logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wydajność i oszczędność energii w lekkich pojazdach elektrycznych jak Twike i Sam Revolt

gumis2 11 Maj 2014 12:43 59898 641
Najlepsze odpowiedzi

Jak powinien być zaprojektowany lekki dwuosobowy samochód elektryczny, żeby miał możliwie niskie zużycie energii i był praktyczny w codziennej jeździe?

Najlepiej jako mały miejski pojazd elektryczny, a nie próba zastąpienia zwykłego auta: około 60 km/h prędkości maksymalnej, 2 osoby plus zakupy, masa rzędu 250–450 kg i możliwie prosta, głównie plastikowa konstrukcja, bo wtedy da się ograniczyć zużycie energii i wymagania wobec baterii [#13771364][#13771422] Dla pełnowymiarowego EV podawano, że pakiet około 200 kg baterii plus 50 kg obudowy daje tylko 120–160 km zasięgu, więc w lekkim wozidle wystarczyłby znacznie mniejszy akumulator, rzędu 50 kg [#13771422] Jednocześnie w wątku zwracano uwagę, że dziś głównym problemem EV nie jest sama masa czy opór powietrza, tylko drogie i mało trwałe akumulatory — dla 200 km zasięgu padały wartości około 150–200 kg baterii i koszt około 30 tys. zł [#13591396][#13627495] Padała też praktyczna propozycja kompromisu: zasięg 100–150 km, Vmax około 120 km/h i przede wszystkim niższa cena zakupu, bo bez tego auto pozostaje niszowe [#13628478][#13650903] Wniosek z dyskusji był taki, że oszczędność energii daje przede wszystkim radykalne odchudzenie i uproszczenie pojazdu, ale bez rozwiązania problemu baterii EV nie staje się pełnym zamiennikiem auta spalinowego [#13647514]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #571 15646978
    jamtex
    Poziom 23  
    Posty: 806
    Pomógł: 12
    Ocena: 247
    _jta_ napisał:
    Ale może już niedługo będą samochody ze sterowaniem komputerowym, które będzie znacznie ograniczać możliwość spowodowania wypadku, choćby klient celowo się o niego starał.



    O Bogowie - nie ma nic gorszego niż automat na drodze. Nie wyobrażam sobie ilość wypadków spowodowanych błędem komputera lub zwyczajnie błędną oceną sytuacji na drodze przez system komputerowy.
    Do tego możliwość awarii czujników i cała dzika reszta.

    Ciekawe jak zachowają się "automaty" podczas wyprzedzania, wjazdu motocykla pomiędzy nie i innych często spotykanych sytuacji na drodze?

    Tak wiem - prędkość 25 km/h + max zachowawcze oprogramowanie i pokonanie 1 km w mieście będzie trwało 2 godziny.
  • #572 15646993
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23459
    Pomógł: 1901
    Ocena: 6622
    Wiesz średnia prędkość autobusu w dużych aglomeracjach to poniżej 15km/h. A korki powodują ci którym się spieszy i nadciągają przepisy. Bez tych kierowców ruch by by bardziej płynny i szybszy.
  • #573 15647002
    rafbid
    Poziom 33  
    Posty: 2450
    Pomógł: 153
    Ocena: 416
    jamtex napisał:
    O Bogowie - nie ma nic gorszego niż automat na drodze. Nie wyobrażam sobie ilość wypadków spowodowanych błędem komputera lub zwyczajnie błędną oceną sytuacji na drodze przez system komputerowy.
    Niby dlaczego? Firma google od 6 lat testuje takie samochody kilka wypadków było spowodowane błędami innych kierowców i tylko jeden autonomiczny samochód google spowodował kolizje.
  • #574 15647197
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30173
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4290
    jamtex napisał:
    O Bogowie - nie ma nic gorszego niż automat na drodze.
    A "niedzielni kierowcy", kierowcy w stanie mocno wskazującym i kierowcy zasypiający z przemęczenia za kółkiem ??? :)
    Problem widzę gdzie indziej - taki automat powinien być regularnie serwisowany w autoryzowanych serwisach na wzór samolotów pasażerskich. Koszty utrzymania będą wysokie a każda ingerencja "pana Miecia" porównywalna do wyciągnięcia zawleczki z granatu :)
  • #575 15647413
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23459
    Pomógł: 1901
    Ocena: 6622
    Dziś samoloty mogą lecieć na automacie całą drogę od startu do lądowania. Z przyczyn technicznych wypadków mało, większość to błędy ludzkie.
  • #576 15647430
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Posty: 4356
    Pomógł: 283
    Ocena: 791
    Myli się kolega, samolot leci ale system kierowania ruchem czuwa, i korytarze są pilnowane.
  • #577 15647486
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30173
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4290
    Zbigniew 400 napisał:
    Myli się kolega, samolot leci ale system kierowania ruchem czuwa, i korytarze są pilnowane.
    Kolega kkknc się nie myli bo nie napisał, że samolot leci jak chce :)
    Automatycznie pilotowany samochód, też nie jedzie jak chce tylko zgodnie z zasadami ruchu drogowego. Podstawowa różnica jest taka, że samolot nie hamuje w powietrzu a 100 m przebywa średnio w tym samym czasie co samochód 8 m.
  • #578 15647565
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Posty: 4356
    Pomógł: 283
    Ocena: 791
    Tylko w korytarzu powietrznym może w określonym miejscu przebywać 1 samolot, nie ma skrzyżowań /różne korytarze/ i obiektów będacych na torze lotu. Jak są to skutki wiadome.
  • #579 15647587
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #580 15647672
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30173
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4290
    Zbigniew 400 napisał:
    Tylko w korytarzu powietrznym może w określonym miejscu przebywać 1 samolot, nie ma skrzyżowań /różne korytarze/ i obiektów będacych na torze lotu.
    Teoretycznie. Praktycznie dochodzi (rzadko) do sytuacji kolizyjnych.
    atom1477 napisał:
    Samolot też nie śledzi innych obiektów w powietrzu i nie omija ich automatycznie.
    Śledzi w razie zbytniego zbliżenia i informuje pilota o zagrożeniu. Gdyby omijał automatycznie, wypadek spowodowany wyborem przez pilota błędnej podpowiedzi z wieży kontroli lotów nie zakończyłby się katastrofą.
    http://www.katastrofylotnicze.8log.pl/wpisy/4...zderzenie_nad_%C3%A3%C5%93berlingen_(71).html
    W katastrofie zginęło 71 osób, w tym 46 dzieci.

    "...W tym samym czasie załoga Boeinga została poinstuowana przez TCAS by obniżyć lot. System TCAS automatycznie wysyła informacje przeciwstawne do załóg obu samolotów - jednemu nakazując zniżanie, a drugiemu wznoszenie. Gdyby obie załogi posłuchały systemu - do katastrofy najpewniej by nie doszło. Jednak załoga Boeinga posłuchała TCAS, a załoga Tupolewa - instrukcji kontrolera lotów."

    Gdyby nasi piloci w tragicznym locie do Smoleńska, natychmiast wykonali polecenie PULL UP prawdopodobnie żyłby Prezydent i pozostali uczestnicy lotu.
  • #581 15647736
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23459
    Pomógł: 1901
    Ocena: 6622
    Jak najbardziej liniowe odrzutowce na krótki dystanse się śledzą i komunikują. System kontroli radarowej nie obejmuje całej ziemi. System korytarzy powietrznych zaczyna pomału dochodzić do kresu możliwości i odejdzie za parę naście lat do lamusa. Postulują już od dawna o to przewożnicy. Co pozwoli im poprawić ekonomikę przelotów.
  • #582 15647754
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #583 15647757
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Posty: 4356
    Pomógł: 283
    Ocena: 791
    System kontroli obejmuje całą ziemię, samolot jest przekazywany do śledzenia kolejnym wieżom kontrolnym.
    Ekonomika wzrośnie, zagrożenia również.
  • #584 15647879
    Artur k.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 25889
    Pomógł: 1279
    Ocena: 1691
    Zbigniew 400 napisał:
    System kontroli obejmuje całą ziemię, samolot jest przekazywany do śledzenia kolejnym wieżom kontrolnym.

    Ale wieże kontrolne nie robią nic, poza obserwowaniem samolotu, nie wysyłają żadnych sygnałów sterujących do samolotu. Całą robotę robi autopilot, który znowuż nie ma aż tak dużo do roboty - pilnować tego, co zostało mu zadane jeszcze przed startem. Jednak mimo automatyki, samolotem startuje i ląduje pilot. Automatyka tego nie umie i przez dziesiątki lat się jeszcze nie nauczyła. Lądować co prawda najnowszy ILS potrafi (choć nie w każdych warunkach), ale startować już nie.

    W przypadku samochodów zadanie jest znacznie bardziej skomplikowane i chyba niemożliwe do osiągnięcia w 100%. Nie da się bowiem przewidzieć co zrobi inny uczestnik drogi, a właśnie od tego bardzo wiele zależy. Nie tylko w mieście, ale i na autostradach.
  • #585 15647903
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #586 15647937
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30173
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4290
    Artur k. napisał:
    Nie da się bowiem przewidzieć co zrobi inny uczestnik drogi, a właśnie od tego bardzo wiele zależy.
    Wiele zależy nie od tego co ktoś zrobi a od tego jak (odpowiednio szybko i prawidłowo) na to zareagujesz. Sądzę, że przeciętny kierowca, będzie gorszy od systemu samochodowego choćby ze względu na opóźniony czas reakcji. Ponadto system wyposażony w odpowiednią ilość czujników/kamer widzi i jednocześnie analizuje sytuację dookoła pojazdu. W przypadku kierowcy nie jest to możliwe.
  • #587 15648029
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23459
    Pomógł: 1901
    Ocena: 6622
    Zbigniew 400 napisał:
    System kontroli obejmuje całą ziemię, samolot jest przekazywany do śledzenia kolejnym wieżom kontrolnym.
    Ekonomika wzrośnie, zagrożenia również.

    Coraz większe głupoty zmyślasz. Skoro system kontroli obejmuje cały glob to powiedz gdzie jest 9M-MRO. A zagrożenie po rezygnacji z korytarzy zmaleje. Poczytaj na czym ma to polegać. Bo jak narazie to siedzisz i piszesz zamiast poczytać o nowych technologiach od czerwca tego roku system ADS-B musi być montowany w nowych maszynach,a starsze muszą to mieć do 2020. To jeden ze składników NextGen
  • #588 15648087
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Posty: 4356
    Pomógł: 283
    Ocena: 791
    A trójkąt bermudzki to co ?

    Samoloty znikają z radarów i nikt nie wie dlaczego
  • #589 15648116
    Artur k.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 25889
    Pomógł: 1279
    Ocena: 1691
    Zbigniew 400 napisał:
    A trójkąt bermudzki to co ?

    Samoloty znikają z radarów i nikt nie wie dlaczego

    Ta zagadka została już dawno wyjaśniona. Tam znikały statki, tyle że nie te powietrzne...
  • #590 15648131
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Posty: 4356
    Pomógł: 283
    Ocena: 791
    O ile pamiętam samoloty też znikały.
  • #591 15648149
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23459
    Pomógł: 1901
    Ocena: 6622
    O ile ja wiem to zniknięcie samolotu z radaru wtórnego oznacza jego poważną awarię lub katastrofę. Znowu coś zmyślasz.
    Skup się na odpowiedzi na zadane pytania zamiast tworzyć własne widzimisię nie potwierdzone faktami.
  • #592 15648194
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Posty: 4356
    Pomógł: 283
    Ocena: 791
    A jakie to pytanie ? , bo już się pogubiłem.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Trójkąt Bermudzki – nazwa obszaru Atlantyku, w rejonie Bermudów, przez fascynatów zjawisk paranormalnych uznawanego za miejsce wielu niewyjaśnionych zaginięć statków, jachtów i samolotów (uważają oni, iż na tym obszarze mają miejsce zjawiska łamiące prawa fizyki, wykrywana jest obecność "obcych" – co ma ich zdaniem wyjaśniać rzekomo niewytłumaczalne zdarzenia). Nie istnieje jeden ustalony kształt trójkąta, jego kształt opisywany jest różnie w poszczególnych legendach miejskich[1]. Według statystyk w tym obszarze nie ginie więcej niż średnia liczba obiektów znikających w innych rejonach Atlantyku[2][3].

    Dodano po 2 [minuty]:

    Kontrola ruchu lotniczego (ang. ATC – Air Traffic Control) – służba ustanowiona w celu zapobiegania niebezpiecznym zbliżeniom statków powietrznych ze sobą, zarówno podczas lotu, jak i na lotniskach. Kontrola ruchu lotniczego ma też na celu usprawnianie i utrzymywanie uporządkowanego przepływu ruchu lotniczego.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Zadaniem organów kontroli ruchu lotniczego jest zapewnienie bezpiecznych separacji między statkami powietrznymi korzystającymi z przestrzeni kontrolowanej. Realizacja tego zadania polega na wydawaniu pilotom instrukcji oraz zezwoleń dotyczących m.in. zmiany kursu (tzw. wektorowanie), wysokości, kontroli prędkości, wykonywania określonych procedur, kontroli pozycji w kręgu, kołowania, operacji startu i lądowania. Kontrolerzy poza służbą kontroli pełnią też służbę informacji powietrznej, która służy przekazywaniu informacji m.in. o sytuacji w powietrzu, warunkach meteorologicznych i ewentualnych ograniczeniach, oraz służbę alarmową.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Wypływa stąd wniosek że nad ruchem samolotów czuwają służby, które zapobiegają kolizji statków powietrznych.

    Dodano po 1 [minuty]:

    W ruchu drogowym takiej sytuacji nie ma i nieprędko będzie.
  • #593 15648227
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23459
    Pomógł: 1901
    Ocena: 6622
    Widzisz jak się zmyśla i wymyśla to później można się zgubić we własnych kłamstwach. Ale ci przypomnę
    Zbigniew 400 napisał:
    System kontroli obejmuje całą ziemię, samolot jest przekazywany do śledzenia kolejnym wieżom kontrolnym.
    Ekonomika wzrośnie, zagrożenia również.

    Wskaż miejsce gdzie jest 9M-MRO skoro system obejmuje całą ziemię to jego pozycja powinna być znana do paru km. Inne też samoloty mogę ci wskazać. Wskaż mi wzrost zagrożenia po wprowadzeniu systemu NexGen. Jak nie zasz angielskiego to się nie przejmuj przetłumaczę to za ciebie i wyślę Do FAA. Możesz liczyć na na spory kawałek kasy za wskazanie błędu działania tego systemu, a i talentu na tym forum nie będziesz marnował. Inne pytania też mam ci powtórzyć?
  • #594 15648229
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Posty: 4356
    Pomógł: 283
    Ocena: 791
    Powtórz , może uda mi się na nie odpowiedzieć.
  • #595 15648280
    Artur k.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 25889
    Pomógł: 1279
    Ocena: 1691
    Zbigniew 400 napisał:
    Zadaniem organów kontroli ruchu lotniczego jest zapewnienie bezpiecznych separacji między statkami powietrznymi korzystającymi z przestrzeni kontrolowanej. Realizacja tego zadania polega na wydawaniu pilotom instrukcji oraz zezwoleń dotyczących m.in. zmiany kursu (tzw. wektorowanie), wysokości, kontroli prędkości, wykonywania określonych procedur, kontroli pozycji w kręgu, kołowania, operacji startu i lądowania. Kontrolerzy poza służbą kontroli pełnią też służbę informacji powietrznej, która służy przekazywaniu informacji m.in. o sytuacji w powietrzu, warunkach meteorologicznych i ewentualnych ograniczeniach, oraz służbę alarmową.

    A jak to się ma do automatyki? Nijak, kontroler ruchu lotniczego po prostu podaje komunikaty przez radio, a zadaniem pilota jest odpowiednio pokierować maszyną lub ustawić autopilota.
    Kup sobie skaner radiowy i posłuchaj lotniska, dowiesz się jak to wygląda w praktyce. Samolot wbrew nazwie nie leci sam, leci tak, jak każe mu pilot, a pilotowi każe obsługa naziemna. W samolocie nic nie dzieje się samoistnie, wszystkim steruje pilot. Jakby dwa samoloty leciały na siebie na zderzenie czołowe, to automat nie zrobi z tym kompletnie nic - będzie tylko informował pilotów obu maszyn że coś niedobrego się dzieje i sugerował odpowiedni manewr. Jednakże tego manewru nie wykona samoczynnie, to musi zrobić pilot.
    Faktem jest, że obecnie piloci mają coraz mniej pracy, bo samolot od momentu startu aż do lądowania prowadzony jest automatycznie, jednak z każdej nietypowej sytuacji pilot musi chwycić za stery.

    W przypadku samochodów tego typu system będzie wymagał jeszcze więcej zaangażowania kierowcy niż w przypadku samolotu. O ile znalezienie się dwóch samolotów na kursie kolizyjnym jest stosunkowo rzadko spotykane i dość łatwo z tego wybrnąć, o tyle w przypadku samochodów jest codziennością (choćby podczas wyprzedzania) i często nie bardzo jest gdzie uciekać.
  • #596 15648333
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23459
    Pomógł: 1901
    Ocena: 6622
    Przeginasz. Robisz sobie jaja z poważnego forum technicznego. Pytania dostałeś przy braku wiedzy powtarzanie nic nie da.
  • #597 15648428
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48809
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4184
    :arrow: #588,#592 - To w końcu się zdecyduj: w trójkącie bermudzkim coś znikało częściej, niż gdzie indziej, czy to była legenda miejska? (a raczej prasowa, czyli tzw. kaczka dziennikarska)
  • #598 15648771
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30173
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4290
    Artur k. napisał:
    Jednakże tego manewru nie wykona samoczynnie, to musi zrobić pilot.
    Gdyby manewr był automatyczny to prawdopodobnie nie doszłoby do katastrof które opisałem w poście #580
    Artur k. napisał:
    i często nie bardzo jest gdzie uciekać.
    Gdy nie ma gdzie uciekać to i Hołowczyc nie poradzi. Potem wyrasta kolejny przydrożny krzyż albo tylko znicze palą.
    Już obecne jazdy testowe z automatycznym sterowaniem wskazują, że system jest bezpieczniejszy niż statystyczny kierowca. Niestety, gdy do śmiertelnego wypadku doprowadzi kierowca to nie robi to większego wrażenia bo w samej Polsce mamy takich wypadków kilkadziesiąt tygodniowo!!! Jeżeli w ciągu roku dojdzie do kilku śmiertelnych wypadków z winy systemu, podniesie się krzyk i żądanie wycofania z ruchu pojazdów bez kierowcy.
  • #599 15649037
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27412
    Pomógł: 1403
    Ocena: 6381
    vodiczka napisał:
    Jeżeli z winy systemu, dojdzie w ciągu roku do kilku śmiertelnych wypadków, podniesie się krzyk i żądanie wycofania z ruchu pojazdów bez kierowcy.

    Sorry ale system jak będzie szczelny i samochody będą się komunikować , między sobą to będzie ok.

    Ale system musi być spójny na wszystkie marki.

    Najwięcej wypadków robią idioci którzy nie znają przepisów, ''śpieszy'' się im bo są idiotami , lub są pod wpływem środków odurzających.

    Wypadki wynikłe ze sprzecznego oznakowania bądź wadliwie działającej sygnalizacji są praktycznie 0.
    Gdyby nie dróżnicy ludzie też wypadków na kolei by nie było.
    A ten idiota co mu się spieszyło i wjechał na opadające szlabany w czechach i go pendolino rozerwało..........

    Ludzi trzeba wyeliminować bo to oni są słabym ogniwem.
  • #600 15649158
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30173
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4290
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Ale system musi być spójny na wszystkie marki.
    Nie musi. Wystarczy, że będzie autonomiczny.
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Najwięcej wypadków robią idioci którzy nie znają przepisów, ''śpieszy'' się im bo są idiotami
    Jeżeli idiota przywali Ci w kufer bo nie zaczął hamować w należytej odległości a Ty stoisz 0,5m za poprzedzającym samochodem albo idiota zmienia pas ruchu mając twój samochód obok to ani Ty nie poradzisz ani automatyczny system, choć w drugim przypadku automat może zdążyć odskoczyć w bok jeżeli jest gdzie.
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Gdyby nie dróżnicy ludzie też wypadków na kolei by nie było.
    Trochę przesadziłeś, zapomniałeś o niestrzeżonych pojazdach z sygnalizacją świetlną. O wiele więcej błędów na przejazdach kolejowych popełniają kierowcy niż dróżnicy.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja koncentruje się na wydajności i oszczędności energii w lekkich pojazdach elektrycznych, takich jak Twike i Sam Revolt. Uczestnicy poruszają kwestie związane z masą pojazdów, akumulatorami, ich trwałością oraz kosztami eksploatacji. Zwracają uwagę na różnice w zużyciu energii między pojazdami elektrycznymi a spalinowymi, a także na problemy związane z infrastrukturą ładowania. Wskazują na potrzebę rozwoju technologii akumulatorów oraz ich wpływ na przyszłość transportu. Pojawiają się również wątki dotyczące alternatywnych źródeł energii, takich jak fotowoltaika i biopaliwa, oraz ich potencjalny wpływ na rynek energii.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA