Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Miedziane aluminium czyli jak oszukać klienta .

Novile 17 Lip 2018 18:41 40500 260
  • #1
    Novile
    Poziom 33  
    Witam.
    Ostatnio zauważam bardzo wiele promocji, obniżek cenowych na elektronarzędzia, na agregaty prądotwórcze i podobne maszyny. Co dziwnego, nawet renomowane marki mają coraz niższe ceny. Skąd to się bierze? Czy różnica to tylko tania siła robocza Chińczyka? Jednak niekoniecznie.
    Dziś postanowiłem zrobić trochę porządku na swoim warsztacie. Ponieważ ostatnio zakupiłem silnik do swojej kosiarki Makita (Made in Japan) ELM3710, to stary silnik przegrzany (stojący od 2 lat na stole) postanowiłem rozebrać na złom, czyli na miedź, aluminium i staliwo. Podobny los czekał sprawny silnik od kosiarki Mesko 1200W w którym rozpadł się hamulec. Silnik Mesko został elegancko wypruty z miedzi i wszystko zostało posortowane na miedź, aluminium i staliwo.

    Kiedy zacząłem ciąć silnik od Makity, omal nie padłem ze zdziwienia. Mimo miedzianego koloru uzwojenia po nacięciu okazało się to co na zdjęciach.
    Uzwojenie jest tylko w kolorze miedzi, a jest z aluminium. Nic dziwnego, że jak tylko trochę dostanie po garach to od razu jest przegrzane!
    Miedziane aluminium czyli jak oszukać klienta .Miedziane aluminium czyli jak oszukać klienta .Miedziane aluminium czyli jak oszukać klienta .
    Miedziane aluminium czyli jak oszukać klienta .Miedziane aluminium czyli jak oszukać klienta .Miedziane aluminium czyli jak oszukać klienta .
    Więc tak wygląda obecnie japońska technika!
    Dodam, iż za ten silnik trzeba obecnie wybulić od 350-400zł, a sama kosiarka nowa kosztuje niecałe 500zł. Ciekawe ile by kosztował silnik nawinięty miedzianym drutem nawojowym , tak jak powinien być nawijany. Pewno by był droższy od samej kosiarki?
    Ale skoro jest on nawijany aluminium to pytam - dlaczego ma kolor miedzi?
    Przecież to bezczelne "nabijanie klienta w butelkę"! Nawet jak ktoś popatrzy do silnika to jest przekonany, że to jest miedziane uzwojenie.
  • Relpol przekaźniki
  • #2
    stanislaw1954
    Poziom 41  
    Novile napisał:
    DLACZEGO MA KOLOR MIEDZI???
    To tylko kolor lakieru i oczywiście kolor izolacji drutu.
  • #3
    robokop
    Moderator Samochody
    Za przezwojenie zapłaciłbys 100-150zł. Wszyscy od dawna wiedzą, że sprzęt klasy "budżet" jest nawijany alu - wszelkie marketowe spawarki, agregaty prądotwórcze czy maszyny zawierające silniki klatkowe (hydrofory, kosiarki elektryczne itp). Póki co, jeszcze żadne elektronarzędzie typu wiertarka czy szlifierka nie trafiło mi się nawijane alu. Ale to tez pewnie kwestia czasu. Ciekawostka - bracia rusowie od dawien dawna używali drutu aluminiowego (słynne transformatory w Rubinach).
  • #4
    Kraniec_Internetów
    Poziom 42  
    Często spotyka się przewody głośnikowe (takie dwużyłowe, często w przezroczystej izolacji) które wyglądają na miedziane, a w rzeczywistości są uwaga - stalowe :)
    Za to transformatory w mikrofalówkach w 90% mają uzwojenia pierwotne aluminiowe. A nie padają zbyt szybko.
    Ogólnie myślę, że budowa kosiarki elektrycznej byłaby dość ciekawym pomysłem. Kupić obudowę kosiarki plastikową (są w zasadzie najmocniejsze, bo miałem taką i takiego plastiku nawet młotkiem nie udało mi się połamać). Do tego silnik BLDC ze względu na dużą moc przy prawie żadnej masie, ewentualnie prowizoryczne chłodzenie wodne i sterownik. W zasadzie kosiarka nie do zabicia :P Tylko nie dla mnie, bo u mnie kosiarki zaczynają się od 5,5KM czyli 4kW dlatego zawsze używam spalinowych.
  • #5
    retrofood
    Moderator
    Novile napisał:

    Ale skoro jest on nawijany aluminium to pytam - DLACZEGO MA KOLOR MIEDZI???
    Przecież to bezczelne "nabijanie klienta w butelkę"!

    Jakie nabijanie w butelkę? Przecież wszyscy o tym wiedzą od dawna! Naprawdę!
  • #6
    Novile
    Poziom 33  
    robokop napisał:
    Za przezwojenie zapłaciłbys 100-150zł.
    Może i tak ale ja jako fachowiec( a jestem akurat fachowcem od silników i napędu elektrycznego - to jedna z moich specjalizacji) nie mam zaufania do "babraków od silników". Silnik ten był dość trudno nawinięty, do tego było to tak spier....e, że na początku( zanim to rozciąłem) to podejrzewałem, że ten silnik już jakiś "babrak" przewijał, tak to było brzydko zrobione. Na moim terenie nie znam dobrego fachowca do przezwajania, za to dwóch jakich znałem to "szmaciarze", "dziady" i "pijackie ryje"(jeden już nie żyje bo się zapił na śmierć), ale i tak obu bym nie dał nigdy silnika do przewinięcia. A sam nie chciałem się męczyć z trudnym silnikiem. Owszem, nawinąłem kilka silników życiu kiedyś i to do agregatu chłodniczego i do wentylatora chłodniczego, ale do tego trzeba trochę wprawy i narzędzi, bo inaczej to totalna partyzantka. Dlatego wolałem kupić oryginalny sygnowany silnik NOWY , tylko wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to jest taki szajs( aluminium w miedzianym kolorze). Teraz to bym faktycznie chyba szukał fachowca do przezwajania nawet wysyłkowo. No ale jak to się gada "musztarda po obiedzie". :(
    Sama kosiarka jest nieźle zrobiona! Ja ją kupiłem w cenie jednego kółka do niej, dałem 38zł to mi wyszło coś ok.50zł z kosztem wysyłki z drugiego końca Polski(ok.1000km). I to była sprawna i sporo nią wykosiłem, spokojnie się odrobiła.Jednak wiedziałem już w chwili zakupu, że ma przegrzane uzwojenie. Zatem i tak mi się opłacało. W sumie ciekawa sprawa bo ten model kosztuje niecałe 500zł, a model minimalnie mniejszy, bo ta jest o mocy 1300W a ta mniejsza 1100W, to kosztuje tylko 349zł z wysyłką już gratis. Czyli 150zł prawie różnicy!
    Wygląda podobnie , czyli gdzieś musi tkwić "haczyk". Ta co ja kupiłem, to była jak nowa, tylko nie chciała startować, ale szybko to zrobiłem, bo wsuwka była luźna na kondensatorze. Nawet nóż nie był jeszcze ani razu ostrzony! Dlatego postanowiłem ją remontować.
    Bo w sumie w cenie tego silnika co kupiłem, to miałem mniejszą ale nową kosiarkę, ale wolałem nie ryzykować. Może ktoś inny zrobiłby inaczej.Ja zrobiłem tak.
  • #7
    vodiczka
    Poziom 43  
    Novile napisał:
    Ale skoro jest on nawijany aluminium to pytam - DLACZEGO MA KOLOR MIEDZI???
    To jest kolor lakieru. Chyba nie zakładasz uzwajania silnika nieizolowanym drutem? :)
    Oczywiście byłoby bardziej elegancko gdyby lakier był np. w kolorze żółto-złotym ale przewody miedziane też są lakierowane takim kolorem.
    robokop napisał:
    Ciekawostka - bracia rusowie od dawien dawna używali drutu aluminiowego (słynne transformatory w Rubinach).
    I tam lakier izolacyjny na drucie aluminiowym miał żółto-złoty kolor.
  • #8
    robokop
    Moderator Samochody
    retrofood napisał:
    Jakie nabijanie w butelkę? Przecież wszyscy o tym wiedzą od dawna! Naprawdę!
    Nie no jest to nabijanie w butelkę. Ruskie tam gdzie było aluminiowe uzwojenie lakierowali jasnym lakierem - z daleka widać było żółto-słomkowy kolor. Nie próbowali jak chinole lakierować na czerwono, kolorem sugerującym miedź.
    Novile napisał:
    Silnik ten był dość trudno nawinięty
    Trudno nawiniętego silnika to Ty chyba nie widziałeś. Np. takiego z zamkniętymi żłobkami. Wolę oddać ori silnik do przezwojenia, niż pchać się w chińszczyznę czy inny szajs.
  • #9
    Novile
    Poziom 33  
    robokop napisał:
    Trudno nawiniętego silnika to Ty chyba nie widziałeś.
    Może nie zrozumiałeś co miałem na myśli. Po prostu trudno go było rozrysować, bo poszczególne druty się ze sobą przeplatały, mieszały i to wszystko było dość mocno pogięte. Skoro się znasz na przezwajaniu silników, to wiesz że podstawa to rozrysowanie sobie silnika. A tu nawet nie było przekładek między cewkami. Normalnie jeden kołtun. Dlatego podejrzewałem kogoś o "babranie tego", bo nie wierzyłem, że maszyna to tak potrafi "skopać" a wydaje mi się, że te silniki to maszynowo powinny być nawijane obecnie. Poza tym na moje oko to ten drut jest zbyt cienki jak na te 1,3kW. Owszem , gdyby to była miedź to przekrój byłby OK ale jak na aluminium to mizerota.
  • #10
    robokop
    Moderator Samochody
    Novile napisał:
    Skoro się znasz na przezwajaniu silników, to wiesz że podstawa to rozrysowanie sobie silnika
    Boziulu..... Owszem - dwubiegowego czy innego wynalazku.
    Novile napisał:
    Poza tym na moje oko to ten drut jest zbyt cienki jak na te 1,3kW.
    Bo to moc PMPO, silnik budowy otwartej z wymuszonym chłodzeniem, z dość dużą deltą temperatury - współczesne druty mają izolację do 200 stopni C.
  • Relpol przekaźniki
  • #11
    E8600
    Poziom 37  
    Kolejna marka, która się sprzedała i poszła w brandowanie swoim logo chińskiego taniego sprzętu. Marki, które dawniej były wysoko jadą teraz na reklamie i wciskają tandetę. Niestety nie jest to pierwsza ani ostatnia marka, która tak robi. Za jakiś czas zobaczymy coś podobnego w Hilti, Milwaukee lub Festool. :(

    Czy wszyscy tak robią nie zgodzę się gdyż prawdziwą miedź można znaleźć w mało znanych markach nawet tych składanych w chinach.

    Ja miałem przypadek szlifierka kątowa, którą chyba każdy kojarzy z wyglądu.
    Miedziane aluminium czyli jak oszukać klienta .
    Rozebrałem bo był problem od początku z przekładnią kątową. Gdy zobaczyłem wirnik zdębiałem był on tak malutki (max. 150 - 200 W). Jakoś to cięło do czasu aż nie trafiło na grubsze żeliwo. O dziwo była tam prawdziwa miedź ale rozleciał się komutator z przegrzania gdyż żółtki wykonali go z plastiku.
    Zdziwiło mnie to, że niedawno na elektrodzie był temat ten sam problem co u mnie z przekładnią. Co mnie zdziwiło u kolegi był już pełnowymiarowy wirnik (3 razy większy niż w tej mojej).
    Od tamtej pory mam zdanie takie, że Chińczycy składają z takich części/materiałów jakie mają na stanie, gdyż w mojej był wirnik jak w blenderze. :)
  • #13
    pawlik118
    Poziom 25  
    Aluminium w stosunku do miedzi też ma kilka zalet: - jest tańsze i lżejsze, w narzędziach ręcznych to ważny atut.
  • #15
    Turysta_
    Poziom 13  
    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    Co z tego że lżejsze jeśli trzeba nawinąć grubszym przekrojem niż miedź?


    Nawet wtedy jest lżejsze.

    Dla tej samej przewodności około 2x.
  • #17
    sp3ots
    Poziom 36  
    Witam !
    E8600 napisał:
    Kolejna marka, która się sprzedała i poszła w brandowanie swoim logo chińskiego taniego sprzętu. Marki, które dawniej były wysoko jadą teraz na reklamie i wciskają tandetę. Niestety nie jest to pierwsza ani ostatnia marka, która tak robi. Za jakiś czas zobaczymy coś podobnego w Hilti, Milwaukee lub Festool. :(

    Czy wszyscy tak robią nie zgodzę się gdyż prawdziwą miedź można znaleźć w mało znanych markach nawet tych składanych w chinach.

    Ja miałem przypadek szlifierka kątowa, którą chyba każdy kojarzy z wyglądu.
    Miedziane aluminium czyli jak oszukać klienta .
    Rozebrałem bo był problem od początku z przekładnią kątową. Gdy zobaczyłem wirnik zdębiałem był on tak malutki (max. 150 - 200 W). Jakoś to cięło do czasu aż nie trafiło na grubsze żeliwo. O dziwo była tam prawdziwa miedź ale rozleciał się komutator z przegrzania gdyż żółtki wykonali go z plastiku.
    Zdziwiło mnie to, że niedawno na elektrodzie był temat ten sam problem co u mnie z przekładnią. Co mnie zdziwiło u kolegi był już pełnowymiarowy wirnik (3 razy większy niż w tej mojej).
    Od tamtej pory mam zdanie takie, że Chińczycy składają z takich części/materiałów jakie mają na stanie, gdyż w mojej był wirnik jak w blenderze. :)

    Potwierdzam oszustwo na wielkości silnika w szlifierce kątowej kupionej na Al... ro.
    Silnik niewiele większy jak stosowane w młynkach do kawy w latach minionych, szlifierka bardo lekka, bardzo szybko nagrzewała się. Drut na stojanie aluminiowy, wirnika nie sprawdzałem, włącznik pojedynczy.
    Miedziane aluminium czyli jak oszukać klienta .


    Miedziane aluminium czyli jak oszukać klienta .

    Jeśli będę kupował podobne narzędzia w sklepie to chyba będę musiał porównywać WAGĘ, jest szansa że cięższa ma większą moc.

    Warto by założyć na forum temat "Nie kupuj tych narzędzi", wstawiane by tam były wiadomości gdzie kupione i dodawane zdjęcia .
  • #18
    Jogesh
    Poziom 28  
    To też Chińczycy wzięli po uwagę. Jeszcze w narzędziach tego nie spotkałem, ale w power bankach tak. Kawałek żelaznej blachy zamiast jednego akumulatora i waga się zgadza.
  • #19
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #20
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #21
    robokop
    Moderator Samochody
    sp3ots napisał:
    Potwierdzam oszustwo na wielkości silnika w szlifierce kątowej kupionej na Al... ro.
    Silnik nie wiele większy jak stosowane w młynkach do kawy w latach minionych, szlifierka bardo lekka, bardzo szybko nagrzewała się. Drut na stojanie aluminiowy, wirnika nie sprawdzałem, włącznik pojedynczy.
    No przyznam szczerze, że takiego "wałka" to jeszcze nie widziałem. Ale z drugiej strony to trzeba być naprawdę kretynem, (nie ubliżając nikomu) żeby kupić szlifierkę za 40zł i próbować nią piłować coś innego niż paznokcie. Dobra mała szlifierka (a chociażby Bosch czy Makita) to wydatek 10 razy większej sumy.
    Christophorus napisał:
    Jeśli mnie pamięć nie zawodzi to jego uzwojenia były nawijane drutem aluminiowym, żeby zmniejszyć jego wagę. Strugarka ta to była stara Czechosłowacka konstrukcja z lat 50/60 ubiegłego wieku.
    Jest to możliwe - kiedyś miedź była materiałem deficytowym - nie dość że ciężkim, to i drogim. W dużych urządzeniach często spotykanym - z transformatorami energetycznymi włącznie. Przewodnictwo ma niewiele gorsze, zarówno elektryczne jak i cieplne - wady to kruchość, płynięcie w zaciskach i podatność na korozję. Tyle że nie było zupełnie spotykane w małych urządzeniach - typu transformatorki o małych mocach, czy silniki mocy ułamkowej.
  • #22
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    Jeśli za 40 zł ktoś oczekuje wysokiej jakości szlifierki kątowej to polecam rozejrzeć się nieco i zobaczyć ile kosztuje dobra szlifierka kątowa do domowego majsterkowania.
  • #23
    E8600
    Poziom 37  
    robokop napisał:
    No przyznam szczerze, że takiego "wałka" to jeszcze nie widziałem.

    Ja też się dziwiłem, że to cieło. :) Bardziej się zdziwiłem jak zobaczyłem tą samą szlifierkę a tam taki wirnik.
    Miedziane aluminium czyli jak oszukać klienta .

    Kolejny temat z tą szlifierką.

    Miedziane aluminium czyli jak oszukać klienta .

    Znajomy miał identyczną szlifierka w zakładzie blacharskim wytrzymała 2 lata. Widocznie trafił tą z większym wirnikiem.
  • #24
    Michelson
    Poziom 21  
    Macałem kiedyś w jakimś markecie małą spawarkę i przewody robocze były aluminiowe sprytnie polakierowane na kolor miedziany. Pomijając, że strasznie sztywne, że prawie nie szło ich wyprostować, to już w sklepie połamane druciki przy uchwycie masowym. Tragedia.
  • #25
    jack63
    Poziom 42  
    Michelson napisał:
    strasznie sztywne, że prawie nie szło ich wyprostować, to już w sklepie połamane druciki przy uchwycie masowym.

    Jak były bardzo sztywne przy stosunkowo niedużym przekroju to znaczy, że nie było to czyste aluminium tylko jakiś stop o przypadkowym składzie i rezystywności....
  • #26
    kris8888
    Poziom 31  
    Kraniec_Internetów napisał:
    Często spotyka się przewody głośnikowe (takie dwużyłowe, często w przezroczystej izolacji) które wyglądają na miedziane, a w rzeczywistości są uwaga - stalowe :)

    To prawda i co gorsza, sprzedawane czasami jako miedź beztlenowa :cry:
    To samo z antenowymi przewodami koncentrycznymi w których oplot, a nierzadko też żyła wewnętrzna jest stalowa/aluminiowa i w najlepszym wypadku tylko powleczona cienką warstwą miedzi.

    A najgorsze dziadostwo jakie dotychczas spotkałem i żałuję, że nie zrobiłem zdjęcia, to przewód zasilajacy do czajnika, czajnik o mocy 2kW. Przewód nie dość że o przekroju żył tak na oko 1mm2, to też aluminiowy. Mimo że fabrycznie bardzo krótki to i tak grzał się znacznie na całej swojej długości a przy samych złączach upalał. Czajnik oczywiście w cenie około 50zł i co ciekawe kupiony przez znajmomą w sklepie AGD a nie gdzieś na All..ro. Za takie coś producent/importer powinien pójść siedzieć...
  • #27
    DEDMAN
    Poziom 14  
    ostatnie szlifierki z Biedronki NIE POSIADAJĄ w ogóle smaru ani w przekładni o łożyskach nie wspomnę Wszystko jakby umyte w benzynie ekstrakcyjnej
    Powyższe przykłady są od dawna wiadomo cena = jakość
    co do kabli antenowych jest lepiej
    folia i 3 cieniuteńkie żyły oplotu stalowego 4 razy wygniesz pa pa ekranie ale jak zamiast 1.5 za metr jest po 40 gr
  • #28
    kris8888
    Poziom 31  
    Dlatego idąc do sklepu z zamiarem kupna przewodów głośnikowych lub antenowych trzeba mieć ze sobą jakiś mały nożyk tapicerski żeby na miejscu zeskrobać wierzchnią warstwę przewodu i zobaczyć co się pod spodem pokaże. Nawet sami sprzedawcy nie zawsze wiedzą co mają na półce, albo udają że nie wiedzą.
  • #29
    jack63
    Poziom 42  
    kris8888 napisał:
    trzeba mieć ze sobą jakiś mały nożyk tapicerski żeby na miejscu zeskrobać wierzchnią warstwę przewodu i zobaczyć co się pod spodem pokaże.

    Ciekawe jak zeskrobiesz wierznią warstwę przewodu kabla "do komputera", ktôry jest zalany plastykiem "na około".
    Ciekawe od ilu lat takie kable mają żyły z alu lub raczej alupodobne?
    Ja spotkałem się z takim kablem gdzieś ok 2006 roku.
  • #30
    robokop
    Moderator Samochody
    jack63 napisał:

    Ja spotkałem się z takim kablem gdzieś ok 2006 roku.

    Na początku millenium już się trafiały - szczególnie koncentryki antenowe. Żyła gorąca stal powlekana miedzią, a ekran alu -w dodatku rzadki, do tego owijka z metalizowanej folii. Ponadto kiedyś kiedyś, to kable antenowe miały oploty plecione - szczelna pończocha. A właśnie - pamiętacie towarzysze aluminiowe instalacje w domach - DYT przybijany gwoździami. Wieczne latanie i sztukowanie upalonych końców w puszkach/gniazdkach. Technologia jeszcze sprzed wojny - druty alu, owijane jedwabiem/bawełną i układane w ołowianych rurkach wyłożonych smołowanym papierem.
    Aczkolwiek jeszcze jedna ciekawostka mi się przypomniała - starsi będą pamiętać, w Trabantach z instalacją 6V połączenie masowe silnik/nadwozie - aluminiowy, gnijący i pękający warkocz.