Prosty projekt powstał z potrzeby chwili. Ciągłe problemy z zasięgiem WIFI. Rozważałem różne opcje, od zmiany położenia komputera, routera aż po zastosowanie repeater-a. Najprościej jednak w moim przypadku było zmienić nieco położenie anteny od karty sieciowej. Zrobiłem kilka eksperymentów. Wiem, przedłużacze RP SMA są ogólnie dostępne jednak ja nie chciałem czekać i postanowiłem że wykombinuje coś sam z tego co mam pod ręką.
Do pozyskania gniazda RP SMA wykorzystałem antenę od starego routera. Rozebrałem ją metodą prób i błędów.
Wykorzystałem także stary przewód antenowy z miedzianym ekranem. Wiem, że powinien być jednak nieco inny, ale tak jak wspominałem, wykorzystałem to co było u mnie dostępne.
Widać, że średnice przewodu wystającego z gniazda, a tego antenowego znacznie się różnią.
Udało się to połączyć, zabezpieczone koszulką termokurczliwą 4:1.
Różnica średnic zniwelowana taśmą izolacyjną, obudowa złącza pocynowana. Nie było łatwo ale się udało.
Do obudowy przylutowany ekran i zabezpieczany koszulką termokurczliwą.
Wtyk SMA pozyskany z tego samego, uszkodzonego routera.
Przewód koncentryczny przylutowałem w ten sposób.
Powierzchnia wyrównana klejem na gorąco.
Następnie założona koszulka termokurczliwa 4:1 która bardzo ładnie dopasowała się po obkurczeniu.
Ostatecznie tak to wygląda.
A taka była sytuacja z siecią WIFI na tym komputerze przed i po montażu przedłużacza.
Przewód wystarczyłby 1-2m ale ja nie skracałem go wcale. Miał to być projekt typu prowizorka - wiecie jak to z tym jest.
Fajne? Ranking DIY