstawową funkcją jest gromadzenie ładunku w układzie powielacza napięcia zapłonowego. Po zapłonie napięcie w układzie jest ograniczone przez świecącą świetlówkę do około 100V - dla lampy 40W.

    Tytuł wątka nie został wybrany przypadkowo - "zimny start świetlówki" też mówi tyle co nic... W każdym razie wystarczy przeczytać pierwsze zdanie z pierwszego postu i wszystko wiadomo.


    Zobacz przebiegi na oscyloskopie i wtedy mozemy podyskutowac.

    Nazwa zaplonnik moze dotyczyc tego malego okraglego urzadzenia w klasycznym ukladzie zaplonowym.
    Tu jednak chodzi o elektroniczny statecznik do swietlowki, a czy to bedzie sprawna (nowa) czy z przepalonymi zarnikami to juz sprawa uzytkownika.


    Panowie mylicie nazwy !!! Nie czepiajcie sie jak ktos zwraca uwage na poprane nazewnictwo !!! Tyle sie o tym mowi a inni dalej swoje !!!
  • #14
    lechoo
    Poziom 39  
    Przedstawiony przeze mnie układ jest układem zapłonowym do świetlówek, więc nazwa 'zapłonnik' jest jak najbardziej poprawna i nie ma sensu dalej nad tym dyskutować. Nie jest to przecież kompletny elektroniczny statecznik, bowiem sam statecznik w układzie to standardowy dławik indukcyjny. Ten element pozostaje bez zmian w stosunku do klasycznego układu zasilania świetlówek z wykorzystaniem zapłonnika bimetalicznego. Zmianie ulega wyłącznie zapłonnik i sposób jego podłączenia.
  • #15
    Karol966
    Poziom 30  
    Jeżli chodzi o szybkie, momentalne zapalenie świetlówki to proponuje ten układ. na we podajemy sygnał z dowolnego generatora np z 555, niestety nie pamiętam częstotliwości, jakby ktoś potrzebował to dołoncze schem generatora wraz z wartościami elemntów. Układ działa lecz niestety często dochodzi do przebicia na uzwojeniu pierwotnym transformatora czyli na wyjściu układu dlatego nie ma co przesadzac z dobraniem przekładni i zawyrzeniem napięcia wyjściowego. Z tego co kojaże to f=50Hz ale chyba przy 100Hz lepiej świeciła. Jako generator do badania wykorzystałem program komputerowy i wyjście audio.
    Gdybym nie odpowiadał to pisczcie Rakol96(malpa)wp.pl
  • #16
    lechoo
    Poziom 39  
    @Karol966
    Dzięki za schemacik, pasuje do tego wątka jak cholera. Ciekawe jak to zadziała po podłączeniu do ~230V...
  • #17
    UlfgaR
    Poziom 23  
    Ten schemat z pierwszego postu to jest do świetlówki 40W czy uniwersalny?
  • #18
    żarówka rtęciowa
    Poziom 36  
    UlfgaR napisał:
    Ten schemat z pierwszego postu to jest do świetlówki 40W czy uniwersalny?


    Ten schemat jest przeznaczony do świetłowek o długości powyżej 1200mm, czyli do świetlowek 36W (40W), 58W (65W). Można też połączyć dwa świetlówki 15W, 18W (20W) szeregowo.
  • #19
    macstar
    Poziom 11  
    a ja potrzebuje coś takiego na 18W i 30W
  • #21
    lechoo
    Poziom 39  
    Układ przedstawiony w pierwszym poście może być stosowany do wszystkich świetlówek liniowych bez względu na ich moc.
  • #22
    kierbedz4
    Poziom 35  
    Zapłonniki elektroniczne do świetlówek w ubiegłych latach były masowo produkowane na rynek i znajdowały się w handlu. Montowane były w obudowach transformatorów dzwonkowych.W celu poprawy zapłonu można na świetlówkę od strony obudowy lampy nakleić na całej długości świetlówki pasek szerokości 5 mm folii aluminiowej.
  • #23
    Polaris
    Poziom 16  
    Zaraz z tych dywagacji powstanie elektromechaniczny rezystor do żarówki. Kolega zaproponował układ zastępujący zwykły zapłonnik i o.k. Jeśli ma się 2 świetlówki to można się bawić. Poza tym zimny start dla spalonej świetlówki jest jak najlepszym rozwiązaniem natomiast nikomu nie polecam używania tego typu układów do sprawnych świetlówek gdyż zimny start znacząco skraca żywotność świetlówek (szybko utleniają się katody i osadzają sie na luminofolu co objawia się czarnym nalotem na nim)

    W handlu są dostępne elektroniczne moduły zapłonowe ale one tez startują na ciepło ale bez migotania. Na tego typu układach średni czas życia jest dwukrotnie dłuższy niż na układzie klasycznym jednak układ klasyczny ma swoje zalety: jest prosty i trwalszy niż wszystkie elektroniczne wynalazki a w naprawie nieskomplikowany.

    Jeśli komuś świetlówki zapalają się zbyt długo to czas wymienić zapłonniki i ewentualnie świetlówki. I co ważne zawsze wypada wymieniać w komplecie lampę i zapłonnik razem.

    Jeśli ktoś ma dalej chęć do zabaw to można ze zużytej świetlówki kompaktowej dobrej firmy wydłubać przetwornicę i nią zasilać każdą inną świetlówkę.

    Podsumowując zimny start dla zużytych świetlówek tak, dla dobrych nie.
  • #24
    konradr25
    Poziom 12  
    Zapytam się co do pierwszego postu lechoo: z kąt moge wziąść takie kondensatorki? Mają one jakieś oznaczenie?
  • #26
    Hucul
    Poziom 39  
    Na początku lat dziewięćdziesiątych pracowałem w małej firmie produkującej takie "cudowne" zapłonniki . Z moich doświadczeń wynika , że :
    nie występuje przy nich efekt stroboskopu
    zapłon jest prawie natychmiastowy (im dłuższa rura tym później odpala)
    świetlówki mocniej się nagrzewają niż w klasycznym układzie zasilania
    działa ze wszystkimi długościami świetlówek
    po dłuższym czasie (kilka godzin) niektóre świetlówki świecą połową swej długości
    po pewnym czasie szkło lampy zaczernia się w pobliżu elektrod
    świetlówka z przepalonym żarnikiem działa u mnie ponad dziesięć lat :D
  • #27
    mario832
    Poziom 17  
    Do Lechoo ,sorki że spytam ale widze że nikt nie zadał tego pytania. Jaki dławik tam dałeś????, pewno różna wartość zależna od mocy, ale dajmy na to na 13W ,nic sie raczej nie stanie jak dam ten z płytki w lampie energooszczędnej na 13W właśnie,powinno być ok, pozdrowki!!!!
  • #28
    lechoo
    Poziom 39  
    Dławik ma być standardowy do świetlówkowych opraw oświetleniowych, czyli np. do 13W świetlówki należy użyć dławika oznaczonego 1x13W. Ten układ zastępuje tylko zapłonnik (starter) i jest dedykowany do modernizacji starych opraw oświetleniowych.
    Nie może to być miniaturowy dławik wymontowany ze świetlówki energooszczędnej, gdyż tam częstotliwość pracy wynosi kilkadziesiąt kHz.
  • #29
    seter
    Poziom 10  
    lechoo napisał:
    Zapłonnik przeznaczony jest do zasilania starych wyeksploatowanych świetlówek, z którymi zwykłe zapłonniki bimetaliczne nie dają sobie rady, oraz do świetlówek z przepalonymi lub urwanymi skrętkami. Układ działa na zasadzie powielania napięcia sieci do wartości około 4-krotnej amplitudy, czyli ponad 1200V, co jest wartością wystarczającą do zimnego zapłonu nawet długich lamp. Nie zaleca się pomijania rezystorów włączonych szeregowo z kondensatorami (z takimi układami też się spotkałem), gdyż odbija się to niekorzystnie na trwałości kondensatorów.
    Schemat ten zamieszczałem już kiedyś przy okazji rozważań nad alternatywnymi sposobami zapłonu świetlówek ale myślę, że warto go przypomnieć. Schemat został zrysowany z gotowego układu produkowanego przez jakiegoś rzemieślnika. Oczywiście przy podłączaniu zapłonnika oryginalny statecznik (dławik) należy pozostawić, gdyż pełni on rolę elementu ograniczającego prąd płynący przez lampę.
    Na fotografii widać, że zapłonnik posiada dodatkowo bezpiecznik 0,63A włączony w szereg z zaciskami wejściowymi, pełni on rolę zabezpieczenia na wypadek gdyby ktoś próbował podłączyć układ z pominięciem dławika - bez bezpiecznika skończyłoby się to spaleniem układu.
    Wadą układu jest zasilanie świetlówki napięciem wyprostowanym, przez co jej elektrody zużywają się nierównomiernie. Ale coś za coś...
    Jako ciekawostkę podaję, że widziałem niedawno identyczne pudełka na Allegro za 15zł :)



    Przypadkowo natrafiłem na ten temat, szukając innych informacji.
    Ciekawy temat w kryzysie ;p
    Chociaż jeśli weźmie się pod uwagę spadek sprawności swietlówek zużytych, który sięga 30% i cene pojedynczej rury naprzeciw cen energii, to celowość stosowania tego typu rozwiązań jest problematyczna.

    Jeśli jednak uszkodzenie skrętek nastąpiło po krótkim okresie eksploatacji, to można je odpalić w ten sposób.

    pozdrawiam
  • #30
    DoctorX
    Poziom 23  
    Panowie tu nie ma się co czepiać.
    Ceny świetlówek może są niskie,ale nie wszystkich : te dedykowane akwarystyce są na prawdę drogie a np T5 są kilkakrotnie droższe od standardowych modeli,więc ta świeczka jest warta gry :D