vodiczka napisał: W tym przypadku lepszym rozwiązaniem jest konstrukcja autora tematu - nie trzeba wyjmować akumulatora z pojazdu.
Twierdzenie, że doładowanie zimą nie odnosi pożądanego skutku jest błędne, chyba że akumulator jest już taki trup, że wymaga reanimacji
w temperaturze powyżej +5 bo tylko wtedy zakręci rozrusznikiem a podładowany przy -5/-10 już nie da rady.
Nie jest błędne, gdyż:
Spadek pojemności akumulatora wraz ze zmianą temperatury otoczenia jest naprawdę spory. Jak podają eksperci, w pełni sprawny i naładowany akumulator przy temperaturze 0℃ posiada jedynie 80% swojej oryginalnej pojemności. Przy temperaturze -10℃ jest to już tylko 70%, a przy -25℃ zaledwie 60% pojemności wyjściowej.
Więc jak masz -10 i chcesz podładować akumulator, który słabo kręci to ładowanie będzie wielce nieefektywne. Oczywiście coś tam się podładuje, ale z ww. powodów nie uzyska on 100% swojej pojemności. W niskiej temperaturze spada prędkość reakcji i czas ładowania mocno się przedłuża. Lepiej wyjąć baterię, przenieść do ciepłego miejsca i naładować do 100%.
Oczywiście można tak nie robić - przecież nie jest to obowiązkowe. Napisałem tylko jak jest lepiej.
Dodano po 3 [minuty]:
vorlog napisał: Siedzę na kwarantannie, auto nie odpalane od ponad tygodnia, na zewnątrz od kilku dni poniżej zera, w nocy ok. -4stC, z ciekawości podłączyłem ładowarkę (Bosch C7, tryb AGM)-
przez może 20min. ładowała prądem minimalnym, potem przeszła w tryb konserwacji, czyli akumulator OK, ale fakt, że praktycznie nowy
V.
Głównie dlatego tak jest, że ładowałeś w niskiej temperaturze a ze spadkiem temperatury potrzebne jest coraz wyższe napięcie ładowania aby akumulator naładować. Jednak oferowane prostowniki kończą przy 14,5-14,7 V czyli za wcześnie jak na temperaturę -4 °C. To jest przyczyną, że prostownik uznał, że osiągnął napięcie końca ładowania, choć bateria wcale nie została naładowana.
Należy pamiętać o kompensacji temperaturowej, która przeciętnie wynosi 0,018 - 0,03 V na stopień. Zatem dla 4 stopni prawidłowe napięcie będzie nie 14,5 V bo to jest podawane dla temperatury ładowania (odniesienia) 25 °C tylko 0,02x29 = 15,08 V do 0,03x29 = 15,37 V. Natomiast twój prostownik się wyłącza przedwcześnie (chyba, że ma automatyczną regulację ww. zależności) i bateria nie zostanie praktycznie naładowana.
Było już o tym 101 x na elektrodzie pisane.